Mieszkańcy Krzemienia Pierwszego na Lubelszczyźnie przeżyli chwile strachu, gdy w ciemnej piwnicy dostrzegli tajemniczą sylwetkę przypominającą człowieka. Zaniepokojeni wezwali na miejsce straż pożarną i policję, obawiając się, że w pomieszczeniu ukrywa się intruz. Zgłoszenie brzmiało na tyle poważnie, że służby natychmiast ruszyły do działania.
Do nietypowej interwencji doszło w sobotę. Na miejscu pojawili się strażacy z OSP Krzemień Pierwszy, jednostki ratowniczo-gaśniczej w Janowie Lubelskim i patrol policji. Kiedy funkcjonariusze sprawdzili piwnicę, okazało się, że domniemany intruz wcale nie jest człowiekiem, lecz bobrem europejskim o wyjątkowo ciemnym futrze.
W półmroku zwierzę wyglądało na tyle nietypowo, że domownicy pomylili je z ludzką postacią. Bóbr był na tyle duży, że pomylono go z sylwetką człowieka siedzącego w ciemnym kącie.
Służby zabezpieczyły niespodziewanego gościa i bezpiecznie przetransportowały go z powrotem do naturalnego środowiska. Strażacy z OSP Krzemień Pierwszy poinformowali o akcji w mediach społecznościowych, opisując ją jako wezwanie do „czarnego człowieka siedzącego w piwnicy”.


