Łukasz Gibała zwyciężył w drugiej turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa, zdobywając wyraźną przewagę nad swoją rywalką. Z danych Państwowej Komisji Wyborczej obejmujących wszystkie obwody wynika, że uzyskał 62,12 proc. głosów, podczas gdy senator Monika Piątkowska, popierana przez Koalicję Obywatelską i PSL, otrzymała 37,88 proc.
W poniedziałek rano prezydent elekt dziękował mieszkańcom za okazane zaufanie, a na Rondzie Mogilskim rozdawał obwarzanki i rozmawiał z krakowianami. Podkreślał, że wynik wyborów oznacza ważną zmianę w mieście, w którym – jak zaznaczał – to mieszkańcy powinni być najważniejsi.
Gibała zapowiedział, że jednym z jego priorytetów będzie zmiana taryfy biletowej komunikacji miejskiej. Zadeklarował również gotowość do współpracy z Radą Miasta, choć przyznał, że przygotowuje się także na trudności związane z brakiem większości popierającej jego działania. Jak mówił, ma w zanadrzu alternatywne rozwiązania, które mogą okazać się potrzebne podczas realizacji zapowiadanych zmian.
W trakcie spotkań z mieszkańcami wskazywano m.in. problemy związane z planowaniem przestrzennym, cenami biletów i strefą czystego transportu.
Zaprzysiężenie nowego prezydenta Krakowa miało nastąpić prawdopodobnie 21 października. Przedterminowe wybory były konsekwencją referendum z 24 maja, w którym mieszkańcy odwołali z urzędu Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Gibała, miejski radny, przedsiębiorca i założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, obejmie urząd w sytuacji, którą sam określa jako skomplikowaną, zapowiadając jednocześnie działania na rzecz rozwiązania najważniejszych problemów miasta.
fot. Łukasz Gibała / Facebook


