Więcej wpisów

  • w

    Sąd odrzucił pozew przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, który nazwał „armią Putina” twórców „Zielonej granicy” (i.pl)

    Sąd Okręgowy w Sieradzu odrzucił pozew kandydatki Lewicy na posła, który został złożony w trybie wyborczym przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Pozew dotyczył słów, jakie prezes PiS skierował pod adresem twórców „Zielonej granicy”, nazywając ich „armią Putina”. Sąd uznał, że wypowiedź Kaczyńskiego nie wymaga sprostowania.

    W swojej wypowiedzi Jarosław Kaczyński stwierdził, że osoby wspierające takie produkcje, stoją po antypolskiej stronie. A do tego zamierzają przekształcić Polskę w kondominium sąsiadów ze Wschodu i Zachodu oraz zredukować liczbę Polaków.

    Z kolei kandydatka z listy Lewicy, Iwona Kaźmierska-Małyska, złożyła pozew w trybie wyborczym, domagając się sprostowania słów Kaczyńskiego. Sąd Okręgowy w Sieradzu odrzucił ten pozew, argumentując, że wypowiedź prezesa PiS była opinią na temat filmu, a nie stwierdzeniem faktów, które można by oceniać jako prawdziwe lub fałszywe.

    Co więcej, sąd zaznaczył, że opinie na temat kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią są w Polsce podzielone. Natomiast wypowiedź Kaczyńskiego nie wprowadza wyborców w błąd.

    W trybie wyborczym sąd okręgowy musi rozpatrzyć wniosek w ciągu 24 godzin. Po tym strony również będą mieć 24 godziny na złożenie zażalenia do sądu apelacyjnego, który ma także 24 godziny na jego rozpatrzenie. Od decyzji sądu apelacyjnego nie można składać skargi kasacyjnej, a orzeczenie musi być wykonywane natychmiast. Sprostowanie, odpowiedź lub przeprosiny muszą być opublikowane w ciągu 48 godzin od orzeczenia, na koszt osoby zobowiązanej.

  • w

    Robert Bąkiewicz zamierza złożyć pozew przeciwko Maciejowi Stuhrowi i Agnieszce Holland (i.pl)

    Robert Bąkiewicz, organizator Marszu Niepodległości i kandydat PiS w nadchodzących wyborach, ogłosił, że zamierza złożyć pozew przeciwko aktorowi Maciejowi Stuhrowi i reżyserce Agnieszce Holland. Powodem tej decyzji jest kontrowersyjna scena w filmie „Zielona granica”. W scenie Maciej Stuhr używa obraźliwych słów wobec uczestników Marszu Niepodległości, określając go jako „marsz nazistów”.

    Bąkiewicz uważa, że takie przedstawienie wydarzeń stanowi obrazę polskich patriotów i jest nie do przyjęcia. Na portalu społecznościowym X polityk wyjaśnił swoją decyzję, podkreślając, że nie zgadza się na takie sformułowania, szczególnie w kontekście obchodów Święta Niepodległości w Polsce.

    Organizator Marszu Niepodległości planuje podjąć działania prawne i podjąć współpracę z innymi znanymi osobami publicznymi, aby złożyć pozew przeciwko twórcom filmu. Bąkiewicz dąży do tego, aby reprezentowane było nie tylko jego osobiste stanowisko, ale także opinie uznanych profesorów, adwokatów, naukowców i innych osób szeroko znanych w mediach.

    Pozew będzie opierać się na przekonaniu, że Agnieszka Holland stworzyła paradokument, który sugeruje, że przedstawiane w nim wydarzenia oparte są na faktach. Bąkiewicz zaznacza, że będzie bronić swojego stanowiska oraz uczestników Marszu Niepodległości.

  • w

    Jest wielu chętnych do otwarcia kasyn w Krakowie. W przyszłym roku kończą się koncesje obecnych operatorów (gazetakrakowska.pl)

    Dnia 27 września odbyła się sesja miejska, podczas której radni debatowali nad ponad 30 wnioskami dotyczącymi lokalizacji kasyn w Krakowie. W Polsce obowiązuje ograniczenie do czterech kasyn w jednym mieście, a koncesje obecnych operatorów wygasną w przyszłym roku. I z tego powodu starają się o nowe lokalizacje.

    Wśród propozycji pojawił się kontrowersyjny pomysł otwarcia kasyna w Pałacu Wołodkowiczów, znajdującym się w samym centrum Krakowa. Nie jest to pierwsza taka propozycja, ponieważ pomysł był już wcześniej odrzucony przez radnych dzielnicowych ze względu na obiekt zabytkowy. Przypomnijmy, że pałac został zbudowany w latach 1829-1834 i jest wpisany do rejestru zabytków.

    W trakcie sesji pojawiły się wątpliwości dotyczące tego, czy takie kasyno jest odpowiednią lokalizacją w kontekście promowania Krakowa jako miasta kultury. Niektórzy radni sugerowali, że kasyna powinny pozostać w obecnych lokalizacjach, które zostały już pozytywnie zaakceptowane przez rady dzielnic i mieszkańców.

    Przedstawiciele obecnych operatorów kasyn w Krakowie zapewniają, że podejmują działania mające na celu promowanie odpowiedzialnej gry wśród swoich klientów.

  • w

    Premier Mateusz Morawiecki: Losy kraju często rozstrzygają się na Śląsku (dziennikzachodni.pl)

    Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że Śląsk bardzo często wpływa na losy całej Polski. Na dowód swojego twierdzenia Morawiecki przywołał przykład zwycięskich powstań śląskich sprzed 100 lat. Dodał też, że wybory zaplanowane na 15 października będą miały kluczowy wpływ na przyszłość kraju.

    Podczas swojej wizyty w województwie śląskim premier Morawiecki powiedział, że wierzy w poparcie Prawa i Sprawiedliwości przez Ślązaków i mieszkańców Zagłębia. Przyznał również, że rząd PiS popełnił błędy podczas swojej kadencji. Jednak premier tłumaczył, że osoby, które zarządzają krajem, czasami się potykają, ale też uczą się na swoich błędach.

    Mateusz Morawiecki zwrócił się do czytelników Dziennika Zachodniego, zachęcając ich do podejmowania decyzji wyborczych na podstawie swoich przekonań i zaznaczył, aby nie kierować się obecnością hejtu w mediach. Na zakończenie dorzucił, że znaczenie pracy ludzkiej na Śląsku jest niezwykle istotne, dlatego prosi mieszkańców tego regionu o wsparcie dla Polski w nadchodzących wyborach.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda w Zakopanem: Polska walczy o zorganizowanie letnich igrzysk w 2036 roku (zakopane.naszemiasto.pl)

    Prezydent Andrzej Duda ogłosił, że Polska będzie starać się o organizację letnich igrzysk w Zakopanem, które odbędą się w 2036 r. Z jednej strony jest to bardzo dobra nowina, ale z drugiej pozostaje pewien niesmak, że nie będą to igrzyska zimowe.

    Pomysł na zimowe igrzyska na Podhalu przewija się już od 30 lat, jednak obecnie skoncentrowano się na letniej wersji tej imprezy. Co prawda, nie wybrano jeszcze konkretnej lokalizacji, ale jako potencjalny kandydat wymieniana jest Warszawa. Przygotowania do letnich igrzysk potrwają 13 lat, co oznacza, że pomysł na zimowe igrzyska musi pójść w odstawkę.

    Warto dodać, że koncepcja zorganizowania igrzysk zimowych powróciła w styczniu 2023 roku. Jednak, jak na tę chwilę, nie ma jeszcze żadnych oficjalnych uzgodnień w tej sprawie.

    Minister sportu uważa, że organizacja letnich igrzysk jest bardziej realna logistycznie niż igrzysk zimowych, ze względu na infrastrukturę i ryzyko związane z pogodą. Niemniej idea zimowych igrzysk na Podhalu nie zanika i wielu mieszkańców głęboko wierzy, że w przyszłości odbędzie się taka impreza.

    Ponadto, Zakopane może też pomyśleć nad organizacją Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym, we współpracy ze Słowacją. Minister sportu oświadczył, że z chęcią wesprze inicjatywę, która pozwala na optymalizację kosztów i zwiększenie zainteresowania kibiców.

  • w

    Gdynia świętowała 84. rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego (dziennikbaltycki.pl)

    Polskie Państwo Podziemne to wyjątkowy fenomen, który stworzył się 84 lata temu – w czasach II wojny światowej. Struktury wojskowe i cywilne tego państwa podporządkowane były legalnym władzom Rzeczypospolitej na uchodźstwie. A do tego obejmowały całe spektrum działań – od edukacji po wymiar sprawiedliwości.

    Dnia 27 września 1939 r. w oblężonej Warszawie narodziła się Służba Zwycięstwu Polski, stanowiąca początek zorganizowanego oporu przeciwko niemieckiemu okupantowi. Wkrótce po jej powstaniu, od listopada 1939 roku, kontrolę nad nią przejął Związek Walki Zbrojnej, który w 1942 roku przekształcił się w Armię Krajową. Polskie Państwo Podziemne działało na terenach zajętych przez Niemców i Rosjan podczas II wojny światowej.

    Jak podają władze Gdyni, miasto pamięta stworzenie Polskiego Państwa Podziemnego i trudną historię Rzeczypospolitej, dlatego zobowiązuje się do pielęgnowania tej pamięci. Dodają też, że decyzja o utworzeniu organizacji wojskowej w czasie trwania wojny była przejawem miłości do ojczyzny, a także zaangażowaniem w różne obszary życia państwowego ze strony wojskowych, jak i cywilów. Dzisiaj jest to symbol polskiej tożsamości narodowej.

    Warto zaznaczyć, że 84. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego towarzyszyła wojskowa asysta honorowa, a obchody odbyły się przed pomnikiem Armii Krajowej na skwerze Kościuszki. Na miejscu pojawili się samorządowcy, przedstawiciele Marynarki Wojennej, członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, a także uczniowie i nauczyciele z miejscowych szkół oraz mieszkańcy miasta.

  • w

    Gdańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalne pobicie i kradzież w taksówce (dziennikbaltycki.pl)

    Gdańska policja aresztowała dwóch mężczyzn, którzy podejrzani są o rozbój w taksówce rezerwowanej przez aplikację mobilną. Ofiarą napastników padł obywatel Francji, który został brutalnie pobity i okradziony z prawie 3,5 tys. złotych. Za rozbój grozi kara nawet do 12 lat, a za kradzież do 5 lat więzienia.

    Jak poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Mariusz Chrzanowski, zdarzenie miało miejsce 23 września w centrum Gdańska, gdzie obywatel Francji wynajął taksówkę za pośrednictwem aplikacji mobilnej. W trakcie kursu został zaatakowany fizycznie, a także okradziony przez drugiego pasażera, który podróżował tym samym pojazdem. Należy zaznaczyć, że kierowca taksówki pomagał w dokonaniu tego czynu. Pokrzywdzony oszacował straty na kwotę niemal 3,5 tys. złotych.

    Gdańscy policjanci szybko zareagowali na poczynania przestępców i już następnego dnia (24 września) zatrzymali pierwszego podejrzanego na Ujeścisku. Nieco później tego samego dnia udało się zlokalizować drugiego podejrzanego na terenie Śródmieścia.

    Dnia 26 września podejrzani mężczyźni w wieku 28 i 29 lat zostali dostarczeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty związane zarówno z rozbojem, jak i kradzieżą. Sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu dla obu podejrzanych.

    Aktualnie mężczyznom grozi surowa kara – do 12 lat więzienia za rozbój i do 5 lat za kradzież.

  • w

    Przemysław Czarnek: Baner z hasłem „Linia zdrady Tuska” wyrusza w podróż po województwach (kurierlubelski.pl)

    Minister Edukacji i Nauki, Przemysław Czarnek, ogłosił plany dotyczące baneru z hasłem „Linia zdrady Tuska”. Baner będzie zamontowany na lawecie, która będzie przemierzać ulice w województwach lubelskim, podlaskim i podkarpackim.

    Slogan, który pojawi się na lawecie, ma uświadomić Polakom, jak wyglądała polityka Donalda Tuska wobec znacznej części kraju, zwłaszcza regionów wschodnich. Minister Czarnek zarzucił Tuskowi, że jego polityka miała potencjalnie pozostawić wschodnią część Polski bez obrony w przypadku agresji Federacji Rosji.

    Czarnek nawiązał do odtajnionych dokumentów Ministerstwa Obrony Narodowej, które sugerowały, że w przypadku ataku rosyjskiego obrona Polski miała zaczynać się dopiero od linii Wisły. Minister wskazywał na to, że żołnierze mieli się wycofać za Wisłę, co groziło pozostawieniem bez ochrony miast i terenów na wschód od rzeki. Jest to rozwiązanie, w którym Polacy na tych obszarach zostaliby sami w obliczu agresji wroga.

    Minister Czarnek krytykował również Donalda Tuska za jego wypowiedź dotyczącą Polski Wschodniej, sugerując, że Tusk nie rozumie polskiej kultury i doktryny obronnej, która mówi o obronie każdego, nawet najmniejszego zakątka Ojczyzny.

    Inni politycy PiS również wyrazili dezaprobatę wobec rzekomej polityki Tuska. Uważają, że jego działania mogłyby doprowadzić do oddania wschodniej części terytorium Polski pod wpływy Rosji, a zachodniej pod wpływy Niemiec i Brukseli.

  • w

    68-latek potrącił dwóch nastolatków na przejściu dla pieszych w Zielonej Górze (www.o2.pl)

    Kilka dni temu w Zielonej Górze doszło do dramatycznego wypadku, podczas którego 68-letni kierowca potrącił dwóch nastolatków na przejściu dla pieszych. Chłopcy przechodzili przez pasy na zielonym świetle, jednak kierowca nie zareagował i wjechał w przechodniów.

    Zaraz po wypadku świadkowie natychmiast wezwali policję, która zatrzymała i wylegitymowała sprawcę. W przypadku nastolatków jeden z nich został przewieziony do szpitala, skąd po przebadaniu został zwolniony do domu. Na szczęście żaden z chłopców nie doświadczył poważnych obrażeń.

    Przyczyną wypadku prawdopodobnie było oślepienie przez słońce, co spowodowało, że kierowca nie zauważył czerwonego światła i przechodzących pieszych. Policja podkreśla, że piesi na przejściu powinni czuć się bezpiecznie, a kierowcy mają obowiązek zachować szczególną ostrożność.

    Kierowca został zatrzymany, a jego prawo jazdy i dowód rejestracyjny skonfiskowali mundurowi. Sprawę podejrzanego rozstrzygnie teraz sąd, który może wymierzyć surową karę. Ponadto, kierowca został też przebadany alkomatem, który nie wykazał obecności alkoholu w jego organizmie.

    Policja apeluje do wszystkich kierowców o dostosowanie prędkości do warunków ruchu i rejonów skrzyżowań oraz przejść dla pieszych, aby uniknąć podobnych wypadków. Tym razem udało się uniknąć tragedii, ale sytuacja była naprawdę niebezpieczna.

  • w

    Politycy PiS omawiają groźbę strajku w spółce Polregio na spotkaniu w Szczecinie (gs24.pl)

    Na ostatnim spotkaniu w siedzibie PiS w Szczecinie omawiano nadchodzący strajk bezterminowy w spółce Polregio. Strajk, który planowany jest na 10 października, jest reakcją na brak porozumienia w kwestii podwyżek wynagrodzeń pracowników województw zachodniopomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Związki zawodowe podjęły tę decyzję, gdy Urzędy Marszałkowskie odmówiły finansowania podwyżek.

    W związku z sytuacją marszałek Olgierd Geblewicz uważa, że spółka Polregio ma wystarczające środki, aby regulować wynagrodzenia zgodnie z umowami samorządowymi i dostosować liczbę pracowników.

    Jednak politycy PiS ostro skrytykowali stanowisko marszałka Geblewicza, uważając je za niekompetentne i nieodpowiedzialne, ponieważ bezterminowy strajk może poważnie utrudnić życie mieszkańcom województwa zachodniopomorskiego. Jednocześnie informacje sugerują, że w większości innych regionów związkowcy Polregio osiągnęli porozumienie z władzami samorządowymi, z wyjątkiem województw warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego.

    Niektórzy politycy twierdzą, że może to być efektem gry politycznej, która ma na celu destabilizację sytuacji przed wyborami i obarczenie winą Prawo i Sprawiedliwość. Politycy PiS zastanawiają się, czy marszałek Geblewicz nie dąży do utworzenia własnej spółki przewozowej w urzędzie marszałkowskim.

    Radni sejmiku województwa zachodniopomorskiego apelują o zwołanie sesji w celu rozwiązania tego konfliktu. Twierdzą, że marszałek powinien działać w interesie mieszkańców i nie powinien powodować konfliktu społecznego.

  • w

    Wiatrak na Polance w Poznaniu odzyska dawną świetność! (gloswielkopolski.pl)

    Na Polance przy ul. Milczańskiej znajduje się stary wiatrak, o którym wielu mieszkańców miasta nawet nie ma pojęcia. Aktualnie obiekt przechodzi renowację, aby przywrócić mu dawny blask. Dawniej wiatrak pełnił funkcję turbiny wietrznej, dostarczając wodę na okoliczne pola, a dzisiaj otaczają go bloki mieszkalne.

    Wiatrak przy Milczańskiej powstał w latach 1910-1912 na potrzeby gospodarstwa ogrodniczego Franciszka Rybaka. Konstrukcja była zgodna z jego koncepcją, a niektóre elementy, takie jak stalowy zbiornik czy instalacja hydrauliczna, zostały wyprodukowane w Poznaniu. Pozostałe komponenty sprowadzono z Berlina.

    Wiatrak służył do pozyskiwania, gromadzenia i dostarczania wody na pola, a także do sadów, domu i szklarni. Jego działanie opierało się wyłącznie na sile wiatru, aczkolwiek planowano go również wykorzystać do produkcji energii elektrycznej. Jednak ten pomysł nigdy nie został zrealizowany.

    Warto zaznaczyć, że wiatrak był świadkiem wielu wydarzeń historycznych. W czasie powstania wielkopolskiego w 1918 roku właściciele użyli prześcieradeł i innych materiałów, aby stworzyć biało-czerwoną flagę, którą zawiesili na wiatraku. Natomiast w czasie drugiej wojny światowej zginęła dokumentacja techniczna i fotograficzna obiektu. Z kolei w 1945 roku wiatrak był ostrzeliwany przez rosyjskich żołnierzy. Atak pozostawił po sobie widoczne ślady pocisków oraz spowodował niewielkie przechylenie konstrukcji.

    W 1993 r. wiatrak został wpisany do rejestru zabytków, a w 2021 roku otrzymał dotację od miasta w wysokości ponad 100 tys. zł na kontynuację prac renowacyjnych.

  • w

    Nad Wrocławiem przez kilka godzin krążył samolot. Inspekcja Lotnicza tłumaczy powód tych działań (gazetawroclawska.pl)

    We wtorek mieszkańcy Wrocławia i okolic zauważyli niewielki samolot, który przez kilka godzin krążył nad miastem i lotniskiem w Starachowicach. A to dlatego, że ten nieduży samolot, będący własnością Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, służy do wykonywania zadań specjalnych.

    Samolot, który krążył nad Wrocławiem, to Beechcraft King Air 350i. Maszyna otrzymała nazwę „papuga” ze względu na swoją kolorystykę i grafikę przedstawiającą papugę na kadłubie. Jak wspomniano, samolot należy do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i jest wykorzystywany w celach kontrolno-pomiarowych, zastępując starszą maszynę L410 Turbolet.

    Samoloty tego typu pełnią istotną rolę w nadzorze nad naziemnymi urządzeniami zabezpieczenia ruchu lotniczego. Inspekcja Lotnicza jest odpowiedzialna za monitorowanie tych urządzeń, które są rozproszone na terenie lotnisk i dróg lotniczych, włącznie z Wrocławiem i okolicami. Urządzenia te obejmują systemy lądowania według wskazań przyrządów, radiolatarnie, radiodalmierze, radiolatarnie bezkierunkowe, nawigacyjne systemy świetlne i precyzyjne wskaźniki ścieżki schodzenia.

    Inspekcja Lotnicza używa „papugi”, aby dokładnie sprawdzić poprawność działania tych urządzeń z powietrza w określonych momentach. Pomimo pozornie „bezsensownego” krążenia samolotu przez długi czas, te szczegółowe pomiary są kluczowe. Zapewniają one maksymalne bezpieczeństwo pasażerom podczas lotu rejsowego.

  • w

    Morawiecki w Trzciance: Tusk to manipulant działający na rzecz interesów niemieckich (i.pl)

    Podczas wizyty w Trzciance premier Mateusz Morawiecki wyraził obawy związane z rzekomym zagrożeniem zamknięcia granicy polsko-niemieckiej. Jak przekonuje Morawiecki, jest to raczej efekt manipulacji ze strony Platformy Obywatelskiej.

    Premier Morawiecki zaakcentował, że prawdziwe ryzyko zamknięcia granicy może pojawić się w przypadku, gdy PO dojdzie do władzy i wpuści do Polski nielegalnych imigrantów. Argumentował, że jeśli imigranci próbowaliby się dostać przez Polskę do krajów zachodniej Europy, mogłoby to skłonić Niemcy do zamknięcia granicy.

    Morawiecki przypomniał też o referendum dotyczącym niekontrolowanej nielegalnej imigracji, zaznaczając, że PO głosowała przeciwko tej decyzji.

    Ponadto, premier ostrzegł również przed agresywnymi zachowaniami i prowokacjami ze strony przeciwników politycznych w kontekście zbliżających się wyborów. Przypomniał o tym, jak niedawno został zaatakowany w Świdniku przez aktywistów opozycji.

    Podczas swojej wizyty w Trzciance premier Mateusz Morawiecki koncentrował się na kilku kwestiach, takich jak bezpieczeństwo na granicy, nielegalna imigracja oraz przeciwnicy polityczni. Nie szczędził także krytyki pod adresem PO, zarzucając partii manipulację i krytykując Tuska za pracę w Brukseli na rzecz niemieckich interesów.

  • w

    Dokument „Reset”: Według Achmieda Zakajewa rosyjskie MSZ wpływało na polskie decyzje wewnętrzne (i.pl)

    Najnowszy odcinek serialu dokumentalnego „Reset” ukazuje, że Rosja dostrzegła swoją szansę na ingerencję w sprawy Polski, a następnie skorzystała z tej szansy. Były premier Czeczeńskiej Republiki Iczkeria, Ahmed Zakajew, twierdzi, że rosyjskie MSZ wpływało na polskie decyzje wewnętrzne. Program omawia także incydent z 2010 roku, kiedy Polska na prośbę Rosji zatrzymała Zakajewa.

    Ostatni odcinek serialu „Reset” zatytułowany „Dajcie człowieka” koncentruje się na wpływie Rosji na stosunki między Polską a Czeczenami. Przedstawia działania polskich władz w trakcie przygotowań do Światowego Kongresu Czeczenów w Pułtusku we wrześniu 2010 roku, a także związane z nim przybycie Ahmeda Zakajewa.

    Według programu Polska pod naciskiem Rosji i wbrew wyrokom sądów europejskich uznała Zakajewa, ówczesnego premiera Czeczeńskiej Republiki Iczkeria, za terrorystę. Z tego względu postanowiła go ścigać, jak tylko przyjechał do Polski.

    W dokumencie ukazano notatkę ze spotkania Jarosława Bratkiewicza z radcą-ministrem ambasady rosyjskiej w Polsce, Dmitrijem Polanskim. Rosjanin domagał się od Polski „stanowczej reakcji”, z racji czego Zakajew został zatrzymany przez Polaków dnia 17 września 2011 r. Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, podziękował za te działania Radosławowi Sikorskiemu, szefowi polskiej dyplomacji.

    „Reset” to seria dokumentalna emitowana przez TVP i TVP Info, odsłaniająca tajniki polityki międzynarodowej oraz relacje Polski z NATO i Rosją w latach 2007-2015. Twórcami programu są dziennikarz Michał Rachoń oraz historyk Sławomir Cenckiewicz.

  • w

    Spot PiS o rządach Tuska: Likwidacja jednostek wojskowych i pustynia inwestycyjna (i.pl)

    W najnowszym spocie wyborczym politycy PiS wspominali o likwidacji jednostek wojskowych i tworzeniu pustyni inwestycyjnej, jakie miały miejsce za rządów Donalda Tuska. Prawo i Sprawiedliwość postrzega to za jawny brak szacunku dla Polaków oraz zdradę polskiej racji stanu.

    Nowy materiał wyborczy Prawa i Sprawiedliwości ukazał się na profilu społecznościowym partii. W najnowszym klipie premier Mateusz Morawiecki krytykuje Donalda Tuska za jego wypowiedź na temat niemieckiej okupacji i zaborów. Premier zaznaczył, że Tusk bardzo często dokonuje podziału Polaków na „Polskę A” i „Polskę B”, czyli na lepszych i gorszych obywateli.

    Morawiecki zauważa, że według Tuska tylko zwolennicy Platformy Obywatelskiej zasługują na rozwój i szacunek, co jest nie do zaakceptowania. Ponadto, premier informuje, że rząd PiS nie uwzględnia poglądów politycznych przy realizacji programu „500 Plus” oraz przy wypłacaniu 13. i 14. emerytury.

    Według Morawieckiego wiele milionów Polaków korzysta z polityki rządu Prawa i Sprawiedliwości, a Donald Tusk szerzy nienawiść i rozpowszechnia kłamstwa. Premier krytykuje również decyzję Tuska o ustawieniu linii obrony Polski na Wiśle, uważając to za brak szacunku wobec zwykłych mieszkańców. Na zakończenie podkreślił, że jedynie PiS jest w stanie powstrzymać Tuska i Platformę Obywatelską.

  • w

    Kraków potrzebuje 250 mln zł na poprawę komunikacji miejskiej, ale bez cięć w kursach tramwajów i autobusów (gazetakrakowska.pl)

    Władze Krakowa wyruszyły na poszukiwania około 250 milionów złotych, których potrzebują na poprawę komunikacji miejskiej. Brakujące fundusze mają być pozyskane różnymi metodami, aby uniknąć cięć w kursach tramwajów i autobusów.

    Wiceprezydent Krakowa, Andrzej Kulig, wskazuje, że fundusze zostaną zabezpieczone dzięki zwrotom z podatku oraz oszczędnościom z inwestycji miejskich. Ponadto, możliwe jest również częściowe sfinansowanie zobowiązań z przyszłorocznego budżetu.

    Wzrost kosztów komunikacji miejskiej jest bardzo wyraźny. Głównym powodem jest wzrost cen energii, a zwłaszcza prądu, który jest niezbędny do obsługi tramwajów, a także zwiększenie kosztów wynagrodzeń pracowników MPK, w celu zachęcenia do pracy kierowców i motorniczych. Należy zaznaczyć, że władze nie wykluczają też konieczności rezerwowania dodatkowych środków w przyszłorocznym budżecie, aby sprostać potrzebom transportu miejskiego.

    Komisja Budżetowa Rady Miasta Krakowa bada różne możliwości, w tym zaciągnięcie pożyczki, aby zabezpieczyć brakujące środki na komunikację miejską. Niektórzy radni sugerują, że miasto mogłoby zaoszczędzić pieniądze w innych obszarach.

    Dawniej w oszczędnościach mogłyby pomóc pożyczki o stałych stopach procentowych, co pozwoliłoby na sfinansowanie komunikacji miejskiej bez konieczności dużego zadłużenia. Jednak obecnie miasto ponosi koszty odsetek od zmiennych kredytów, co utrudnia sfinansowanie innych projektów, takich jak komunikacja publiczna.

  • w

    Katowicki kierowca autobusu, Łukasz T., skazany na 16 lat więzienia za przejechanie 19-latki (www.rmf24.pl)

    Kierowca autobusu miejskiego w Katowicach, Łukasz T., został skazany na 16 lat więzienia z powodu tragicznego wydarzenia, jakie miało miejsce w lipcu 2021 r. Tego dnia Łukasz T. przejechał 19-letnią dziewczynę, a do tego usiłował też zabić trzy inne osoby. Prokurator domagał się dożywocia.

    Sąd uznał Łukasza T. winnym nie tylko zabójstwa oraz usiłowania zabicia trzech innych osób, ale także prowadzenia autobusu pod wpływem substancji psychoaktywnych. Według sędziego zachowania kierowcy nie można racjonalnie wyjaśnić ani usprawiedliwić. Z tego też względu sąd nie uwierzył w argument, że oskarżony przestraszył się bójki na ulicy.

    Łukasz T. został skazany na 16 lat więzienia, a do tego otrzymał 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Będzie musiał też wypłacić odszkodowania o łącznej wartości 220 tys. zł. Warto podkreślić, że wyrok nie jest jeszcze prawomocny, co oznacza, że przysługuje od niego apelacja.

    Przypomnijmy, że do tragicznej śmierci doszło w centrum Katowic, gdzie kierowca autobusu przejechał 19-latkę niedaleko przejścia dla pieszych. Dziewczyna zginęła z powodu poniesionych obrażeń, a inne osoby zostały ranne. Natomiast kierowca odjechał z miejsca wypadku, zatrzymując się dopiero po kilkuset metrach.

    Prokuratura oskarżyła Łukasza T. o celowe działanie i stwierdziła, że miał w organizmie substancje psychoaktywne. Co więcej, biegli ocenili, że kierowca wykazuje też zaburzenia osobowości z tendencją do agresji.

  • w

    Samorządy lubuskie otrzymały fundusze na remonty dróg. Największa część przypadła gminie Deszczno (gazetalubuska.pl)

    Lubuskie samorządy otrzymały znaczące środki na modernizację dróg, z całkowitym budżet opiewającym na ponad 18 mln zł. Środki te zostaną przeznaczone na różne projekty, takie jak oświetlenie przejść dla pieszych, poprawa nawierzchni dróg, a także budowa chodników i ścieżek rowerowych. W ten sposób region chce zapewnić lepsze bezpieczeństwo dla kierowców, rowerzystów i pieszych.

    W modernizacji infrastruktury drogowej samorządy wspierane są przez fundusz rządowy, z którego tym razem pieniądze trafiły do 23 samorządów. Jest to część większego wsparcia finansowego, które sięga już trzech miliardów złotych. Samorządy postrzegają tę pomoc jako klucz do realizacji ważnych inwestycji. Mowa tutaj o modernizacji dróg, szkół i ośrodków zdrowia, które przyczyniają się do rozwoju województwa lubuskiego.

    Największa część funduszy trafiła do gminy Deszczno, która otrzymała ponad pięć milionów złotych na budowę nowej drogi dla pieszych i rowerzystów. Jest to ważne przedsięwzięcie, które połączy ze sobą trzy miejscowości. Należy wspomnieć, że inne gminy i powiaty również otrzymały fundusze na poprawę infrastruktury pieszej i rowerowej oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego.

    Warto dodać, że niezbędną rolę we wspieraniu samorządów w poprawie jakości infrastruktury drogowej na szczeblu lokalnym odgrywa Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.