Więcej wpisów

  • w

    Dariusz Matecki ostro skrytykował Tomasza Grodzkiego w Szczecinie. Dostało się również Donaldowi Tuskowi (gs24.pl)

    W trakcie porannego briefingu w Szczecinie Dariusz Matecki, kandydat Suwerennej Polski do Sejmu, zaapelował do Donalda Tuska, aby przestał kompromitować Polskę. Ponadto, nie szczędził słów pod adresem Tomasza Grodzkiego. Podczas briefingu Mateckiemu towarzyszyła Agnieszka Kurzawa, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości do Senatu.

    Dariusz Matecki przypomniał o oświadczeniu ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, który sugerował, że profesor Grodzki przyjmował łapówki od chorych pacjentów. Jednak pomimo możliwości oczyszczenia się z zarzutów w trybie wyborczym, Grodzki tego nie uczynił. A to już jest argument pozwalający na podjęcie postępowania sądowego.

    Agnieszka Kurzawa zaznaczyła, że w środowisku Zjednoczonej Prawicy taki kandydat nie miałby szans. Przypomniała również aferę łapówkarską w szpitalu w Zdunowie oraz odrzucenie wniosku prokuratury dotyczącego postawienia zarzutów Tomaszowi Grodzkiemu. Obaj kandydaci twierdzą, że Grodzki korzysta z immunitetu przez ponad 900 dni.

    W maju 2022 r. Senat odrzucił wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu, którego domagała się Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Zarzuty obejmowały przyjmowanie korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich pod art. 228 Kodeksu Karnego, który dotyczy „sprzedajności osoby pełniącej funkcję publiczną”.

    Tomasz Grodzki, profesor nauk medycznych i chirurg, stanowczo zaprzeczył, że zarzuty korupcji wymierzone w jego kierunku mają jakiekolwiek podstawy.

  • w

    Szkoła Podstawowa nr 68 w Poznaniu zamieniła klasy na kontenery (gloswielkopolski.pl)

    Szkoła Podstawowa nr 68 w Poznaniu musiała zostać przeniesiona z powodu remontu dotychczasowego budynku. Aktualnie placówka znajduje się na os. Winiary, gdzie prowadzi swoje zajęcia w kontenerach, które zostały umieszczone w sąsiedztwie Szkoły Podstawowej nr 27.

    Początkowo cały pomysł wywołał zdziwienie i niepokój u rodziców. Jednak po bliższym przyjrzeniu się tej koncepcji i szczegółowych rozmowach między dyrekcjami obu szkół, rodzice zaczęli coraz przychylniej nastawiać się do tego rozwiązania.

    Nowa szkoła modułowa na os. Winiary jest dwupiętrowym budynkiem w kształcie litery U. Obiekt korzysta nawet z sali gimnastycznej znajdującej się przy podstawówce nr 27.

    Prace modernizacyjne w starym budynku potrwają cały rok, dlatego oddanie go do ponownego użytku zaplanowano dopiero na 1 września 2024 roku. Wcześniej zastanawiano się nad przeniesieniem szkoły do kontenerów na terenie starego budynku, ale nie pozwolił na to plan zagospodarowania przestrzennego.

    Dzieci szybko się zaadaptowały do „kontenerowych” warunków, a proces dydaktyczny odbywa się bez większych zakłóceń. Jedyną różnicą jest brak tablic multimedialnych w kontenerach, ale nauczyciele i tak świetnie sobie radzą.

    Największym problemem okazały się dojazdy do nowej szkoły, która jest oddalona od starego budynku o prawie 5 km. Dla niektórych dzieci organizowany jest dowóz, a w przypadku pozostałych podejmowane są działania, aby poprawić miejską komunikację.

    Jest to pierwsza sytuacja w Poznaniu, gdy cała szkoła została przeniesiona do kontenerów.

  • w

    Intel wybuduje fabrykę w gminie Miękinia. Szykuje się największa inwestycja zagraniczna w historii Polski (gazetawroclawska.pl)

    Wojewoda dolnośląski, Jarosław Obremski, utworzył specjalny zespół ds. przygotowania największej inwestycji zagranicznej w historii Polski. Inwestycja obejmuje budowę fabryki półprzewodników firmy Intel w gminie Miękinia.

    Projekt Intel przyciąga uwagę całego kraju, głównie ze względu na rekordowy charakter inwestycji. Faktem jest, że Intel planuje zainwestować blisko 20 miliardów złotych, tworząc do dwóch tysięcy nowych miejsc pracy w nowoczesnym zakładzie.

    Przygotowania do budowy Zakładu Integracji i Testowania Półprzewodników nadal trwają, a realizacja projektu przewidywana jest w ciągu najbliższych 10 lat. W tym celu wojewoda utworzył zespół interdyscyplinarny, który będzie koordynował działania i rozwiązywał potencjalne problemy. Powstały zespół ma zadanie przyspieszyć proces realizacji fabryki półprzewodników Intel.

    Inwestycja w gminie Miękinia ma kluczowe znaczenie strategiczne i jest istotnym krokiem dla bezpieczeństwa światowego, dzięki czemu jeszcze bardziej wzmocnić relacje między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

    W związku z inwestycją gmina Miękinia pełna jest optymizmu. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ taki projekt oznacza też nowe miejsca pracy i korzyści dla rozwoju regionu. Aczkolwiek należy zaznaczyć, że konieczna jest także odpowiednia infrastruktura i kształcenie pracowników.

    W projekt zaangażowała się również Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna.

  • w

    413 lat temu Polacy zdobyli Moskwę i władzę na Kremlu na 2 lata. Nikt nie powtórzył tego sukcesu (historia.dorzeczy.pl)

    Bitwa pod Kłuszynem to jedno z największych triumfów polskiego oręża w dziejach. Epicka bitwa rozegrana 4 lipca 1610 roku otworzyła Polakom drogę do Moskwy. Wojska Rzeczpospolitej dowodzone były przez legendarnego hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego.

  • w

    Premier Morawiecki: Działamy na rzecz polskiej wsi i chronimy interesy polskich rolników (i.pl)

    W trakcie wizyty w miejscowości Narol premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że rząd Prawa i Sprawiedliwości działa na rzecz polskiej wsi, aby umożliwić jej konkurowanie i zwyciężanie nad rolnikami z Europy Zachodniej. Rząd spełnił swoją obietnicę wyrównania dopłat dla polskich rolników, co skutkuje wyższymi dopłatami do hektara niż średnio w Europie Zachodniej.

    Nawiązując do wprowadzenia krajowego embarga na zboże i niektóre towary rolne z Ukrainy, premier zaznaczył, że to Rosja powinna ponosić konsekwencje kryzysu zbożowego, a nie polscy rolnicy. Zapewnił, że rząd mocno stoi przy interesach polskich rolników, nawet pomimo presji wywieranej ze wschodu i zachodu.

    Mateusz Morawiecki wytknął również politykom opozycji, takim jak Donald Tusk i Michał Kołodziejczak, że nie byli w stanie efektywnie bronić interesów Polski w Brukseli, a ich działania były nieskuteczne. W oczach premiera polski rolnik i jego interesy są priorytetem, ponieważ to właśnie dzięki rolnictwu udało się zachować bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

    Morawiecki podkreślił, że rząd dąży do zrównania standardów życia na wsiach ze standardami miejskimi, co jest widoczne w programach popegeerowskich, inwestycjach w infrastrukturę drogową oraz dopłatach dla domów seniora. Premier przyznał, że choć popełniano błędy, skuteczna obrona interesów polskiej wsi wobec zagranicznych wpływów i presji jest niezwykle istotna.

  • w

    Generał Samol o rosyjskich i białoruskich kontrolach w polskiej armii za czasów rządów PO-PSL (i.pl)

    Bogusław Samol, były szef 16 Dywizji Zmechanizowanej, opowiedział o decyzjach rządu PO-PSL dotyczących polskiej armii i sytuacji obronnej kraju. W 2009 roku, gdy ministrem obrony narodowej był Bogdan Klich z Platformy Obywatelskiej, Rosja i Białoruś przeprowadzały kontrole polskich dywizji, pomimo że porozumienie dotyczące kontroli zbrojeń taktycznych zostało zawieszone.

    W 2009 roku gen. Samol zrezygnował z pełnienia stanowiska po tym, jak ówczesny szef MON odrzucił jego plan modernizacji polskiej armii. Projekt obejmował modernizację różnych systemów uzbrojenia, w tym obronę przeciwrakietową, okręty wojenne i artylerię rakietową.

    Samol podkreślił, że podczas swojego dowodzenia dywizją w 2009 roku przeprowadzał intensywne szkolenia jednostek bojowych, co spowodowało kontrole ze strony Rosji i Białorusi, pomimo że Rosja zawiesiła swoje uczestnictwo w porozumieniu CFE. Generał Samol poddał się tym kontrolom zgodnie z decyzjami swoich przełożonych, ale nie znał dokładnych decydentów na poziomie politycznym.

    Po roku dowodzenia dywizją, Samol został wysłany do Afganistanu jako zastępca szefa sztabu do spraw wsparcia na afgańskim obszarze działań wojennych. Mimo wcześniejszych planów nie wrócił już do dowodzenia 16 Dywizją.

    Rosja zawiesiła uczestnictwo w traktacie CFE i wycofała się z niego w 2015 roku.

  • w

    Piotr Müller: Przepisy dotyczące udzielania pomocy obywatelom Ukrainy wygasną w przyszłym roku (i.pl)

    Ostateczny termin przepisów, które związane są z pomocą obywatelom Ukrainy, dobiega końca. Rzecznik rządu, Piotr Müller, podkreślił, że są one tymczasowe i wygasną na początku przyszłego roku. Przepisy te mają charakter dostosowany do aktualnego konfliktu zbrojnego i nie są permanentnym rozwiązaniem.

    Warto wspomnieć, że rzecznik odniósł się do skargi złożonej przez władze w Kijowie, które są niezadowolone z decyzji Polski, Węgier i Słowacji o przedłużeniu embarga na eksport zboża. Müller stanowczo zaznaczył, że mimo wsparcia dla Ukrainy, nie zamierzają zrezygnować z embarga, gdyż traktują je jako ważny element własnych interesów gospodarczych i rolnych.

    Kolejny ważny punkt rozmowy dotyczył ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Rzecznik rządu wyjaśnił, że te przepisy mają charakter czasowy i przestaną obowiązywać na początku przyszłego roku. Aktualnie nie ma jeszcze decyzji o ich przedłużeniu.

    Przepisy koncentrują się na specjalnych zasadach legalizacji pobytu obywateli Ukrainy w Polsce, zwłaszcza tych, którzy znaleźli się na terenie naszego kraju z powodu działań wojennych na Ukrainie. Dotyczą także obywateli Ukrainy posiadających Kartę Polaka.

    Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy obejmuje szereg kwestii, takich jak ewidencja, zakwaterowanie, opieka medyczna i socjalna, oraz dostęp do edukacji dla osób, które znalazły schronienie w Polsce. Rzecznik wyraził przekonanie, że przepisy te nie zostaną w znacznym stopniu przedłużone, a odpowiedzialność za dalsze działania w zakresie pomocy uchodźcom powinna spoczywać na szerokiej społeczności międzynarodowej.

  • w

    W Krakowie ogłoszono przetarg na wymianę telebimów na stadionie Wisły (gazetakrakowska.pl)

    Stadion Wisły czeka kolejny zabieg modernizacyjny, pomimo że nie tak dawno przeszedł już renowację związaną z igrzyskami europejskimi. Tym razem Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie ogłosił przetarg na wymianę telebimów na stadionie.

    Jak poinformował Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie, nowe ekrany LED muszą spełniać określone wymagania. Ponadto, każdy telebim będzie objęty gwarancją od 36 do 60 miesięcy.

    Warto zaznaczyć, że budowa Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana kosztowała około 640 mln zł. Przed igrzyskami europejskimi inwestowano dodatkowe środki w modernizację stadionu, ale niektóre prace zostały odroczone z powodu ofert przekraczających koszty.

    Aktualnie stadion koncentruje się tylko na wymianie telebimów. Jednak w przyszłości planowane jest także zagospodarowanie otoczenia stadionu, w tym budowa parkingu, muzeum Wisły Kraków, terenów zielonych i boiska wielofunkcyjnego.

    Jakby tego było mało, na dachach obiektów przewiduje się umieszczenie farm fotowoltaicznych, aby zapewnić samowystarczalność energetyczną dla stadionu. Istnieją również plany połączenia stadionu z Parkiem Jordana. Mogłoby to być bardzo dobre rozwiązanie, które stworzyłoby nowe drogi ewakuacji.

  • w

    Pseudokibice napadli na kibica Ruchu Chorzów z rodziną. Zatrzymano trzech podejrzanych (dziennikzachodni.pl)

    Podczas standardowego patrolu w okolicach osiedla Tysiąclecie katowiccy policjanci namierzyli trzech młodych pseudokibiców GKS Katowice, którzy brutalnie napadli na starszego mężczyznę i kobietę w średnim wieku. Motywem agresywnego ataku był fakt, że mężczyzna miał na sobie koszulkę swojego ulubionego klubu piłkarskiego, Ruchu Chorzów.

    Informacje dostarczone przez Komendę Miejską Policji w Katowicach ujawniają, że funkcjonariusze referatu patrolowo-interwencyjnego natknęli się na trzech młodych mężczyzn, którzy zaatakowali i okradli kibica drużyny z Chorzowa.

    Do mężczyzny podeszły trzy osoby w wieku 18, 19 i 27 lat, próbując odebrać mu koszulkę klubu piłkarskiego. Ponadto, pseudokibice nie ograniczyli się jedynie do kibica Ruchu. Na ich celowniku pojawiła się także rodzina poszkodowanego – jego partnerka oraz trzynastoletni syn. W rezultacie podejrzani zabrali nastolatkowi szalik piłkarski.

    Szybka reakcja służb mundurowych pozwoliła na zatrzymanie trzech mężczyzn, którzy próbowali uciec z miejsca przestępstwa po tym, jak zauważyli nadjeżdżający radiowóz.

    Prokuratura Rejonowa Katowice-Zachód postawiła zatrzymanym zarzuty rozboju i próby rozboju o niższym stopniu zagrożenia. Ponadto, jeden z nich będzie musiał odpowiedzieć za posiadanie narkotyków. W trakcie trwającego postępowania mężczyźni zostali objęci nadzorem policyjnym i nałożono na nich poręczenie majątkowe.

    W związku z popełnionymi czynami grozi im kara pozbawienia wolności do 5 lat. Na szczęście, w wyniku ataku nikt nie odniósł obrażeń.

  • w

    Zakończyły się prace nad nowym dworcem autobusowym w Zakopanem. Otwarcie już w najbliższą sobotę! (zakopane.naszemiasto.pl)

    Już 23 września zostanie otwarte nowe centrum komunikacyjne w Zakopanem. Jednak należy dodać, że autobusy dalekobieżne i busy lokalne będą mogły korzystać z tego placu dopiero dwa dni później.

    Nowy dworzec jest wynikiem dwuletniej budowy, która zakończyła się kilku dni temu, aczkolwiek od czasu rozpoczęcia prac nie była jeszcze dostępna dla przewoźników i pasażerów. Dworzec wyposażony jest w kasy, poczekalnie i toalety. Z kolei pierwszą firmą, która jako pierwsza poinformowała o rozpoczęciu swoich operacji na nowym dworcu, jest Maxbus.

    Nowe centrum będzie obsługiwać połączenia lokalne, w tym atrakcje turystyczne, a także połączenia dalekobieżne. Autobusy dalekobieżne będą na razie wjeżdżać od strony ulicy Chramcówki.

    Wielopoziomowy parking na 150 miejsc przy ul. Smrekowej

    Co więcej, planowane jest również wybudowanie nowej drogi od ronda na zakopiance. Oprócz tego, otwarty zostanie parking wielopoziomowy przy ul. Smrekowej z 150 miejscami postojowymi.

    Cała inwestycja, razem z parkingiem, kosztowała 40 mln zł, z czego 15 mln zł pochodziło z funduszy unijnych. Warto mieć na uwadze, że 21 września odbędzie się sesja rady miejskiej, która ma zatwierdzić regulamin korzystania z parkingu.

  • w

    Policja zatrzymała obywatela Ukrainy na Pomorzu. Mężczyzna poszukiwany jest za usiłowanie zabójstwa w Niemczech (dziennikbaltycki.pl)

    W powiecie starogardzkim (woj. pomorskie) funkcjonariusze namierzyli 31-latka, którego poszukiwano Europejskim Nakazem Aresztowania za próbę zabójstwa w Niemczech. Podejrzanego osadzono w areszcie tymczasowym.

    Rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, kom. Karina Kamińska, poinformowała, że w poniedziałek funkcjonariusze KWP w Gdańsku, we współpracy z Centralną Sekcją Poszukiwań Celowych Komendy Głównej Policji, zatrzymali osobę, która była poszukiwana Europejskim Nakazem Aresztowania za próbę zabójstwa.

    Zatrzymany mężczyzna to 31-letni obywatel Ukrainy, który podejrzany jest o próbę zabójstwa innego obywatela Ukrainy. Sytuacja ta miała miejsce w Niemczech, w czerwcu tego roku. Agresor brutalnie zaatakował swoją ofiarę, bijąc ją tak długo, aż przestała dawać oznaki życia. Następnie zostawił ją na pastwę losu. Na szczęście pomocy pokrzywdzonemu udzielił inny przechodzień, który od razu powiadomił policję.

    Mundurowi otrzymali informację, że poszukiwany mógł ukrywać się w powiecie starogardzkim, w województwie pomorskim. Okazało się, że informacje były właściwe, dzięki czemu mężczyzna został złapany. Podejrzany był świadomy, że jest poszukiwany przez organy ścigania i za wszelką cenę starał się uniknąć aresztowania. Jednak w momencie zatrzymania nie stawiał oporu.

    31-latek został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, a następnie – decyzją sądu – tymczasowo umieszczony w areszcie, gdzie posiedzi do czasu podjęcia decyzji w sprawie jego ewentualnej ekstradycji.

  • w

    Jest decyzja sądu o areszcie tymczasowym w związku z tragedią w Czernikach (dziennikbaltycki.pl)

    W ostatnim czasie policja odkryła ciała trzech noworodków w Czernikach (gm. Stara Kiszewa). W związku z tym upiornym znaleziskiem 54-letni mężczyzna i jego 20-letnia córka zostali osadzeni w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Oskarżeni usłyszeli zarzuty zabójstwa i kazirodztwa.

    Sąd Rejonowy w Kościerzynie orzekł tymczasowy areszt dla 54-letniego mężczyzny i jego 20-letniej córki z Czernik. Oboje zostali oskarżeni o zabójstwo noworodków i kazirodztwo. Na początku 20-latka była oskarżana o dwa przypadki zabójstwa i kazirodztwo. Jednakże po przesłuchaniu jej ojca, to on usłyszał trzy zarzuty zabójstwa, a do tego zarzut kazirodztwa z 20-latką oraz przymuszanie do kazirodczego stosunku drugiej córki.

    Dnia 15 września w Czernikach policjanci odnaleźli zwłoki noworodków w różnym stanie rozkładu. Ciała były ukryte w piwnicy, a odnaleziono je przy użyciu specjalistycznego sprzętu oraz psa tropiącego. Wykorzystano także nowoczesny sprzęt, taki jak skaner 3D.

    Ponadto, policjanci zabezpieczyli istotne ślady, które pomogą w rozwikłaniu okoliczności i przebiegu tego przestępstwa. Śledztwo obejmie także przesłuchanie sąsiadów i innych osób, które mogą mieć informacje dotyczące sytuacji w rodzinie oskarżonych.

    Na miejscu działań prowadzonych pod nadzorem prokuratora pracowali policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku oraz z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie.

  • w

    Ruszyły prace drogowe na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Zerwano już połowę nawierzchni (kurierlubelski.pl)

    W sobotę rozpoczęła się modernizacja ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie, która obejmuje blisko kilometrowy odcinek. Postępujące prace zapewnią drodze nową nawierzchnię, ale nie bez poświęceń. W przypadku kierowców i pieszych szykują się dwa tygodnie utrudnień.

    Dnia 16 września rozpoczęto prace na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie, gdzie robotnicy planują położenie nowego asfaltu na 900-metrowym fragmencie, który rozciąga się od ul. Głębokiej do ul. Zana. Prace obejmą też skrzyżowania na tym odcinku.

    W pierwszej fazie, trwającej do 23 września, zamknięty zostanie jeden kierunek ruchu na ul. Nadbystrzyckiej – od centrum miasta w kierunku ul. Zana. Natomiast ruch w przeciwnym kierunku pozostanie bez zmian.

    Utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji miejskiej

    Kierowcy oraz użytkownicy miejskich autobusów nr 8, 14, 15, 32, 39, 40, 44 i N1 zostaną skierowani na objazdy ulicami: Głęboką, Filaretów i Zana. Warto też zaznaczyć, że w trakcie modernizacji nie będą obsługiwane przystanki Muzyczna 01 oraz Politechnika 01.

    Od 24 września ruszą prace nad drugim pasem ul. Nadbystrzyckiej – od ul. Zana w kierunku miasta. Dobrą wiadomością jest to, że ruch w kierunku centrum zostanie utrzymany. Samochody zostaną przekierowane na pas przeciwny przy użyciu przewiązki pomiędzy jezdniami ul. Nadbystrzyckiej – od ul. Kredowej do ul. Głębokiej. Jeśli prace pójdą zgodnie z planem, zakończą się 30 września br.

  • w

    CKZiU „Medyk” zmaga się z brakiem dyrektora. Wojewoda Dajczak uważa jest to efekt zaniedbań ze strony marszałek Polak (gazetalubuska.pl)

    Wojewoda Lubuski, Władysław Dajczak, oraz Lubuska Kurator Oświaty, Ewa Rawa, podjęli działania w celu rozwiązania problemu braku dyrektora w szkole Medyk w Zielonej Górze. Występujący brak dyrektora stanowi poważny problem zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli placówki edukacyjnej.

    Kurator Oświaty Ewa Rawa postanowiła poddać szkołę kontroli, aby zbadać obecną sytuację. Okazało się, że od początku września brak dyrektora sprawiał trudności w opracowywaniu planu nadzoru pedagogicznego, realizacji programu nauczania oraz zatrudnianiu nauczycieli.

    Ponadto, brak osoby na tym stanowisku prowadził do poważnych komplikacji w normalnym funkcjonowaniu szkoły. A to z kolei zagrażało stabilności finansowej placówki i naruszało dyscyplinę finansów publicznych.

    Wojewoda Lubuski, Władysław Dajczak, obciążył odpowiedzialnością za tę sytuację marszałek Elżbietę Polak. Dajczak uważa, że jest to rezultat zaniedbań i braku działań ze strony marszałek. Zwracał uwagę na to, że marszałek angażowała się w inne sprawy, które nie leżały w jej bezpośrednim zakresie kompetencji. Co więcej, wyraził niezadowolenie z jej działalności, kwestionując kompetencje Polak do rozwiązania problemu dyrektora w Medyku.

    Prawdopodobnie decyzja o powołaniu osoby pełniącej obowiązki dyrektora w szkole Medyk zostanie podjęta na najbliższym posiedzeniu Zarządu Województwa Lubuskiego, które odbędzie się 19 września. Być może uda się w końcu rozwiązać ten długotrwały problem i przywrócić normalne funkcjonowanie placówki.

  • w

    ASF powodem zakazu wstępu do lasu w okolicach Szczecina i Polic (szczecin.wyborcza.pl)

    Wojewoda wprowadził zakaz wstępu do lasów w powiecie polickim z powodu rozprzestrzeniania się wirusa afrykańskiego pomoru świń. Wirus ten nie jest nowością w regionie Pomorza Zachodniego, ale teraz dotarł do lasów w okolicach Szczecina i Polic, które są dla mieszkańców popularnym miejscem na relaks.

    Zakaz obejmuje cały obszar Nadleśnictwa Trzebież, co oznacza, że grzybobranie w Puszczy Wkrzańskiej w tym roku nie będzie możliwe. Aczkolwiek istnieją wyjątki od tej reguły, jak chociażby osoby mające zgodę powiatowego lekarza weterynarii, osoby wykonujące niezbędne czynności zawodowe, oraz służby leśne.

    Turystom wolno jedynie wchodzić na oznakowane szlaki turystyczne i rowerowe, a także na miejsca rekreacyjne i parkingi leśne. Ponadto, leśnicy zamierzają bardziej uświadamiać turystów aniżeli karać. Jednak w dalszym ciągu zostaną też umieszczone tablice z informacją o zakazie.

    W tym roku zakaz grzybobrania w lesie wpłynie negatywnie na miłośników tej aktywności. Wybuch afrykańskiego pomoru świń spodziewany jest na przełomie roku, więc otwarcie lasów nie jest gwarantowane nawet w 2024 r. Co prawda, wirus nie jest groźny dla ludzi, ale zakaz dotyczy nawet myśliwych. A to oznacza ograniczenie polowań na inne zwierzęta niż dziki.

    Dzików jest dużo w okolicach Szczecina i Polic, ponieważ przyzwyczaiły się do pokarmu dostarczanego przez ludzi. Z powodu ASF leśnicy spodziewają się wielu chorych jednostek, zwłaszcza w rejonach z dostępem do wody, gdzie zwierzęta mogą szukać ulgi od gorączki.

  • w

    Dwójka zwiedzających rzucała kamieniami w bizona w poznańskim ZOO (gloswielkopolski.pl)

    Przedstawiciele poznańskiego ZOO poinformowali o incydencie w ogrodzie za pośrednictwem portalu społecznościowego. Personel ogrodu opublikował nagranie, na którym widać, jak dwie osoby z dzieckiem rzucają kamieniami w odpoczywającego bizona. Para zwiedzających tłumaczyła, że zakupiła bilet, a zwierzęta nic nie robią.

    Pracownicy ogrodu zoologicznego podziękowały na portalu osobie, która postanowiła nagrać okropne zachowanie zwiedzających i podzielić się nim z personelem ogrodu.

    Zbulwersowani pracownicy nie chcą używać wulgaryzmów

    Ponadto, pracownicy ZOO w Poznaniu zdecydowanie odmawiają używania wulgaryzmów wobec takiego zachowania, ale nie ukrywają, że są zszokowani tą sytuacją. Wyrażają przekonanie, że osoba, która dorasta w atmosferze agresji wobec zwierząt, może w przyszłości kontynuować takie zachowanie, szczególnie w przypadku osób starszych, niedołężnych i zmęczonych.

    Nie jest to pierwszy przypadek, gdy zwiedzający nękają zwierzęta w poznańskim ZOO. Jedna z takich historii dotarła nawet przed oblicze sądu. Mężczyzna, który w 2016 roku uszkodził siatkę otaczającą wybieg tygrysów w Nowym ZOO i dręczył jednego z tygrysów, został skazany na miesiąc więzienia. Po odwołaniu zmieniono karę na grzywnę.

  • w

    Czy wcześniejsza reakcja policji mogła zapobiec tragicznej śmierci Sebastiana? (www.tuwroclaw.com)

    Rodzina oskarża policję o dwukrotne odmówienie przyjęcia zgłoszenia o zaginięciu 16-letniego Sebastiana z Wrocławia. Bliscy nastolatka twierdzą, że w tym czasie chłopiec umierał w samotności. Funkcjonariusze policji nie chcą komentować tych zarzutów.

    Sebastian zniknął 4 września, około godz. 22:00. Wyszedł z domu dziadków, aby kupić napój w Żabce i nie wrócił. Jeszcze następnego dnia skontaktował się z rodziną, informując, że wróci po szkole, jednak tak się nie stało. Dopiero w czwartek jego ciało zostało znalezione w wynajętym apartamencie przy ul. Czystej. Istnieją podejrzenia, że Sebastianowi podano narkotyki, co źle wpłynęło na jego zdrowie. Ponadto osoby, które wtedy przebywały w jego towarzystwie, nie udzieliły mu pomocy. Zostawiły go samego w zamkniętym mieszkaniu.

    W związku ze sprawą policja aresztowała 14-latkę, 16-latka i 24 latka

    Rodzina Sebastiana twierdzi, że pierwsze zgłoszenie zostało złożone po upływie 10 godzin od zaginięcia. Mimo to funkcjonariusze zdawali się bagatelizować sytuację. Kolejne zgłoszenie próbowano złożyć po 48 godzinach, jednak i tym razem policja nie wykazała zainteresowania. Dopiero 7 września o godz. 7:00 przyjęto oficjalne zgłoszenie.

    Niestety, siedem godzin później znaleziono ciało chłopca w wynajętym lokalu przy ul. Czystej. Rodzina dowiedziała się o jego śmierci dopiero dzień później.

    Policja odmawia komentowania tej sprawy, tłumacząc, że chodzi o dobro śledztwa. Zarówno Komenda Miejska Policji we Wrocławiu, Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu, jak i Komenda Główna Policji nie komentują zarzutów ze strony rodziny Sebastiana.

    Pogrzeb Sebastiana odbędzie się w piątek w rodzinnym grobie na Osobowicach.

  • w

    Minister Rau: Polityka migracyjna musi służyć społeczeństwu. Nie możemy powtarzać błędów innych państw europejskich (i.pl)

    Minister spraw zagranicznych, prof. Zbigniew Rau, uważa, że konieczne jest, aby polityka migracyjna korzystnie służyła Polsce i jej obywatelom. Polityka migracyjna nie może prowadzić do naruszenia ładu społecznego, tylko opierać się na poszanowaniu wolności, polskich obyczajów i polskiego prawa.

    Minister Zbigniew Rau zauważa, że polityka migracyjna wysokorozwiniętych krajów jest motywowana interesami gospodarczymi oraz dążeniem do zachowania konkurencyjności gospodarki.

    Rau podkreśla, że polityka migracyjna musi być zgodna z wolnością człowieka i opierać się na zasadzie dobrowolności, unikając przymusowej relokacji migrantów. A to dlatego, że mogłoby to prowadzić do frustracji zarówno migrantów, jak i polskiego społeczeństwa. Minister wyraził sprzeciw wobec przymusowego osiedlania migrantów przez Unię Europejską i ogłosił referendum w tej sprawie.

    Profesor przypomina także o zagrożeniach dla Polski wynikających z odrodzenia praktyk imperialnych i agresji zbrojnych. Polska nie może ustępować żądaniom państw imperialistycznych, a kompromis demokracji z autorytaryzmem jest niemożliwy, ponieważ jest zawsze nastawiony na odbieranie wolności.

    Rau akcentuje, że Polska musi aktywnie przeciwdziałać powstawaniu norm, które stanowią zagrożenie dla pokoju w Europie. Jako przykład przytoczył takie kamienie milowe w historii jak Pakt Ribbentrop-Mołotow.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.