Więcej wpisów

  • w

    15-latek ukradł busa i uciekał przed policją. Staranował radiowóz i zakończył jazdę dachowaniem (zielonagora.naszemiasto.pl)

    W dniu 7 grudnia policjanci z Gubina podjęli pościg za skradzionym busem marki Volkswagen. Dramatyczna ucieczka przed prawem zakończyła się tragicznie dla kierowcy busa, gdy jego pojazd wypadł z drogi w Bieżycach. Za kierownicą siedział 15-latek.

    W zeszły czwartek policjanci patrolujący drogę między Żytowaniem a Gubinem zauważyli busa marki Volkswagen Crafter, który poruszał się po drodze w dziwny sposób. Funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania pojazdu, informując o swoich zamiarach sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Jednak kierowca postanowił zignorować wezwania policjantów, rozpoczynając szybką i niebezpieczną ucieczkę w kierunku ulicy Sikorskiego.

    Kierowca kontynuował swoją szaloną jazdę ulicami Gubina, nie patrząc na znaki drogowe. W pewnej chwili wjechał na ulicę Rycerską, naruszając wszelkie przepisy ruchu drogowego. Nie zatrzymał się nawet przed radiowozem, który zablokował mu drogę, z racji czego brutalnie uderzył w służbowy pojazd. Aczkolwiek to wcale nie skłoniło go do zaprzestania ucieczki. Nadal kontynuował swoją jazdę, zmierzając w kierunku skrzyżowania z ulicą Wyspiańskiego.

    W czasie pościgu unikał zatrzymania, agresywnie spychając policjantów i próbował zablokować radiowóz. Dramatyczna ucieczka zakończyła się dopiero w Bieżycach. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, w związku z czym bus zaczął dachować, zatrzymując się na boku.

    Policja zatrzymała pirata drogowego, którym okazał się 15-latek.

  • w

    Pijani cudzoziemcy urządzili sobie rajd ulicami Niebuszewa, uszkadzając zaparkowane samochody (szczecinskie24.pl)

    Sobotniej nocy w Szczecinie policja zajmowała się sprawą dwóch nietrzeźwych kierowców, którzy łamali liczne przepisy na drogach dzielnicy Niebuszewo. Co ciekawe, mężczyźni prowadzili samochód na zmianę, powodując kolizje i uszkodzenia zaparkowanych pojazdów.

    Raport o niebezpiecznej przejażdżce trafił do funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Na miejsce od razu wysłano patrol policyjny. Po przyjeździe funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn w wieku 41 i 43 lat, którzy naprzemiennie prowadzili samochód osobowy marki Mazda.

    Okazało się, że jednym z kierowców był 41-letni cudzoziemiec, który siedział za kółkiem, nie mając uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych. A do tego był kompletnie pijany, czego dowodem było 2,5 promila alkoholu w wydychanym przez niego powietrzu. Mężczyzna tłumaczył, że zajął miejsce za kierownicą, ponieważ jego kolega doprowadził do stłuczki i uszkodził kilka zaparkowanych samochodów na ulicy.

    Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i przewiezieni na izbę wytrzeźwień. Będą teraz musieli odpowiedzieć za swoje zachowanie przed sądem. Prawdopodobnie usłyszą zarzuty związane z jazdą w stanie nietrzeźwości, prowadzeniem samochodu bez uprawnień, zniszczeniem mienia i stwarzaniem zagrożenia w ruchu drogowym.

  • w

    Studenci nie odpuszczają w sprawie DS Jowita. Zwrócili się do ministra edukacji narodowej (gloswielkopolski.pl)

    Studenci w Poznaniu nadal nie odpuszczają i kontynuują swój strajk okupacyjny. Grupa zdecydowała się na pozostanie w budynku Jowity do czasu otrzymania pisemnej deklaracji od władz uniwersytetu. Ponadto, domaga się także potwierdzenia od rektorki, że plany sprzedaży budynku zostały wycofane.

    Studenci domagają się jasnego, pisemnego zobowiązania, że DS Jowita będzie pełnić funkcję publicznego i niedrogiego miejsca dla studentów. Co więcej, podjęta przez studentów inicjatywa ma również na celu utrzymanie przystępnych cen wynajmu mieszkań w Poznaniu.

    Grupa twierdzi, że briefing zorganizowany przez Uniwersytet Adama Mickiewicza był jedynie zasłoną dymną, ponieważ nawet nie uwzględniono ich stanowiska, ani nie zaproszono ich na konferencję.

    Brak zaufania studentów do zapewnień władz wynika z przekonania, że za fasadą dobrego gospodarza kryje się kanclerz traktujący uczelnię jak prywatną firmę. Studenci wyrażają wątpliwość co do kompetencji zarządzających, apelując o odejście osób, które nie potrafią zagwarantować, że uczelnia będzie dostępną dla wszystkich placówką publiczną.

    Studenci poinformowali, że skontaktowali się z ministrem edukacji narodowej, który wyraził chęć na podjęcie z nimi dyskusji na ten temat. Warto zaznaczyć, że liczba studentów w Jowicie stale rośnie i obecnie liczy już 50 osób.

  • w

    Matka 11-miesięcznej dziewczynki zatrzymana przez policję. Dziecko z obrażeniami trafiło do wrocławskiego szpitala (www.polsatnews.pl)

    W jednym ze szpitali we Wrocławiu przyjęto na oddział 11-miesięczne niemowlę z obrażeniami. Lekarze o wszystkim powiadomili policję, która zatrzymała matkę dziecka i jej partnera. Ponadto, zatrzymano też 36-letnią współlokatorkę, która czasem zajmowała się dzieckiem. Jak dotąd prokurator nie przedstawił jeszcze żadnych konkretnych zarzutów.

    W sobotę po południu mieszkanka powiatu dzierżoniowskiego pojawiła się na oddziale ratunkowym w jednym z wrocławskich szpitali. Matka przybyła do placówki wraz ze swoją 11-miesięczną córeczką, która doświadczyła różnych obrażeń, takich jak złamania i urazy głowy.

    Lekarze zawiadomili funkcjonariuszy policji, która ustaliła, że dzień wcześniej kobieta zamierzała uzyskać pomoc medyczną w Dzierżoniowie. Jednak ostatecznie została skierowana do szpitala we Wrocławiu.

    Policja zatrzymała 20-letnią matkę oraz jej 27-letniego partnera, który nie jest biologicznym ojcem dziecka. Sprawą zajmuje się prokuratura, ale aktualnie prowadzone są jedynie czynności wyjaśniające. Zarzuty w dużej mierze zależą od stopnia obrażeń – od lekkich do zagrażających życiu – w zależności od stanu zdrowia dziewczynki.

    Opiekunowie dziecka spędzili noc w areszcie, a podczas zatrzymania byli trzeźwi. Rodzinę objęto nadzorem kuratora, a dziecko pozostaje pod szczególnym nadzorem medycznym w szpitalu we Wrocławiu.

  • w

    Posłowie wybrali nowego premiera. Został nim Donald Tusk (i.pl)

    W poniedziałek wieczorem Sejm przystąpił do drugiego kroku konstytucyjnego w wyborze premiera. W rezultacie nowym szefem rządu został przewodniczący PO, Donald Tusk. Za tą decyzją opowiedziało się 248 posłów, a 201 było przeciwnych. Żaden poseł nie wstrzymał się od głosu.

    Kandydatura Tuska została zgłoszona w poniedziałek po południu przez grupę posłów. Natomiast wcześniej tego samego dnia głosowano w sprawie udzielenia wotum zaufania rządowi Mateusza Morawieckiego. W efekcie premier Morawiecki nie uzyskał wotum zaufania, z racji czego inicjatywę w wyborze premiera i rządu przejął Sejm RP, który zgłosił jednego kandydata – Donalda Tuska. Lider PO został wybrany przez większość przedstawicieli KO, Trzeciej Drogi i Lewicy.

    Nowy Premier Rady Ministrów ma przedstawić program działania oraz skład rządu we wtorek, a głosowanie w Sejmie planowane jest tego samego dnia na godzinę 16:00.

    Wybór Prezesa Rady Ministrów oraz członków Rady Ministrów odbywa się bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy posłów. Następnie prezydent powołuje wybrany rząd.

    Przypomnijmy, że w latach 2007–2014 Donald Tusk pełnił funkcję prezesa Rady Ministrów.

  • w

    Julian Barlen: Z rządem Tuska jest większa szansa na budowę portu kontenerowego w Świnoujściu (biznesalert.pl)

    Julian Barlen, niemiecki polityk w rozmowie z BiznesAlert.pl, powiedział, że jest pełen optymizmu co do Donalda Tuska i nowego rządu. Jak uważa, jest teraz szansa na większą otwartość w kwestii budowy portu kontenerowego w Świnoujściu. Innego zdania są aktywiści ekologiczni, którzy protestują przeciwko tej inicjatywie.

    Julian Barlen, szef klubu poselskiego partii SPD w parlamencie Meklemburgii Pomorza Przedniego, wyraził nadzieję na bardziej otwarty i bardziej europejski charakter nowego rządu Donalda Tuska. Jego zdaniem te zmiany w polskim rządzie mogą ułatwić rozwiązanie sprawy portu kontenerowego w Świnoujściu.

    Na konferencji prasowej poruszono także kwestię stanowiska meklemburskiej SPD wobec skargi inicjatywy obywatelskiej Lebensraum MV wnoszonej do polskiego sądu. Inicjatywa ta zakwestionowała decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie, dotyczącą oddziaływania na środowisko. A to z kolei wywołało spore kontrowersje.

    Budowa portu kontenerowego w Świnoujściu ma być drugim największym w Polsce (pierwszy jest w Gdańsku). Jednak przedsięwzięcie spotyka się z licznymi protestami ze strony aktywistów ekologicznych zarówno po niemieckiej, jak i polskiej stronie. Aktywiści argumentują swoje działania szkodliwością tej inwestycji dla środowiska. Należy dodać, że lokalni politycy niemieccy, posłowie SPD, Zieloni oraz europosłowie wspierają te protesty.

  • w

    Mateusz Morawiecki bez wotum zaufania (i.pl)

    W trakcie posiedzenia Sejmu odbyło się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Ostatecznie premier nie uzyskał poparcia posłów, co sprawiło, że pojawiła się konieczność wyboru nowego lidera. Warto zaznaczyć, że od tego momentu Prawo i Sprawiedliwość nie sprawuje już władzy w Polsce.

    Mateusz Morawiecki wygłosił swoje expose o godzinie 10:00, po czym nastąpiła dyskusja i pytania od polityków. Premier Morawiecki najpierw odpowiedział na uwagi i pytania, a potem nastąpiło ostateczne głosowanie nad wotum zaufania. Głosowanie odbyło się po godzinie 16:00.

    Decyzją posłów premier Mateusz Morawiecki nie otrzymał wotum zaufania. W sumie 190 posłów zagłosowało na jego korzyść, ale aż 266 było przeciwnych. A to oznacza, że Mateusz Morawiecki nie będzie dłużej piastować stanowiska premiera Rzeczypospolitej.

    Należy tutaj dodać, że brak zaufania dla Morawieckiego skutkuje koniecznością wyboru nowego premiera w kolejnym etapie konstytucyjnym. Z tego względu jeszcze tego samego dnia politycy przystąpili do wyboru nowego lidera.

    Dzisiaj, 12 grudnia, nowy kandydat na premiera, Donald Tusk, zaprezentuje swój program oraz skład rządu. A następnie odbędzie się głosowanie w obecności odpowiedniej liczby posłów, którzy zadecydują, czy Donald Tusk obejmie stanowisko premiera.

  • w

    Sąd wydał wyrok w sprawie Jerzego Stuhra. Aktor potrącił motocyklistę w Krakowie (www.rmf24.pl)

    Jerzy Stuhr został skazany przez sąd na grzywnę w wysokości 4 tysięcy złotych. W październiku 2022 roku nietrzeźwy aktor potrącił motocyklistę w Krakowie. Warto dodać, że wcześniej wyrok nakazowy nałożył na niego karę 3 tysięcy złotych. Aczkolwiek prokuratura wysunęła stanowczy sprzeciw wobec tej decyzji.

    Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy wydał decyzję w poniedziałek. Sędzia Sławomir Szyrmer potwierdził winę aktora w spowodowaniu zagrożenia w ruchu drogowym, a także fakt, że w momencie zdarzenia był pod wpływem alkoholu. W trakcie uzasadniania wyroku sąd stwierdził, że kara 4 tysięcy złotych grzywny jest adekwatna w przypadku tego incydentu, ponieważ ekspertyza medyczna nie wykazała obrażeń u poszkodowanego.

    W trakcie rozprawy przesłuchano biegłego, który potwierdził, że motocyklista nie odniósł żadnych obrażeń. Niemniej jednak pełnomocnik poszkodowanego oznajmił, że jego klient wciąż cierpi z powodu obrażeń nerwowych. Jednak sąd uznał, że takie obrażenia nie kwalifikują się jako ciężkie uszkodzenia ciała.

    Ponadto, sędzia Szyrmer zaznaczył, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości to osobne przewinienie niż spowodowanie zagrożenia w ruchu. W związku z tym zostało to również uwzględnione w wyroku. Jerzy Stuhr wyraził żal za potrącenie mężczyzny i publicznie przeprosił za swoje zachowanie. Dodał też, że wcześniej nigdy nie prowadził pojazdu, będąc pod wpływem alkoholu.

    Wyrok sądu nie jest prawomocny.

  • w

    Do akcji „Kupuj Lokalnie – wspieraj realnie” dołączyło ponad 50 katowickich firm (www.portal.katowice.pl)

    W Katowicach 52 firmy dołączyły do akcji „Kupuj Lokalnie – wspieraj realnie”. Akcja ta nie tylko promuje lokalne produkty i usługi, ale wyraża też solidarność sąsiedzką oraz rzeczywiste wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw.

    Różnorodność zgłoszonych firm jest imponująca. Są wśród nich jubilerzy, zakłady tapicerskie, lokale gastronomiczne, sklepy ze zdrową żywnością, sklepy z artykułami szkolnymi, antykwariaty, sklepy zoologiczne, salony groomerskie, kwiaciarnie, sklepy z rękodziełem artystycznym, cukiernie, piekarnie itd.

    Inicjatorem tej akcji jest miejski radny Łukasz Borkowski, który wskazuje na znaczenie wspierania lokalnych sklepów. Jego zdaniem te przedsiębiorstwa wpływają na rozwój miasta poprzez płacenie podatków, a także oferują wysoką jakość usług wykonywanych z pasją i zaangażowaniem.

    Zgłoszenia do wzięcia udziału w tej akcji zbierano w okresie 27.10-10.11. Pierwsze materiały wideo promujące lokalnych przedsiębiorców są już gotowe i będą publikowane w miejskich mediach społecznościowych. Każdy zgłoszony biznes otrzymał też specjalną naklejkę do oznaczenia swojego lokalu. Wszystkie informacje dostępne są na stronie Urzędu Miasta Katowice.

    Przedświąteczny okres jest doskonałym czasem na kolejny etap kampanii i promocję lokalnych sprzedawców w miejskich mediach. Akcja ma być tylko chwilowym impulsem do zakupów, ale także ma zmienić nawyki konsumenckie na korzyść lokalnych przedsiębiorstw. A to z kolei przyczyni się do rozwoju społeczności.

  • w

    Tatrzańscy ratownicy uczą mieszkańców pierwszej pomocy, bo w powiecie są tylko trzy karetki (24tp.pl)

    Zdaniem ratowników medycznych w powiecie tatrzańskim do dyspozycji jest bardzo ograniczona liczba ambulansów. W związku z tym zespół ratownictwa medycznego apeluje, aby mieszkańcy byli zawsze gotowi do niesienia pomocy, ponieważ ich zaangażowanie i odwaga mogą być decydujące w uratowaniu czyjegoś życia.

    Ratownictwo Medyczne w Szpitalu Powiatowym w Zakopanem postanowiło rozpocząć akcję edukacyjną w ramach przygotowań do wyzwań, jakie pojawiają się podczas sezonu zimowego. Paweł Mickowski, koordynator tego obszaru, zaznacza, że w powiecie są tylko trzy karetki pogotowia, dlatego pomoc mieszkańców w ratowaniu życia jest bardzo istotna.

    Ponadto, Mickowski dodaje, że najgorszym stanem u osoby poszkodowanej jest nagłe zatrzymanie krążenia. W związku z tym warto nabyć odpowiednią wiedzę i praktykę, aby zapewnić należytą pomoc podczas incydentu.

    Jak zaznacza Mickowski, rocznie notuje się około 150 przypadków nagłego zatrzymania krążenia w powiecie tatrzańskim, który dysponuje tylko trzema zespołami ratownictwa medycznego. Co więcej, oprócz trzech karetek, pracę ratownikom utrudniają również warunki terenowe, warunki atmosferyczne i wzmożony ruch turystyczny.

    W nagłych zdarzeniach każda minuta ma kluczowe znaczenie. W związku z tym ratownicy przygotowali film instruktażowy o udzielaniu pierwszej pomocy w przypadku nagłego zatrzymania krążenia.

  • w

    Prokurator zaangażuje eksperta ws. zderzenia dwóch pociągów, do którego doszło w październiku w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Prokuratura planuje skorzystać z usług eksperta, który zaangażuje się w działania związane ze sprawą wypadku kolejowego w Gdyni. Incydent ten miał miejsce na początku października 2023 roku. W związku z wypadkiem na policję zgłosiło się pięć osób, które były świadkami lub uczestnikami zdarzenia.

    W październiku Prokuratura Rejonowa w Gdyni oraz Komenda Miejska Policji w Gdyni zaczęły nawoływać świadków i pasażerów pociągu Polregio relacji Malbork-Gdynia Chylonia, aby zgłosiły się na komendę. Jak poinformowała prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prokuratura nie ma dokładnych danych, ile pasażerów podróżowało tym pociągiem w momencie wypadku.

    Kolizja dwóch składów Polregio objęła szynobus i pociąg pasażerski relacji Malbork–Gdynia Chylonia. Sytuacja nastąpiła 5 października rano na stacji Gdynia Główna. W wyniku wypadku ucierpiało pięć osób.

    Prokuratura Rejonowa w Gdyni prowadzi śledztwo w sprawie możliwej katastrofy w ruchu kolejowym z dużymi stratami materialnymi. Grozi za to kara do 10 lat więzienia. Prokurator Grażyna Wawryniuk podkreśla, że śledztwo jest w toku, a zarzuty nie zostały jeszcze przedstawione. Ponadto, planowane jest zaangażowanie specjalisty od bezpieczeństwa kolejowego.

    Okoliczności wypadku bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Policja i prokuratura w Gdyni wciąż poszukują pasażerów i świadków zdarzenia. Osoby te mogą się kontaktować z gdyńską komendą.

  • w

    Gdańsk chciał przekazać Ukrainie pięć starych autobusów. Jeden się zepsuł, a drugi się zapalił (pulsgdanska.pl)

    Fundacja Gdańska zdecydowała się przekazać Ukrainie kilka autobusów wycofanych przez GaiT. Jednak pojazdy mają już jakieś 20 lat, w związku z czym ich wiek bardzo szybko dał o sobie znać. Cała akcja zakończyła się kompromitacją, ponieważ opłakany stan techniczny niektórych pojazdów nawet nie dowiózł ich do granicy.

    W sumie planowano przekazać pięć autobusów MAN z lat 2002 i 2004 oraz dwa Solarisy przegubowe z 2003 roku, które były w złym stanie. Pojazdy miały trafić do różnych miejscowości na Ukrainie. Jednakże część z nich nawet nie dojechała do granicy.

    Jeden z autobusów, Solaris Urbino 18, stanął w płomieniach w okolicy Elbląga. Co prawda, ugaszono ogień w komorze silnika, ale złom nie nadaje się już do dalszej jazdy. Został odholowany z powrotem do Gdańska. Drugi autobus to MAN, który rozkraczył się pod Nowym Dworem Mazowieckim. Okazało się, że problemem jest skrzynia biegów.

    Warto zaznaczyć, że te przekazane Ukrainie autobusy były jeszcze niedawno eksploatowane przez GaiT. Obsługiwały głównie kursy w godzinach szczytu, a potem zostały zastąpione nowymi autobusami elektrycznymi. Z tego względu podczas przekazywania ich Ukrainie, autobusy były już w bardzo złym stanie technicznym.

  • w

    W budżecie woj. lubelskiego jest już prawie 1,9 mld zł na rok 2024 (kurierlubelski.pl)

    Województwo lubelskie zaplanowało budżet na nachodzący rok. Jak na tę chwilę wynosi 1,88 mld zł, a zaplanowane wydatki obejmują kwotę 1,78 mld zł. Kwestia budżetu była omawiana przez radnych sejmiku na sesji.

    Marszałek Jarosław Stawiarski podkreślał, że budżet pozwoli na wykorzystanie środków finansowych, które umożliwią optymalną realizację zadań, spłatę kredytów i wykup papierów wartościowych. Projekt zakłada 15% wzrost dochodów w wysokości 1,88 mld zł, z największym wpływem z podatku CIT wynoszącym 416 mln zł.

    Finanse województwa zostaną wzmocnione środkami z Unii Europejskiej, sięgającymi prawie 260 mln zł, przy nadwyżce budżetowej wynoszącej 104 mln zł. Duża część wydatków inwestycyjnych, około 521 mln zł, zostanie przeznaczona na rozbudowę dróg, wspierana przez różne programy.

    Co więcej, ponad 90 mln zł zostanie przekazane na ochronę zdrowia, w tym na utworzenie Oddziału Neurochirurgii. Budżet przewiduje również środki na kulturę, administrację oraz wsparcie dla przewozów kolejowych. Coraz lepsza kondycja finansów sprawia, że dług województwa zaczyna maleć i powinien zmniejszyć się do ok. 230 mln zł pod koniec 2024 r.

    Radni sejmiku poparli też stanowisko ws. reparacji za straty poniesione przez Polskę w wyniku II wojny światowej, szczególnie dotyczące zbrodni niemieckich na terenie województwa lubelskiego. Straty te oszacowano na ok. 80 mld zł. Głosowanie poparło 18 radnych.

  • w

    Zmarł proboszcz Ryszard Walner z parafii w Bieniowie. Duchownego pochowano na cmentarzu w Lubanicach (gazetalubuska.pl)

    Ksiądz Ryszard Walner, duszpasterz parafii w Bieniowie, został pochowany na cmentarzu w Lubanicach. Jego pogrzeb zgromadził liczną społeczność osób niesłyszących, dla których odprawiona msza była tłumaczona na język migowy.

    Ks. Ryszard Walner, proboszcz z Bieniowa, odszedł 6 grudnia w hospicjum w Żarach, kilka dni po swoich 67. urodzinach. Po długiej chorobie odprawiono mszę w kościele w Bieniowie, gdzie pełnił swoje obowiązki przez ostatnie dwa lata. Na mszy, która była tłumaczona na język migowy, pojawiła się liczna grupa niesłyszących, aby pożegnać księdza.

    Uroczystości poprowadził biskup diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, Tadeusz Lityński. Zmarłego duchownego pochowano na cmentarzu w Lubanicach.

    Śp. ks. Ryszard Walner przyszedł na świat 2 grudnia 1956 r. we Wschowie. Swoją edukację rozpoczął w Osowej Sieni, kontynuując naukę w Zasadniczej Szkole Zawodowej w Lesznie oraz w Technikum Mechanicznym we Wschowie. W 1978 r. wstąpił do wyższego seminarium duchownego w Paradyżu. Święcenia kapłańskie otrzymał 27 maja 1984 r. od biskupa Wilhelma Pluty w gorzowskim kościele katedralnym.

    Jego posługa duszpasterska obejmowała wiele parafii, w tym parafię pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Bieniowie, gdzie 2 sierpnia 2021 r. mianowano go proboszczem.

    Już podczas nauki w seminarium duchownym opanował język migowy, co zaowocowało zaangażowaniem w duszpasterstwo osób niesłyszących po święceniach. Od 15 października 1998 r. pełnił rolę diecezjalnego duszpasterza niesłyszących.

  • w

    Włamywacz zdewastował gabinet burmistrza w Urzędzie Miejskim w Chociwlu (gs24.pl)

    Jakiś czas temu do gabinetu burmistrza oraz centralki telefonicznej w Urzędzie Miejskim w Chociwlu włamał się mężczyzna. W wyniku swojego postępowania spowodował szkody na prawie 4 tys. zł. Miesiąc później wpadł w ręce policji, dzięki której przebywa teraz w areszcie tymczasowym.

    Wskutek włamania do Urzędu Miejskiego w Chociwlu, instytucja ta została zamknięta na czas śledztwa. Jak podaje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, policjanci ustalili tożsamość podejrzanego, a Sąd Rejonowy w Stargardzie umieścił go na trzy miesiące w więziennej celi.

    Włamanie do Urzędu Miejskiego w Chociwlu miało miejsce nocą z 19 na 20 października br. Ślady tego zdarzenia zauważono rankiem, z racji czego pracownicy wezwali policję i tymczasowo zamknęli budynek urzędu. Grupa dochodzeniowo-śledcza zabezpieczyła ślady, zgromadziła dowody i przesłuchała świadków. W działaniach pomagał pies policyjny.

    Policja ustaliła, że sprawca nie dokonał żadnej kradzieży, ale za to zniszczył sprzęt, między innymi w gabinecie burmistrza. W efekcie spowodował straty na 3800 złotych. Zatrzymany mężczyzna został oskarżony o usiłowanie kradzieży i włamanie, za co może grozić mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

    Co więcej, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie postawił mu także zarzuty związane z przestępczością narkotykową.

  • w

    Bierzglinek: Podpalili dźwig, ciężarówkę, naczepę i opony. Straty oszacowano na 110 tys. zł (wielkopolskamagazyn.pl)

    W ręce kryminalnych wpadli dwaj mężczyźni, którzy będą się tłumaczyć z podpalenia dźwigu, ciężarówki i opon. W sumie spowodowali straty na 110 tysięcy złotych. Jeżeli trafią do więzienia z pełnym wymiarem kary, nie wyjdą na wolność przez najbliższe 5 lat.

    W nocy 5 grudnia na ulicy Bukowej w miejscowości Bierzglinek (gm. Września) doszło do pożaru pojazdu ciężarowego marki Scania i dźwigu marki Hydros, a także naczepy oraz 15 opon samochodowych. Jak poinformował właściciel zniszczonego sprzętu budowlanego, wyrządzone szkody oscylują w granicach 110 tysięcy złotych.

    Sprawą zajęła się grupa dochodzeniowo-śledcza i technik kryminalistyki. Biegli zabezpieczyli na miejscu pożaru ślady wskazujące na celowe podpalenie. Wykluczono, że mogło dojść do samozapłonu.

    Dzięki sprawnym działaniom policji następnego dnia zatrzymano dwóch mieszkańców gminy Września. Okazało się, że są to młodzi mężczyźni w wieku 18 i 20 lat. W trakcie przesłuchania przyznali się do popełnionych czynów. Teraz będą się tłumaczyć ze swojego zachowania na sali sądowej. Za to przestępstwo może im grozić nawet do 5 lat więzienia.

  • w

    Ochroniarz zoo pomógł w ujęciu Maksymiliana F. Jednak nagroda powędruje tylko do policjantów (www.tuwroclaw.com)

    Nagroda w wysokości 100 tysięcy złotych za zatrzymanie Maksymiliana F., zabójcy dwóch wrocławskich policjantów, została przypisana jedynie funkcjonariuszom zaangażowanym w obławę. Ochroniarz z wrocławskiego zoo, który przekazał informacje o uciekającym bandycie, nie otrzymał ani złotówki. Mężczyzna udzielił policji istotnych wskazówek, ale jego zaangażowanie uznano tylko za „pomoc pośrednią”.

    Pracownik firmy ochroniarskiej Impel, która sprawuje pieczę nad ogrodem zoologicznym, zauważył podejrzanego mężczyznę poruszającego się w kierunku zoo. Kiedy rozpoznał, że to Maksymilian F., natychmiast powiadomił policję. Przekazał także nagrania z monitoringu ogrodu, które zarejestrowały, w jakim kierunku podążył podejrzany.

    Dzięki informacjom z monitoringu policja szybko podjęła działania, wysyłając patrole na miejsce zdarzenia. Po intensywnej obławie bandyta został zatrzymany na wałach nadodrzańskich. Rzecznik policji stwierdził, że pomoc ochroniarza była jedynie „pośrednia” i nie miała bezpośredniego wpływu na zatrzymanie Maksymiliana F.

    Ochroniarz nie otrzymał nagrody. Pieniądze otrzymają tylko policjanci, którzy brali udział w działaniach poszukiwawczych. Pojawia się pytanie, czy działania ochroniarza faktycznie nie zasługują na nagrodę, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że została ogłoszona publicznie?

    Maksymilian F. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Przed sądem odpowie za podwójne zabójstwo policjantów, za co może otrzymać dożywotni pobyt w więzieniu.

  • w

    Arka Gdynia ukarana grzywną 10 tys. zł przez Komisję Dyscyplinarną PZPN (sport.trojmiasto.pl)

    Arka Gdynia została ukarana przez Komisję Dyscyplinarną PZPN za wydarzenia podczas meczu z Lechią Gdańsk. Klub będzie musiał zapłacić 10 tysięcy złotych kary za naruszenie zasad porządku i bezpieczeństwa. Incydent miał miejsce 24 listopada podczas derbów Trójmiasta, gdzie użyto środków pirotechnicznych.

    Podobna sytuacja miała miejsce 7 grudnia podczas meczu z Lechem Poznań w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski, którą organy piłkarskiej centrali mają zbadać w przyszłym tygodniu.

    Arka Gdynia otrzymała karę 10 tysięcy złotych za wydarzenia związane z derbami Trójmiasta, na których brakowało kibiców Lechii Gdańsk, ponieważ nałożono na nich zakaz wyjazdowy. Incydent z naruszeniem zasad bezpieczeństwa miał miejsce na sektorach zajmowanych przez kibiców Arki, gdzie użyto środków pirotechnicznych. Odpowiedzialność za tę sytuację ponoszą organizatorzy meczu.

    Ponadto, przedmiotem oceny podczas posiedzenia Komisji Dyscyplinarnej PZPN, które odbędzie się w przyszłym tygodniu, będą kolejne wydarzenia z udziałem Arki Gdynia, szczególnie mecz z Lechem Poznań w ramach 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski. W trakcie spotkania kibice użyli środków pirotechnicznych, co spowodowało przerwę w meczu z powodu dymu utrudniającego widoczność.

    Warto przypomnieć, że 16 grudnia na stadionie przy ul. Olimpijskiej odbędzie się jeszcze jeden mecz. Arka Gdynia zmierzy się z Górnikiem Łęczna w ramach 19. kolejki Fortuna 1. Ligi. Natomiast wcześniej, 11 grudnia, gdyński klub uda się na spotkanie wyjazdowe w Niecieczy.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.