Więcej wpisów

  • w

    Skutki uboczne szczepień na COVID-19. Przebadano 99 mln osób (www.medonet.pl)

    Badania naukowe przeprowadzone przez specjalistów z Global Vaccine Data Network sugerują, że może istnieć zwiększone ryzyko pewnych rodzajów zaburzeń serca i mózgu związanych ze szczepionkami przeciwko COVID-19. Badanie należące do grupy badawczej Światowej Organizacji Zdrowia objęło 99 milionów zaszczepionych osób z ośmiu krajów.

    Dane zgromadzone przez Our World in Data wskazują na masową skalę szczepień przeciwko COVID-19 na całym świecie, przy czym około 71% populacji globalnej otrzymało przynajmniej jedną dawkę tej szczepionki. Należy zaznaczyć, że już wcześniej prowadzono obserwacje dotyczące potencjalnych skutków ubocznych. Jednakże, jak dotychczas, badanie Global Vaccine Data Network jest największą tego rodzaju analizą.

    Analiza obejmująca 99 milionów zaszczepionych osób z ośmiu krajów, głównie z Francji, Kanady i Australii, skupiła się na najczęściej stosowanych preparatach przeciwko COVID-19. W ich skład wchodzą szczepionki Pfizer-BioNTech, Moderna i AstraZeneca.

    Wnioski z badania wskazują na rzadkie, ale istotne związki pomiędzy niektórymi szczepionkami a potencjalnymi skutkami ubocznymi, takimi jak zapalenie mięśnia sercowego czy zespołu Guillain-Barre. Ryzyko tych zdarzeń wydaje się zróżnicowane w zależności od rodzaju szczepionki oraz liczby przyjętych dawek.

    Pomimo alarmujących wniosków z badania eksperci podkreślają, że ryzyko związane z nieprzyjęciem szczepionki przeciwko COVID-19 jest znacznie większe niż ryzyko potencjalnych powikłań. Wartość szczepień w kontekście ochrony przed poważnymi konsekwencjami zakażenia SARS-CoV-2 nadal pozostaje niepodważalna.

  • w

    Rekordowe zyski dla Polski w handlu z Ukrainą (www.polon.pl)

    W ubiegłym roku Polska osiągnęła rekordowy poziom eksportu na Ukrainę, którego kwota przekroczyła 51,6 mld złotych. Oznacza to, że bilans dodatni w handlu z Ukrainą wynosi około 31,4 mld złotych. Dane GUS wykazują, że jest to najwyższy poziom w historii relacji handlowych obu państw.

    W poprzednim roku wartość handlu pomiędzy Polską a Ukrainą wyniosła 48 mld złotych, z eksportem Polski na poziomie 28,6 mld złotych i importem na poziomie 19,4 mld złotych. A to z kolei dało bilans dodatni wynoszący 9,2 mld złotych. Natomiast w 2022 roku, pomimo trwającej wojny, wartość handlu pomiędzy Polską a Ukrainą osiągnęła rekordowe 73,5 mld złotych, z wyraźnym wzrostem eksportu i importu.

    Najważniejszymi produktami wysyłanymi na Ukrainę były produkty mineralne, a także maszyny i urządzenia mechaniczne. Z kolei import z Ukrainy składał się głównie z produktów roślinnych, tłuszczów i metali.

    W 2023 roku wartość handlu pomiędzy Polską a Ukrainą uległa zmniejszeniu, głównie ze względu na spadek importu towarów z Ukrainy. Polski eksport na Ukrainę zaliczył wzrost, przekraczając 51,6 mld złotych, podczas gdy import spadł do 20,2 mld złotych.

    Eksport uzbrojenia na Ukrainę, zwłaszcza kategorii „Broń i amunicja”, osiągnął znaczący wzrost, przekraczając 5,7 mld złotych. Jest to jeden z najwyższych wzrostów w tej kategorii.

    Polska jest kluczowym partnerem handlowym dla Ukrainy. Jest też drugim państwem pod względem obrotu handlowego z tym krajem.

  • w

    Małopolska przeznaczy 21 mln zł dla opiekunów osób niepełnosprawnych (zakopane.naszemiasto.pl)

    W przyszłym roku małopolskie samorządy otrzymają prawie 21 milionów złotych na realizację programu „Opieka wytchnieniowa”, z czego Kraków otrzyma 1,3 miliona złotych. Głównym celem tego programu jest udzielenie wsparcia członkom rodzin lub opiekunom dzieci do 16. roku życia z orzeczeniem o niepełnosprawności lub znacznym stopniu niepełnosprawności.

    Środki z programu, które sięgają prawie 21 milionów złotych, będą przeznaczone na opłacenie zewnętrznych opiekunów z odpowiednimi kwalifikacjami, którzy mogą zastąpić opiekę domową w razie potrzeby. Małopolska otrzymała największe dofinansowanie w kraju, co jest dowodem na istotne znaczenie tego programu dla lokalnej społeczności.

    Program „Opieka wytchnieniowa” może być realizowany poprzez opiekę dzienną lub całodobową. Środki zostały podzielone między gminy i powiaty, a Kraków otrzymał 1,3 miliona złotych na realizację tego programu.

  • w

    Fałszywy alarm bombowy wymusił ewakuację dworca PKP w Katowicach (katowice.naszemiasto.pl)

    Wczoraj rano doszło do ewakuacji dworca kolejowego w Katowicach. Powodem okazało się anonimowe zgłoszenie, że na terenie obiektu znajduje się bomba. Na szczęście był to tylko fałszywy alarm. W związku z nieśmiesznym dowcipem zatrzymano 20-letniego mieszkańca Torunia.

    Rankiem, 22 lutego, ktoś wykonał anonimowy telefon, twierdząc, że na terenie katowickiego dworca znajduje się ładunek wybuchowy. Zarządzono ewakuację obiektu, a funkcjonariusze policji przystąpili do natychmiastowych działań, przeszukując teren dworca. Alarm okazał się fałszywy, w związku z czym rozpoczęto poszukiwania osoby odpowiedzialnej za zgłoszenie.

    W ramach sprawnej akcji udało się ustalić tożsamość dowcipnisia, którego zidentyfikowano jako 20-letniego mężczyznę z Torunia. Podczas zatrzymania skonfiskowano mu telefon komórkowy, a wobec samego podejrzanego ruszyły czynności procesowe. Motywy działania młodego mężczyzny nie są jeszcze znane.

    20-latkowi grozi teraz kara za fałszywe alarmowanie służb.

    Anonimowe zgłoszenia bombowe nie są rzadkością na katowickim dworcu. Faktem jest, że podobne sytuacje zdarzają się nawet kilka razy w miesiącu.

    Decyzją zarządcy obiektu pasażerowie zostali ewakuowani, a ruch pociągów wstrzymano na ponad dwie godziny. Po zakończeniu działań policyjnych ruch na dworcu został wznowiony.

  • w

    Turyści zniesmaczeni wysokimi cenami i chamstwem górali na Podhalu (www.onet.pl)

    Jedna z turystek wypowiedziała się na temat mieszkańców Podhala, twierdząc, że jest bardzo rozczarowana ich zachowaniem. Zarówno doświadczenia pani Anny podczas wizyty w Kościelisku, jak i relacje innych turystów, wskazują na trudności, z jakimi muszą zmagać się osoby odwiedzające Zakopane i okolice.

    Pani Anna postanowiła podzielić się swoimi obserwacjami na temat atmosfery, jaka panuje na Podhalu, wskazując na pogarszające się relacje między turystami a lokalną społecznością.

    Wspomniała, że będąc na Podhalu, wsiadła z mężem do taksówki. Kiedy podczas jazdy zwróciła kierowcy uwagę, żeby nie palił w samochodzie, zagroził, że zaraz będą musieli iść piechotą. Kiedy pani Anna powiedziała, że zgłosi go do centrali, taksówkarz się zatrzymał i w połowie drogi wyprosił ich z pojazdu. A potem odjechał z piskiem opon.

    Co więcej, turystka wspomina też o sklepach i kawiarniach w Zakopanem, gdzie panuje wyjątkowo niemiła obsługa. I dodaje, że pomimo takiego zachowania turyści nadal wydają tam krocie. Natomiast ceny w tym mieście wołają o pomstę do nieba.

    Pan Darek, który również odwiedził Tatry, oznajmił, że górale zamienili to miasto w cyrk, a ceny w Zakopanem i okolicach naprawdę są bardzo wysokie, porównywane do cen w Alpach, które są znacznie bardziej atrakcyjne niż Tarty.

    Ponadto, będąc w drodze do Morskiego Oka, pan Darek skorzystał z przewózki konnej. W trakcie jazdy powiedział woźnicy, że koń wygląda na bardzo zmęczonego i brudnego. W zamian otrzymał grad obelg pod swoim adresem.

    Natomiast pani Zosia opowiada o swoim negatywnym pobycie w jednym z zakopiańskich pensjonatów, gdzie natrafiła na brudną pościel i wulgarną obsługę. Dodała, że ceny w tym miejscu były ogromne, co wcale nie przekładało się na czystość pokoi i obsługę. Pani Zosia zaznacza, że jeśli sytuacja na Podhalu będzie się utrzymywać, w końcu nikt nie będzie chciał tam przyjeżdżać.

  • w

    Mieszkańcy Trójmiasta wskazują na kiepski stan schronów miejskich. Domagają się działań w tej sprawie (www.trojmiasto.pl)

    Wyniki ostatniej ankiety, jaką przeprowadzono na terenie Trójmiasta, wyraźnie wskazują, że mieszkańcy martwią się o swoje bezpieczeństwo w obliczu potencjalnych kryzysów. Z tego też względu większość z nich nawołuje samorządowców, aby przywiązywali większą uwagę do funkcjonalności i stanu, w jakim znajdują się trójmiejskie schrony.

    Ankieta wskazuje, że obrona cywilna jest zaniedbana, a schrony i inne miejsca ukrycia, które mają zapewnić bezpieczeństwo w czasie kryzysu, nie wzbudzają zbyt dużego zainteresowania wśród samorządowców. Faktem jest, że pomieszczenia, które mają zapewnić schronienie dla mieszkańców Trójmiasta, są w złym stanie, a urzędnicy mają niewiele pomysłów na rozwiązanie tego problemu.

    Co więcej, aplikacja „schrony”, opracowana na podstawie inwentaryzacji strażackiej, nie spełnia oczekiwań użytkowników. Warto zaznaczyć, że aplikacja ma wskazywać najbliższe miejsca, w których można się ukryć, ale jej funkcjonalność w tej dziedzinie pozostawia wiele do życzenia.

    Wyniki trójmiejskiej ankiety wykazują, że prawie 70 proc. mieszkańców Trójmiasta oczekuje większego zaangażowania władz samorządowych w kwestie bezpieczeństwa miejskiego, nawet kosztem innych inwestycji. I tylko niewielka część respondentów uważa schrony za zbędne obiekty.

    Mieszkańcy twierdzą, że w obliczu aktualnej sytuacji geopolitycznej warto nieco zmienić listę priorytetów na liście bezpłatnych zajęć miejskich. W związku z tym władze powinny bardziej skupić się na nauce pierwszej pomocy i wyposażeniu schronów, niż na budowie zieleńców, placów zabaw, czy organizowaniu wydarzeń kulturowych.

  • w

    Gdański sąd podjął decyzję ws. europosłanki Magdaleny Adamowicz (www.rmf24.pl)

    Umorzono postępowanie w sprawie europejskiej parlamentarzystki Magdaleny Adamowicz, oskarżonej o oszustwa podatkowe. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe podjął taką decyzję z powodu przedawnienia czynów.

    W czwartek odbyło się posiedzenie w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe, gdzie rozpatrywano wniosek o umorzenie postępowania przeciwko Magdalenie Adamowicz. Parlamentarzystka oskarżona była o dwa przypadki oszustw podatkowych z lat 2012 i 2013.

    Prokuratura złożyła wniosek o umorzenie, twierdząc, że zarzuty przestępstw karno-skarbowych są już przedawnione. Sąd uznał wniosek prokuratury.

    Sędzia Aleksandra Siniecka-Kotula, uzasadniając decyzję o umorzeniu, wskazała na termin przedawnienia czynów, który wynosił pięć lat. W opinii sądu karalność czynów dotyczących oszustw podatkowych przeciwko Adamowicz zakończyła się 31 grudnia 2022 i 31 grudnia 2023 r. Europosłance postawiono zarzuty pod koniec 2017 r.

    Trybunał Konstytucyjny wydał decyzję, że zatrzymanie biegu terminu przedawnienia w okresie pandemii Covid-19 było sprzeczne z konstytucją. A to z kolei zobowiązało sąd do umorzenia sprawy. Decyzja o umorzeniu nie jest ostateczna.

    Przypomnijmy, że prokuratura oskarżała przedstawicielkę KO o nieprawidłowe rozliczanie podatku za wynajem mieszkań oraz ukrywanie dochodów.

  • w

    Nie żyje 27-latka z Konopnicy, która zaginęła 12 lutego. Jej ciało znaleziono w rowie w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Od 12 lutego trwały poszukiwania 27-latki z Konopnicy. Niestety w środę nastąpił ich tragiczny finał, gdy natrafiono na zwłoki kobiety w rowie w Lublinie. Prokuratura wszczęła już śledztwo w celu wyjaśnienia szczegółów tej tragedii.

    W środę rano przechodnie znaleźli ciało kobiety, które leżało w rowie przy ul. Pliszczyńskiej w Lublinie. Służby natychmiast zareagowały na zgłoszenie, wysyłając na miejsce funkcjonariuszy policji i zespół ratownictwa medycznego. Po przyjeździe lekarze stwierdzili, że kobieta nie żyje już od wielu godzin.

    Oględziny miejsca zdarzenia wykazały, że śmierć nie była wynikiem działań osób trzecich. Nie doszło też do potrącenia. W rezultacie ciało kobiety zostało zabezpieczone w celu wykonania sekcji zwłok, aby ustalić przyczynę zgonu.

    27-latka z Konopnicy była poszukiwana od 12 lutego. Od tego momentu kontakt z kobietą się urwał, w związku z czym zgłoszono jej zaginięcie, a służby przystąpiły do intensywnych poszukiwań.

  • w

    David Dedek usunięty ze stanowiska trenera w Zastalu Zielona Góra (zielonagora.naszemiasto.pl)

    David Dedek, trener zespołu Enea Stelmet Zastal Zielona Góra, został odwołany ze stanowiska. Powodem są liczne porażki jego zespołu. Należy zaznaczyć, że aktualnie drużyna desperacko walczy o uniknięcie spadku z Orlen Basket Ligi.

    Spekulacje na temat odejścia trenera Dedka krążyły już od pewnego czasu, twierdząc, że może mieć on kluczowy wpływ na słabe wyniki zespołu. Zmiana na stanowisku pierwszego trenera była rozważana jako środek zaradczy, który miałby poprawić sytuację drużyny.

    Potwierdzenie decyzji nastąpiło za pośrednictwem oficjalnego komunikatu klubu, który oznajmił, że zaszła konieczność dokonania zmiany w celu poprawy wyników i poziomu gry. Z tego względu obowiązki trenera Dedka przejął Virginijus Sirvydis, doświadczony asystent.

    Zespół pod wodzą Dedka odniósł tylko pięć zwycięstw w lidze, a przegrał aż 16 spotkań. Tym sposobem obecnie znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli. Następny mecz planowany jest na 29 lutego. Zastal zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.

    Oprócz zmiany trenera doszło także do reorganizacji w strukturach klubu, w tym powołania nowej rady nadzorczej. W ramach tego procesu przewodniczącym został Arkadiusz Mieczyński, a w skład rady weszli przedstawiciele różnych instytucji i akcjonariuszy.

  • w

    Wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Grodzkiemu cofnięty przez prokuraturę (www.rmf24.pl)

    Cofnięto wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu. Decyzję podjęło nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, które zapewnia, że najpierw przeprowadzono dokładną analizę zgromadzonego materiału dowodowego.

    Po dokładnej analizie wniosku stwierdzono istotne niespójności między tezami a aktami oskarżenia przeciwko Krzysztofowi K., Juliuszowi P. i Bartoszowi K. W uzasadnieniu wniosku zawarto przypuszczenia, które nie mogą być uznane jako pewne fakty. Co więcej, niektóre zeznania świadków wykluczają możliwość postawienia zarzutów senatorowi.

    Nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie wskazuje też na błędy formalne, zawarte we wniosku, które dyskwalifikują go jako pismo procesowe.

    Marszałek Senatu, Tomasz Grodzki, skomentował decyzję prokuratury, uznając ją za zakończenie politycznej hucpy ludzi Ziobry. Grodzki jest przekonany, że wielu uczciwych ludzi doczeka się teraz oczyszczenia, a winni tych nadużyć zostaną ukarani.

    W styczniu Prokuratura Regionalna w Szczecinie przesłała do sądu akt oskarżenia przeciwko 30 osobom związanym z korupcyjnym procederem w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie. Proceder polegał na żądaniu pieniędzy od pacjentów w zamian za przyjęcie ich do szpitala poza formalną listą oczekujących i wykonanie refundowanych zabiegów.

    Zarzuty przyjęcia łapówek postawiono chirurgowi i szefostwu fundacji. Natomiast w przypadku Grodzkiego prokuratura chce postawić mu zarzuty stworzenia tego procederu. Grodzki nie przyznaje się do tych oskarżeń, twierdząc, że to ludzie Zbigniewa Ziobry urządzili sobie na niego polowanie polityczne:

    Wcześniej Prokuratura Regionalna w Szczecinie chciała uchylić immunitet byłemu marszałkowi Senatu. Jednak teraz wniosek ten został cofnięty.

  • w

    Odnowiona bamberka ze studzienką wróciła na Stary Rynek w Poznaniu (www.whitemad.pl)

    Na Starym Rynku w Poznaniu, obok koziołków i pręgierza, znajduje się Studzienka Bamberki, symbolizująca osadników z Bambergu. Wcześniej rzeźba na jakiś czas zniknęła z panoramy miasta, ale ostatnio powróciła po niedawnym remoncie.

    Rzeźba powstała w 1915 roku, pełniąc funkcję publicznej studni z poidłami dla zwierząt. Bamberka wielokrotnie zmieniała lokalizację, a obecnie można ją znaleźć przy zachodniej ścianie Ratusza. Figura z brązu wraz z kamienną studzienką powróciły na Stary Rynek po gruntownej renowacji.

    Bamberka upamiętnia przybyłych do Poznania osadników z Bambergu, zaproszonych przez władze miasta w XVIII wieku. Jej fundatorem był Leopold Goldenring, kupiec i winiarz.

    Podczas renowacji Starego Rynku zbadano stan studzienki Bamberki. I pomimo że sama rzeźba była jeszcze w dobrej kondycji, nie można było tego powiedzieć o kamiennej studzience. Materiał studzienki to wapień muszlowy, który najprawdopodobniej pochodzi z okolic Bambergu.

    Podczas prac konserwacyjnych oczyszczono i wzmocniono elementy kamienne, a do tego zabezpieczono je przed wilgocią. Studzienka została umieszczona na stałym miejscu. Podobne działania zastosowano też w przypadku pręgierza, któremu również przywrócono pierwotny wygląd.

  • w

    Pijana 24-latka podróżowała autem z 5-letnią córką. Miała prawie 2,5 promila alkoholu (gazetawroclawska.pl)

    W dniu 20 lutego mieszkanka okolic Strzelina została zatrzymana przez policję za prowadzenie swojego Renault, będąc pod wpływem alkoholu. Podczas badania alkomatem zarejestrowano u niej 2,4 promila w wydychanym powietrzu. Ponadto, kobieta podróżowała z 5-letnią córką, która została przekazana pod opiekę ojca.

    We wtorek policjanci otrzymali zgłoszenie o kierowcy na DK39 w Strzelinie, który niebezpiecznie poruszał się swoim pojazdem. Na miejsce skierowano patrol policyjny, który namierzył samochód osobowy marki Renault na jednej z dróg powiatowych.

    Po otworzeniu drzwi kierowcy policjanci od razu wyczuli woń alkoholu. Okazało się, że za kierownicą siedzi 24-letnia mieszkanka okolic Strzelina. Badanie wykazało, że miała 2,4 promila alkoholu w organizmie. Wraz z nietrzeźwą matką podróżowała 5-letnia córeczka, która została przekazana pod opiekę ojca. 24-latkę zatrzymano do wytrzeźwienia.

    Policjanci ostrzegają przed niebezpieczeństwem jazdy po alkoholu dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Apelują też o reakcję społeczeństwa na podejrzenia nietrzeźwych kierowców oraz informowanie służb o takich sytuacjach.

  • w

    Zaginął Dominik Bogdanowicz, triathlonista z Polski. Ostatni raz widziano go w Austrii (wiadomosci.onet.pl)

    Niepokojące wieści dotarły z Austrii, gdzie zaginął triathlonista z Polski, Dominik Bogdanowicz. Sportowiec zniknął 11 lutego i od tego czasu nie skontaktował się z rodziną. Funkcjonariusze policji prowadzą poszukiwania zaginionego i apelują do społeczeństwa o pomoc w działaniach.

    28-letni triathlonista z Polski, Dominik Bogdanowicz z Woli, wyjechał do Austrii, gdzie ostatni raz skontaktował się z rodziną 11 lutego. Ze względu na fakt, że od tego momentu kontakt ze sportowcem się urwał, 19 lutego zgłoszono jego zaginięcie. Jak podała rodzina, w poniedziałek miał wrócić do pracy po urlopie, lecz nigdy się w niej nie pojawił.

    Dominik Bogdanowicz ma 28 lat, 183 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała i ciemne, krótkie włosy. Ma też znak szczególny na czole w postaci centymetrowej blizny. W dniu zaginięcia prawdopodobnie ubrany był w odzież sportową.

    W poprzednim sezonie triathlonista z Warszawy brał udział w mistrzostwach świata Ironman w Lahti, gdzie zajął 77. miejsce.

    Policja apeluje o wszelkie informacje na temat jego pobytu. Osoby, które mają jakieś informacje, jakie mogłyby pomóc w odnalezieniu Dominika Bogdanowicza, proszone są o kontakt z policją pod numerem tel. (47) 72394 50 lub 112. Można też zdecydować się na kontakt mejlowy pod adresem: [email protected].

  • w

    Słynny kundelek Rysio znalazł nowy dom. Wcześniej pies przeżył sześć dni na wyspie na rwącej rzece (swiatzwierzat.pl)

    W ostatnim czasie media społecznościowe obiegł temat psa o imieniu Rysio, który przez sześć dni był uwięziony na wyspie znajdującej się na rwącej rzece. Niebezpieczne warunki sprawiły, że czworonóg nie mógł samodzielnie wydostać się z pułapki, a służby ratunkowe również nie potrafiły do niego dotrzeć. Na szczęście, sytuacja w końcu uległa zmianie.

    Rysio, 8-miesięczny kundelek z Kuligowa na Mazowszu, znalazł się na wyspie na Bugu, gdzie niebezpieczne warunki uniemożliwiały mu powrót na ląd. Ratownicy próbowali do niego dotrzeć, ale pies był tak wystraszony, że nie dawał się złapać. Po wielu próbach służby ratunkowe, w tym straż pożarna, dały za wygraną.

    Dzięki zaangażowaniu internautów i Specjalistycznej Jednostki Ratowniczej z Kołobrzegu udało się w końcu uratować Rysia, który spędził na wyspie blisko tydzień. Po przewiezieniu z wyspy kundelek trafił pod opiekę fundacji, gdzie dochodził do siebie po niemałym stresie. Rysio cierpliwie czekał na kochający dom i opiekuna, który zapewni mu szczęśliwe życie i ciepły przybytek.

    W lutym los ponownie się do niego uśmiechnął i Rysio znalazł nowego właściciela w Krakowie. Warto dodać, że było bardzo wielu chętnych do adopcji Rysia.

    Co więcej, jego rodzeństwo również znalazło nowe domy po tym, jak zostało odebrane nieodpowiedzialnym opiekunom.

  • w

    Kołodziejczak: Zełenski powinien wysłać autobusy do Polski i zabrać Ukraińców na front (kresy.pl)

    Wołodymyr Zełenski, komentując protesty polskich rolników, stwierdził, że taka sytuacja doprowadza do erozji solidarności. Na słowa prezydenta Ukrainy zareagował Michał Kołodziejczak. Wicepremier rolnictwa zasugerował, że jeśli Zełenski będzie miał problemy z rozbudową swojego wojska, powinien podstawić autobus pod którąś z warszawskich galerii, ponieważ tutaj jest cała armia Ukraińców.

    Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, skomentował protesty polskich rolników, nazywając je erozją solidarności. Natomiast Michał Kołodziejczak z Ministerstwa Rolnictwa zaznaczył, że Zełenski powinien skupić się na sprawach wewnętrznych, w tym budowie armii.

    Kołodziejczak, kontynuując swoją wypowiedź, zaproponował, aby w razie dalszych trudności z rozwojem wojska Zełenski zorganizował mobilizację w Polsce. Dodał, że jest cała masa ukraińskich obywateli, których można spotkać na każdym kroku w polskich sklepach. Dlatego powinien podstawić autobus i zabrać ich z powrotem do siebie.

    We wtorek nasiliły się protesty polskich rolników przy granicy z Ukrainą, wspierane przez przewoźników, w efekcie rozprzestrzeniając się na całą Polskę. Na przykład, w Medyce protestujący zablokowali transport kolejowy i rozsypali zboże z ukraińskich wagonów.

    Tego samego dnia MSZ Ukrainy wezwało polskie władze do odblokowania granicy, oskarżając protestujących o szkodzenie ukraińskiej gospodarce i nastroje antyukraińskie. Ukraiński ambasador skomentował sytuację z niszczeniem zboża przez polskich rolników, twierdząc, że to zwykła hańba.

    W reakcji na zaostrzenie protestów po polskiej stronie granicy ukraińscy przewoźnicy zablokowali główne przejścia graniczne dla polskich samochodów. Szef ukraińskiego związku transportowców uważa, że działania Polaków przekroczyły wszelkie granice. W związku z tym Ukraińcy zapowiadają kontynuację protestów do połowy marca lub do momentu zakończenia protestu po stronie polskiej.

  • w

    Kraków płaci 100 tys. zł firmie inPress za stworzenie pięciu kilkuminutowych filmików (wydarzenia.interia.pl)

    W ostatnim czasie Kraków zgodził się na ofertę firmy inPress, której zapłaci prawie 100 tys. zł za nakręcenie pięciu kilkuminutowych filmów. Warto dodać, że miasto zdecydowało się na zlecenie tego projektu zewnętrznej firmie, pomimo że miało do dyspozycji dwie telewizje urzędowe, na których utrzymanie wydawało grube miliony. Co ciekawe, jeszcze niedawno firmą inPress przewodził późniejszy likwidator Radia Kraków.

    W 2023 roku Kraków obchodził 45. rocznicę wpisania na listę UNESCO. Z tej okazji zorganizowano liczne uroczystości, a samą rocznicę postanowiła wykorzystać również firma inPress. Należy zaznaczyć, że jej były lider, Marcin Pulit, niedawno objął funkcję likwidatora Radia Kraków.

    Firma złożyła propozycję nakręcenia pięciu filmów upamiętniających wpisanie dawnej stolicy Polski na listę UNESCO, co spotkało się z pozytywną reakcją urzędników. Mimo posiadania własnego zaplecza technicznego magistrat zdecydował się na współpracę z prywatną firmą. Umowa została podpisana przez wiceprezydenta miasta i rzeczniczkę prezydenta.

    Jak podaje rzeczniczka prezydenta, Monika Chylaszek, urząd miejski zapłacił blisko 100 tysięcy złotych za materiały oraz ich promocję. Dodaje, że zlecenie tych filmów jest w pełni uzasadnione, a do tego uzupełni zasób promocyjny miasta o różnorodne materiały. Natomiast wykonanie tego projektu przez telewizję Kraków.pl, która przeznaczona jest tylko do publikowania informacji o bieżących wydarzeniach, byłoby bezprawne.

  • w

    Nietrzeźwy mężczyzna wpadł pod tramwaj przy Galerii Katowickiej (katowice.naszemiasto.pl)

    Wczoraj niedaleko Galerii Katowickiej doszło do dramatycznego incydentu, w wyniku którego pieszy został potrącony przez tramwaj. W związku z sytuacją wystąpiły trudności w ruchu tramwajowym, a na miejscu zdarzenia działania prowadziły służby ratunkowe. Z powodu odniesionych obrażeń poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala.

    Podróżujący tramwajami w Katowicach musieli liczyć się z opóźnieniami, które spowodował groźny wypadek. Zdarzenie miało miejsce w środę, 21 lutego, na ulicy 3-go Maja przy Galerii Katowickiej.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, wypadek był nie tylko bardzo groźny, ale także dość nietypowy. Mężczyzna opierał się o bok tramwaju, który w pewnym momencie ruszył z miejsca. Ruch maszyny spowodował, że mężczyzna został wciągnięty pod wagon.

    Jak się okazało, poszkodowany był pod wpływem alkoholu. Co prawda, mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń, ale na wszelki wypadek został przewieziony do szpitala na szczegółowe badania. Skarżył się głównie na ból nogi i pośladka. Ponadto, żeby go uwolnić spod tramwaju, konieczne było podniesienie wagonu.

    Jak dodaje rzecznik katowickiej policji, ocena stanu mężczyzny przez lekarzy będzie kluczowa dla klasyfikacji tego zdarzenia jako wypadku. Z powodu zdarzenia wystąpiły też utrudnienia w ruchu drogowym, a także opóźnienia na niektórych trasach komunikacji miejskiej.

  • w

    Wiosenna pogoda zamyka coraz więcej stacji narciarskich w Małopolsce (zakopane.naszemiasto.pl)

    W tym roku na Podhalu panuje ciepła zima, która w ostatnim czasie stwarza coraz większe trudności dla stacji narciarskich i pasjonatów sportów zimowych. Wiosenna aura sprawia, że utrzymanie stoków wymaga sporego wysiłku. Faktem jest, że niektóre stacje w Małopolsce musiały już zamknąć swoje podwoje, ale są też jeszcze miejsca, które próbują świadczyć swoje usługi przynajmniej do końca ferii.

    Pomimo tego, że ślady zimy są jeszcze widoczne w Małopolsce, właściciele stacji borykają się z coraz większymi problemami w utrzymaniu dobrze naśnieżonych stoków. Ciepła pogoda sprawiła, że niektóre stacje zdecydowały się już na zamknięcie swoich progów dla entuzjastów zimowych wrażeń, zwłaszcza te obiekty, które znajdują się w dalszej odległości od wyższych partii górskich.

    Warto zaznaczyć, że z powodu pogody nawet stacje z bogatym zapleczem technicznym, takie jak Kasina Ski, mają trudności z utrzymaniem warunków do jazdy. Z tego względu ograniczenia w godzinach otwarcia obiektu stają się coraz większą normą.

    Sytuacja nie jest też łatwa na znanych stacjach jak Jaworzyna Krynicka. Nawet regularna produkcja sztucznego śniegu nie jest na tyle skuteczna, aby zapewnić dobre warunki w dodatnich temperaturach.

    Prognozy pogody na następne dni również nie dają nadziei na nagłą zmianę sytuacji. Synoptycy zapowiadają deszcze i wysokie temperatury, które stanowią największe wyzwanie w funkcjonowaniu stacji narciarskich w Małopolsce.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.