Trwają poszukiwania 19-letniej Weroniki Rusinek z Poznania, która wyjechała do pracy we włoskim Bergamo. Kobieta podróżowała wraz ze swoim kolegą, a z rodziną ostatni raz kontaktowała się w nocy z 5 na 6 lipca. Od tamtej chwili jej telefon pozostaje wyłączony.
Z ustaleń wynika, że młoda Polka miała zameldować się w jednym z hoteli w Bergamo, ale nigdy tam nie dotarła. Wiadomo również, że poruszała się czarną Toyotą wypożyczoną w Poznaniu. Obecnie trwa ustalanie dokładnego modelu oraz numerów rejestracyjnych pojazdu.
Rodzina opublikowała w internecie poruszający apel z prośbą o kontakt i przekazanie jakiegokolwiek znaku życia. Bliscy podkreślają, że najbardziej zależy im na informacji, że 19-latka jest bezpieczna. W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcie i rysopis Weroniki, wskazując m.in. na liczne tatuaże i kolczyk w pępku jako cechy charakterystyczne.
Zaginięcie zostało zgłoszone policji w Poznaniu, która prowadzi czynności w tej sprawie. Rodzina oraz osoby zaangażowane w poszukiwania apelują do wszystkich, którzy mogą posiadać jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu Weroniki, o pilny kontakt z odpowiednimi służbami.



Naprawde ustalenie modelu i tablic rejestracyjnych trwa dobę? Przecież to wszystko jest do sprawdzenia w pate minut.. makabra.
A co z GPS, tez nie mozna namierzyć przez tyle dni auta?
Joanna Czarcińska-Borowicz jest weekend oni mają czas … Zgłoszenie bylo z czwartku na piątek i do tej pory policja nie wrzuciła do systemu że jest zaginiona. 🙈
Kochanie odezwij się do nas proszę ..
Kolega też zaginiony, tak?
Poszło
Wysłałem na grupę kierowców zawodowych ..jeżdżę na Włochy ..