w

Ogromny ptasznik spacerował po klatce schodowej. Na miejsce wezwano policję

Nietypowa interwencja czekała policjantów z Zielonej Góry. Mieszkańcy jednego z bloków zauważyli na klatce schodowej dużego, włochatego ptasznika, który swobodnie poruszał się po budynku. Na miejsce natychmiast skierowano patrol, a zdjęcia pająka szybko obiegły internet.

Funkcjonariusze zapowiedzieli, że egzotyczny pająk zostanie bezpiecznie odłowiony i trafi w odpowiednie miejsce. Policja zamierza również ustalić, w jaki sposób zwierzę znalazło się na klatce schodowej i czy nie uciekło z prywatnej hodowli. Pod postem mundurowych pojawiło się wiele komentarzy internautów, którzy przyznawali, że na widok takiego pająka zareagowaliby paniką.

To nie pierwszy raz, gdy zielonogórscy policjanci muszą interweniować w sprawie egzotycznych zwierząt. W przeszłości otrzymali już zgłoszenie dotyczące teju argentyńskiego, czyli dużej jaszczurki.

fot. KMP w Zielonej Górze

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

298 komentarzy

  1. Spotted: Zielona Góra weźcie nie straszcie ludzi nie potrzebnie dodatkowo, to mało groźny ptasznik akurat jego jad jeśli chodzi o moc porównywalny jest z jadem pszczoły co nie znaczy że jest taki sam, skald ma zupełnie inny i uwaga jeszcze nigdzie nie odnotowano żeby ktoś był uczulony na jad jakiegoś pająka, więc szansa na reakcję alergiczną jest bliska zeru.

  2. Paulina Raczyńska Ja od dzieciaka boję się pająków. Przynajmniej takich “pokaźniejszych”. Na ręce mogę brać, ale tylko takie co mają te cieniutkie nóżki, czyli klasyczne co gdzieś po rogach siedzą czy coś. Wystarczy, że jest jakiś podwórkowy, trochę czarnawy czy brązowy ale widać że lekko grubszy to ni chu chu. Od razu odruchowo klapek idzie w łapę. Na wsi mamy tuż po zachodzie pająka co jest czarny, a ma wielkość może mojego małego palca i to samo. Poza tym bardzo dawno temu już miałem uraz do nich bo w sypialni w domku nad jeziorem, szwendały się koło łóżek grube brązowe pająki, przynajmniej

Flaga rosyjska podczas meczu z Ukrainą na stadionie w Lublinie. Ochrona użyła gazu

Lekarz zażądał 4 tys. zł dziennie. Po odmowie stawia na rozwój prywatnego gabinetu