Nietypowy „pacjent” pojawił się na terenie szpitala w Zielonej Górze. Na nagraniu z 5 października widać szczura, który najpierw porusza się po siedzeniach, a następnie zbiega z nich i ucieka szpitalnym korytarzem. Film szybko trafił do internetu, gdzie wzbudził spore zainteresowanie i falę żartobliwych komentarzy dotyczących m.in. kolejek na SOR-ze.
Nie wiadomo, jak długo gryzoń przebywał w budynku ani w jaki sposób dostał się do środka. Internauci żartowali, że zwierzę przyszło na SOR, ponieważ „weterynarz już nie przyjmuje”. Nagranie nie pozostało jednak bez reakcji szpitala, który potwierdził, że zna sprawę i prowadzi działania mające ograniczyć obecność gryzoni.
Placówka poinformowała, że na terenie wszystkich swoich obiektów prowadzone są działania deratyzacyjne. Za prace odpowiada zewnętrzna specjalistyczna firma posiadająca odpowiednie uprawnienia, która stosuje środki przeznaczone do zwalczania gryzoni. Po pojawieniu się nagrania szpital zdecydował również o podjęciu dodatkowych działań.
Placówka zaznacza, że deratyzacja jest kontynuowana, a pracownicy sprawdzają miejsca, w których mogą pojawiać się gryzonie. Sam fakt prowadzenia działań oznacza, że szpital nie traktuje nagrania wyłącznie jako internetowej ciekawostki. Placówka deklaruje również, że będzie reagować na kolejne sygnały dotyczące obecności szczurów i w razie potrzeby podejmie następne kroki.


