Więcej wpisów

  • w

    Brutalny rozbój w Świnoujściu. Okradli kobietę z telefonu i biżuterii, i próbowali zabrać wózek inwalidzki (gs24.pl)

    Do Sądu Rejonowego w Świnoujściu trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom i jednej kobiecie, którzy podejrzani są o dokonanie rozboju. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Świnoujściu.

    W nocy z 12 na 13 listopada 2023 r. nietrzeźwi sprawcy zaczęli dobijać się do drzwi znajomej kobiety. Kiedy otworzyła, dostrzegła, że próbują zabrać wózek inwalidzki, który stał na korytarzu. W efekcie doszło do szarpaniny, a kobiecie udało się odebrać wózek i schować w mieszkaniu. Niemniej jednak napastnicy wtargnęli do środka, stosując przemoc wobec pokrzywdzonej i okradając ją z telefonu komórkowego oraz biżuterii.

    Jak relacjonuje prok. Piotr Wieczorkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, w trakcie awantury pokrzywdzona doznała obrażeń głowy. Na szczęście po zgłoszeniu policja szybko zatrzymała trójkę sprawców.

    Na wniosek prokuratora wszyscy trzej podejrzani zostali tymczasowo aresztowani. Podczas przesłuchania jeden z mężczyzn częściowo przyznał się do zarzucanego czynu, a pozostała dwójka zaprzeczyła tym oskarżeniom. Mogą trafić do więzienia na okres od 2 do 15 lat.

  • w

    Śmierć 18-latki w Kobylej Górze. Dzień wcześniej zgłosiła się do szpitala, ale odesłano ją do domu (www.rmf24.pl)

    Do tragicznego zdarzenia doszło w Kobylej Górze (Wielkopolska), gdzie 18-latka nagle straciła przytomność, przebywając na swojej posesji. Młoda kobieta zmarła kilka godzin później w szpitalu. Należy zaznaczyć, że dzień wcześniej poszukiwała pomocy na nocnym dyżurze szpitala w Ostrzeszowie, ale odesłano ją do domu.

    W niedzielę rano, tuż przed godziną 8:00, dziewczyna niespodziewanie straciła przytomność na terenie posesji w Kobylej Górze. Mimo intensywnych wysiłków ratowników, którzy prowadzili resuscytację przez ponad godzinę, pacjentce nie udało się przywrócić czynności życiowych.

    Po zdarzeniu 18-latka została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala we Wrocławiu, gdzie niestety zmarła na oddziale ratunkowym.

    Według relacji dziennikarza z portalu społecznościowego Ostrow24ok, dzień wcześniej dziewczyna zgłosiła się na nocną zmianę w ostrzeszowskim szpitalu z powodu złego samopoczucia. W rezultacie lekarze odesłali ją do domu, co – zdaniem matki – było błędem z ich strony.

  • w

    Drugi napad na tę samą aptekę we Wrocławiu w ciągu dwóch tygodni (gazetawroclawska.pl)

    Dokładnie dwie tygodnie po poprzednim napadzie na aptekę przy ul. Czarnieckiego we Wrocławiu doszło do kolejnego incydentu. Druga sytuacja miała miejsce 1 marca około godziny 19:00, gdy uzbrojony napastnik zaatakował pracownicę apteki „Nowa Silesia”. Ukrainiec zagroził kobiecie ostrym narzędziem i zabrał pieniądze z kasy.

    Pierwszy napad zanotowano 16 lutego około godziny 18:00 w aptece „Nowa Silesia” we Wrocławiu. Mężczyzna w kominiarce użył ostrych narzędzi, aby wyjąć pieniądze z kasetek umieszczonych za ladą. Pani Agnieszka, właścicielka apteki, podkreśliła, że było to szybkie i stresujące zdarzenie. Dodała, że napastnik mówił po ukraińsku.

    W miniony piątek doszło do kolejnego napadu w tej samej aptece. Napastnik ponownie zaatakował pracowników, korzystając z ostrego narzędzia – prawdopodobnie noża lub skalpela. Nagrania z monitoringu zarejestrowały całe zdarzenie. Właścicielka apteki obawia się, że to nie był ostatni taki incydent.

    Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu potwierdził, że śledztwo prowadzone jest w sprawie obu napadów. Aktualnie policjanci podejmują działania mające na celu zidentyfikowanie sprawcy, sprawdzając nagrania z monitoringu. Ponadto, rzecznik zapewnił, że sprawa jest traktowana jako przestępstwo o charakterze kryminalnym.

    Funkcjonariusze apelują do świadków zdarzeń, aby skontaktowali się z Komisariatem KP Stare Miasto.

    Przypomnijmy, że za rozbój grozi do 12 lat więzienia.

  • w

    Żukowska: Zanim Polacy się zorientują, o ile wzrosły ceny prądu, minie pół roku (businessinsider.com.pl)

    Sytuacja związana z podwyżkami za prąd budzi spore kontrowersje w Polsce. Przypomnijmy, że podwyżki mają pojawić się po 1 lipca, gdy przestanie obowiązywać zamrożenie cen. Niezadowolenie wynika przede wszystkim z wypowiedzi Marii Żukowskiej, która twierdzi, że zanim Polacy się zorientują, o ile rzeczywiście urosły ceny, zdąży minąć już sześć miesięcy.

    Niepokój co do nadchodzących zmian w cenach energii elektrycznej stale rośnie w społeczeństwie. Coraz więcej osób obawia się potencjalnie wysokich rachunków. Niewiele daje też wiarę, że jest to umiarkowany wzrost cen. Z kolei wypowiedzi polityków, zwłaszcza posłanki Lewicy, wywołują burzliwe dyskusje na ten temat.

    Okres zamrożenia cen prądu powoli dobiega końca, co stawia miliony Polaków w niepewnej sytuacji finansowej. I pomimo że Ministerstwo Klimatu i Środowiska szacuje koszty mrożenia cen na 16 mld zł, przyszłe podwyżki wciąż pozostają niepewne. Co więcej, skandaliczne słowa posłanki Żukowskiej jedynie podsycają cały ten niepokój.

    Posłanka Żukowska w rozmowie z Onetem broniła swojej wypowiedzi, argumentując, że w okresie zimowym zużywa się więcej energii niż w okresie letnim, dlatego uwolnienie cen prądu latem jest lepszą opcją. Jak dodała, ostateczną decyzję podejmie Ministerstwo Klimatu i Środowiska, zważając na warunki gospodarcze i inflację.

    Krytycznie na temat cen prądu wypowiedział się również poseł Krzysztof Bosak, który oskarżył wszystkie partie polityczne o kłamstwa. Jego zdaniem obecny system cenowy jest nie do obniżenia, a głównym problemem są unijne regulacje dotyczące emisji. Z tego względu nawołuje do zmiany tego systemu.

  • w

    Właściciele nieruchomości poniosą wysokie koszty renowacji w ramach Zielonego Ładu (biznes.interia.pl)

    Prawda jest taka, że koncepcja Zielonego Ładu dotyczy nie tylko sektora rolnictwa. Obejmuje również modernizację oraz odnowę budynków. Z tego względu właściciele nieruchomości będą musieli pokrywać ogromne koszty masowej renowacji, szacowane nawet na 1,5 biliona złotych. Z uwagi na przyspieszenie niektórych działań zmierzających do neutralności klimatycznej, część inwestycji będzie konieczna już w najbliższej dekadzie.

    Program masowej renowacji budynków związany z Zielonym Ładem wymagać będzie większych nakładów niż budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego. Należy zaznaczyć, że realizacja strategii remontowej będzie kosztowna. W związku z tym kraje UE muszą przedstawić wstępne plany strategii remontowych do końca 2025 roku.

    Polska strategia renowacji budynków zakładała wydatki do 2050 roku na poziomie około 1,5 biliona złotych. Jednakże najnowsze ustalenia unijne sugerują przyspieszenie wycofywania ogrzewania gazowego do 2040 roku, co wymusza też przyspieszenie remontów. Polska będzie musiała zmierzyć się z ogromnymi wydatkami, co może być trudne do osiągnięcia.

    Strategia remontowa skupia się na redukcji zużycia energii, zwłaszcza poprzez modernizację starszych budynków mieszkalnych, a nie na budowie nowych. Ponadto, celem jest także osiągnięcie całkowitej bezemisyjności do 2050 roku, z pewnymi wyjątkami. Polska wykazuje problemy w realizacji remontów, m.in. z powodu trudności w pozyskaniu środków oraz wysokich kosztów kredytów.

    W 2022 roku rząd zakładał, że 31% ogólnych nakładów inwestycyjnych dla budynków mieszkalnych zostanie sfinansowanych ze środków publicznych. Pozostałe źródła finansowania mają pochodzić z kredytów bankowych oraz od własnych środków właścicieli nieruchomości. Wsparcie finansowe, zarówno krajowe, jak i unijne, ma być skierowane głównie do najbardziej potrzebujących właścicieli.

  • w

    Czy niższy wiek emerytalny kobiet to dyskryminacja mężczyzn? Wiceminister Gajewska tłumaczy (businessinsider.com.pl)

    Poseł Witold Tumanowicz z Konfederacji wystąpił z interpelacją w sprawie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Tumanowicz zastanawia się, czy różnicowanie wieku emerytalnego ze względu na płeć może być uznane za formę dyskryminacji. Ministerstwo udzieliło jednoznacznej odpowiedzi.

    Sekretarz stanu Aleksandra Gajewska, reprezentująca Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wyjaśniła, że nie można traktować różnic w wieku emerytalnym jako formy dyskryminacji. Powodem jest fakt, że mężczyźni otrzymują wyższe emerytury, co im rekompensuje ich krótszy okres pobierania świadczeń.

    Wiceminister Gajewska twierdzi, że wiek emerytalny kobiet ustanowiono jako formę uznania dla ich nieodpłatnej pracy, zwłaszcza w opiece nad rodziną. Dzięki temu kobiety mogą uzyskać emeryturę pomimo przerw w karierze zawodowej związanych z macierzyństwem oraz feminizacją zawodów wymagających długiego wykształcenia, ale charakteryzujących się niższymi zarobkami w porównaniu do innych branż.

    Przedstawicielka rządu odnosi się także do podstaw prawnych, zaznaczając, że Konstytucja RP gwarantuje prawo do zabezpieczenia społecznego po osiągnięciu wieku emerytalnego. Z kolei różnice w wieku emerytalnym zostały zatwierdzone przez Trybunał Konstytucyjny, uwzględniając międzynarodowe standardy, które pozwalają na takie zróżnicowanie.

  • w

    Bohdan Smoleń będzie miał swój pomnik w Krakowie (angora24.pl)

    W Krakowie pojawił się pomnik Bohdana Smolenia, który na zawsze będzie pamiętany przez polską publiczność jako nieśmiertelna ikona humoru i talentu. Smoleń był głównie znany ze znakomitych występów z Zenonem Laskowikiem, z którym razem utworzyli kabaret Tey w Poznaniu.

    Początki kariery Smolenia wiążą się z Domem Studenckim „Bratniak” Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Właśnie tam w 1969 roku rozpoczęły się pierwsze próby krakowskiego kabaretu, gdzie występował Smoleń wraz z grupą artystów.

    Krakowski kabaret szybko zyskał popularność, a Bohdan Smoleń zdobył uznanie publiczności. W 1972 roku na Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej FAMA w Świnoujściu kabaret zdobył Grand Prix, a trzy lata później Smoleń otrzymał nagrodę za wyjątkowe wykonanie piosenki na Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie.

    Po latach działalności w kabarecie Tey w Poznaniu, Smoleń związał się na stałe z tym miastem. Z tego względu 21 marca zaplanowano uroczyste odsłonięcie jego pomnika, który będzie mieścić się u zbiegu ulic Jabłonowskich i Czapskich w Krakowie.

    Życie Bohdana Smolenia obfitowało w osobiste tragedie, jednak jego wielkie serce i zaangażowanie społeczne sprawiły, że pozostawił po sobie trwały ślad. Założona przez niego fundacja „Stworzenia Pana Smolenia” nadal działa, pomagając dzieciom z różnymi schorzeniami. Smoleń był również znanym miłośnikiem zwierząt, co zostało upamiętnione w jednym z detali pomnika w Krakowie.

  • w

    Zielona droga lądowania katowickiego Spodka ma już dziewięć lat! (www.slazag.pl)

    Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach obchodzi swoje dziewiąte urodziny. Jak podkreśla miasto, to architektoniczne dzieło zasługuje na celebrację ze względu na swoją doskonałość, efektowność i strategiczne znaczenie dla Katowic. Zielona dolina, przecinająca MCK na pół, jest chyba najbardziej pomysłowym i unikalnym hołdem dla Spodka.

    MCK powstało jako centrum kulturalno-biznesowe, zbudowane na terenach dawnej kopalni Katowice. Projekt ujrzał światło dzienne dzięki wynikom konkursu, który miał zapewnić miastu nowoczesną przestrzeń. Należy tutaj zaznaczyć, że cały kompleks, wraz z NOSPR i Muzeum Śląskim, kosztował ponad miliard złotych.

    Zwycięzcą konkursu okazało się warszawskie biuro JEMS Architekci, które stworzyło nowoczesny obiekt, nawiązujący do kontekstu historycznego i urbanistycznego Katowic. Charakterystycznym elementem stała się nieregularna szczelina przecinająca budynek, co dodaje obiektowi unikalnego uroku i fotogeniczności.

    Architekci JEMS podkreślali, że ich projekt nie ma na celu rywalizacji z samym Spodkiem, lecz stanowi wyraziste uzupełnienie jego otoczenia. Ponadto, projekt doczekał się tej realizacji, aby również udowodnić miastu, że przez lata nie doceniało swojego modernistycznego dziedzictwa.

    „Zielona dolina” i Spodek stworzyły też pewną teorię, sugerującą, że teren zielony przypomina lądowanie statku kosmicznego, który pozostawił po sobie charakterystyczny ślad. Jak twierdzi miasto, jest to historyjka, jaką Katowice powinny pielęgnować i przekazywać przyszłym pokoleniom.

  • w

    Gwiazda „M jak miłość” naraziła się „misiowi” na Krupówkach. Przebieraniec dostał mandat (24tp.pl)

    Strażnicy miejscy w Zakopanem wypisali mandat mężczyźnie, który przechadza się po Krupówkach, mając na sobie strój niedźwiedzia polarnego. Jak dodają strażnicy, „miś” cały czas próbuje pobierać opłaty od turystów, którzy odwiedzają słynne Krupówki w Zakopanem, ale nigdy nie zarejestrował swojej działalności.

    Gwiazda serialu telewizyjnego, Hanna Turnau, podczas pobytu w Zakopanem zamierzała zarejestrować swoje doświadczenia na filmie, aby podzielić się nimi ze swoimi fanami. Jednak w trakcie nagrywania napotkała na przeszkodę, jaką okazał się mężczyzna przebrany za misia. Film opublikowany przez Hannę Turnau doczekał się już milionów wyświetleń.

    Nagrywanie filmu na Krupówkach przerwał aktorce mężczyzna przebrany za misia, który zaczął domagać się od niej opłaty w wysokości 10 zł. Sprawą zainteresowały się lokalne władze, które w rezultacie wypisały mandat oburzonemu „misiowi”. Jak się okazuje, mężczyzna już od dłuższego czasu prowadzi nielegalną działalność na Krupówkach, nie posiadając odpowiednich zezwoleń na pobieranie opłat za zdjęcia z „misiem”.

    Straż miejska ukarała go mandatem za domaganie się nielegalnej opłaty za uchwycenie go na kamerze. Jednak to jeszcze nie oznacza końca jego kłopotów, ponieważ mężczyzna nie miał też zezwolenia na prowadzenie takiej działalności. W związku z tym funkcjonariusze pouczyli go, że taka praktyka jest możliwa, ale wymaga oficjalnego zatwierdzenia przez władze miasta.

  • w

    Nietrzeźwa matka kierowała samochodem, wioząc dwuletniego syna (dziennikbaltycki.pl)

    Funkcjonariusze z gdyńskiego patrolu, podczas przeprowadzania rutynowej kontroli drogowej, zauważyli samochód osobowy marki Opel. Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą siedzi nietrzeźwa 38-latka, a wraz z nią podróżuje jej dwuletni syn. W rezultacie prokurator nałożył na nią dozór policyjny. Za swoje postępowanie kobieta może trafić za kratki nawet na 3 lata.

    Do zatrzymania doszło na ulicy Morskiej, gdzie policjanci zatrzymali opla, którym kierowała 38-letnia kobieta. Jej stan wskazywał na spożycie alkoholu, w związku z czym mundurowi przebadali ją alkomatem. Urządzenie wykazało, że kobieta ma 0,5 promila w wydychanym powietrzu.

    Co więcej, będąc w stanie nietrzeźwości, 38-latka wiozła też ze sobą swojego niespełna dwuletniego syna, narażając go na poważne niebezpieczeństwo. W efekcie podejrzana zastała zatrzymana przez policję, która przewiozła ją na komisariat.

    Prokurator podjął decyzję o nałożeniu na 38-latkę dozoru policyjnego. Jeżeli sąd wyznaczy dla niej maksymalny wymiar kary, 38-latka trafi do więzienia na 3 lata.

  • w

    Jajo Fabergé z gdańskimi emblematami na eBay’u. Cena okazu to około 150 tys. zł (dziennikbaltycki.pl)

    Aktualnie na aukcji eBay licytowane jest gdańskie jajo Fabergé. Jest to jedno z dwóch jaj z gdańskimi emblematami, jakie istnieją obecnie. Cena tego wyjątkowego okazu przekracza 37 tysięcy dolarów. Warto zaznaczyć, że drugie jajo tego typu znajduje się w Muzeum Bursztynu w Gdańsku, co potwierdza oficjalny katalog Victora Mayera z 1999 roku.

    Jajo Fabergé jest wykonane z 18-karatowego złota i jest jednym z jedenastu jaj, jakie powstały na podstawie tego projektu. Należy dodać, że pięć z nich nie było wykonanych z 18-karatowego złota i nie miało emblematu w kształcie tarczy z herbem.

    Prezentowane na aukcji jajo Fabergé jest jednym z dwóch zachowanych gdańskich egzemplarzy. Drugi eksponat znajduje się w Muzeum Bursztynu w Gdańsku. Ostatnia znana cena detaliczna jaja została ustanowiona w 2008 roku, opiewając na 28 tysięcy euro.

    Wraz z jajem oferowana jest także angielska książka „Fabergé Eggs by Victor Mayer”, opisująca szczegółowo to konkretne jajo. Ponadto, dodatkiem jest także lakierowana walizka prezentacyjna z drewna, wraz z certyfikatem autentyczności.

    Podstawa jaja Fabergé wykonana jest z 18-karatowego złota, a wierzchołek z rzeźbionego bursztynu z Morza Bałtyckiego.

    Drugie jajo Fabergé pojawiło się w Gdańsku z okazji tysiąclecia miasta w 1997 roku. Ten szczególny podarunek wręczyła miastu Heidrun Mohr-Mayer, żona właściciela firmy Victor Mayer. Jajo „Fabergé Millenium Amber Egg” można obecnie podziwiać na stałej wystawie Muzeum Bursztynu.

  • w

    Zatrzymano 25-latka poszukiwanego listem gończym za śmiertelne potrącenie pod wpływem narkotyków (kurierlubelski.pl)

    Funkcjonariusze policji schwytali 25-letniego mężczyznę, który poszukiwany był listem gończym. Jak się okazało, podejrzany został wcześniej skazany na 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku na S-8. Do incydentu doprowadził, będąc pod wpływem narkotyków.

    Aspirant Katarzyna Bigos, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim, poinformowała, że zatrzymano mieszkańca powiatu parczewskiego, który miał odbyć karę 8 lat więzienia, zgodnie z wyrokiem sądu w Piotrkowie Trybunalskim. Mężczyzna poszukiwany był przez sąd listem gończym.

    W wyniku wypadku, który 25-latek spowodował na drodze ekspresowej S-8 w 2019 roku, śmierć poniosły dwie osoby, a trzy zostały ranne. Mężczyzna unikał odpowiedzialności, przez cały czas pozostając w ukryciu. W rezultacie został schwytany przez władze, które działały we współpracy z różnymi jednostkami policyjnymi.

    Jak dodaje rzeczniczka policji, podejrzany został zatrzymany przez patrol drogówki w powiecie opolskim. 25-latka przewieziono już do zakładu karnego, gdzie odbywa swój wyrok 8 lat pozbawienia wolności.

  • w

    5-latkowi wypadła żuchwa po upadku ze schodów. Szpital w Zielonej Górze nie przyjął cierpiącego pacjenta (www.polsatnews.pl)

    Pięcioletni chłopczyk z Gubina (woj. lubuskie) doznał groźnej kontuzji, podczas gdy bawił się w domu. Z powodu ogromnego bólu malec został odwieziony do szpitala w Zielonej Górze. Jednak lekarze odmówili przyjęcia i zasugerowali, że chłopiec powinien udać się do innej placówki. Kilka godzin później Filip trafił do oddalonego o 150 km szpitala w Poznaniu, gdzie uzyskał szybką i profesjonalną pomoc.

    Pięcioletni Filip z Gubina doznał groźnej kontuzji podczas niepozornej zabawy w domu. W pewnym momencie poślizgnął się i spadł ze schodów. Doznał obrażeń brody i wypadła mu żuchwa. Filipa natychmiast zabrano do szpitala w Zielonej Górze. Tam jednak lekarze odmówili mu pomocy, sugerując, że powinien trafić do innej placówki.

    W efekcie Filip przyjechał do szpitala w Poznaniu, gdzie dzięki szybkiej reakcji personelu medycznego otrzymał niezbędną pomoc medyczną. Aktualnie pięciolatek jest w trakcie powrotu do zdrowia.

    Odmowa pomocy w zielonogórskim szpitalu wywołała oburzenie zarówno rodziców Filipa, jak i opinii publicznej. Rodzina pięciolatka zdecydowała się podjąć działania prawne i złożyć skargę na lekarzy, którzy odmówili udzielenia pomocy ich synowi. Jak mówią rodzice, zamierzają wyjaśnić całą sytuację i wyciągnąć konsekwencje.

  • w

    Prokuratura postawiła zarzuty kierowcy, który wjechał w grupę przechodniów w Szczecinie (www.rmf24.pl)

    Prokuratura przesłuchała 33-letniego mężczyznę, który został zatrzymany w sprawie wypadku, do jakiego doszło w piątek w Szczecinie. Kierowca wjechał samochodem w tłum przechodniów, w związku z czym postawiono mu cztery zarzuty. Aktualnie przebywa w areszcie tymczasowym.

    33-latek przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, w związku z czym teraz śledczy weryfikują jego zeznania. Podejrzany usłyszał cztery zarzuty, w tym spowodowanie katastrofy drogowej oraz usiłowanie zabójstwa wielu osób. Aktualnie w szczecińskich szpitalach nadal przebywa 20 poszkodowanych, w tym sześcioro dzieci.

    Wypadek miał miejsce w piątek po godzinie 15:00 na placu Rodła w Szczecinie. Kierowca samochodu osobowego marki Ford Focus z dużą prędkością wjechał na chodnik, gdzie potrącił kilkanaście osób. Następnie odjechał z miejsca zdarzenia. W trakcie ucieczki spowodował kolizje z innymi pojazdami na ulicy Lubomirskiego.

    Sprawca został zatrzymany przez świadków i przekazany funkcjonariuszom policji. Mężczyzna nie był wcześniej karany i miał ważne prawo jazdy. A po przewiezieniu na policyjną izbę zatrzymań został przebadany na obecność alkoholu i narkotyków.

    Preliminarna analiza wykazała, że od czterech lat kierowca jest pacjentem psychiatrycznym. Nieoficjalne źródła donoszą, iż podejrzany tłumaczył się policji, że wjechał na chodnik w panice, myśląc, że jest ścigany.

  • w

    40-letnia kobieta uwiodła 14-latka? Sprawę zbadała Prokuratura Wojskowa w Poznaniu (epoznan.pl)

    W ostatnich dniach mieszkanka miejscowości pod Poznaniem powiadomiła media o sytuacji swojego 17-letniego syna. Okazuje się, że kobieta zmaga się z jego problemami, ponieważ nastolatek ciągle ucieka z domu, zażywa narkotyki i wchodzi w zatargi z prawem. Z kolei na powód jego zachowania matka wskazuje starszą kobietę, z którą jej syn spotyka się od trzech lat. Policja z Tarnowa Podgórnego wydaje się ignorować tę sprawę.

    Pani Katarzyna opowiada, że starsza kobieta zainteresowała się jej synem, gdy miał 14 lat. I pomimo jej prób zgłoszenia sprawy jako pedofilii, policja nie podjęła żadnych działań. W efekcie starsza kobieta odcięła chłopaka od rodziny i znajomych, z racji czego od czerwca nie mieszka już z rodziną.

    Policja odniosła się do sprawy, informując, że sprawą Adama zajmuje się sąd rodzinny. Co prawda, potwierdziła też, że otrzymywała zgłoszenia o problemach wychowawczych i demoralizacji chłopaka, ale wiązały się one głównie z ucieczkami z domu. Ponadto, funkcjonariusze dodają, że policja nie ma kompetencji do prowadzenia postępowań w takich sprawach, tylko sąd.

    Policja niejednokrotnie przyjmowała zgłoszenia o zaginięciu Adama i podejmowała poszukiwania. Jednak po odnalezieniu chłopak wracał do starszej kobiety. Władze miały tego świadomość i dlatego sąd ostatecznie zadecydował, aby umieścić go w ośrodku wychowawczym. Adam zaczął się ukrywać. Policjanci wiele razy odwiedzali jego dom, aby go zatrzymać, ale nigdy go nie zastali.

    Nie ma dowodów, że 40-latka sypiała z nastolatkiem. Natomiast śledztwo Prokuratury Wojskowej w Poznaniu nie potwierdziło, że doszło do popełnienia przestępstwa. Kontrole nie wykazały również obecności narkotyków u nastolatka i jego znajomej, pomimo iż dokumenty medyczne potwierdzają, że – będąc w szpitalu – chłopak był pod wpływem fentanylu.

  • w

    Szybka rozbiórka zabytkowej willi przy ul. Kasprowicza. Konserwator chce zawiadomić prokuraturę (wroclife.pl)

    W sobotę rano Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków otrzymał informację od mieszkańców, że przy ul. Kasprowicza doszło do niespodziewanej rozbiórki zabytkowej willi. Konserwator nakazał już przerwanie robót, a teraz rozważa złożenie zawiadomienia do prokuratury.

    Willa, która mieści się na prywatnej działce przy ul. Kasprowicza, jest zabytkiem. A to oznacza, że właściciel zobowiązany jest do konsultacji z konserwatorem przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac budowlanych. Zamiast tego, właściciel willi zdecydował się na przeprowadzenie rozbiórki w błyskawicznym tempie, bez uzgodnienia z konserwatorem. Warto zaznaczyć, że jego wcześniejszy wniosek o rozbudowę został odrzucony.

    Konserwator – w celu skonfrontowania uzyskanych informacji z dokumentacją urzędową – nakazał firmie budowlanej wstrzymać prace do poniedziałku. Ponadto zaznaczył, że brakuje dziennika budowy. Prace wstrzymano o godzinie 13:00, a na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci, żeby sprawdzić, czy wykonawca zastosował się do nakazu.

    W sprawie wypowiedzieli się także radni z Karłowic-Różanki, którzy uważają działania właściciela za dewastację historycznej tkanki urbanistycznej. Z tego względu domagają się rozliczenia sprawców i apelują do prokuratury, aby zajęła się tą sprawą. Nawołują również do zapewnienia ochrony pozostałym zabytkowym obiektom.

  • w

    Protestujący rolnicy: Jeżeli Tusk nie przybędzie, zablokujemy A1 i zaczniemy ją orać (www.rmf24.pl)

    Rolnicy z Gronowa w województwie kujawsko-pomorskim zapowiadają zaostrzenie swoich działań. Powodem jest fakt, że protestujący oczekują na przyjazd premiera Donalda Tuska, który wydaje się nie spieszyć z wizytą. W rezultacie rolnicy oświadczyli, że dadzą mu jeszcze dwa dni na przybycie. W przeciwnym razie całkowicie zablokują autostradę A1. Jak dodają, mogą ją nawet przeorać.

    Droga krajowa nr 15 w Gronowie jest skutecznie zablokowana przez pojazdy rolnicze i tłum protestujących. Warto zaznaczyć, że droga stanowi połączenie województwa kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Początkowo rolnicy zaznaczali, że blokada utrzyma się tylko przez dwa dni. Jednak teraz postanowili ją przedłużyć aż do momentu przybycia premiera Tuska.

    Przywódca strajku, Paweł Sikorski, oświadczył, że wszyscy zebrani czekają na premiera Tuska. I podkreślił, że jeśli premier się nie pojawi, wówczas dojdzie do zablokowania autostrady A1, którą „możemy nawet przeorać”. Ponadto dodał, że nie akceptują tzw. ustawki, jaką stosuje Tusk. Twierdzą, że premier spotyka się z działaczami związkowymi, a nie z prawdziwymi rolnikami. Z tego względu Sikorski podkreśla, że sami mają zamiar z nim porozmawiać.

    Protest rolników organizowany jest także w Turznie na autostradzie A1. Wjazd na autostradę jest zablokowany, a pojazdy przepuszczane są jedynie na zjeździe.

  • w

    Brutalny gwałt w centrum Warszawy. 25-letnia Białorusinka zmarła w szpitalu (wiadomosci.wp.pl)

    Ogłoszono zgon 25-letniej Białorusinki, która padła ofiarą brutalnego gwałtu na terenie Warszawy. Informację o śmierci kobiety potwierdziła Barbara Mietkowska, rzeczniczka prasowa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Wiadomość została przekazana portalowi Wirtualna Polska.

    Barbara Mietkowska z żalem ogłosiła, że pomimo wysiłków całego zespołu lekarskiego życia 25-letniej pacjentki nie udało się uratować. W trakcie rozmowy Mietkowska wskazała na tragiczne okoliczności zdarzenia, a także na wysiłek, jaki podjęto w celu ratowania życia.

    Do brutalnego ataku doszło w niedzielę nad ranem przy ulicy Żurawiej, gdzie 25-letnia kobieta padła ofiarą napastnika, który miał na twarzy kominiarkę. Kobieta została zaatakowana od tyłu, a następnie była zastraszana nożem. Po ataku poszkodowaną znalazł dozorca, który mówił, że kobieta leżała nieprzytomna na schodach, w związku z czym wezwał pomoc. Pokrzywdzona trafiła do szpitala w stanie krytycznym.

    W sprawie został zatrzymany 23-letni Dorian S., którego oskarżono o szereg przestępstw, w tym rozboje, przestępstwa seksualne i usiłowanie zabójstwa. Choć nieoficjalnie przyznał się do winy, prokuratura nie potwierdziła tych informacji publicznie. Śledczy znaleźli w jego mieszkaniu dowody związane z przestępstwem. Napastnik zabrał ofierze telefony komórkowe, karty płatnicze i portfel.

    25-letnia ofiara pochodziła z Białorusi.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.