Więcej wpisów

  • w

    Ustawa wiatrakowa zostanie wycofana i przedstawiona ponownie jako projekt rządowy (i.pl)

    Ustawa dotycząca budowy elektrowni wiatrowych, która zdążyła już wywołać spore kontrowersje, zostanie wycofana i ponownie przedstawiona przez rząd w formie projektu. Posłanka Paulina Hennig-Kloska z partii Polska 2050 potwierdziła tę wiadomość, zaznaczając, że jest to bardzo istotny projekt.

    W odpowiedzi na pytanie dotyczące podziału projektu, posłanka Hennig-Kloska skoncentrowała się na zapewnieniu ochrony obywatelom przed potencjalnym wzrostem cen prądu. Zadeklarowała, że należy podjąć natychmiastowe działania, aby nie doszło do ogłoszenia weta przez prezydenta Dudę. Dodała też, że zmieniona ustawa trafi do konsultacji społecznych.

    Według Hennig-Kloski to, że projekt będzie inicjatywą rządową, jest tutaj najlepszym rozwiązaniem, szczególnie w kontekście nadchodzącej zmiany rządu. Posłanka poinformowała, że konsultacje społeczne pozwolą wyjaśnić wątpliwości merytoryczne, a także oczyścić proces decyzyjny z potencjalnych manipulacji.

    Pierwotna wersja projektu ustawy, dostarczona do Sejmu, wywołała dyskusje spowodowane zmniejszeniem odległości pomiędzy elektrowniami a terenami zabudowanymi lub obszarami chronionymi. Propozycje te zostały również mocno skrytykowane przez Prawo i Sprawiedliwość. Partia nazwała je „aferą wiatrakową”. W efekcie PiS złożył doniesienia do prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wezwał także do utworzenia komisji śledczej w tej sprawie.

  • w

    TVN pod gradem krytyki ze strony internautów. Powodem płatna transmisja pogrzebu 14-letniej Natalii (i.pl)

    Telewizja TVN ponownie dała o sobie znać, z racji czego nie obyło się również bez ponownego oburzenia internautów. Tym razem skandal wybuchł z powodu transmisji pogrzebu 14-letniej Natalii z Andrychowa, która była dostępna na płatnej platformie telewizji. Użytkownicy internetu bardzo szybko zareagowali na tę kontrowersyjną sytuację.

    Do tragicznego zdarzenia doszło w szpitalu w Krakowie, gdzie zmarła 14-letnia Natalia. Dziewczyna poczuła się źle w drodze do szkoły, w związku z czym przez kilka godzin siedziała przed sklepem. Żadna osoba nie podeszła, aby jej pomóc. W rezultacie Natalia została przewieziona do szpitala z poważnym wychłodzeniem i wysoką gorączką. Niestety dziewczyna zmarła w trakcie hospitalizacji.

    Pogrzeb Natalii odbył się 5 grudnia w Andrychowie, gromadząc rodzinę, znajomych i mieszkańców, a także ciekawskie media, w tym stację TVN. Jednakże decyzja telewizji o transmitowaniu wydarzenia na żywo spotkała się z olbrzymią falą krytyki ze strony internautów.

    Zamieszczenie informacji o transmisji pogrzebu przez TVN na płatnej platformie wywołało oburzenie w sieci. Internauci stwierdzili, że wykorzystywanie tragedii dla własnych celów jest niedopuszczalne i karygodne. Reakcje wielu użytkowników były bardzo gwałtowne – zarzucili stacji brak empatii i transmitowanie tragedii dla celów medialnych.

    Stacja TVN odpowiedziała na krytykę, podkreślając, że jest głęboko poruszona historią Natalii i podjęła tę decyzję w porozumieniu z rodziną. Ponadto, stacja przeprosiła też za transmisję. Jednak niewiele to pomogło, ponieważ w jej przeprosiny uderzyła kolejna fala ostrej krytyki.

  • w

    Ograniczenie prędkości do 40 km/h na Trasie Łagiewnickiej. Pod jezdnią pęcznieją skały (gazetakrakowska.pl)

    Na Trasie Łagiewnickiej w Krakowie, po wyjeździe z tunelu w rejonie przecięcia trasy z ulicą Zakopiańską, wystąpiły odkształcenia jezdni. Problem ten wymaga natychmiastowego działania. W związku z sytuacją zmieniono ograniczenia prędkości z 50 km/h na 40 km/h. Dzięki temu samochody nie będą zbyt mocno podskakiwać na „hopce”.

    Spółka zarządzająca Trasą Łagiewnicką wprowadziła tymczasowe ograniczenia, pomimo że pierwotnym zadaniem tej trasy jest szybsze podróżowanie. Warto zaznaczyć, że te ograniczenia to nie tylko efekt problemów z nawierzchnią. Badania przeprowadzone przez Politechnikę Krakowską wykazały również obecność pęczniejących skał, ilastej gleby oraz gipsów pod konstrukcją trasy. Wynika to m.in. ze zwiększonej wilgotności, co skutkuje deformacjami na jezdni.

    Sprawa jest znana już od dłuższego czasu, jednak przed podjęciem działań najpierw zlecono długotrwałe obserwacje geodezyjne w celu wyboru najbardziej efektywnego sposobu naprawy. Zakończenie obserwacji i wybór metody naprawy planowany jest dopiero na kwiecień przyszłego roku. Na szczęście trasa objęta jest gwarancją, zobowiązującą głównego wykonawcę do pokrycia kosztów naprawy.

    Spółka podkreśla, że ograniczenia prędkości wdrożono podczas trudnych warunków zimowych. Powodem tej decyzji było lepsze zapewnienie bezpieczeństwa kierowcom. Aczkolwiek należy tu dodać, że ograniczenia pojawiły się jeszcze przed atakiem zimy, który miał miejsce w miniony weekend.

  • w

    CBZC zatrzymało czterech podejrzanych, którzy zarobili 1,6 mln zł na fałszywych ogłoszeniach samochodowych (dziennikzachodni.pl)

    W Katowicach funkcjonariusze CBZC zatrzymali cztery osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie oszustów. Przestępcy działali poprzez wystawianie fałszywych ogłoszeń dotyczących sprzedaży pojazdów w Internecie. Obiecywali, że dostarczą zakupiony pojazd po 30 dniach. Jednak po tej informacji kontakt z oszustami się urywał.

    Członkowie grupy przestępczej wykorzystywali samochody z Unii Europejskiej. Ponadto, posługiwali się także „słupami”, zakładając działalność gospodarczą przez podstawione osoby. A następnie umieszczali fikcyjne ogłoszenia sprzedaży.

    CBZC poinformowało, że cztery osoby aresztowano w związku z nielegalną działalnością, która polegała na pobieraniu zaliczek za auta z fałszywych ogłoszeń. Po obiecanym terminie dostawy kontakt z oszustami zanikał i ślad się po nich urywał.

    CBZC dodaje, że łączne straty wyniosły blisko 1,6 mln zł. Z kolei zatrzymanie podejrzanych to efekt śledztwa Prokuratury Okręgowej w Katowicach i sprawnych działań CBZC. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty oszustwa i prania pieniędzy. Trzech z nich osadzono w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa mogą trafić za kratki nawet na 10 lat.

  • w

    Obfity śnieg i bardzo trudne warunki turystyczne w Tatrach. Cienki lód w Dolinie Pięciu Stawów Polskich (www.rmf24.pl)

    Informacje opublikowane przez służby Tatrzańskiego Parku Narodowego ostrzegają o trudnych warunkach turystycznych w wyższych partiach Tatr, ponieważ śnieg na szlakach nie jest przetarty. Co więcej, TPN dodaje też, żeby unikać wchodzenia na tafle tatrzańskich stawów, bo lód może być bardzo cienki.

    Wyższe partie gór cechują się obfitą ilością śniegu. Przykładowo, na Kasprowym Wierchu zalega prawie 80 cm śniegu, a temperatura na szczycie wynosi ok. -13 stopni Celsjusza. Natomiast Dolina Pięciu Stawów Polskich utonęła już pod ponad metrem śniegu. Ponadto, silny wiatr wytworzył głębokie zaspy, skutecznie utrudniając ruch turystyczny. TPN zaznacza, że osoby wybierające się w góry powinny dysponować umiejętnością oceny zagrożenia lawinowego.

    Podczas wypraw wysokogórskich niezbędne jest także odpowiednie wyposażenie zimowe, takie jak latarka czołowa, raki, czekan i kask. Oczywiście należy też wiedzieć, jak z tego sprzętu korzystać. Ważne jest również, aby tak planować górskie wyprawy, żeby można było wrócić bezpiecznie przed zmrokiem.

    Do 15 maja niektóre odcinki szlaków będą zamknięte dla ruchu turystycznego. Do tych lokalizacji należą: Dolina Pięciu Stawów Polskich – Świstówka Roztocka – Morskie Oko; Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz; Dolina Tomanowa – od skręt  przy Kamienistym Żlebie – Chuda Przełączka.

  • w

    Odstrzelą więcej dzików w Trójmieście z powodu zagrożenia afrykańskim pomorem świń (www.trojmiasto.pl)

    Powiatowy Lekarz Weterynarii w Gdyni ogłosił konieczność odstrzelenia 20 dzików do końca grudnia. Do odstrzału ma dojść na terenach lasów państwowych i komunalnych w Gdyni i Sopocie. Decyzja, która zapadła pod koniec listopada, wynika z zagrożenia afrykańskim pomorem świń.

    Wcześniej, wiosną tego roku, wojewoda pomorski zalecił sanitarny odstrzał dzików w tych rejonach. Jednak pomimo tego, że odstrzał został przeprowadzony, zabijając 67 dzików w Gdyni i 25 dzików w Sopocie, eksperci uważają, że to nadal za mało. Z tego względu pojawiła się konieczność zorganizowania kolejnego odstrzału.

    Tym razem w planach jest likwidacja 20 dzików – 10 w lasach Gdyni i 10 w lasach Sopotu. Urzędnicy apelują o ostrożność, ponieważ obszary łowieckie nie będą zamknięte na czas tych działań. Odstrzały dzików będą realizowane o wczesnych porach dnia.

    Afrykański pomór świń to choroba pochodząca sprzed około 100 lat, która obecnie jest zagrożeniem dla dzików i świń w Polsce. Nadleśnictwo Gdańsk przypomina, że dziki przejawiają tendencje do rozprzestrzeniania wirusa ASF.

    Wirus ASF, przenoszony przez dziki, świnie, kleszcze i zanieczyszczone przedmioty, stanowi poważne zagrożenie. Natomiast brak szczepionki przeciwko tej chorobie wymusza na władzach zachowanie ostrożności i regulowanie populacji dzików w ramach walki z ASF.

  • w

    EPG wyprodukował komponenty dla żagli masowca z systemem eSail (biznes.trojmiasto.pl)

    Firma Energomontaż Północ z Gdyni wyprodukowała trzy fundamenty dla żagli statku Ville De Bordaux. Żagle te są częścią innowacyjnego systemu eSail. Jest to system oparty na technologii żagla ssącego, który został stworzony przez bound4blue.

    Konstrukcja została w pełni stworzona przez Energomontaż Północ, a następnie przetransportowana do Stoczni Remontowej w Gdańsku za pośrednictwem promu Ostrów. W tym miejscu komponenty będą montowane na statku Ville De Bordeaux.

    Żagle ssące oparte na technologii eSail, które zaprojektowała firma bound4blue, wykorzystują wiatr jako źródło energii do napędu jednostki pływającej. Tym sposobem zmniejszają zużycie paliwa w transporcie morskim.

    Konstrukcje eSail osiągają wysokość 22 m, a swoim kształtem przypominają cylindryczną wieżę z wentylatorem zasysającym powietrze do wnętrza jednostki. Generują one nawet siedmiokrotnie większą siłę nośną niż żagle tradycyjne, dzięki czemu mogą obniżyć zużycie paliwa o 30% przy odpowiednim dopasowaniu konstrukcji statku.

    Statek Ville De Bordeaux znajduje się pod wodzą armatora Louisa Dreyfusa Armateursa. A na co dzień masowiec zajmuje się regularnym przewozem komponentów samolotów A320 Family, które transportuje z Europy do Stanów Zjednoczonych, gdzie odbywa się ich ostateczny montaż.

  • w

    Mykoła Miałkowski (28 lat), pracownik Urzędu Miasta Lublin, zginął w walce na Ukrainie (kurierlubelski.pl)

    Prezydent Lublina, Krzysztof Żuk, ogłosił tragiczną wiadomość na swoim profilu internetowym. We wtorek poinformował ze smutkiem, że Mykoła Miałkowski, pracownik Urzędu Miasta w Lublinie, zginął na Ukrainie, walcząc z agresorami Federacji Rosyjskiej.

    Dnia 5 grudnia Krzysztof Żuk potwierdził tragiczną śmierć Mykoły Miałkowskiego, który pracował w Wydziale Strategii i Przedsiębiorczości w lubelskim urzędzie. Miałkowski był odpowiedzialny za projekty związane ze współpracą akademicką. Ponadto, wcześniej był również studentem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Prezydent Lublina z wielkim żalem poinformował, że Mykoła Miałkowski, decydując się bronić swojej ojczyzny i walczyć o wolność, zapłacił za to najwyższą cenę.

    Wiadomość o śmierci Mykoły prezydent opublikował na swoim profilu na Facebooku.

    Po wybuchu konfliktu na Ukrainie Mykoła dołączył do 100. Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej, aby wspierać walkę o wolną ojczyznę. Co więcej, jego matka, Tatiana, stała się bohaterką reportażu Zofii Kałużnej, wołyńskiej dziennikarki dla Kuriera Lubelskiego. Tatiana angażowała się w pomoc uchodźcom w Łucku, stosując m.in. działania arteterapeutyczne.

  • w

    Lubuskie zakupiło stare szynobusy, których nikt inny nie chciał (gazetalubuska.pl)

    Wygląda na to, że władze woj. lubuskiego nie są zbytnio zainteresowane koleją ani szynobusami. A to wpływa korzystnie na Polregio, które postanowiło wykorzystać sytuację i zakupić nowe szynobusy. Natomiast na torach w województwie lubuskim pojawią się zachodniopomorskie „smerfy”.

    Warto podkreślić, że zakupione dla Lubuskiego szynobusy pochodzą z lat 2010-11. A to oznacza, że niekoniecznie polepszą jakość usług świadczonych przez Polregio. Wieści o transakcji nadeszły w momencie, gdy się okazało, że władze województwa nie rwą się do współpracy z Kolejami Dolnośląskimi, pomimo że koleje te uznawane są za jedne z najlepszych i najnowocześniejszych w Polsce.

    Zakup szynobusów przez Polregio dla Lubuskiego budzi wątpliwości co do jakości transakcji, ponieważ Zachodniopomorskie musiało przeprowadzić cztery przetargi i znacznie spuścić z ceny, aby pojawiło się jakiekolwiek zainteresowanie zakupem używanych pojazdów serii SA 136. A więc to, co nie znalazło nabywcy w innych regionach, teraz trafia do województwa lubuskiego.

    Prezes Polregio, Andrzej Pawlik uważa, że nowe jednostki taborowe spełnią oczekiwania podróżnych, trafiając tam, gdzie są obecnie największe potrzeby, czyli do województwa lubuskiego. Choć początkowa cena zakupu wynosiła 33 mln zł, Polregio wzbogaciło się o trzy szynobusy, płacąc jedynie 21 mln zł. W rezultacie Lubuskie otrzymało stare szynobusy, których nikt inny nie chce, ponieważ w innych regionach stawia się na nowoczesny tabor.

    Media donoszą, że region zachodniopomorski jest zadowolony z pozbycia się starszych szynobusów, które będą teraz szlifować tory w Lubuskiem.

  • w

    Mieszkaniec Szczecina stworzył śniegowe postaci – jedne z najpiękniejszych atrakcji zimowych w mieście (szczecin.se.pl)

    Stworzenie zimowego bałwana to umiejętność, którą posiada wiele osób, a w szczególności najmłodsi miłośnicy zabawy na białym puchu. Jednakże na węźle przesiadkowym w Szczecinie pojawiło się prawdziwe arcydzieło ze śniegu, które stworzył jeden mieszkańców. Pasażerowie podziwiają dzieła pana Henryka z zachwytem, określając je jako ucztę dla oka.

    Na pętli tramwajowej w pobliżu poczekalni powstała niezwykła galeria rzeźb zimowych. Pan Henryk, wspierając żonę w pracy na przystanku, z nudów stworzył kilka wyjątkowych postaci ze śniegu. Urozmaicił okolicę nie tylko tradycyjnymi bałwanami, ale także śniegowym psem, kotem, niedźwiedziem polarnym i przyjaznym duszkiem. Inspirację do stworzenia tych cudnych postaci pan Henryk zaczerpnął z odśnieżania chodników po intensywnej śnieżycy.

    Rzeźby wykonane są z dużą dbałością o detale – od oczu i pyszczków, aż po wąsy zwierzątek. Bałwanek ozdobiony jest złotym kapeluszem z napisem „Kocham Szczecin”. Ponadto, stoi pod parasolem, który chroni go przed brzydką pogodą. Autor z dumą opowiada o reakcjach ludzi, w tym także podróżniczki z Argentyny, która powiedziała, że nigdy nie widziała tak pięknej grupki śniegowych postaci.

    Rzeźby pana Henryka podziwiają również pasażerowie oczekujący na transport, robiąc sobie pamiątkowe zdjęcia i nie szczędząc pochwał dla autora. Rzeźby zapewne utrzymają się do pierwszej odwilży, która według synoptyków ma nadejść w najbliższym tygodniu.

  • w

    Nie żyje dwóch policjantów, którzy zostali postrzeleni przez Maksymiliana F. we Wrocławiu (wiadomosci.wp.pl)

    W wyniku strzelaniny, do której doszło pomiędzy policjantami a Maksymilianem F., zginęło dwóch funkcjonariuszy. Pierwszą ofiarą sprawcy był Daniel Łuczyński, a kilka godzin później zmarł Ireneusz Michalak.

    Komunikat policji, który pojawił się na portalu X, z żalem potwierdził śmierć dwóch policjantów, Daniela i Ireneusza, którzy padli ofiarami strzelaniny we Wrocławiu. Komendant Główny Policji przekazał najszczersze kondolencje rodzinom zmarłych funkcjonariuszy.

    Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym za oszustwo, za które miał spędzić sześć miesięcy w zakładzie karnym. W sobotę policja spostrzegła podejrzanego przy ul. Kanałowej. W rezultacie mężczyzna został zatrzymany, a chwilę później był już w drodze na komendę. Jednak w trakcie przewozu Maksymilian F. strzelił do policjantów, raniąc ich w głowę. Strzelanina spowodowała ciężkie obrażenia u obu funkcjonariuszy.

    Śmierć policjantów zmienia charakter czynu. W związku z tym Maksymilian F. będzie teraz odpowiadać za podwójne zabójstwo, a nie za usiłowanie zabójstwa.

  • w

    Ukraina rozpoczęła odprawę pustych ciężarówek wjeżdżających do Polski (www.rmf24.pl)

    Państwowa Straż Graniczna Ukrainy rozpoczęła odprawy pustych ciężarówek zmierzających do Polski przez przejście graniczne Uhrynów-Dołhobyczów. Dzięki temu pojawiła się niewielka nadzieja na odblokowanie też innych punktów na granicy polsko-ukraińskiej.

    Na granicy w Uhrynowie straż graniczna odprawiła 30 ciężarówek, które wyjeżdżały z Ukrainy, zgodnie z limitami wagowymi. Warto dodać, że wjazd pojazdów odbywa się bez wcześniejszej rejestracji. Rzecznik ukraińskiej straży granicznej, Andrij Demczenko, wspomniał, że około 100 ciężarówek czeka przed przejściem w Uhrynowie na wjazd do Polski. I dodał, że jest nadzieja na odblokowanie wszystkich punktów granicznych.

    Minister infrastruktury Ukrainy, Ołeksandr Kubrakow, wyjaśnił, że otwarcie przejścia Uhrynów-Dołhobyczów dla pustych ciężarówek jest pierwszym krokiem na liście działań mających na celu odblokowanie granicy. Kubrakow podkreślił, że wcześniej to przejście obsługiwało jedynie samochody osobowe i autobusy. A teraz dążą do szybkiego zdjęcia blokady, biorąc pod uwagę interesy rynku i państwa.

    Tomasz Borkowski z Komitetu Obrony Przewoźników i Pracodawców Transportu zauważa, że działania rządu Ukrainy są symboliczne i mają ograniczony wpływ na poprawę sytuacji na granicy z Polską. Podkreśla, że to jedynie niewielka zmiana o małej przepustowości, która jest tylko tycim światełkiem w ogromnym tunelu.

    Przypomnijmy, że od 6 listopada trwa protest polskich przewoźników na przejściach z Ukrainą w Dorohusku, Hrebennem i Korczowej.

  • w

    16-latka poleciała do Nowego Jorku bez wiedzy rodziców (www.rmf24.pl)

    16-latka z okolic Tomaszkowa zamierzała wybrać się w podróż swojego życia. Za cel obrała sobie Stany Zjednoczone, gdzie postanowiła polecieć bez wiedzy rodziców. Niestety, jej przygoda w Stanach Zjednoczonych szybko dobiegła końca – nastolatka nie opuściła nawet lotniska w Nowym Jorku.

    Około godziny 16:00 zaniepokojeni rodzice dziewczyny zgłosili się na komendę w Rawie Mazowieckiej, podejrzewając, że ich córka wybrała się do USA bez ich zgody. Początkowo informowała ich, że spędzi noc u przyjaciółki. Jednak w pewnym momencie przestała odpowiadać na telefony, a matka zauważyła też, że córka zabrała ze sobą swój paszport.

    Rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej, asp. Agata Krawczyk relacjonuje, że od pewnego czasu dziewczyna mówiła, że pragnie wybrać się w podróż do Stanów Zjednoczonych. Kiedy rodzice skontaktowali się z koleżanką, u której miała nocować, okazało się, że ich córka zrealizowała swoje plany. Nastolatka uzyskała zezwolenie na podróż do USA (ESTA), a następnie zakupiła bilet w dwie strony bez wiedzy rodziców.

    Policja ustaliła, że 16-latka była na pokładzie samolotu, który wystartował z Warszawy do Nowego Jorku o godzinie 17:30. Po dotarciu do Nowego Jorku dziewczyną zaopiekowali się pracownicy linii lotniczych, a potem zawrócono ją do Polski. Na drugi dzień około godziny 13:00 16-latka wylądowała na lotnisku, skąd została przekazana pod opiekę rodziców.

  • w

    Policjanci w Polsce muszą płacić za naprawę radiowozów z własnego portfela (wiadomosci.onet.pl)

    Policjanci w Polsce muszą naprawiać uszkodzone radiowozy ze swoich zarobków, ponieważ pojazdy policyjne nie są objęte ubezpieczeniem AC. Co więcej, nawet jeśli funkcjonariusz nie spowodował kolizji albo doszło do uszkodzeń spowodowanych warunkami pogodowymi, i tak jest zobligowany do pokrycia kosztów naprawy.

    Brak ubezpieczenia dla radiowozów stwarza problem, zwłaszcza gdy używane są przez różnych policjantów. Taka sytuacja wymusza na policjantach konieczność wykupienia ubezpieczenia na własną rękę, w przeciwnym razie sami będą musieli pokrywać koszty związane z uszkodzeniem radiowozu.

    W przeciwieństwie do praktyk obserwowanych w innych krajach, w Polsce flota pojazdów policyjnych nie jest ubezpieczona w sposób kompleksowy. Mało tego, naprawy odbywają się w warsztatach zewnętrznych, co generuje jeszcze większe koszty. Za te wydatki odpowiadają oczywiście jednostki policji, a nie autoryzowane serwisy.

    Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie zapewnia, że szkody wynikające z winy innych kierowców są pokrywane z OC sprawcy. Z kolei, gdy winę ponoszą sami policjanci, koszty napraw spoczywają na ich barkach. I to samo dotyczy sytuacji, gdy radiowóz porusza się na sygnale — w przypadku winy funkcjonariusza, musi on samodzielnie pokryć koszty naprawy.

  • w

    Kraków wydał astronomiczną kwotę na weekendowe odśnieżanie (lovekrakow.pl)

    W ostatni weekend MPO Kraków podjęło wysiłek odśnieżania ulic, wykorzystując wszystkie dostępne zasoby. Koszty tej operacji sięgają milionów złotych. Według rzecznika prasowego, Piotra Odorczuka, wydatki na odśnieżanie wyniosły 10,5 mln zł, od piątku do niedzieli. Najdroższa była sobota – kosztowała miasto 4 mln zł.

    Wartość tych nakładów uwzględnia wysłanie 100% dostępnych sił oraz rosnące wydatki na paliwo, pracę pracowników i zużywane materiały. Odorczuk informuje, że przez trzy dni zużyto ponad 4600 ton soli, prawie 220 ton piasku i 55 ton chlorku wapnia. W sobotę 256 jednostek pracowało nieprzerwanie.

    Wydatki na odśnieżanie w zimie niejednokrotnie wahają się w przedziale 8-10 mln zł, chociaż w poprzednim roku sięgnęły około 50 mln zł. Sól stosowana jest tylko na jezdniach, a chodniki traktowane są mieszanką soli z piaskiem, na wypadek gołoledzi. Natomiast w parkach ścieżki odśnieżane są przez zarząd zieleni.

    Obecnie aktywność nieco spadła, a na ulicach miasta działa już tylko 99 jednostek. Urządzenia do odśnieżania solą zostały już odstawione, ponieważ główne drogi są już oczyszczone. Aktualnie trwa odśnieżanie chodników i ścieżek rowerowych, co zawsze zabiera najwięcej czasu.

    W kwestii odśnieżania prawie połowa tego zadania spoczywa na zarządcach nieruchomości, a nie tylko na samym mieście. Z kolei zaniedbywanie tego obowiązku może skutkować karą. MPO tłumaczy, że nie może finansować odśnieżania w przypadku, gdy zadanie to należy do innej osoby.

  • w

    Linie Wizz Air przyjęły na pokład 100-milionowego pasażera na lotnisku w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    W 2004 r. linie lotnicze Wizz Air rozpoczęły loty w naszym kraju. Natomiast w dniu 4 grudnia br. na lotnisku Katowice-Pyrzowice obsłużono już 100-milionowego pasażera tych linii w Polsce. Warto dodać, że ponad 25% z tych pasażerów podróżowało z Katowice Airport. Artur Tomasik, prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego SA, ma nadzieję, że Wizz Air nadal będzie rozwijać się na katowickim lotnisku.

    Na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach został obsłużony 100-milionowy pasażer linii Wizz Air w Polsce. Sasha Vislaus, manager ds. komunikacji korporacyjnej w Wizz Air, powiedziała, że linie są bardzo dumne z osiągnięcia tego kamienia milowego. Podziękowała również pasażerom, pracownikom i partnerom linii za ich wkład, jaki zapewniają od 2004 roku.

    Piotr Adamczyk, rzecznik prasowy Katowice Airport, podkreśla, że 100-milionowy pasażer to nie jest pojedyncza osoba, ale wszyscy uczestnicy poniedziałkowego lotu do Barcelony. Z tej okazji pasażerowie otrzymali specjalny tort, mieli możliwość zrobienia sobie zdjęć, a do tego otrzymali bon o wartości 100 PLN na kolejne podróże liniami Wizz Air.

    Pierwszy lot Wizz Air w Polsce miał miejsce w maju 2004 roku z Katowic do Londynu. Dobra współpraca pomiędzy Katowice Airport a Wizz Air trwa już od prawie dwóch dekad.

  • w

    Najlepsza stacja ładowania pojazdów elektrycznych na Podhalu powstanie w Nowym Targu (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Nowym Targu pojawi się najpotężniejsza stacja ładowania pojazdów elektrycznych na Podhalu. Nowa infrastruktura ma obsługiwać szybkie ładowanie nie tylko samochodów osobowych, ale też autobusów i pojazdów ciężarowych.

    Inicjatywę budowy stacji popiera Łukasz Worwa, właściciel serwisu samochodowego w stolicy Podhala. Podczas ostatniego Tatrzańskiego Forum Gospodarczego w Zakopanem podpisał w tej kwestii list intencyjny, razem z przedstawicielami firmy Horyzont EV.

    Według informacji Radia Alex, nowa stacja ładowania pojazdów elektrycznych ma być najpotężniejszym punktem tego rodzaju na Podhalu. Zaprojektowano aż pięć stanowisk o łącznej mocy około 600 kW. Dzięki temu kierowcy będą mogli ładować zarówno prądem stałym, jak i zmiennym. Zastosowanie prądu stałego gwarantuje ładowanie ekspresowe. Przydaje się w sytuacjach, gdy kierowcy muszą szybko kontynuować podróż.

    Łukasz Worwa prowadzi też rozmowy z Miejskim Zakładem Komunikacji w Nowym Targu, który wykorzystuje w swojej flotylli autobusy elektryczne. Szybkie naładowanie baterii autobusu na tej stacji zajmie około 20-30 minut, co pozwoli uniknąć konieczności powrotu do bazy MZK w celu ładowania. Na chwilę obecną nie są jeszcze znane dokładne terminy realizacji nowoczesnej stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Co więcej, jeszcze nawet nie ustalono jej lokalizacji.

  • w

    W Miszewku zderzyły się cztery pojazdy – trzy osobówki i ciężarówka. Dwie osoby poszkodowane, w tym dziecko (dziennikbaltycki.pl)

    W miejscowości Miszewko (pow. kartuski) doszło do zderzenia trzech samochodów osobowych i ciężarówki. W wyniku tej niebezpiecznej sytuacji do szpitala przewieziono dwie osoby, w tym dziecko. Ponadto, wystąpiły też znaczne utrudnienia na drodze.

    Według informacji brygadiera Łukasza Płusy, rzecznika strażaków z Pomorza, zderzenie czterech pojazdów miało miejsce po godzinie 9:30 na drodze między Gdynią a Żukowem. Ciężarówka zjechała z jezdni do rowu, a trzy osoby, w tym dziecko, zostały przekazane zespołom ratownictwa medycznego. Początkowo ruch na drodze był całkowicie zablokowany, a następnie zastosowano ruch wahadłowy jednym pasem.

    Jak relacjonuje sierż. Aldona Domaszk z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, wstępne ustalenia wskazują, że 55-letni kierowca ciężarówki prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków drogowych. Z racji tego ciężarówka zderzyła się z samochodem osobowym marki BMW, którym podróżowała kobieta z dzieckiem. Z powodu uderzenia bmw wypadło na przeciwny pas ruchu, kolidując z dwoma innymi osobówkami.

    Dziecko w towarzystwie matki zostało przewiezione do szpitala na obserwację. Natomiast sprawca wypadku otrzymał mandat w wysokości 1500 złotych i 12 punktów karnych.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.