Rada Miasta Lublin nie zgodziła się na wprowadzenie do porządku obrad projektu uchwały dotyczącego zawieszenia współpracy partnerskiej ze Lwowem. Inicjatywę przygotowali radni Prawa i Sprawiedliwości w reakcji na decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu 2027 roku Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza.
Autorzy projektu chcieli, aby lubelski samorząd stanowczo potępił tę decyzję i wezwał prezydenta miasta Krzysztofa Żuka do zawieszenia partnerstwa do czasu jej wycofania. Większość radnych nie poparła jednak nawet wprowadzenia propozycji pod obrady.
O wyniku głosowania poinformował w mediach społecznościowych radny PiS Robert Derewenda, który nie krył oburzenia. Według jego relacji za rozpatrzeniem projektu opowiedziało się 12 radnych, a przeciw było 17.
Polityk podkreślał, że UPA była odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, dlatego upamiętnianie tej formacji i jednego z przywódców uważa za niedopuszczalne. Derewenda zarzucił również radnym związanym z prezydentem Lublina, że po raz kolejny blokują inicjatywy PiS dotyczące reakcji na gloryfikowanie UPA. Przypomniał przy tym wcześniejsze spory o podobne projekty uchwał.
Prezydent Krzysztof Żuk również sprzeciwił się decyzji władz obwodu lwowskiego. W środę skierował pismo do przewodniczącego tamtejszej rady, apelując o wycofanie uchwały. Podkreślił, że upamiętnianie organizacji odpowiedzialnych za masowe mordy na polskiej ludności cywilnej jest nie do zaakceptowania.
Jednocześnie zaznaczył, że trzeba rozróżniać władze obwodu od samorządu samego Lwowa, z którym Lublin utrzymuje relacje partnerskie.
fot. Krzysztof Żuk / Facebook


