w ,

Kontrowersje wokół Lipki Park. Domy rodzinne działają jak hotel, a mieszkańcy nie mają wody

Mieszkańcy Zakopanego alarmują, że kompleks Lipki Park funkcjonuje jak hotel, choć według wydanych pozwoleń część budynków miała być domami jednorodzinnymi. Obiekt oferuje kilkadziesiąt pokoi, recepcję oraz basen. Z kolei sąsiedzi twierdzą, że infrastruktura nie była przygotowana na tak intensywną działalność. Ich zdaniem szczególnie latem skutkuje to problemami z dostępem do wody.

Z dokumentów wynika, że inwestycja obejmowała dwa pensjonaty i trzy domy jednorodzinne. Tymczasem recepcja telefonicznie potwierdziła, że wszystkie budynki działają jako jeden hotel z pełnym wyżywieniem. Prezes spółki Sun & Snow początkowo zaprzeczał takim informacjom, a później tłumaczył, że recepcja powstała jedynie w celu usprawnienia obsługi gości.

Eksperci zwracają uwagę, że dom jednorodzinny może mieć ograniczoną liczbę lokali, a profesjonalny najem krótkoterminowy może oznaczać zmianę sposobu użytkowania budynku. Takie stanowisko znalazło się również w tegorocznym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku. Według doniesień taka zmiana w przypadku Lipki Park nie została zgłoszona.

Przedstawiciele gminy potwierdzają, że miejscowy plan zagospodarowania przewiduje w tym miejscu przede wszystkim zabudowę jednorodzinną. Mimo to kompleks figuruje w gminnym rejestrze obiektów noclegowych. Urzędnicy przyznają jednocześnie, że skala podobnych inwestycji jest duża, a możliwości ich bieżącej kontroli pozostają ograniczone.

fot. lipkipark.pl

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Nestor

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

8 komentarzy

  1. Czyżby kolejne poidła ? 😂 Chyba nie ma w kraju drugiego takiego miasta gdzie jest taka samowola budowlana na wielką skalę. Córka podczas budowy domu co chwilę ma kontrolę budowlane . Nie ten kolor i budowa wstrzymywana do czasu powrotu do zgody z projektem. A w Zakopanym każdy orze jak może. Owszem jest ogrom absurdów jak tu wcześniej ktoś napisał ,że latem chodnik miasta zimą twój. To prawda ale takie machlojki to aż prosi się o buldożera na koszt właściciela….

Pijany 37-latek pomylił Polaków z Ukraińcami. Wyzwał ich od „banderowców” i zaatakował

Kwiaty zamiast mowy nienawiści. Nietypowa akcja na przystankach w Katowicach