Podczas meczu kwalifikacji Ligi Europy pomiędzy Dynamem Kijów a PAOK-iem Saloniki, rozgrywanego w Lublinie, na trybunach pojawiła się rosyjska flaga. Incydent wywołał duże emocje wśród obecnych na stadionie kibiców. Spotkanie zakończyło się nie tylko sportowymi emocjami, ale również napiętą sytuacją na trybunach.
Rosyjską flagę mieli wyeksponować kibice greckiego klubu PAOK, wśród których znajdowali się także Polacy – kibice z transparentami Widzewa Łódź. Obecność flagi kraju prowadzącego wojnę z Ukrainą wywołała gwałtowną reakcję części kibiców Dynama.
W pewnym momencie doszło do przepychanek z ochroną stadionu. Aby opanować sytuację i uspokoić tłum, pracownicy ochrony użyli gazu. Wcześniej władze Dynama Kijów apelowały do swoich kibiców o rezygnację z przyjazdu do Lublina, ostrzegając przed możliwością prowokacji.
Dodatkowe kontrowersje budzi również właściciel PAOK-u Saloniki, Ivan Savvidis. Biznesmen od lat pojawia się w medialnych doniesieniach, które wskazują na jego relacje z Władimirem Putinem.
Sam mecz zakończył się zwycięstwem PAOK-u 3:2, a rewanż zaplanowano na 30 lipca w Grecji.


