Więcej wpisów

  • w

    Politolog z Uniwersytetu Warszawskiego: Polska jest na krawędzi wykluczenia ze strefy Schengen (www.rmf24.pl)

    Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim wyraziła głębokie obawy dotyczące sytuacji w Polsce związanej z aferą wizową oraz polityką imigracyjną. Według niej, jednym z kluczowych aspektów tej kontrowersji jest potencjalne zagrożenie dla partii rządzącej oraz jej strategii w zakresie polityki imigracyjnej.

    Politolog podkreśliła, że Polska znalazła się w sytuacji, w której wydaje wizy na przyjazd do kraju, jednocześnie prowadząc restrykcyjną politykę graniczną, co budzi pewne wątpliwości w kontekście integralności strefy Schengen. Z jednej strony politycy mówią o potrzebie zorganizowania referendum w sprawie wiz, zamykania granic i utrzymywania surowych przepisów dotyczących przyjmowania migrantów. Z drugiej strony, istnieje wielka liczba wydawanych wiz, co stwarza sprzeczność w działaniach Polski w tej kwestii.

    Anna Materska-Sosnowska wyraziła również swoje oburzenie wobec sytuacji na granicy białoruskiej, gdzie dochodzi do nielegalnej migracji. Zaznaczyła, że mimo protestów i publicznych deklaracji Polska nie wydaje się angażować w relokację migrantów ani nie oferuje pomocy w rozwiązaniu problemu na Lampedusie.

    Politolog zwróciła uwagę na fakt, że Polska staje się krajem, który może być postrzegany jako niespełniający wymagań strefy Schengen, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do wykluczenia Polski z tej strefy. Przywołała także postulaty landów wschodnich Niemiec, które wyraziły obawy co do nieszczelności granicy polsko-białoruskiej i potencjalnego zagrożenia wynikającego z nielegalnej migracji.

  • w

    Czeska policja rozbiła szajkę polskich złodziei. Podejrzani kradli kable kolejowe i sprzedawali w Polsce (wiadomosci.wp.pl)

    W Czechach, przez cztery lata, Polacy systematycznie kradli kable sieci trakcyjnej, które potem sprzedawali w skupach złomu na terenie Polski. Po długim polowaniu na podejrzanych czeskim funkcjonariuszom udało się schwytać złodziejski gang.

    Polski gang stanowił plagę dla czeskiej policji od 2019 roku, kiedy rozpoczęła się seria kradzieży elementów sieci trakcyjnej w rejonie Nowego Jiczyna. Złodzieje zawsze operowali z rozwagą; wiedzieli, gdzie są kamery monitoringu, a do tego wybierali dogodne chwile, gdy nie kursowały pociągi. Przez blisko cztery lata Polacy penetrowali trasę między Ostrawą a Ołomuńcem, kradnąc kable kolejowe, które sprzedawali na polskich skupach złomu. Aż w końcu popełnili fatalny błąd.

    W marcu br. skradziono ponad 1,5 km linii energetycznych na odcinku Studénka – Suchdol nad Odrą. Straty oszacowano na 700 tys. koron (ok. 130 tys. zł). Tym razem śledczy zdołali zabezpieczyć ślady, które doprowadziły ich do Polski. Do dochodzenia dołączyli polscy funkcjonariusze oraz agencja Eurojust z siedzibą w Hadze.

    W czerwcu na autostradzie D1 zatrzymano czterech Polaków w wieku od 41 do 48 lat, wracających z kolejnej kradzieży. Podróżowali samochodem osobowym i furgonetką, w której przewożono ponad tonę skradzionego kabla o długości ponad kilometra. Policjanci zabezpieczyli też narzędzia, którymi sprawcy przecinali linie trakcyjne.

    Zatrzymanie Polaków nastąpiło latem, ale szczegóły śledztwa ujawniono dopiero teraz. W latach 2019-23 Polacy ukradli 7 km kabli, powodując szkody na 2,5 miliona koron czeskich (ok. 500 tys. zł). Podejrzani obecnie przebywają w areszcie. Odpowiedzą w Czechach za kradzież, zniszczenie oraz narażenie obiektu publicznego. Grozi im do 8 lat więzienia.

  • w

    Straż Graniczna aresztowała aktywistkę podejrzaną o nielegalny przewóz migrantów przez granicę (www.rmf24.pl)

    Aktywistka Ewa M. działająca na rzecz migrantów przy granicy z Białorusią została zatrzymana pod zarzutem przemytu obcokrajowców przez granicę. Podejrzana pełniła funkcję szefa grupy, która od stycznia zeszłego roku pomagała cudzoziemcom nielegalnie przekraczać granice Polski i Niemiec.

    Jak podaje Straż Graniczna, grupa miała organizować nielegalne przewozy głównie przez granicę polsko-litewską. Opłata, jaką musieli uiścić cudzoziemcy za dostanie się do Polski, wynosiła 5 tysięcy euro. W przypadku przewozu do innych krajów, takich jak Wielka Brytania, cena ta była jeszcze wyższa.

    Na mocy decyzji sądu Ewa M. została umieszczona w areszcie, jednak podczas przesłuchania nie przyznała się do zarzucanych jej czynów.

    Areszt aktywistki wywołał poruszenie w środowisku działaczy praw człowieka, którzy obawiają się, że sprawa może mieć podłoże polityczne, a do tego może służyć do odstraszania innych aktywistów. Kilka znanych osób złożyło poręczenia osobiste za Ewę M., argumentując, że nie zachodzi konieczność jej aresztowania, ponieważ będzie współpracować z prokuraturą. Sąd nie uwzględnił tych poręczeń.

    Działacze obawiają się, że prowadzone postępowanie może mieć charakter polityczny. Z tego względu krytykują działania rządu wobec organizacji niosących pomoc migrantom.

  • w

    Polska w finale mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn! Biało-czerwoni pokonali Serbię w półfinale 3:1 (www.gosc.pl)

    W półfinale mistrzostw Europy w siatkówce mężczyzn Polska odniosła zwycięstwo nad Słowenią (3:1). Dzięki temu Polacy przerywali serię niepowodzeń, jakich doświadczali w starciach półfinałowych przeciwko tej drużynie w poprzednich edycjach mistrzostw.

    Pierwszy set był wyrównany i pełen napięcia, kończąc się wynikiem 23:25 na korzyść Słoweńców.

    Drugi set rozpoczął się niekorzystnie dla polskiej drużyny. Na szczęście Polacy wykazali niesamowitą siłę psychiczną i zdołali odrobić straty, wygrywając tę partię 25:21. Szczególnie zasłużonym graczem okazał się Wilfredo Leon, który nie tylko dobrze przyjmował piłki, ale także imponował potężnymi atakami.

    W trzecim secie rozgrywający Słowenii, Gregor Ropret, doznał kontuzji, co skomplikowało sytuację w ich drużynie. Polacy wykorzystali tę okazję, aby ustabilizować swoją grę i wygrać 25:20.

    Czwarty set rozpoczął się podobnie jak pierwszy, a Wilfredo Leon ponownie pokazał, na co go stać. Jego bombowe ataki i zagrywki zdobywały kolejne punkty, rozmywając marzenia Słoweńców o zwycięstwie. Potężny blok polski również odegrał istotną rolę, zmuszając przeciwnika do popełniania różnych błędów. Słoweńcy próbowali odrabiać straty pod koniec seta, ale Polacy utrzymali przewagę, wygrywając z wynikiem 25:21.

    Warto zaznaczyć, że w poprzednich czterech edycjach mistrzostw Europy Słowenia pokonała Polskę w półfinale.

    Finał rozgrywek odbędzie się w sobotę o godzinie 21:00. Polacy zmierzą się z Włochami, którzy pokonali Francuzów 3:0. Dla Polaków będzie to pierwszy finał mistrzostw Europy od 2009 roku – wówczas zdobyli złoty medal.

  • w

    Polska przygotowuje raport dotyczący reparacji od Rosji za II wojnę światową (wydarzenia.interia.pl)

    W zeszłym miesiącu Arkadiusz Mularczyk ogłosił rozpoczęcie prac nad badaniem strat, jakich doświadczyła Polska podczas II wojny światowej z ręki Związku Radzieckiego.

    Mularczyk zaznaczył, że ocena tych strat utrudniona jest przez długoletnią zależność Polski od ZSRR po II wojnie światowej. Natomiast brak wcześniejszych opracowań i raportów w tej sprawie oznacza, że prace należy zacząć praktycznie od zera.

    W związku z powyższym na wrzesień zaplanowano konferencję naukowców z Polski i innych krajów, m.in. Ukrainy. Celem tego spotkania będzie przygotowanie raportów cząstkowych dla ostatecznego bilansu.

    Na obecnym etapie jest jeszcze zbyt wcześnie, aby wstępnie oszacować rozmiar strat, za jakie odpowiada Związek Radziecki. Mularczyk podkreślił, że straty te obejmują nie tylko mienie materialne, ale także kulturowe i finansowe, włączając grabieże dzieł sztuki i dóbr kultury.

    Koordynacją prac nad raportem zajmuje się prof. Konrad Wnęk z Instytutu Strat Wojennych. Warto wspomnieć, że wcześniej profesor został już doceniony za przygotowanie szacunków dotyczących reparacji od Niemiec.

    Termin publikacji raportu o szkodach wyrządzonych przez ZSRR zależy od tempa prac zespołu badawczego. Mularczyk poinformował, że konieczne jest także badanie archiwów na terenach Ukrainy i Białorusi. Aczkolwiek, jak na tę chwilę pojawiają się pewne trudności w tym kierunku.

  • w

    Najnowszy sondaż Ipsos: „PiS nie potrafi przyciągnąć do siebie więcej wyborców” (www.tokfm.pl)

    W najnowszym sondażu Ipsos, przeprowadzonym dla TOK FM i OKO.press, badano poziom poparcia dla partii politycznych.

    Wyniki wskazują, iż 23 proc. badanych deklaruje, że zagłosuje na PiS, a 11 proc. rozważa taką możliwość, co w sumie daje 34 proc. poparcia dla PiS. Jest to wynik zbliżony do poprzedniego sondażu, choć zauważalna jest niższa pewność wyborcza w porównaniu do wyników z czerwca.

    Warto zaznaczyć, że to oznacza, że aż 51 proc. badanych wyklucza możliwość głosowania na PiS. Dr Barbara Brodzińska-Mirowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zauważa, że partia ta nie jest w stanie osiągnąć poparcia powyżej 40 proc. A to z kolei sugeruje, że grupy umiarkowanej tendencji mogą tracić zainteresowanie PiS-em.

    Ekspertka zwraca uwagę, że niezdecydowani wyborcy stanowią potencjalny elektorat dla partii opozycyjnych. I właśnie z tego powodu PiS raczej koncentruje się na strategii demobilizacyjnej, aby zniechęcić ich do udziału w wyborach. Kampanie negatywne, takie jak te wymierzone w Donalda Tuska, mogą prowadzić do wzrostu apatii i wycofania się z polityki, co może obniżyć frekwencję wyborczą.

    W sondażu Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 35 proc. poparcia, co stanowi wzrost o 2 punkty procentowe w porównaniu do poprzedniego badania w czerwcu. Koalicja Obywatelska zyskała 26 proc. poparcia, tym samym odnotowując spadek o 5 punktów procentowych.

    Trzecia Droga oraz koalicja Polski 2050 Szymona Hołowni i PSL nie osiągnęłyby progu wyborczego, ponieważ uzyskały tylko 6 proc. i 1 proc. poparcia.

  • w

    Fundacja Arbitror rozpoczyna dystrybucję biuletynu „100 największych afer” dla regionów wykluczonych informacyjnie (www.press.pl)

    Fundacja Arbitror, wydawca „Resetu Obywatelskiego”, rozpoczęła dystrybucję ponad 100 tys. egzemplarzy bezpłatnej broszury pod tytułem „100 największych afer”. Broszura dokumentuje skandale ostatnich lat i jest kierowana do regionów, które są wykluczone informacyjnie.

    W akcję promocyjną zaangażował się aktor Andrzej Grabowski, który wystąpił w reklamie projektu. Pierwsza partia broszur trafiła do województwa mazowieckiego, a kolejne mają dotrzeć do innych regionów, w tym Podlasia, Lubelszczyzny, Małopolski i Podkarpacia.

    Fundacja Arbitror ma na celu dotarcie z informacją do regionów, gdzie dominują media rządowe, zwłaszcza tam, gdzie występuje wykluczenie informacyjne. Broszura będzie rozpowszechniana w małych sklepach, gabinetach lekarskich i weterynaryjnych oraz innych miejscach, gdzie można dotrzeć do odbiorców w małych społecznościach.

    Warto dodać, że projekt napotkał też na pewne trudności, w tym brak dostępnego papieru gazetowego na rynku, co opóźniło jego realizację o kilka tygodni. Ponadto, niektóre nowe afery nie zdążyły się znaleźć w broszurze ze względu na ograniczenia czasowe.

    Fundacja nie planuje kontynuacji projektu „100 największych afer” przed wyborami parlamentarnymi i skupi się raczej na działaniach online, takich jak programy i podcasty dostępne na platformach streamingowych i mediach społecznościowych.

    Projekt ten został sfinansowany poprzez zbiórkę publiczną na platformie Zrzutka.pl, która przyniosła ponad 260 tys. zł od 2,5 tys. wspierających. Cel zbiórki wynosił 300 tys. zł.

  • w

    NIK publikuje raport o działaniach rządu w walce z pandemią: Miliardowe straty i nieefektywne rozwiązania (www.polon.pl)

    Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący działań polskiego rządu w walce z pandemią COVID-19. Dokument opiera się na trzech kontrolach obejmujących przygotowania i działania organów państwa w obliczu pandemii, tworzenie oraz funkcjonowanie szpitali tymczasowych, a także wykonanie poleceń ministra zdrowia dotyczących świadczeń pieniężnych związanych z przeciwdziałaniem i zwalczaniem wirusa.

    Według raportu Polska nie była odpowiednio przygotowana na pandemię COVID-19. Dyrektor delegatury NIK w Katowicach, Piotr Miklis, wskazuje na alarmującą statystykę, z wynikami 6,5 miliona zachorowań i około 119 tysięcy zgonów od marca 2020 roku do czerwca 2023 roku.

    Ponadto, na walkę z pandemią zostały przeznaczone ogromne sumy pieniędzy, opiewające na 22 mld zł w ramach funduszu przeciwdziałania COVID-19. Jednakże, nieefektywne zarządzanie kryzysem przyniosło straty wynoszące ponad 16 mld zł, z czego znaczącą część stanowiły koszty związane z niepotrzebnymi szpitalami tymczasowymi.

    Raport NIK zahacza również o kwestię nieuzasadnionych wydatków na dodatki covidowe w wysokości blisko 9 mld zł, które były wypłacane bez odpowiedniej kontroli czy sprawdzania ich zasadności.

    W związku z ujawnionymi nieprawidłowościami NIK złożyła trzy zawiadomienia do prokuratury, z których jedno dotyczy zakupu respiratorów za ponad 82 mln złotych, które okazały się niekompletne i niesprawne. Ministerstwo Aktywów Państwowych broniło się przed zarzutami, twierdząc, że inwestycje służyły ratowaniu życia i zdrowia.

  • w

    Afera wizowa i śledztwo CBA: PiS zarabia fortunę na nielegalnej migracji (kronika24.pl)

    W ostatnim czasie pojawiły się kontrowersje wokół rządu PiS, który ostrzegał Polaków przed nielegalną migracją, jednocześnie zarabiając na niej fortunę. Wiceszef MSZ, Piotr Wawrzyk, złożył dymisję w związku z podejrzeniem, że resort ten mógł sprowadzić setki tysięcy migrantów. Śledztwo pod kątem afery korupcyjnej przeprowadziło CBA.

    Dochodzenie CBA ujawniło, że poprzez międzynarodowe agencje pracy tymczasowej do Europy napłynęły dziesiątki tysięcy imigrantów, w tym znacząca liczba z krajów muzułmańskich. Opozycja wyraziła podejrzenia co do legalności wydanych wiz migrantom z Afryki i Bliskiego Wschodu, sugerując, że liczba ta może wynosić nawet 350 tysięcy. W rezultacie, Donald Tusk oskarżył PiS o sztuczne podgrzewanie antymigranckiej histerii i korzystanie z niekontrolowanego napływu imigrantów.

    Według doniesień cudzoziemcy otrzymywali wizy bez konieczności czekania w kolejkach, a międzynarodowe firmy rekrutacyjne rezerwowały dla nich miejsca u konsulów. Osoby te płaciły od 4 do 5 tysięcy dolarów za otrzymanie polskiej wizy, co budziło podejrzenia o korupcję na wysokich szczeblach ministerstwa. Politycy PiS, którzy od dawna straszyli Polaków nielegalną migracją, sami zostali teraz postawieni w kontrowersyjnym świetle.

    Z danych wynika, że w 2022 roku wydano prawie 135 tysięcy pozwoleń na pracę dla cudzoziemców, a liczba ta wzbudza wątpliwości co do rzeczywistej polityki migracyjnej partii rządzącej. Opozycja podkreśla, że mimo straszenia Polaków napływem migrantów PiS wydawał liczne pozwolenia na pracę i wizy dla imigrantów z krajów muzułmańskich. A to z kolei rodzi podejrzenie o korupcję na szczycie władzy.

  • w

    Polscy siatkarze pokonują Serbię i przechodzą do półfinału mistrzostw Europy! (www.rmf24.pl)

    Reprezentacja Polski w siatkówce awansowała do półfinału mistrzostw Europy po zwycięstwie nad Serbią w ćwierćfinale. Mecz, który odbył się we włoskim Bari, stanowił prawdziwą dawkę emocji dla kibiców. Po zaciętym starciu podopieczni Nikoli Grbicia zdołali pokonać Serbów 3:1, uzyskując następujące wyniki setów: 26:28, 25:15, 36:34, 25:17.

    Polska drużyna w fazie grupowej turnieju była absolutnie niepokonana, wygrywając wszystkie swoje mecze i tracąc tylko jeden set w starciu z Holandią. W 1/8 finału na jej drodze stanęli Belgowie, ale również nie zdołali pokonać Polaków, którzy uzyskali zwycięstwo 3:1. Serbowie z kolei mieli trudniejszą drogę do ćwierćfinału, przegrywając w grupie A z Włochami 0:3, ale awansowali po pewnym zwycięstwie nad Czechami 3:0.

    Pierwszy set był pełen napięcia, z dynamicznymi akcjami po obu stronach. Chociaż Polacy próbowali odrabiać straty, Serbowie ostatecznie wygrali 28:26. Drugi set to zdecydowanie lepsza gra Biało-Czerwonych, którzy zdominowali rywali, prowadząc 16:9 po asie serwisowym Leona. Końcówka drugiego seta była już jednostronna, a Polacy triumfowali 25:15.

    Trzeci set zafundował kibicom 44 minuty prawdziwego dramatu. Ostatecznie Polacy wygrali 36:34, co dało im przewagę psychologiczną przed czwartym setem. Skuteczne bloki polskiej drużyny pozwoliły stopniowo budować przewagę nad Serbami, co zakończyło się awansem do półfinału.

    W półfinale Polska zmierzy się ze Słowenią, z którą przegrali dwa ostatnie starcia o finał mistrzostw Europy. Następne emocje czekają fanów siatkówki w Rzymie, gdzie odbędą się półfinały.

  • w

    Aneta Wądrzyk obejmuje posadę wicedyrektora Cogiteonu. Kontrowersyjny wybór budzi obawy związane z jej przeszłością (wydarzenia.interia.pl)

    Aneta Wądrzyk, była współpracownica Beaty Szydło, awansowała na stanowisko wicedyrektora w Małopolskim Centrum Nauki Cogiteon, wywołując kontrowersje ze względu na swoją przeszłość, kiedy przywłaszczyła sobie znaczną sumę publicznych pieniędzy. Nominacja budzi liczne pytania dotyczące uczciwości Wądrzyk.

    Małopolskie Centrum Nauki Cogiteon jest ambitnym projektem województwa, mającym na celu promowanie nauki poprzez interaktywne eksperymenty i zabawę. Aktualnie trwa budowa ośrodka, który ma liczyć ponad sto eksponatów interaktywnych i składać się z różnych sekcji tematycznych. Projekt jest inicjatywą władz województwa i będzie kosztować prawie 280 mln złotych.

    Aneta Wądrzyk, nowa wicedyrektor ds. inwestycji w Cogiteonie, swoją karierę urzędniczą rozpoczęła w latach 90. w Brzeszczach, gdzie zajmowała kierownicze stanowisko w centrum kultury. Niemniej jednak jej przeszłość obciążona jest oskarżeniami o fałszowanie dokumentacji i przywłaszczanie publicznych pieniędzy, w wyniku czego Wądrzyk miała się dopuścić ponad stu przestępstw. Oskarżenia te potwierdzone są przez dokumenty sądowe, a kwota, którą Wądrzyk miała przywłaszczyć, to blisko 70 tys. złotych.

    Nominacja Anety Wądrzyk na stanowisko wicedyrektora Cogiteonu wywołała kontrowersje, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej historię oraz byłe stanowisko dyrektorskie w centrum kultury w Andrychowie. Nawet tam Wądrzyk budziła sprzeciw, zwłaszcza wśród pracowników, którzy uważali, że osoba z zarzutami nie powinna zajmować tak ważnego stanowiska.

  • w

    Polska podpisuje umowę na produkcję pocisków Javelin. Komponenty mają powstawać w Zakładach Metalowych Mesko S.A. (portalobronny.se.pl)

    Podczas kieleckich targów zbrojeniowych MSPO Polska Grupa Zbrojeniowa i spółka Javelin Joint Venture nawiązały porozumienie dotyczące produkcji systemu przeciwpancernego Javelin w Polsce. Jest to pierwsza umowa tego rodzaju dla Polski.

    Warto zaznaczyć, że Amerykanie złożyli już oficjalne zapytanie ofertowe w sprawie produkcji komponentów pocisków Javelin w Zakładach Metalowych Mesko SA.

    Javelin Joint Venture to firma powstała w wyniku współpracy Raytheon i Lockheed Martin, zajmująca się produkcją systemów Javelin. Polska jest pierwszym zagranicznym nabywcą wersji „F” tego systemu. Javelin to system przeciwpancerny oparty na naprowadzaniu podczerwienią, skuteczny w różnych warunkach pogodowych oraz przeciwko celom ruchomym i stacjonarnym.

    Pocisk Javelin posiada tandemową głowicę bojową i oferuje tryb ataku bezpośredniego oraz „top attack”. Jego zasięg w polskiej wersji FGM-148F wynosi 4 km. Aktualnie, Polska ma dostęp do najnowszej wersji, a prace nad wersją Javelin G są w toku. Dotąd sprzedaż Javelin odbywała się bez transferu technologii, ale obecnie badane są możliwości produkcji komponentów w Polsce.

    Zapytanie ofertowe, złożone w Polsce po podpisaniu porozumienia, otwiera drogę do produkcji komponentów pocisków Javelin w kraju. Zakłady Mesko mają doświadczenie w produkcji elementów pocisków kierowanych, co sprawia, że są one dobrze przygotowane do tego zadania. System Javelin cieszy się dużą popularnością, a Javelin Joint Venture dostarczył już ponad 50 000 pocisków i ponad 12 000 modułów celowniczych.

  • w

    PiS zamierza usunąć obecne sądy i powołać nowych sędziów. Partia ma też plany związane z TSUE (www.onet.pl)

    PiS jawnie deklaruje swoją intencję zniszczenia niezależności sądownictwa w Polsce, co można łatwo dostrzec w ich programie wyborczym. Partia chce zlikwidować istniejące sądy i powołać nowe, które obsadzą „swoimi” sędziami. Krok ten spowoduje eliminację niezależnych sędziów poprzez ich usunięcie lub przekierowanie na emeryturę.

    W dniu 9 września, podczas konwencji głównych partii i komitetów wyborczych, PiS unikało publicznego omawiania swoich planów dotyczących sądownictwa. Jest to jednak ważka kwestia, ponieważ ich dążenia mogą doprowadzić do poważnego konfliktu z Unią Europejską. A to może potencjalnie skutkować blokadą funduszy dla Polski i rozważeniem kwestii polexitu.

    Szczegółowe plany PiS wobec sądownictwa zostały ujawnione w obszernym programie wyborczym dostępnym na stronie partii. Dokument ten liczy 300 stron, a zagadnienia związane z wymiarem sprawiedliwości znajdują się na stronach 158-164. W sposób wyraźny zaznaczono, że PiS zamierza przekształcić sądy, likwidując obecne i tworząc nowe z sędziami wybranymi przez siebie. Oznacza to eliminację niezależnych sędziów i zdobycie przez PiS pełnej kontroli nad systemem sądowniczym.

    Poza tym partia rozważa też próbę „reformowania” Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) poprzez wprowadzenie do niego swoich nowych sędziów.

    Lider partii, Jarosław Kaczyński, otwarcie przyznaje, że jeśli PiS zwycięży w wyborach, podejmie ostateczne działania zmierzające do przejęcia pełnej kontroli nad sądownictwem. Na wiecu w Sokołowie Podlaskim zapowiedział, że tym razem nikt nie zatrzyma Prawa i Sprawiedliwości.

  • w

    CBŚP zatrzymało czterech mężczyzn za udzielanie migrantom nielegalnej pomocy w przekraczaniu granicy polsko-białoruskiej (www.kryminalki.pl)

    Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali cztery osoby podejrzane o nielegalne organizowanie przekraczania granicy między Białorusią a Polską. Zatrzymani wspierali nielegalnych migrantów w dostaniu się do krajów Europy Zachodniej. Działania prowadzono przy użyciu wynajętych samochodów osobowych. Dochodzenie w tej sprawie nadzoruje Lubelski Pion PZ Prokuratury Krajowej.

    Policjanci z Zarządu w Lublinie Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie prowadzą dochodzenie w sprawie międzynarodowej grupy przestępczej, która zajmowała się organizowaniem nielegalnego przekraczania granicy między Polską a Białorusią.

    Z reguły działania były prowadzone w odległych obszarach leśnych, głównie na terenie woj. podlaskiego. Nielegalnych migrantów przewożono do Niemiec, a opłaty za przewóz do Europy Zachodniej rozpoczynały się od tysiąca złotych za osobę. Przypuszcza się, że działalność trwała co najmniej przez dwa miesiące.

    W związku ze sprawą CBŚP zatrzymało cztery osoby w wieku od 19 do 33 lat, działające na terenie województwa lubelskiego i Warszawy. Z informacji uzyskanych przez policję wynika, że dwie z tych osób mogą mieć związki z pseudokibicami jednego z lubelskich klubów sportowych. W trakcie działań funkcjonariusze znaleźli również marihuanę, mefedron oraz dwa kastety.

    Mężczyźni usłyszeli zarzuty uczestniczenia w międzynarodowej grupie przestępczej oraz organizowania nielegalnych przekroczeń granicy państwowej i posiadania narkotyków.

  • w

    Rzecznik Finansowy żąda wyjaśnień od mBanku w sprawie zadłużenia klienta na 2 mln zł (www.telepolis.pl)

    Rzecznik Finansowy podjął dochodzenie w sprawie skandalu w mBanku, gdzie na koncie niewłaściwego klienta pojawiło się zajęcie egzekucyjne na kwotę blisko 2 milionów złotych. Poszkodowany klient, pan Karol, opisał tę sytuację na Facebooku. Mimo braku postępowania egzekucyjnego przeciwko panu Karolowi bank nie zgodził się na zwolnienie zajęcia i skierował klienta do Urzędu Skarbowego.

    Liczba podobnych sytuacji w Polsce wzrasta od 2021 roku.

    Rzecznik Finansowy zareagował natychmiast, wysyłając pismo do mBanku, w którym domagał się wyjaśnień. Jednym z powodów jest fakt, że zaobserwował wzrost dotyczący podobnych sytuacji, które zgłaszane były przez klientów w latach 2021-2023.

    Rzecznik Finansowy zaznacza, że w przypadku nieuzasadnionego zajęcia rachunku bankowego klient powinien skontaktować się z organem egzekucyjnym. Jeśli nie jest przeprowadzane postępowanie egzekucyjne, można próbować uzyskać zwolnienie zajęcia egzekucyjnego od banku. Natomiast, jeżeli bank odmawia, klient może złożyć reklamację.

    Na stronie internetowej Rzecznika Finansowego dostępne są dalsze informacje na temat uzyskania pomocy i procedury reklamacyjnej w przypadku nieuwzględnienia zastrzeżeń przez podmioty rynku finansowego.

  • w

    ME siatkarzy 2023: Polska w ćwierćfinale z Serbią po wygranej z Belgią 3:1 (www.rmf24.pl)

    Polska drużyna siatkarzy odniosła sukces w Bari, pokonując Belgię 3:1 (25:16, 25:17, 23:25, 25:22) w meczu 1/8 finału mistrzostw Europy. Kolejnym przeciwnikiem Polaków będzie Serbia, z którą zawodnicy zmierzą się w ćwierćfinale. Warto dodać, że wcześniej Serbia wyeliminowała drużynę Czech 3:0.

    Polscy reprezentanci, pod wodzą trenera Nikoli Grbica, utrzymali swoją wysoką formę, którą prezentowali już w fazie grupowej. Niemniej jednak zwycięstwo nie przyszło im łatwo.

    Polacy rozpoczynali wszystkie sety, wysuwając się na znaczne prowadzenie, choć w trzeciej partii natrafili na problemy, ponieważ Belgowie znacznie poprawili swoją grę. Jednak drużyna biało-czerwonych utrzymała swoją przewagę do samego końca. Belgowie stawili czoła liderom światowego rankingu, sprawiając im wiele trudności także w czwartej odsłonie. Aczkolwiek w końcówce drużyna Polaków zaprezentowała znakomitą dyspozycję w bloku, zapewniając sobie upragnione zwycięstwo.

    Ćwierćfinał Polski z Serbią odbędzie się we wtorek, również w Bari. Będzie to prawdopodobnie drugi mecz dnia, po spotkaniu Włochów z Holendrami. Drużyny spotkają się na parkiecie o godzinie 21:00.

    W pierwszym składzie reprezentacji Polski znaleźli się następujący zawodnicy: Marcin Janusz, Łukasz Kaczmarek, Norbert Huber, Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka, Tomasz Fornal i Paweł Zatorski.

  • w

    Polska szlachta czarnym charakterem w nowym filmie ukraińskim pt. „Dowbusz” (dorzeczy.pl)

    Dnia 24 sierpnia, z okazji Dnia Niepodległości Ukrainy, ukazał się film Ołesia Sanina pt. „Dowbusz”. W pierwszy weekend film historyczny zebrał imponujące 8,7 mln hrywien. Jest to jedno z najdroższych dzieł w kinie ukraińskim, z budżetem wynoszącym 120 mln hrywien (ok. 13,5 mln zł).

    Niemal dwie trzecie kwoty (ok. 65 mln hrywien) pochodziło z dofinansowania udzielonego przez Państwową Agencję Ukrainy ds. Kina. Warto zaznaczyć, że film ten nie miał jeszcze swojej premiery w Polsce, pomimo udziału polskich aktorów, takich jak Agata Buzek i Mateusz Kościukiewicz.

    Brak polskiej premiery filmu „Dowbusz” może być związany z jego antypolskim przekazem. W filmie głównym antagonistą jest polska szlachta, która staje w opozycji do huculskiego rozbójnika Ołeksy Dowbusza. Inspiracją dla tego dzieła jest historia Aleksego Dobosza, karpackiego bandyty. Dobosz działał w latach 1739-1745 na terenach Pokucia. Potem został oskarżony o liczne morderstwa i gwałty, a ostatecznie powieszony w Stanisławowie. Właśnie w tym mieście odbył się jeden z przedpremierowych pokazów filmu.

    Fabuła filmu rozgrywa się w Karpatach na początku XVIII wieku, kiedy brutalne rządy polskiej szlachty zmuszają Hucułów do schronienia w górach. Dowbusz, przywódca huculskiego ruchu oporu, staje na ich czele, a polska szlachta desperacko próbuje go pokonać. Dowbuszowi udaje się ją przechytrzyć, co prowadzi do rozwoju legendy o rycerzu z Karpat, który stał się inspiracją dla pokoleń walczących o wolność swojej ojczyzny.

    Prace nad filmem rozpoczęły się już w 2018 roku, ale były opóźniane zarówno przez pandemię, jak i rosyjską inwazję.

  • w

    Skandal korupcyjny w Ambasadzie Polskiej w Nigerii: Nieuczciwe rezerwacje terminów na wizy (saharareporters.com)

    Pojawiły się poważne zarzuty dotyczące korupcji w Ambasadzie Polskiej w stolicy Nigerii, Abuji. Według relacji poszkodowanych osób proces rezerwacji terminów na wizy stał się źródłem frustracji i nieuczciwych praktyk. Ambasada udostępnia rezerwację co dwa tygodnie. Jednak pomimo że aplikanci próbują zarezerwować terminy, szybko okazuje się, że wszystkie dostępne miejsca są już zajęte.

    Co ciekawe, odkryto, że pracownicy ambasady uczestniczą w nielegalnym procederze, który obejmuje handlowanie tymi terminami. Okazuje się, że są gotowi sprzedać miejsca aplikantom za astronomicznie wysokie kwoty, osiągające nawet 250 000 nair. Ta nieatrakcyjna praktyka wywołała oburzenie i frustrację wśród wielu osób starających się o wizy, które od miesięcy próbują zarezerwować terminy, ale bezskutecznie.

    Do informacji podano, że niejedna osoba narzekała na podobne doświadczenia. Faktem jest, że wiele z nich podzieliło się swoimi historiami na Twitterze na oficjalnym profilu ambasady, wyrażając swoje rozczarowanie i bezradność wobec trudności w zarezerwowaniu terminów na wizy.

    Prawda jest taka, że proces rezerwacji terminów na wizy w Ambasadzie Polskiej w Abuji jest zakłócany przez zarzuty związane z korupcją i nieuczciwymi działaniami ze strony personelu ambasady. A to z kolei prowadzi do wielu problemów dla aplikantów.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.