Poszukuję przepięknej dziewczyny, którą spotkałem w piątek 10 lipca po godz.20.00…
Najpierw weszłaś do sklepu przy ul. Kazimierza Wielkiego 1 ( zaraz obok parku na Placu Axentowicza ) i tam Ciebie pierwszy raz zobaczyłem, a po krótkich zakupach usiadłaś na chwilę na ławce w parku.
Mijaliśmy się kilka razy.
Potem poszłaś ulicą Łobzowską w kierunku Radia Kraków i dalej kontynuowałaś spacer ulicą Łobzowską w kierunku Plant. Wtedy widziałem Cię po raz kolejny, jechałem już autem. Gdy na ulicy Łobzowskiej i niedaleko ulicy Szlak, zatrzymałem się na zakazie, odwróciłaś nieco głowę i śmiałaś się – nie wiem, czy do mnie, czy ze mnie, czy do siebie samej.
Nie wiem, ale jak nie zapytam, to się nie dowiem :). Jak Cię nie odnajdę, jak nie zrobię wszystkiego, co mogę zrobić, to będę żałował, że nie miałem śmiałości, by podejść, wtedy koło sklepu lub w parku, do Ciebie, czy że nie wysiadłem z auta pomimo zakazu, gdy znowu Cię zobaczyłem. Tam są uliczki jednokierunkowe, zanim objechałem pół Krakowa, żeby zaparkować, Ciebie już nie było.
Masz piękne, długie, brązowe włosy. W tym dniu miałaś na sobie śliczną, jasną sukienkę w paski oraz bardzo charakterystyczne, nietypowe kozaki. Niosłaś w ręku zakupy, co sugeruje, że możesz być z tej okolicy.
Wywarłaś na mnie niesamowite wrażenie i bardzo chciałbym Cię poznać.
Jeśli to czytasz lub jeśli ktoś rozpoznaje swoją koleżankę po tym opisie, proszę o kontakt. Oczywiście przedstawię się Tobie z imienia i nazwiska, żebyś była pewna, kim jestem.
Dziękuję.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!
