Więcej wpisów

  • w

    Jerzy S. prowadził auto pod wpływem alkoholu. Znamy prawomocny wyrok sądu (gazetakrakowska.pl)

    Sąd drugiej instancji orzekł prawomocny wyrok w sprawie znanego aktora Jerzego S., który został uznany winnym prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Sąd potwierdził, że nałożona kara na oskarżonego jest słuszna i adekwatna.

    Prawomocny wyrok

    Warto przypomnieć, że sąd pierwszej instancji uznał Jerzego S. za winnego jazdy samochodem w stanie nietrzeźwości i nałożył na niego karę trzyletniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz grzywnę w wysokości 12 tysięcy złotych. Ponadto, sąd zasądził od aktora wpłatę 6 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, oraz 4 tysiące złotych na pokrycie kosztów sądowych. Krakowska prokuratura złożyła apelację od tego wyroku, domagając się surowszego wymiaru kary.

    Decyzją sądu drugiej instancji, wydaną w piątek 30 czerwca, zarzuty krakowskiej prokuratury wobec Jerzego S. nie zostały uwzględnione.

    Sędzia Elżbieta Jabłońska-Malik uzasadniła wyrok, stwierdzając, że nie ma podstaw do wymierzenia aktorowi surowszej kary, jako osoby powszechnie znanej.

    Wyrok dotyczy incydentu, który miał miejsce 17 października 2022 roku. Jerzy S. potrącił motocyklistę na al. Mickiewicza w Krakowie. Zdarzenie miało miejsce, gdy aktor skręcał w lewo i znalazł się na tym samym pasie, którym poruszał się motocyklista. Doszło do kontaktu, ale motocyklista utrzymał równowagę. Następnie rozpoczął pościg za odjeżdżającym aktorem, próbując go zatrzymać.

    Po incydencie Jerzy S. tłumaczył, że nie zauważył kolizji. Jerzy S. w trakcie zdarzenia miał 0,7 promila alkoholu.

  • w

    Żonaci duchowni. Na Śląsku coraz więcej diakonów stałych. (dziennikzachodni.pl)

    21 czerwca odbyła się ceremonia wyświęcenia dwudziestego diakona stałego w archidiecezji katowickiej. Jan Gil z Mikołowa Borowej Wsi został mianowany na to stanowisko. Diakoni stałymi posługują już od kilku lat w tej archidiecezji. Warto wyjaśnić, kim są ci duchowni. Czy są to żonaci księża? Czy to wynalazek modernistów? Nie, żadne z tych stwierdzeń nie jest prawdziwe. W Kościele katolickim istnieją trzy stopnie święceń: diakonat (obejmujący diakonów i diakonów stałych), prezbiterat (zwykłych księży) i episkopat (biskupów).

    Diakonat stały jest pierwotną formą diakonatu, która zanikła w Kościołach łacińskich w średniowieczu z powodu nadmiaru prezbiterów, którzy przejmowali funkcje diakonów, ale nie stawiając ich na pierwszym miejscu. Decyzja o przywróceniu diakonatu stałego została podjęta na Soborze Watykańskim II, ze względu na uznanie, że diakonat przynosi obecność i konkretyzuje wymiar służebny Kościoła. W Polsce wprowadzenie diakonatu było opóźnione o około 40 lat, dlatego mamy wrażenie “nowości” – powiedział ks. dr Grzegorz Strzelczyk, odpowiedzialny za formację mężczyzn przygotowujących się do święceń diakonatu w archidiecezji katowickiej.

    Słowo “diakonos” w języku greckim oznacza “sługę”. Diakon stały ma możliwość wykonywania różnych czynności, takich jak chrzest, błogosławienie (w tym część sakramentaliów), wystawianie Najświętszego Sakramentu, udzielanie Komunii Świętej jako zwykły szafarz tego sakramentu oraz sprawowanie pogrzebów. Diakoni mają również uprawnienie do czytania Ewangelii i wygłaszania kazań. Za zgodą biskupa mogą asystować przy zawieraniu małżeństwa. W przeciwieństwie do prezbiterów, nie mają możliwości odprawiania spowiedzi ani sprawowania Eucharystii.

  • w

    Proces Czesława K., oskarżonego o zabójstwo żony. Na wniosek obrony wyłączona jawność postępowania (zakopane.naszemiasto.pl)

    Trwa rozprawa przed Sądem Okręgowym w Tarnowie dotycząca zabójstwa Grażyny K. z Borzęcina. Kobieta ta została znaleziona martwa pod koniec lutego 2019 roku w rzece Uszwicy koło Brzeska. Według oskarżenia prokuratury, mężem 35-latki, który jest podejrzanym w tej sprawie, jest Czesław. Oskarżony nie przyznaje się do popełnienia przestępstwa. Proces toczy się w trybie zamkniętym, bez udziału publiczności.

    Przed sądem rozpoczął się proces Czesława K. z Borzęcina, oskarżonego o zabójstwo swojej żony, Grażyny

    W toku postępowania podjęto decyzję o wyłączeniu jawności, co oznacza, że cały proces, włącznie z odczytem aktu oskarżenia, odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Jedynie ogłoszenie wyroku, bez jego uzasadnienia, będzie miało charakter publiczny.

    Na posiedzeniu organizacyjnym sądu ustalono pięć kolejnych terminów rozpraw. Ostatni z nich został zaplanowany na 4 października bieżącego roku. Istnieje jednak możliwość, że w przypadku potrzeby przeprowadzenia bardziej obszernego postępowania dowodowego, będą wyznaczone kolejne terminy rozpraw – informuje sędzia.

    Sprawa zaginięcia, a później śmierci Grażyny K., przyciągnęła uwagę mediów ze względu na rozległe poszukiwania kobiety. Akcje poszukiwawcze prowadzone były przez służby, takie jak policja i straż pożarna, ale również zaangażowani byli wolontariusze. Niestety, kolejne działania nie przynosiły rezultatu. Przełom nastąpił 28 lutego 2019 roku, gdy ciało poszukiwanej kobiety zostało wyłowione z rzeki Uszwicy na terenie Bielczy.

    Śledczy ustalili, że 35-letnia Grażyna K. przybyła do Polski z Wielkiej Brytanii 3 stycznia 2019 roku. Ostatnią osobą, która miała ją widzieć, był jej mąż, Czesław. Spotkanie to miało miejsce 3 stycznia 2019 roku około 22:30. Pomimo braku kontaktu z żoną 4 stycznia 2019 roku, Czesław K. nie zgłaszał jej zaginięcia. Twierdził, że jego żona wyjechała do Anglii i tam mają się spotkać.

    Czesław K. nie przyznaje się do winy.

  • w

    Żużlowcy Motoru porozmawiali z lubelskimi kibicami (kurierlubelski.pl)

    Przed dzisiejszym meczem ligowym z drużyną Stal Gorzów, klub Motor Lublin zorganizował spotkanie dla swoich kibiców z żużlowcami. Fanów Motoru zaproszono do parku maszyn, gdzie mogli z bliska zobaczyć miejsce, w którym zawodnicy przygotowują się do wyjazdu na tor podczas meczów. Podczas tego wyjątkowego spotkania kibice mieli możliwość zdobycia autografów, porozmawiania z zawodnikami oraz zrobienia sobie wspólnego zdjęcia.

    W czwartek w parku maszyn obecny był również żużlowiec Dominik Kubera, który w połowie maja doznał urazu kręgosłupa po upadku podczas treningu przed turniejem Speedway Grand Prix na PGE Narodowym w Warszawie. Dotychczas zarówno zawodnik, jak i klub niechętnie wypowiadali się na temat stanu zdrowia Kubery i jego ewentualnego powrotu na tor. Wydawało się nawet, że cały sezon może być dla niego stracony. Nagle jednak pojawiły się informacje, że istnieje szansa, iż zawodnik pojawi się w składzie Motoru już w piątkowy meczu ze Stalą Gorzów. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta po treningu i konsultacji z lekarzem.

    Kto wystąpi?

    Na razie w potencjalnym składzie znajduje się Jan Rachubik, a na to miejsce pretendują również Bartosz Bańbor oraz Antii Vuolas. Trener Maciej Kuciapa mówi o Fińczyku, że kibice podziwiają jego jazdę, i jeśli będzie taka potrzeba, to będziemy go widzieć w kolejnych meczach. Runda zasadnicza PGE Ekstraligi zbliża się do końca, pozostały już tylko cztery ostatnie serie. 13 sierpnia rozpocznie się faza play-off i walka o medale mistrzostw Polski. Powrót Kubery znacznie zwiększy szanse Motoru na obronę złotego medalu sprzed roku.

    W tym sezonie drużyna z Lublina już doznała trzech porażek. Piątkowy mecz ze Stalą Gorzów będzie rewanżem za ubiegłoroczny finał PGE Ekstraligi, w którym Motor pokonał Gorzów 53:37, odrabiając 12-punktową stratę z pierwszego spotkania.

  • w

    26-letni pirat drogowy złapany w Pępowie. Przekroczył dozwoloną prędkość o prawie 100 km/h! (dziennikbaltycki.pl)

    Kartuscy policjanci zatrzymali 26-letniego motocyklistę, który w terenie zabudowany przekroczył prędkość o niemal 100 km/h. Mężczyzna stracił prawo jazdy i otrzymał wysoki mandat.

    Zdarzenie miało miejsce w Pępowie (gm. Żukowo) w środę, 28 czerwca około godziny 21. Patrol policji przeprowadzał tam kontrole prędkości. Podczas pomiarów stwierdzono, że 26-letni motocyklista poruszał się z prędkością 133 km/h w miejscu, gdzie limit wynosił 40 km/h.

    Policjanci przypominają o konieczności przestrzegania przepisów drogowych oraz apelują o rozsądek i wyobraźnię podczas jazdy

    Karolina Jędrzejczak, p.o. oficera prasowego KPP w Kartuzach, podkreśla, że według danych policyjnych nadmierna prędkość jest częstą przyczyną tragicznych wypadków drogowych. Równocześnie przypomina, że utrata prawa jazdy nie dotyczy tylko znacznego przekroczenia prędkości, ale również innych sytuacji, takich jak spowodowanie kolizji czy wypadku drogowego, szczególnie z udziałem niechronionych uczestników ruchu drogowego, które stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa drogowego. Ten apel jest aktualny szczególnie dzisiaj. Funkcjonariusze z Kartuz uczestniczą w ogólnokrajowej akcji “Kaskadowy pomiar prędkości”.

    Według informacji podanych przez policję, metoda kaskadowego pomiaru prędkości ma na celu przypomnienie kierowcom o konieczności przestrzegania przepisów drogowych przez cały czas. Zdarza się, że po minięciu słupa z fotoradarem lub policjanta z ręcznym miernikiem prędkości kierujący gwałtownie przyspieszają. W trakcie dzisiejszych działań kontrolnych punkty kontrolne mogą być ustawione w niewielkiej odległości od siebie, a dodatkowo mogą pojawić się nieoznakowane pojazdy poruszające się w sposób wahadłowy.

  • w

    Suzuki Arka Gdynia pokazała nowy herb. Gdynianie budują skład na kolejny sezon (dziennikbaltycki.pl)

    W czerwcu klub Suzuki Arka Gdynia przeszedł wiele zmian. Na sezon 2023/2024 drużynę żółto-niebieskich będzie prowadził trener Wojciech Bychawski, wcześniej związany z AZS-em AGH Kraków. Skład drużyny jest w fazie budowy. Klub pochwalił się nowym herbem, który przedstawia piłkę do koszykówki przebitą mieczem.

    Koszykarska Arka Gdynia wprowadziła zmianę w herbie

    Nowe logo drużyny koszykarskiej przedstawia piłkę do koszykówki przebitą mieczem na planie stożka, z napisem “Arka Gdynia”. To zdecydowana zmiana w porównaniu do poprzedniego herbu, który był okrągły z napisem “Arka Gdynia” i piłką do koszykówki na środku.

    To nie jedyna nowość przed sezonem 2023/2024. Kluczową zmianą jest zmiana trenera. Krzysztof Szubarga, który był związany z Gdynią od 2016 roku, postanowił przenieść się do Enei Abramczyka Astorii Bydgoszcz, drużyny z niższej ligi. Jego miejsce zajął Wojciech Bychawski, który przez ponad 10 lat pracował z AZS-em AGH Kraków, poruszając się między I a II ligą. Klub liczy na jego doświadczenie w pracy z młodymi zawodnikami.

    Ponadto letnim okienku transferowym Suzuki Arki Gdynia dokonało kilku istotnych podpisów. Amerykański rozgrywający James Florence i skrzydłowy Bartłomiej Wołoszyn podpisali ważne kontrakty. Adam Hrycaniuk, środkowy, będzie rozgrywał swoje dziesiąte (!) zawodowe sezon w Gdyni. Michał Samsonowicz, 24-letni rzucający obrońca, również przedłużył umowę. Klub związał się także z niskimi skrzydłowymi: Grzegorzem Kamińskim (23 lata, wcześniej Legia Warszawa) oraz Maksymilianem Wilczkiem (19 lat, wcześniej WKK Wrocław z I ligi).

  • w

    90. urodziny Tadeusza Bilińskiego. Prezydent miasta wręczył mu Złoty Medal. (gazetalubuska.pl)

    Profesor Tadeusz Biliński jest szanowanym autorytetem i niezwykle życzliwym człowiekiem, który nadal oferuje wsparcie i pomoc, gdy tylko jest to możliwe. Jest wzorem naukowca, który przyczynił się do rozwoju Uniwersytetu Zielonogórskiego jako były rektor i pięciokrotny poseł na Sejm. Zawsze motywował innych do działania, często żartobliwie mówiąc: “Do roboty!” – w taki sposób o nim mówią jego studenci i współpracownicy. Z okazji jego 90. urodzin odbyła się specjalna sesja na Uniwersytecie Zielonogórskim.

    Wczoraj (29 czerwca) na Uniwersytecie Zielonogórskim rozpoczęła się dwudniowa XIII Konferencja Naukowa “Konstrukcje Zespolone 2023”. Konferencję otworzyła specjalna sesja zorganizowana z okazji 90. urodzin profesora doktora habilitowanego inżyniera Tadeusza Bilińskiego. Uroczystością przewodniczył profesor doktor habilitowany inżynier Jakub Marcinowski, a laudację pt. “Profesor Tadeusz Biliński – życie i osiągnięcia naukowe” wygłosiła profesor Beata Nowogońska, doktor habilitowany inżynier z Uniwersytetu Zielonogórskiego.

    Złoty medal

    Prezydent Janusz Kubicki uhonorował profesora Bilińskiego Złotym Medalem za to, jaki wielki wkład miał w rozwój miasta. Jubilat z wrodzoną skromnością przyjął życzenia i gratulacje, podziękował też za wyróżnienie. W swojej wypowiedzi zastanawiał się, jak jest oceniana jego działalność, podkreślając, że najważniejsze dla niego było zaangażowanie w rozwój uczelni w Zielonej Górze. Dlatego umiejętnie łączył pracę w Sejmie z pracą naukową i dydaktyczną.

  • w

    Otwarcie tunelu w Świnoujściu! (gs24.pl)

    W Zalewie Szczecińskim nie ma grobli powstał tunel. Po prawie trzydziestu latach od utworzenia komitetu budowy, Lewobrzeżne Świnoujście wreszcie uzyskało trwałe połączenie z resztą Polski, mimo wieloletnich nepewności dotyczących możliwości i niemożliwości tego przedsięwzięcia.

    Kilka lat temu, to co dzisiaj jest rzeczywistością, wydawało się niemożliwe do osiągnięcia. Stanisław Możejko, nieżyjący już były prezydent Świnoujścia, już na początku lat 90. XX wieku apelował o budowę stałego połączenia. W tamtym czasie był radnym w Świnoujściu, człowiekiem związanym z opozycją, a także inicjatorem tworzenia komitetów założycielskich NSZZ “Solidarność”. Wspierali go m.in. ojciec obecnego premiera, Kornel Morawiecki. Był człowiekiem doświadczonym w walce i wizjonerem.

    Wówczas, na stanowisku marszałka województwa zachodniopomorskiego, znajdował się profesor Zygmunt Meyer, naukowiec specjalizujący się w budownictwie wodnym i geotechnice. Chociaż był członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, to wcześniej ściśle współpracował z Stanisławem Możejką jako wiceprzewodniczący Komitetu Budowy Tunelu. Dzięki jego inicjatywie, budowa tunelu pod Świną została uwzględniona w Narodowym Planie Rozwoju jako najważniejsza inwestycja dla województwa. Na kolejnym miejscu znalazła się budowa zachodniej obwodnicy Szczecina, która do dzisiaj nie została ukończona. Pokazuje to, że od planów do realizacji droga jest daleka. Z drugiej strony nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Na pewno nie można wykluczyć, że doczekamy się kolejnej miłej niespodzianki.

  • w

    Ogromna budowa rozpoczęta na granicy Poznania coraz bliżej końca! (gloswielkopolski.pl)

    Na styku Poznania i Plewisk jest budowany duży węzeł komunikacyjny. Po zakończeniu prac związanych z wiaduktami kolejowymi, rozpoczęto prace drogowe. Prace przebiegały na tle dobrze, że od wczoraj (29 czerwca) kierowcy mają możliwość korzystania z nowej nawierzchni na skrzyżowaniu ulic Piwoniowej i Grunwaldzkiej.

    Budowa węzła przesiadkowego z bezkolizyjnym przejazdem pod torami kolejowymi rozpoczęła się w marcu 2022 roku. Od początku prac minęło już więc sporo czasu, ale najważniejsze, że wszystko zbliża się do szczęśliwego końca. Ostatnio rozpoczęto układanie nawierzchni jezdni na odpowiednich odcinkach. Wykonawca prowadzi również prace pod wiaduktami, tworząc jezdnie dla samochodów oraz obszary dla pieszych i rowerzystów. Prace nawierzchniowe obejmują również pętlę autobusową, gdzie powstaje budynek poczekalni. Postępują także prace na ul. Grunwaldzkiej, ul. Wołczyńskiej, ul. Kminkowej i ul. Szałwiowej. Krawężniki zostały już ułożone w tunelu od strony Plewisk, a mury oporowe zamontowane przy ul. Wołczyńskiej. Trwają także prace związane z budową infrastruktury wodociągowej, kanalizacji deszczowej i montażem oświetlenia.

    Część prac została już ukończona, a od czwartku, 29 czerwca, kierowcy mogą ponownie korzystać ze skrzyżowania ul. Piwoniowej i Grunwaldzkiej. Niemniej jednak, nadal obowiązują zmiany na ul. Piwoniowej na odcinku od ul. Szarotkowej do ul. Grunwaldzkiej, gdzie obowiązuje ruch jednokierunkowy. Tym samym wszyscy kierowcy zobowiązani są do zachowania szczególnej ostrożności.

  • w

    Dyrektor wrocławskiej szkoły postanowiła zasłonić pamiątkową tablicę ku czci Armii Krajowej. Kombatanci chcą wyjaśnień! (gazetawroclawska.pl)

    W Zespole Szkół nr 20 we Wrocławiu doszło do kontrowersyjnej sytuacji związanej z tablicą pamiątkową poświęconą Armii Krajowej. Dyrektor szkoły zasłoniła tablicę, aby uzyskać więcej miejsca na ścianach. Decyzja ta spotkała się jednak z dezaprobatą kombatantów ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

    Po reformie systemu edukacji, gimnazja zostały zlikwidowane, w tym także gimnazjum nr 18 im. Armii Krajowej przy ul. Kłodnickiej 36 we Wrocławiu. W jego miejsce powstał Zespół Szkół nr 20, który obejmuje szkołę podstawową i szkołę muzyczną. Przed szkołą znajduje się pomnik dedykowany Armii Krajowej. Sztandar, który wcześniej tam wisiał, został zdemontowany i schowany ze względu na prace remontowe.

    Wewnątrz szkoły, naprzeciwko wejścia, umieszczona jest kamienna tablica pamiątkowa, która została odsłonięta w 2005 roku przez Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie. Tablica jest otoczona dekoracjami nawiązującymi do symbolu i wartości Armii Krajowej. Dekoracje zajmują całą ścianę. Jednak w marcu 2023 roku dyrektor szkoły, bez konsultacji z radą pedagogiczną i radą rodziców, zasłoniła tablicę płytą gipsową. Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej okręgu dolnośląskiego zareagował na to działanie, wysyłając pismo do dyrektor Moniki Karczyńskiej, wyrażając swoje zaniepokojenie i pytając, czy zasłonięcie jest na stałe. Związek zwrócił się do dyrektor z prośbą o znalezienie dobrej rozwiązanie tej sprawy, argumentując, że symbole związane z Armią Krajową są miejscami pamięci i nie powinny zostać zapomniane wśród lokalnej społeczności.

    Do tej pory dyrektor szkoły nie odpowiedziała na pismo Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Podkreśla się jednak, że brak odpowiedzi nie wynika ze złej woli. Ponadto, na wniosek Związku, istnieje możliwość umieszczenia niewielkiej tablicy pamiątkowej, przypominającej o funkcjonowaniu gimnazjum im. Armii Krajowej.

    Szkoła jest otwarta na rozwiązanie tej sprawy.

    Regenerate response

  • w

    Znamy powód absencji Douglasa. Zobaczyliśmy debiutantów (gloswielkopolski.pl)

    Na początku tygodnia Lech Poznań rozpoczął przygotowania do nowego sezonu. Trener John van den Brom podjął decyzję o włączeniu czterech graczy z Akademii do treningów z pierwszym zespołem. Dla Mateusza Mędrali, Ksawerego Kukułki, Igora Brzyskiego i Sammy’ego Dudka jest to pierwszy okres przygotowawczy z główną drużyną Kolejorza.

    Przygotowania zyskują na intensywności

    Wraz z rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu, do treningów z pierwszą drużyną Lecha Poznań powrócili zawodnicy wypożyczeni: Bartosz Mrozek, Filip Borowski i Maksymilian Pingot. Ponadto, szansę otrzymali dwaj młodzi bramkarze, Mateusz Pruchniewski i Mateusz Mędrala. Podczas treningów obecni byli również Filip Wilak, Bartosz Tomaszewski i Maksymilian Dziuba, którzy w poprzednim sezonie stanowili o sile drugiego zespołu Kolejorza.

    Lechici rozpoczęli przygotowania od przeprowadzenia testów biegowych, które trwały przez dwa dni i odbywały się w mniejszych grupach. Warto zaznaczyć, że już pierwszego dnia kontuzji nabawił się 16-letni pomocnik, Igor Brzyski. Wypada także wspomnieć, że na początku przygotowań kilku zawodników było nieobecnych, a mianowicie: Barry Douglas, Kristoffer Velde, Nika Kvekveskiri, Jesper Karlström, Filip Marchwiński oraz Afonso Sousa. Według dostępnych informacji, Szkot nie mógł przybyć do kraju z powodu trudności z uzyskaniem wizy. Pozostali gracze brali udział w spotkaniach reprezentacyjnych i będą dostępni dla trenera Johna van den Broma od 10 lipca.

    W najbliższą sobotę o godzinie 11:00 Lech Poznań zmierzy się w meczu towarzyskim z drużyną Slovana Liberec.

  • w

    Właściciel budki gastronomicznej w pobliżu „Bramy Śmierci” nie złamał prawa (gazetakrakowska.pl)

    Wiele kontrowersji wzbudza ostatnio postawiona budka gastronomiczna niedaleko „Bramy Śmierci” byłego obozu koncentracyjnego Birkenau. Choć początkowo urzędnicy twierdzili, że budka stoi nielegalnie na działce starostwa, to okazało się, że właściciel stoi w sposób w pełni legalny na własnej działce. 

    Urzędnicy początkowo wprowadzili w błąd opinię publiczną w sprawie działki, na której stoi budka gastronomiczna. Okazuje się bowiem, że mimo niedalekiej odległości od byłego obozu, jest to już działka własnościowa właściciela budki. Mimo jednak wyjaśnienia kwestii spornej dotyczącej legalności postawienia, wciąż zostaje kwestia kontrowersji, jakie wzbudza to, że budka znajduje się tak niedaleko miejsca pamięci.

  • w

    CBA w katowickim Urzędzie Miasta (katowice.naszemiasto.pl)

    Po raz kolejny Centralne Biuro Antykorupcyjne wydłuża śledztwo ws wydatków na promocję turystyki biznesowej. Ostateczna data zakończenia to 27 czerwca 2023 roku. CBA nie chce komentować toku prowadzonego śledztwa. 

    Postępowania wszczęto na skutek donosu, w grudniu ubiegłego roku. Chodzi dokładnie o to, że podejrzane są wydatki na promocję turystyki biznesowej w Katowicach. Właśnie pod tym kątem prowadzone jest śledztwo i sprawdzane są prowadzone dokumentację w Urzędzie Miasta Katowice. Prace miały zakończyć się 27 marca, jednak wydłużono je ze względu na kolejne wynikające nieprawidłowości do rozstrzygnięcia. Jeśli CBA trafi na jakieś nieprawidłowości, to wyciągnięte zostaną konsekwencję od konkretnych urzędników.  

  • w

    To ostatnia szansa na jazdę na nartach! (zakopane.naszemiasto.pl)

    Choć za oknem pięknieje wiosna, to w górach, niektóre szczyty wciąż są pokryte białymi czapami. Dla miłośników nart jest właśnie ostatnia szansa, gdyż 7 maja jest ostatnim dniem, gdzie będą czynne wyciągi narciarskie. 

    Wiele osób w weekend majowy zamiast grilla wybrali narty. Wyjątkowa sytuacja meteorologiczna umożliwiła im to. Niektóre tatrzańskie góry wciąż pokryte były śniegiem. Dzięki temu narciarze mogli śmiało korzystać z wyciągów i poszusować po zboczach gór. Niestety wesołe zjeżdżanie kończy się 8 maja. To właśnie tego dnia całkowicie zamykane są wyciągi narciarskie i ogłasza się koniec sezonu w całej Polsce. Dla tych, co chcą jeszcze zdążyć, powinni się spieszyć!

  • w

    Zabójstwo noworodka w Starogardzie Gdańskim. Matka dziecka usłyszała wyrok (dziennikbaltycki.pl)

    Matka, która miała się dopuścić zabicia noworodka, usłyszała w końcu wyrok. Sąd skazał ją na 15 lat pozbawienia wolności. Do samego końca oskarżona utrzymywała, że jest niewinna. Wyrok jest nieprawomocny. 

    Do zdarzenia miało dojść niespełna 2 lata temu. W tym czasie oskarżona przebywała w areszcie śledczym. Dziwne zachowanie kobiety, na policję zgłosił jej partner. Była ona w ciąży i pewnego dnia mówiąc, że się źle czuje, powiedziała, że jedzie do szpitala. Jak się jednak okazało, kobieta nie dojechała tam. Urodziła dziecko w parku w mniej uczęszczanym obszarze. Jak ustalili śledczy, dziecko urodziło się żywe i mogło samodzielnie oddychać. Zmarło jednak przez gwałtowne uduszenie go. Następnie kobieta spakowała dziecko do worka foliowego i zrzuciła ze zbocza. Partnerowi napisała, że poroniła. Wróciła do domu i zaczęła się pakować. Po zgłoszeniu na policję i zatrzymaniu kobiety, ta wskazała, gdzie znajduje się ciało dziecka.

  • w

    Afera donosowa w Radzie Miasta Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Niedawno głośno było o aferze donosowej dotyczącej Radnych w Gdyni. Otóż zarzucało się im to, że powinno odebrać się im mandaty za zamieszkanie poza terenem miasta. W ostatnim czasie odbyła się komisja ws radnych: Raczyńskiej i Jędrzejewskiego. 

    Oboje należą do Samorządności Wojciecha Szczurka. Jak się okazało, komisja doraźna powołana w tej sprawie, składała się głównie z kolegów partyjnych. Jak można się domyśleć, Radni nie stracili mandatów. Jak twierdzi członkini rady z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, przedstawione dowody przez Radnych nie wzbudzały jej zaufania, a sama komisja nie miała możliwości samemu zebrać dowody.

  • w

    Piesek odebrany od chłopaka żebrzącego z akordeonem (kurierlubelski.pl)

    Jednym z bardzo popularnych widoków w Lublinie, jest chłopiec z akordeonem, który żebrze. Nie to jednak najbardziej przykuwało uwagę, a raczej to, że towarzyszył mu zawsze malutki piesek, który prawie wcale się nie poruszał. Jedna z kobiet zawiadomiła fundację Ex Lege, która na miejscu pojawiła się z funkcjonariuszami straży miejskiej

     Na miejscu okazało się, że suczka jest bardzo wyniszczona, wychudzona i najprawdopodobniej uspokojona za sprawą leków farmakologicznych. Chłopiec na widok ludzi interesujących się zwierzęciem stał się bardzo agresywnych. W kilka chwil później zaraz przy nim pojawili się dorośli, którzy obserwowali go z bezpiecznej odległości. Na szczęście szczenię udało się zabrać, a dla dorosłych opiekunów prawdopodobnie skończy się upomnieniem.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.