Więcej wpisów

  • w

    Wiceminister Bolesta zamierza podnieść opłaty dla właścicieli SUV-ów (www.money.pl)

    Krzysztof Bolesta, wiceminister klimatu i środowiska, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” zaznaczył, że Polska powinna brać przykład z Francji. Z tego względu rozważa on możliwość naniesienia większych opłat dla właścicieli SUV-ów, których pojazdy zajmują więcej miejsca.

    Propozycja Bolesty jest oparta głównie na decyzji mieszkańców Paryża, którzy niedawno doszli do wniosku, że zwiększenie opłat za parkowanie SUV-ów jest dobrym rozwiązaniem. Krok ten zainspirował Bolestę do wprowadzenia podobnych przepisów w Polsce, ponieważ – jego zdaniem – zapewniają one korzyści dla bezpieczeństwa i środowiska.

    Krzysztof Bolesta planuje uzależnić opłatę rejestracyjną i podatek od samochodu, opierając te zmiany na wadze pojazdu. Ponadto, jak zaznacza, chce w ten sposób skuteczniej zareagować na rosnącą popularność dużych SUV-ów w Polsce.

    Faktem jest, że podczas referendum w Paryżu nie wzięło w nim udziału zbyt wielu mieszkańców miasta. Niemniej jednak zadecydowano, że zostanie wprowadzony drastyczny wzrost opłat za parkowanie SUV-ów. Jak donoszą władze paryskie, decyzja ta może śmiało stanowić wzór do naśladowania dla innych miast.

    Warto zaznaczyć, że nowe opłaty za parkowanie w Paryżu wyłączają z podwyżek mieszkańców, którzy stale pracują w mieście, a także osoby o szczególnych potrzebach.

  • w

    Sikorski: Jeśli Putin zagrozi Polsce, podwoimy wydatki na obronę (www.bankier.pl)

    Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, w wywiadzie dla CNN zapewnił, że Polska podwoi wydatki na obronę, jeśli Putin rzeczywiście będzie stanowił zagrożenie. Sikorski stanowczo zaznaczył, że nie ma najmniejszych szans, żeby Polska ponownie przekształciła się w kolonię rosyjską.

    Podczas swojej wypowiedzi Sikorski zaznaczył, że należy nakładać sankcje na polityków, którzy łamią prawo. Minister w swoich słowach odniósł się do wydarzeń z 6 stycznia 2021 roku w Waszyngtonie, a także do Donalda Trumpa, który ostatnio zaznaczył, że państwa NATO muszą płacić swoje rachunki, inaczej USA nie będzie ich bronić.

    Sikorski argumentował, że NATO jest czymś znacznie więcej niż tylko firmą ochroniarską. Z tego względu minister wskazał na korzyści ze współpracy z Sojuszem, takie jak zakupy sprzętu wojskowego, czy wkład Polski w misje sojusznicze. Minister spraw zagranicznych uważa, że pomimo kupowania przez Polskę amerykańskiego uzbrojenia dla dobra stosunków z USA, wiarygodność Stanów Zjednoczonych jako sojusznika jest kluczowa, zwłaszcza dla krajów Europy i Bliskiego Wschodu.

    Ponadto, minister odniósł się także do blokady w Kongresie, jaką republikanie zastosowali wobec dotacji dla Ukrainy. Zdaniem Sikorskiego zablokowane dotacje tylko zwiększają cierpienia ludzi na froncie oraz zagrożenie dla demokracji w Polsce i USA.

    Na koniec Sikorski nawoływał do odpowiedzialności politycznej i poszanowania konstytucji, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Według niego już najwyższy czas, aby ożywić zaangażowanie w demokrację.

  • w

    Prokuratura złożyła wniosek o uchylenie immunitetu Ryszarda Czarneckiego (wiadomosci.onet.pl)

    Do Parlamentu Europejskiego skierowano wniosek o pozbawienie immunitetu Ryszarda Czarneckiego. Wniosek w tej sprawie złożyła Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Zdaniem prokuratora eurodeputowany jest podejrzany o nadużycie kosztów podróży służbowych na ponad 200 tys. euro.

    Według oficjalnego oświadczenia Prokuratury Regionalnej w Lublinie, Ryszard Czarnecki prowadził swoje działania w Warszawie, Brukseli i Strasburgu od czerwca 2009 do listopada 2013 roku.

    Jak twierdzi prokurator, Czarnecki działał z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, w związku z czym doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Parlamentu Europejskiego na kwotę przekraczającą 203 tys. euro.

    Co więcej, w dokumentach, które Czarnecki sam sporządził i podpisał, podał nieprawdziwe informacje dotyczące swojego miejsca zamieszkania w Polsce oraz podróży służbowych. Tym sposobem zapewnił sobie przyznanie zwrotu kosztów podróży i dodatków pobytowych, co w efekcie doprowadziło do strat w instytucji Parlamentu Europejskiego.

  • w

    Sikorski krytykuje wypowiedź rosyjskiego ambasadora o tym, że Polacy są „więźniami rusofobii” (www.rmf24.pl)

    Radosław Sikorski w obradach Rady Bezpieczeństwa ONZ ostro krytykował wypowiedź rosyjskiego ambasadora, który twierdzi, że Polacy to rusofoby. Zdaniem Sikorskiego obawa przed Rosją wcale nie jest irracjonalna, czego przykładem mogą być jej częste groźby pod kątem nuklearnym.

    Minister Sikorski bombardował tezy rosyjskiego ambasadora, broniąc Ukrainy przed zarzutami dotyczącymi jej rzekomego klientelizmu, nazizmu i korupcji. A do tego podkreślił, że Ukraina dąży do niepodległości.

    Sikorski przywołał różne fakty historyczne, wskazując na agresywne działania Rosji zarówno wobec Polski, jak i innych krajów regionu. Co więcej, zaznaczył, że Polska i Ukraina będą nieugięte wobec rosyjskich prób dominacji. Podkreślił też potrzebę dalszego zapewniania wsparcia dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji.

    Sikorski był jednym z wielu szefów dyplomacji, którzy potępili Rosję podczas debaty, zwracając uwagę na globalne konsekwencje, jakie niesie ze sobą nierozwiązany konflikt rosyjsko-ukraiński.

    Wystąpienia szefów dyplomacji z innych krajów, takich jak Wielka Brytania, Francja czy Ukraina, również krytykowały Rosję i ostrzegały przed jej agresją, nawołując do skutecznej obrony Ukrainy.

    Nieco inne zdanie miał ambasador Chin, który przedstawił bardziej przychylne stanowisko wobec Rosji. Ambasador oskarżył Zachód o eskalację konfliktu i zaapelował o szacunek dla interesów Rosji.

    Po debacie Sikorski uda się do Waszyngtonu, gdzie będzie kontynuował działania dyplomatyczne.

  • w

    Polska stworzy największą armię lądową NATO w Europie? Brakuje jeszcze 100 tys. żołnierzy (next.gazeta.pl)

    Polska dąży do utworzenia największej armii lądowej NATO w Europie, informując, że jak na tę chwilę brakuje jeszcze około 100 tys. żołnierzy. Obecnie rząd podejmuje działania w celu zwiększenia liczebności wojska, oferując podwyżki dla wojskowych.

    Aktualnie polska armia liczy 190 tysięcy żołnierzy, co stanowi niemal dwukrotny wzrost w ciągu ostatniej dekady. Natomiast głównym celem jest stworzenie 300-tysięcznej armii. Przy takich liczbach byłaby to największa armia lądowa NATO w Europie. Ażeby zrealizować ten plan, konieczne jest zachęcenie żołnierzy do służby, co rząd próbuje osiągnąć, proponując podwyżki.

    Podwyżki dla żołnierzy mają wynieść 15-25 proc., co oznacza znaczący wzrost uposażeń. W związku z tym szeregowy będzie zarabiał po podwyżce 6 tys. zł brutto. Ponadto, wzrosną też pensje dla innych stopni oficerskich. Wyższe uposażenia planowane są od 1 marca. Ma to być element motywacyjny dla żołnierzy.

    Mimo że stawki są już na stosunkowo wysokim poziomie, niektórzy żołnierze wciąż zgłaszają potrzebę większych uposażeń i dodatków. Istotną kwestią jest stabilizacja systemu wynagrodzeń oraz unikanie niepewności związanej z ciągłymi plotkami o zmianach.

    Jak twierdzi gen. Roman Polko, niejasne reguły dotyczące wynagrodzeń oraz ciągła destabilizacja systemu są głównymi przyczynami, że żołnierze odchodzą ze służby. Brak pewności co do przyszłości zawodowej i prywatnej sprawia, że wielu z nich woli zrezygnować. Dlatego istotne jest zapewnienie żołnierzom stabilności oraz odpowiednich warunków życia, aby zachęcić ich do pozostania w szeregach.

  • w

    Były policjant wjechał radiowozem w drzewo, wioząc dwie nastolatki. Sąd wyznaczył termin rozprawy (www.rmf24.pl)

    Były funkcjonariusz policji, który spowodował wypadek niedaleko Warszawy, stanie przed sądem w kwietniu. Taki termin rozprawy wyznaczył Sąd Rejonowy w Pruszkowie. Jak podaje prokuratura, były policjant spowodował wypadek w Dawidach Bankowych, gdzie wjechał w drzewo, wioząc w radiowozie dwie nastolatki.

    Sąd ustalił trzy terminy rozpraw, z pierwszym planowanym na 19 kwietnia. Akt oskarżenia został skierowany do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w lipcu 2023 r.

    Były mundurowy oskarżony jest o przekroczenie uprawnień służbowych. Po interwencji zabrał do radiowozu dwie nastolatki, a po drodze wjechał w drzewo. Przy pełnym wyroku może trafić za kratki na 3 lata. Ponadto, w wypadku wziął udział również drugi policjant, który też jechał w radiowozie.

    Drugi policjant usłyszał jedynie zarzut niedopełnienia obowiązków. Jednak ostatecznie postępowanie w jego sprawie zostało umorzone na wniosek prokuratury.

    Wypadek miał miejsce podczas wyjazdu z miejsca interwencji, gdzie policjanci zabrali do radiowozu dwie nastolatki, które wcześniej zgłosiły, że doszło do zaprószenia ogniem. W trakcie podróży policjant stracił kontrolę nad pojazdem i zjechał z drogi, uderzając w pobliskie drzewo. Do incydentu doszło w Dawidach Bankowych, około 11 km na południe od Warszawy.

  • w

    Funkcjonariusze CBA zatrzymali współpracowników rektora Collegium Humanum (wiadomosci.onet.pl)

    Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali najbliższych współpracowników rektora Collegium Humanum. Wśród zatrzymanych znajdują się kluczowe postaci uczelni, takie jak kanclerz, kwestor i prorektor. Uczelnia przez lata kształciła aktyw partyjny PiS. Natomiast dyplomy wydane przez CH zdobywały osoby, które potem były nominowane na stanowiska w spółkach skarbu państwa.

    CBA dokonało zatrzymań na terenie Collegium Humanum w środę, 21 lutego, około godziny 7:00. Najpierw zatrzymano prorektora ds. kształcenia podyplomowego, mgr Iwonę Górkę. Została aresztowana w swoim domu. Następnie przewieziono ją do siedziby uczelni, gdzie funkcjonariusze skonfiskowali jej laptop, po czym zabrali na przesłuchanie.

    W trakcie akcji CBA zatrzymano również kanclerza Collegium Humanum, Michała Głaczyńskiego, oraz kwestorkę uczelni, Ilonę Augustyniak. Ponadto, planowano też zatrzymanie Kamila Czarneckiego, brata rektora. Jednak tego dnia nie pojawił się w budynku uczelni.

    Nie jest to pierwsza wizyta CBA w Collegium Humanum. Wcześniej funkcjonariusze złożyli wizytę na uczelni we wrześniu 2022 roku. Sprawa miała związek z nielegalnym handlem dyplomami, który miał miejsce przy współudziale władz uczelni.

    Collegium Humanum to uczelnia, na której szkoliło się wielu członków PiS oraz nominowanych do spółek skarbu państwa. Ponad 50 absolwentów CH znalazło się na liście tzw. tłustych kotów, czyli osób związanych z PiS, zajmujących lukratywne stanowiska w państwowych spółkach.

  • w

    Koreański Eximbank zwiększa wsparcie dla Polski w zakupach zbrojeniowych (www.polon.pl)

    Komisja planowania i finansów Zgromadzenia Narodowego Republiki Korei, na specjalnej sesji 23 lutego, zwiększyła limit kapitału własnego Export-Import Bank z obecnych 18,4 biliona wonów do 25 bilionów wonów. Celem jest sfinansowanie kredytu na zakup koreańskiego uzbrojenia przez Polskę.

    Następnym etapem będzie procedura nowelizacji na sesji plenarnej parlamentu Korei, planowanej na 29 lutego. Sprawa kredytowania polskich zakupów zbrojeniowych budzi istotne kontrowersje w samej Korei, ze względu na obawy o negatywne skutki dla koreańskich finansów oraz dalsze kredytowanie innych projektów gospodarczych.

    Zakupy zbrojeniowe Polski w Korei realizowane są przy wsparciu kredytu udzielonego przez bank eksportowy Korei – Eximbank. Istnieje jednak ograniczenie co do maksymalnej kwoty pożyczki, wynoszącej obecnie do 15 bln wonów. Oznacza to również, że jednemu pożyczkobiorcy nie może być udzielone więcej niż 40 proc. kapitału banku, co dla Polski wynosi około 7,5 bln wonów.

    Propozycja poprawki zakłada zwiększenie kapitału Eximbanku do 30 bln wonów, co umożliwiłoby kolejne udzielenie pożyczek na zakupy przez Polskę. Poparcie dla poprawki wyrażają koreańscy parlamentarzyści oraz przedstawiciele przemysłu obronnego, którzy liczą na przyspieszenie negocjacji z Polską i możliwość realizacji kontraktów eksportowych z innymi krajami.

    Dalsze finansowanie kredytowe i podniesienie limitów są niezbędne dla kontynuacji zakupów w Korei przez Polskę. Planowane umowy mogą osiągnąć wartość nawet ponad 70 mld złotych, obejmując m.in. zakup kolejnych czołgów, wyrzutni oraz samolotów, a także ich polonizację i dostosowanie do potrzeb Polski.

  • w

    Rolnicy zamierzają wzmocnić protesty przy niemieckiej granicy (www.rmf24.pl)

    Rolnicy zamierzają zaostrzyć protesty, stawiając na jeszcze bardziej radykalne działania, w tym całkowite blokady tras i przejść granicznych, zwłaszcza na zachodniej granicy. Władze informują, że ciągniki mogą spowodować poważne utrudnienia na autostradzie A2 w okolicach Świecka oraz na drodze S3 koło Myśliborza.

    Od soboty rolnicy planują eskalację swojej akcji protestacyjnej poprzez wdrożenie całodobowej blokady drogi S3 w rejonie węzła Myślibórz. Rolnicy ogłosili, że ciągniki wyruszą z Renic po godzinie 14:00. Jak na tę chwilę protest ma utrzymywać się do 20 marca. Ponadto należy zaznaczyć, że rolnicy mają też w planach działania na granicy polsko-niemieckiej w Krajniku Dolnym.

    W związku z protestami wystąpią znaczne utrudnienia dla kierowców na autostradzie A2, gdzie rolnicy z Lubuskiego, wspierani przez niemieckich farmerów, planują blokadę w rejonie głównego przejścia granicznego. Zarządzająca trasą spółka Autostrada Wielkopolska namawia do wybierania tras objazdowych, zarówno w przypadku osobówek, jak i ciężarówek.

    Planowane działania rolników spotykają się też z oporem przedsiębiorców z okolic Słubic, którzy protestują przeciwko blokadom. Właściciele firm transportowych, stacji paliw, warsztatów samochodowych i innych podmiotów skarżą się na paraliżujący charakter protestu, ponieważ przynosi im straty finansowe.

    Warto dodać, że w przyszłym tygodniu traktory ponownie pojawią się na ulicach Szczecina, a we wtorek planowana jest manifestacja przed Urzędem Wojewódzkim.

  • w

    Posłowie otrzymają podwyżki z powodu inflacji (wiadomosci.wp.pl)

    Koszty życia w Polsce stale rosną, w związku z czym Kancelaria Sejmu podjęła decyzję o zwiększeniu wsparcia finansowego dla posłów. W ramach tego wsparcia posłowie otrzymali podwyżkę ryczałtu zarówno na wynajem mieszkania w stolicy, jak i prowadzenie biur poselskich.

    Dotychczasowy ryczałt wynosił 3,5 tys. złotych, jednakże wzrost inflacji znacząco obciążył budżety posłów. Michał Deskur, zastępca szefa Kancelarii Sejmu, podkreśla, że proponowane zwiększenie ryczałtu o 14,4 proc. wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Dane te odzwierciedlają inflację za rok 2022.

    Ponadto dodaje, że w ubiegłym roku właściciele lokali mieli prawo do podwyżki inflacyjnej, z racji czego kancelaria Sejmu zaproponowała również wyższe wsparcie finansowe dla posłów.

    Nowa ustawa budżetowa, przegłosowana w styczniu, przewiduje podwyższenie ryczałtu na mieszkanie poselskie do 4 tys. złotych. Oznacza to wzrost o 500 złotych w porównaniu z dotychczasowymi kwotami. Co więcej, planuje się także zwiększenie środków na prowadzenie biur poselskich.

    Jacek Cichocki, szef Kancelarii Sejmu, zaznaczył, że posłowie zgłaszali liczne prośby w sprawie funkcjonowania biur poselskich oraz wynagrodzeń dla pracowników. Z racji tego posłowie otrzymają ponad 3 tys. złotych tej podwyżki, zwiększając obecną kwotę z 19 tys. złotych do 22,2 tys. złotych. Decyzja ta ma zniwelować rosnące koszty związane z prowadzeniem działalności poselskiej.

  • w

    Skutki uboczne szczepień na COVID-19. Przebadano 99 mln osób (www.medonet.pl)

    Badania naukowe przeprowadzone przez specjalistów z Global Vaccine Data Network sugerują, że może istnieć zwiększone ryzyko pewnych rodzajów zaburzeń serca i mózgu związanych ze szczepionkami przeciwko COVID-19. Badanie należące do grupy badawczej Światowej Organizacji Zdrowia objęło 99 milionów zaszczepionych osób z ośmiu krajów.

    Dane zgromadzone przez Our World in Data wskazują na masową skalę szczepień przeciwko COVID-19 na całym świecie, przy czym około 71% populacji globalnej otrzymało przynajmniej jedną dawkę tej szczepionki. Należy zaznaczyć, że już wcześniej prowadzono obserwacje dotyczące potencjalnych skutków ubocznych. Jednakże, jak dotychczas, badanie Global Vaccine Data Network jest największą tego rodzaju analizą.

    Analiza obejmująca 99 milionów zaszczepionych osób z ośmiu krajów, głównie z Francji, Kanady i Australii, skupiła się na najczęściej stosowanych preparatach przeciwko COVID-19. W ich skład wchodzą szczepionki Pfizer-BioNTech, Moderna i AstraZeneca.

    Wnioski z badania wskazują na rzadkie, ale istotne związki pomiędzy niektórymi szczepionkami a potencjalnymi skutkami ubocznymi, takimi jak zapalenie mięśnia sercowego czy zespołu Guillain-Barre. Ryzyko tych zdarzeń wydaje się zróżnicowane w zależności od rodzaju szczepionki oraz liczby przyjętych dawek.

    Pomimo alarmujących wniosków z badania eksperci podkreślają, że ryzyko związane z nieprzyjęciem szczepionki przeciwko COVID-19 jest znacznie większe niż ryzyko potencjalnych powikłań. Wartość szczepień w kontekście ochrony przed poważnymi konsekwencjami zakażenia SARS-CoV-2 nadal pozostaje niepodważalna.

  • w

    Rekordowe zyski dla Polski w handlu z Ukrainą (www.polon.pl)

    W ubiegłym roku Polska osiągnęła rekordowy poziom eksportu na Ukrainę, którego kwota przekroczyła 51,6 mld złotych. Oznacza to, że bilans dodatni w handlu z Ukrainą wynosi około 31,4 mld złotych. Dane GUS wykazują, że jest to najwyższy poziom w historii relacji handlowych obu państw.

    W poprzednim roku wartość handlu pomiędzy Polską a Ukrainą wyniosła 48 mld złotych, z eksportem Polski na poziomie 28,6 mld złotych i importem na poziomie 19,4 mld złotych. A to z kolei dało bilans dodatni wynoszący 9,2 mld złotych. Natomiast w 2022 roku, pomimo trwającej wojny, wartość handlu pomiędzy Polską a Ukrainą osiągnęła rekordowe 73,5 mld złotych, z wyraźnym wzrostem eksportu i importu.

    Najważniejszymi produktami wysyłanymi na Ukrainę były produkty mineralne, a także maszyny i urządzenia mechaniczne. Z kolei import z Ukrainy składał się głównie z produktów roślinnych, tłuszczów i metali.

    W 2023 roku wartość handlu pomiędzy Polską a Ukrainą uległa zmniejszeniu, głównie ze względu na spadek importu towarów z Ukrainy. Polski eksport na Ukrainę zaliczył wzrost, przekraczając 51,6 mld złotych, podczas gdy import spadł do 20,2 mld złotych.

    Eksport uzbrojenia na Ukrainę, zwłaszcza kategorii „Broń i amunicja”, osiągnął znaczący wzrost, przekraczając 5,7 mld złotych. Jest to jeden z najwyższych wzrostów w tej kategorii.

    Polska jest kluczowym partnerem handlowym dla Ukrainy. Jest też drugim państwem pod względem obrotu handlowego z tym krajem.

  • w

    Zaginął Dominik Bogdanowicz, triathlonista z Polski. Ostatni raz widziano go w Austrii (wiadomosci.onet.pl)

    Niepokojące wieści dotarły z Austrii, gdzie zaginął triathlonista z Polski, Dominik Bogdanowicz. Sportowiec zniknął 11 lutego i od tego czasu nie skontaktował się z rodziną. Funkcjonariusze policji prowadzą poszukiwania zaginionego i apelują do społeczeństwa o pomoc w działaniach.

    28-letni triathlonista z Polski, Dominik Bogdanowicz z Woli, wyjechał do Austrii, gdzie ostatni raz skontaktował się z rodziną 11 lutego. Ze względu na fakt, że od tego momentu kontakt ze sportowcem się urwał, 19 lutego zgłoszono jego zaginięcie. Jak podała rodzina, w poniedziałek miał wrócić do pracy po urlopie, lecz nigdy się w niej nie pojawił.

    Dominik Bogdanowicz ma 28 lat, 183 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała i ciemne, krótkie włosy. Ma też znak szczególny na czole w postaci centymetrowej blizny. W dniu zaginięcia prawdopodobnie ubrany był w odzież sportową.

    W poprzednim sezonie triathlonista z Warszawy brał udział w mistrzostwach świata Ironman w Lahti, gdzie zajął 77. miejsce.

    Policja apeluje o wszelkie informacje na temat jego pobytu. Osoby, które mają jakieś informacje, jakie mogłyby pomóc w odnalezieniu Dominika Bogdanowicza, proszone są o kontakt z policją pod numerem tel. (47) 72394 50 lub 112. Można też zdecydować się na kontakt mejlowy pod adresem: [email protected].

  • w

    Słynny kundelek Rysio znalazł nowy dom. Wcześniej pies przeżył sześć dni na wyspie na rwącej rzece (swiatzwierzat.pl)

    W ostatnim czasie media społecznościowe obiegł temat psa o imieniu Rysio, który przez sześć dni był uwięziony na wyspie znajdującej się na rwącej rzece. Niebezpieczne warunki sprawiły, że czworonóg nie mógł samodzielnie wydostać się z pułapki, a służby ratunkowe również nie potrafiły do niego dotrzeć. Na szczęście, sytuacja w końcu uległa zmianie.

    Rysio, 8-miesięczny kundelek z Kuligowa na Mazowszu, znalazł się na wyspie na Bugu, gdzie niebezpieczne warunki uniemożliwiały mu powrót na ląd. Ratownicy próbowali do niego dotrzeć, ale pies był tak wystraszony, że nie dawał się złapać. Po wielu próbach służby ratunkowe, w tym straż pożarna, dały za wygraną.

    Dzięki zaangażowaniu internautów i Specjalistycznej Jednostki Ratowniczej z Kołobrzegu udało się w końcu uratować Rysia, który spędził na wyspie blisko tydzień. Po przewiezieniu z wyspy kundelek trafił pod opiekę fundacji, gdzie dochodził do siebie po niemałym stresie. Rysio cierpliwie czekał na kochający dom i opiekuna, który zapewni mu szczęśliwe życie i ciepły przybytek.

    W lutym los ponownie się do niego uśmiechnął i Rysio znalazł nowego właściciela w Krakowie. Warto dodać, że było bardzo wielu chętnych do adopcji Rysia.

    Co więcej, jego rodzeństwo również znalazło nowe domy po tym, jak zostało odebrane nieodpowiedzialnym opiekunom.

  • w

    Kołodziejczak: Zełenski powinien wysłać autobusy do Polski i zabrać Ukraińców na front (kresy.pl)

    Wołodymyr Zełenski, komentując protesty polskich rolników, stwierdził, że taka sytuacja doprowadza do erozji solidarności. Na słowa prezydenta Ukrainy zareagował Michał Kołodziejczak. Wicepremier rolnictwa zasugerował, że jeśli Zełenski będzie miał problemy z rozbudową swojego wojska, powinien podstawić autobus pod którąś z warszawskich galerii, ponieważ tutaj jest cała armia Ukraińców.

    Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, skomentował protesty polskich rolników, nazywając je erozją solidarności. Natomiast Michał Kołodziejczak z Ministerstwa Rolnictwa zaznaczył, że Zełenski powinien skupić się na sprawach wewnętrznych, w tym budowie armii.

    Kołodziejczak, kontynuując swoją wypowiedź, zaproponował, aby w razie dalszych trudności z rozwojem wojska Zełenski zorganizował mobilizację w Polsce. Dodał, że jest cała masa ukraińskich obywateli, których można spotkać na każdym kroku w polskich sklepach. Dlatego powinien podstawić autobus i zabrać ich z powrotem do siebie.

    We wtorek nasiliły się protesty polskich rolników przy granicy z Ukrainą, wspierane przez przewoźników, w efekcie rozprzestrzeniając się na całą Polskę. Na przykład, w Medyce protestujący zablokowali transport kolejowy i rozsypali zboże z ukraińskich wagonów.

    Tego samego dnia MSZ Ukrainy wezwało polskie władze do odblokowania granicy, oskarżając protestujących o szkodzenie ukraińskiej gospodarce i nastroje antyukraińskie. Ukraiński ambasador skomentował sytuację z niszczeniem zboża przez polskich rolników, twierdząc, że to zwykła hańba.

    W reakcji na zaostrzenie protestów po polskiej stronie granicy ukraińscy przewoźnicy zablokowali główne przejścia graniczne dla polskich samochodów. Szef ukraińskiego związku transportowców uważa, że działania Polaków przekroczyły wszelkie granice. W związku z tym Ukraińcy zapowiadają kontynuację protestów do połowy marca lub do momentu zakończenia protestu po stronie polskiej.

  • w

    Ukraina wniosła skargę do Komisji Europejskiej ws. sytuacji na granicy z Polską (wiadomosci.wp.pl)

    Wicepremier Ukrainy ds. integracji z UE i NATO, Olha Stefaniszyna, zgłosiła Komisji Europejskiej problemy na granicy z Polską. Stefaniszyna wskazała na znaczne utrudnienia w transporcie pasażerskim, uważając takie działania za niedopuszczalne.

    Stefaniszyna, w rozmowie z Europejską Prawdą, poinformowała, że sytuację na granicy polsko-ukraińskiej zgłosiła Komisji Europejskiej, oczekując wyraźnej reakcji od partnerów europejskich w sprawie przywrócenia porządku i odblokowania granicy. Ponadto, przypomniała też, że wkrótce odbędzie się spotkanie w Brukseli, na którym będą podejmowane kwestie dotyczące eksportu i tranzytu ukraińskich produktów rolnych.

    Andrij Demczenko, rzecznik ukraińskiej straży granicznej, twierdzi, że wcześniej strona polska nie poinformowała Kijowa o pełnej blokadzie granicy, którą wprowadzono od 20 lutego. Dodał, że Ukraina nie wiedziała, że blokady pojawią się również na innych przejściach granicznych.

    Ukraiński resort infrastruktury alarmuje, że blokada granicy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju i negatywnie wpływa na konfrontację z Rosją. Minister Kubrakow rozmawiał z szefem BBN o tej kwestii, wskazując na ciągnące się sznury ciężarówek po stronie polskiej granicy.

    Przypomnijmy, że rolnicy w Polsce protestują przeciw wprowadzaniu Zielonego Ładu i napływowi towarów z Ukrainy, a minister rolnictwa negocjuje dwustronne porozumienie w sprawie towarów rolnych. Minister ma nadzieję, że do końca marca będzie można określić kontyngenty towarów, jakie mogłyby być sprowadzane z Ukrainy do Polski.

  • w

    Hołownia zamierza ukarać polityków PiS za siłową próbę wprowadzenia do Sejmu Kamińskiego i Wąsika (wiadomosci.onet.pl)

    Podczas konferencji prasowej marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, poinformował, że siedmiu posłów z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość, którzy uczestniczyli w szturmie na Sejm i próbowali wtargnąć do budynku wraz z Mariuszem Kamińskim i Maciejem Wąsikiem, zostanie ukaranych finansowo. Ostateczną decyzję w sprawie wysokości kar podejmie Prezydium Sejmu.

    Po dokładnej analizie nagrań z kamer umieszczonych w gmachu Sejmu stwierdzono, że siedmiu posłów PiS dopuściło się rażącego naruszenia porządku. Ich agresywne zachowanie wobec straży marszałkowskiej, w tym szarpanie i popychanie funkcjonariuszy, stanowiło wyraźne naruszenie zasad. Do posłów tych należą Edward Siarka, Jan Dziedziczak, Antoni Macierewicz, Jacek Bogucki, Małgorzata Gosiewska, Jerzy Polaczek oraz Katarzyna Sójka.

    Marszałek Sejmu wyraził zdecydowane stanowisko wobec surowości kar, które mają pełnić funkcję odstraszającą dla potencjalnych przestępców. Nie wykluczył także możliwości zgłoszenia sprawy do prokuratury. Ponadto, część materiałów związanych z incydentem przed budynkiem Sejmu ma zostać upubliczniona.

    Wydarzenia z 7 lutego, gdy posłowie PiS usiłowali siłowo dostać się do budynku Sejmu, doprowadziły do konfrontacji z funkcjonariuszami straży marszałkowskiej. Maciej Wąsik, komentując incydent, argumentował, że jako posłowie mają prawo wejść na teren Sejmu.

    W związku z wyrokiem sądu II instancji, który unieważnił mandaty Kamińskiego i Wąsika, oraz siłową próbą wejścia do Sejmu, Hołownia zaznaczył, że będą mogli wejść do budynku Sejmu, ale tylko po uzyskaniu przepustek i w charakterze byłych posłów.

  • w

    Obywatel Izraela wrzucił polską flagę do rowu w Hrebennem. Błyskawiczna reakcja rolników (pkb24.pl)

    Na granicy polsko-ukraińskiej utrzymuje się strajk polskich rolników, wywołując coraz większe napięcie po stronie Ukraińców. Dowodem na to może być ostatni incydent na przejściu granicznym w Hrebennem, gdzie pasażer ukraińskiego autokaru, podający się za obywatela Izraela, znieważył polską flagę.

    Polscy rolnicy kontynuują swoje działania protestacyjne, w ramach których 20 lutego rozpoczęli strajk na terenie całego kraju. Blokady na granicy z Ukrainą nadal się utrzymują, co spowodowało, że na sytuację zareagowali ukraińscy kierowcy, którzy w odpowiedzi zablokowali przejścia graniczne dla polskich ciężarówek. Oświadczają, że nie będą wpuszczać polskich ciężarówek na Ukrainę, dopóki rolnicy nie zakończą swoich protestów.

    Sytuacja na granicy z Ukrainą staje się coraz bardziej napięta, co można zobaczyć na przykładzie incydentu, który miał miejsce na przejściu granicznym w Hrebennem. Według jednego z uczestników protestu rolników, wśród zatrzymanych pojazdów znalazł się autokar ukraiński, którego pasażer dopuścił się znieważenia polskiej flagi.

    Jak twierdzi protestujący Polak, najpierw sam kierowca autokaru wykonał w stronę rolników gest podcięcia gardła. A następnie z autokaru wyszedł mężczyzna podający się za obywatela Izraela, który zerwał flagę z polskiego ciągnika i wrzucił ją do rowu. Rolnicy zareagowali wściekłością.

    Nagranie z incydentu pokazuje, jak oburzeni uczestnicy protestu zmuszają sprawcę do podniesienia flagi i odstawienia jej na miejsce. Pomimo że rolnicy rzucali obelgami w stronę Izraelczyka, nie stosowali żadnej przemocy. W rezultacie sprawca wezwał policję, tłumacząc, że nie nie jest Ukraińcem, lecz obywatelem Izraela.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.