Więcej wpisów

  • w

    Nagrania z szaleńczych rajdów po ulicach Krakowa i okolic. Jeden z nich zakończył się tragicznie dla 4 osób (krakow.naszemiasto.pl)

    Policjanci i prokuratorzy w Małopolsce prowadzą dochodzenie ws. niedawnego wypadku, który miał miejsce w Krakowie. Czterech młodych mężczyzn pędziło ulicami miasta, przez co wszyscy stracili życie. Jedną z ofiar jest 24-letni Patryk, syn Sylwii Peretti znanej z “Królowych życia”.

    W internecie, ku przestrodze, ukazały się również inne nagrania z szaleńczych rajdów po Krakowie i jego okolicach, które wywołują szok wśród internautów.

    https://streamable.com/jsdqpx
    https://streamable.com/lszvi5
    https://streamable.com/fjt7k9
    https://streamable.com/cl8odi
    https://streamable.com/6cb974
    https://streamable.com/nbqhfn
    https://streamable.com/7r5o8r

  • w

    Krakowska policja zatrzymała trzy osoby oszukujące kierowców przy pomocy kodów QR (gazetakrakowska.pl)

    Policjanci z Krakowa otrzymali informacje o fałszywych kodach QR na parkometrach prowadzących do oszukańczej strony. Sprawcy wyłudzali dane kart płatniczych od kierowców chcących zapłacić za parking. Działania były błyskawicznie zatrzymane, a trójka sprawców została schwytana.

    Sprawcy wykorzystywali kody QR na parkometrach, aby oszukać kierowców i uzyskać pełne dane kart płatniczych. Po zeskanowaniu kodu użytkownicy trafiali na fałszywą stronę, na której podawali swoje dane, wykorzystywane potem do nielegalnych płatności.

    Sprawce próbowali ukryć się przed ręką prawa. Jednak funkcjonariusze policji z Krakowa szybko ustalili ich tożsamość oraz ich miejsce pobytu. Co więcej, skutecznie przeprowadzone śledztwo pozwoliło wyjaśnić mechanizm działania przestępców, którzy próbowali pozostać anonimowi.

    Policja zabezpieczyła sprzęt elektroniczny, pieniądze i marihuanę

    13 lipca 2023 roku w godzinach wieczornych policja zatrzymała dwóch mężczyzn i jedną kobietę podejrzanych o przestępstwa związane z wyłudzaniem danych kart płatniczych od kierowców. Zabezpieczono sprzęt elektroniczny używany do przestępstw, a także dużą sumę pieniędzy w obcych walutach i susz roślinny, który okazał się suszem marihuany.

    Dwaj mężczyźni zostali oskarżeni o oszustwo i nielegalne posiadanie środków odurzających, a podczas przesłuchania przyznali się do zarzutów. Sąd nałożył na zatrzymanych zakaz opuszczania kraju i poddał ich dozorowi policji. Jak na tę chwilę trwa identyfikacja pokrzywdzonych w tej sprawie.

  • w

    To syn Sylwii Peretti zginął w wypadku przy moście Dębnickim. Patryk nagrywał film z fatalnego rajdu ulicami Krakowa (AKTUALIZACJA) (gazetakrakowska.pl)

    W Małopolsce prowadzone jest dochodzenie ws. tragicznego wypadku drogowego w Krakowie. Czterech młodych mężczyzn straciło życie w wyniku szalonej przejażdżki ulicami miasta. Niestety, wśród ofiar znalazł się 24-letni Patryk, syn Sylwii Peretti, znanej z programu “Królowe życia”. Internet obiegło nagranie jednego z ich przejazdów, które wstrząsnęło użytkownikami.

    W nocy 15 lipca doszło do tragedii, gdy samochód marki Renault, którym poruszali się młodzi mężczyźni, stracił panowanie przy moście Dębnickim. Kierowca wjechał w słup sygnalizacyjny, a następnie dachował po schodach na Bulwar Czerwieński, gdzie uderzył w murek zaporowy. Rodzina Sylwii Peretti potwierdziła, że w wypadku zginął jej syn. Menedżer wyraził kondolencje dla bliskich ofiar.

    Patryk siedział za kierownicą samochodu

    Według ustaleń prokuratury, to Patryk był kierowcą pojazdu. Wszystkie materiały dowodowe, takie jak oględziny miejsca wypadku, fotografie i nagrania z monitoringu, jednoznacznie wskazują, że to on prowadził w momencie tragedii. Policja bada również możliwość, że mógł być pod wpływem alkoholu.

    W sieci opublikowano nagranie z prywatnego profilu Patryka na Instagramie, przedstawiające ich niebezpieczną jazdę. Na filmie można zauważyć, jak kierowca ignoruje czerwone światła i linie ciągłe, jadąc z dużą prędkością. Nagranie wzbudziło ogromny szok wśród oglądających je internautów.

  • w

    Nocna tragedia w Krakowie. Dachowanie osobówki i cztery ofiary śmiertelne (gazetakrakowska.pl)

    Wczorajszej nocy przy moście Dębnickim w Krakowie doszło do okropnego wypadku, podczas którego dachował samochód osobowy. Pojazdem podróżowały cztery osoby w wieku 20-24 lat. Niestety wszystkie zginęły na miejscu zdarzenia. Policja i prokuratura badają przyczyny tragedii.

    Fatalna sytuacja na drodze miała miejsce w nocy z 14 na 15 lipca niedaleko mostu Dębnickiego przy bulwarze Czerwieńskim w Krakowie. Krótko po godzinie 03:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o samochodzie osobowym marki renault megane, który wypadł z drogi i zakończył swój manewr dachowaniem. Zgłaszająca osoba dodała, że nikt nie wychodził z pojazdu.

    Na miejsce wypadku wysłano jednostki policji i ponad 20 strażaków. Po użyciu narzędzi hydraulicznych, które były potrzebne do wydobycia ofiar z samochodu, strażacy wyciągnęli ciała czterech martwych mężczyzn w wieku 20-24 lat. Okazało się, że są to mieszkańcy z powiatu wielickiego. Zespół ratownictwa medycznego podjął natychmiastowe próby reanimacji. Niestety nie udało się uratować żadnej z ofiar.

    Uderzenie w słup, dachowanie po schodach i uderzenie w murek

    Według funkcjonariuszy policji mężczyźni podróżowali aleją Krasińskiego w kierunku mostu Dębnickiego. Przy skrzyżowaniu z ul. Zwierzyniecką wypadli z drogi i uderzyli w słup sygnalizacji. Samochód zaczął dachować po schodach prowadzących na bulwar Czerwieński, które znajdowały się zaraz przy moście. Na bulwarze dodatkowo pojazd uderzył również w murek zaporowy.

    Jak podaje portal 112malopolska.pl, jeden z uczestników wypadku był synem znanej uczestniczki programu “Królowe Życia”.

  • w

    Dzikie zwierzęta na krakowskich osiedlach: Współistnienie natury i miejskiego życia (gazetakrakowska.pl)

    Coraz częściej dzikie zwierzęta pojawiają się w centrum Krakowa i innych miejskich obszarach. Obejmuje to gryzonie, dzikie ptaki, mniejsze ssaki, a nawet większe zwierzęta, takie jak dziki i łosie. Te dzikie gatunki nie migrują do miasta z zewnątrz, ale rodzą się tutaj i przystosowują do miejskich warunków.

    W Krakowie spotyka się różnorodne dzikie zwierzęta. Występują tu ptaki, takie jak gołębie, sierpówki, kawki, wrony, sroki, sikory, dzięcioły, sowy i wiele innych. Można również zobaczyć mniejsze ssaki, takie jak jeże, wiewiórki i kuny, nawet w ścisłym centrum miasta. Na terenie Krakowa żyją także bobry, wydry, dziki, sarny, łosie, lisy, jenoty i borsuki. Istnieją również niepotwierdzone informacje o obecności wilków i szopów praczów. Wiele zwierząt korzysta z korytarzy ekologicznych, które umożliwiają im przemieszczanie się między terenami miejskimi.

    Co przyciąga dzikie zwierzęta do miasta?

    W miastach tereny zabudowane łączą się z polami i lasami, gdzie zwierzęta występowały już od dawna. Ludzie często karmią je zimą, co powoduje, iż zwierzęta uczą się, że nie muszą walczyć o pokarm i zaczynają zbliżać się do osiedli. Może to generować problemy. Niektóre gatunki doskonale adaptują się do życia w mieście, podczas gdy inne nie przystosowują się do bliskości człowieka i często giną.

    Współpraca jest niezbędna

    Miasta powinny być rozbudowywane tak, aby zapewnić dzikim zwierzętom swobodne przemieszczanie się przez zielone enklawy i mosty. Konieczne jest również utworzenie “zielonych służb”, które będą zarządzać populacjami dzikich zwierząt w mieście.

    Ranne lub chore zwierzęta są przekazywane do pogotowia dla dzikich zwierząt, gdzie otrzymują pomoc weterynaryjną i opiekę.

    Mimo że krakowianie i dzikie zwierzęta coraz lepiej adaptują się do wspólnego życia, nadal istnieje niewielkie ryzyko ataków bezpośrednich. Warto pamiętać, że dzikie zwierzęta nie atakują, jeśli nie czują się zagrożone. Większym zmartwieniem są choroby, które mogą przenosić, takie jak borelioza, wścieklizna czy salmonelloza. Ważne jest utrzymanie dystansu i unikanie styczności z dzikimi zwierzętami.

    Istnieje również zagrożenie dla dzikich zwierząt ze strony ruchu samochodowego i kolejowego, który rocznie powoduje śmierć około 300 dużych zwierząt, takich jak sarny i dziki.

  • w

    ArcelorMittal Poland rozważa budowę małego reaktora jądrowego w celu redukcji emisji CO2 (gazetakrakowska.pl)

    Firma ArcelorMittal Poland, największy producent stali w Polsce, ogłosiła plan redukcji emisji dwutlenku węgla w Europie o 35% do roku 2030. W tym celu firma nawiązała współpracę z Orlen Synthos Green Energy w celu zbadania możliwości budowy małego reaktora jądrowego na terenie zakładów w Nowej Hucie. Elektrownia jądrowa mogłaby pomóc w ograniczeniu emisji dwutlenku węgla przez przedsiębiorstwo.

    Orlen Synthos Green Energy zajmuje się budową małych reaktorów jądrowych i wyraził zainteresowanie budową jednego z nich na terenie nowohuckiego kombinatu. ArcelorMittal Poland, właściciel huty w Krakowie, zadeklarował swoje zaangażowanie w dekarbonizację produkcji stali i uważa, że reaktor jądrowy może przyczynić się do osiągnięcia tego celu.

    Strategia ArcelorMittal zakłada redukcję emisji CO2 w Europie o 35% do 2030 roku i osiągnięcie neutralności emisji gazów cieplarnianych do 2050 roku. Plan działania firmy na najbliższe lata opiera się m.in. na technologii opartej na piecach elektrycznych, co będzie wymagać dużej ilości energii elektrycznej, zwłaszcza niskoemisyjnej. ArcelorMittal rozważa różne rozwiązania, w tym budowę małego reaktora jądrowego, aby pozyskać taką energię.

    Firma rozpoczęła już współpracę z Orlen Synthos Green Energy w celu zbadania możliwości budowy reaktora na terenie kombinatu. Jednak realizacja takiego projektu wymagałaby współpracy wielu interesariuszy, włączając w to mieszkańców i władze miasta.

    Budowa elektrowni jądrowej na terenie kombinatu teoretycznie jest możliwa

    Dr Paweł Gajda z Wydziału Energetyki i Paliw Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wyjaśnił, że już obecnie istnieją kanały dostarczające różne rodzaje wody do kombinatu, która jest niezbędna między innymi do chłodzenia reaktora. Natomiast przedłużenie tych kanałów mogłoby umożliwić dostarczenie wody również do elektrowni.

    ArcelorMittal chwali się również oszczędzaniem energii. W 2022 roku zaoszczędzili ponad 1500 MWh, co odpowiada rocznemu zużyciu energii przez prawie 800 gospodarstw domowych nad Wisłą.

    W ubiegłym roku nowohucki kombinat wyprodukował blisko 3,5 mln ton stali.

  • w

    Na zamku Tenczyn ruszają kolejne prace konserwatorskie (gazetakrakowska.pl)

    Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało pół miliona złotych na odrestaurowanie zamku Tenczyn w Rudnie. Po rocznej przerwie rozpoczną się prace związane z zabezpieczaniem rozpadających się murów.

    Przyznana dotacja w wysokości 500 tysięcy złotych stanowi część wniosku złożonego przez Jana Potockiego, właściciela zamku i spadkobiercę hrabiego Artura Potockiego. Wnioski dotyczące konserwacji i zabezpieczania tej twierdzy były zazwyczaj obszerne, a przyznawane dotacje znacznie mniejsze.

    Tegoroczny wniosek został wysoko oceniony już na pierwszym etapie, pomimo że początkowo nie otrzymał dofinansowania. Po odwołaniu komisja uznała, że zamek Tenczyn, jako jeden z nielicznych prywatnych średniowiecznych zamków w Polsce, zasługuje na wsparcie.

    Na liście remontowej znalazły się te elementy zamku, które jeszcze nie zostały objęte pracami konserwatorskimi. A jest ich wiele. O tym, jakie prace zostaną wykonane przy użyciu przyznanych środków, zdecydują architekt i kierownik budowy. Bardzo możliwe, że konserwacja obejmie również zabezpieczenie murów zamku dolnego.

    Jednym z bardziej interesujących elementów zamku jest także kaplica, która stanowi wyjątkowy obiekt w tego typu budowlach. 

    Prace zabezpieczające trwają od lat

    Prace konserwacyjne na zamkowych murach i basztach w Rudnie prowadzone są od 13 lat, z wyjątkiem roku 2022. Projekt zabezpieczenia zamku został opracowany w 2008 roku przez Marię i Aleksandra Filipowiczów i jest podstawą działań. Dotychczas prace realizowano w ramach dwunastu etapów. Środki finansowe pochodziły z programu Ochrony Zabytków.

    Do roku 2021 gmina Krzeszowice składała wnioski o dotacje na zamek, pełniąc funkcję inwestora, chociaż prawa do twierdzy – wraz z innymi dobrami w Krzeszowicach – należą do spadkobierców hrabiego Artura Potockiego. Od 2012 roku Jan Potocki wspierał finansowo gminę Krzeszowice, co stanowiło niezbędną kwestię w ubieganiu się o środki na prace konserwatorskie.

    W roku 2021 gmina Krzeszowice zrezygnowała ze składania wniosków o dotacje na zamek, co poskutkowało brakiem wsparcia finansowego w kolejnym roku.

  • w

    Jerzy S. prowadził auto pod wpływem alkoholu. Znamy prawomocny wyrok sądu (gazetakrakowska.pl)

    Sąd drugiej instancji orzekł prawomocny wyrok w sprawie znanego aktora Jerzego S., który został uznany winnym prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Sąd potwierdził, że nałożona kara na oskarżonego jest słuszna i adekwatna.

    Prawomocny wyrok

    Warto przypomnieć, że sąd pierwszej instancji uznał Jerzego S. za winnego jazdy samochodem w stanie nietrzeźwości i nałożył na niego karę trzyletniego zakazu prowadzenia pojazdów oraz grzywnę w wysokości 12 tysięcy złotych. Ponadto, sąd zasądził od aktora wpłatę 6 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, oraz 4 tysiące złotych na pokrycie kosztów sądowych. Krakowska prokuratura złożyła apelację od tego wyroku, domagając się surowszego wymiaru kary.

    Decyzją sądu drugiej instancji, wydaną w piątek 30 czerwca, zarzuty krakowskiej prokuratury wobec Jerzego S. nie zostały uwzględnione.

    Sędzia Elżbieta Jabłońska-Malik uzasadniła wyrok, stwierdzając, że nie ma podstaw do wymierzenia aktorowi surowszej kary, jako osoby powszechnie znanej.

    Wyrok dotyczy incydentu, który miał miejsce 17 października 2022 roku. Jerzy S. potrącił motocyklistę na al. Mickiewicza w Krakowie. Zdarzenie miało miejsce, gdy aktor skręcał w lewo i znalazł się na tym samym pasie, którym poruszał się motocyklista. Doszło do kontaktu, ale motocyklista utrzymał równowagę. Następnie rozpoczął pościg za odjeżdżającym aktorem, próbując go zatrzymać.

    Po incydencie Jerzy S. tłumaczył, że nie zauważył kolizji. Jerzy S. w trakcie zdarzenia miał 0,7 promila alkoholu.

  • w

    Właściciel budki gastronomicznej w pobliżu „Bramy Śmierci” nie złamał prawa (gazetakrakowska.pl)

    Wiele kontrowersji wzbudza ostatnio postawiona budka gastronomiczna niedaleko „Bramy Śmierci” byłego obozu koncentracyjnego Birkenau. Choć początkowo urzędnicy twierdzili, że budka stoi nielegalnie na działce starostwa, to okazało się, że właściciel stoi w sposób w pełni legalny na własnej działce. 

    Urzędnicy początkowo wprowadzili w błąd opinię publiczną w sprawie działki, na której stoi budka gastronomiczna. Okazuje się bowiem, że mimo niedalekiej odległości od byłego obozu, jest to już działka własnościowa właściciela budki. Mimo jednak wyjaśnienia kwestii spornej dotyczącej legalności postawienia, wciąż zostaje kwestia kontrowersji, jakie wzbudza to, że budka znajduje się tak niedaleko miejsca pamięci.

  • w

    Jechał z saszetką pełną pieniędzy na dachu przez Kraków (gazetakrakowska.pl)

    Do niecodziennego zdarzenia doszło na ulicy Ruczaj w Krakowie. Mężczyzna przez nieuwagę pozostawił na dachu auta saszetkę z pieniędzmi. Po ruszeniu pojazdu pieniądze zaczęły się wysypywać, a przechodnie chętnie je zbierali. 

    Po dojechaniu na miejscu kierowca zorientował się, co się stało i powiadomił niezwłocznie policję. Policja alarmuje, że wszystkie osoby, które zbierały z ziemi pieniądze z ulic: Ruczaj, Miłkowskiego, Kobierzyńska, Grota-Rowieckiego, Kapelana i Twardowskiego, dopuścili się przywłaszczenia i są zobligowani do oddania pieniędzy. Można tego dokonać na Komisariacie Policji V w Krakowie na ulicy Zamoyskiego 22.

  • w

    Zmarła 12-latka z Zalasowej, na którą spadła bramka (gazetakrakowska.pl)

    Do tragicznego wypadku doszło 29 kwietnia w Zalasowej. Otóż na publicznym boisku dwie dziewczynki huśtały się na bramce. Nagle ta przewróciła się, uderzając jedną z nich w czoło. 12-latka podniosła się, jednak po chwili straciła przytomność. Niezwłocznie wezwana pomoc musiała reanimować dziecko. Przetransportowano ją do szpitala w Krakowie. 

    Po walce lekarzy, 3 maja potwierdzono śmierć mózgu dziewczynki. Całą sprawą zajęła się prokuratura okręgowa w Tarnowie. Chcą ustalić, kto jest odpowiedzialny za śmierć dziewczynki. Bramka została zabezpieczona i w ramach prowadzonego śledztwa, będą sprawdzane jej zabezpieczenia. Najprawdopodobniej ktoś odpowiedzialny za to usłyszy zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

  • w

    Kopiec Kościuszki może runąć? (gazetakrakowska.pl)

    Zaniepokojeni naukowcy i opiekunowie tego zabytku kulturowego pieją na alarm. Kopiec Kościuszki jest coraz niższy i bardziej napuchnięty. Bez generalnego remontu skończy się to katastrofą. Wszyscy zaangażowani zaczęli działać. Nie mogą pozwolić na kolejne osuwiska. 

    Plan wzmocnienia i stabilizacji stożka został wykonany bardzo szybko. Wszelkie potrzebne od konserwatora zgody, również są już wydane. W takim razie jaki problem? Otóż problemem są pieniądze. Jak mówią specjaliści, remont kopca może kosztować kilkanaście milionów złotych. Obecnie nie ma na to jednak pieniędzy. Osoby opiekujące się tym zabytkiem chcą starać się o dotacje unijne. W innym razie ten zabytkowy eksponat może wkrótce ulec zniszczeniu.

  • w

    Tragiczny wypadek pod Krakowem (gazetakrakowska.pl)

    Zdarzenie miało miejsce w Zalasiu, między Frywałdem, a Tenczynkiem. Z niewiadomych przyczyn mężczyzna prowadzący samochód zjechał z trasy i z impetem uderzył w drzewo. W środku znajdował się tylko kierowca. Niestety nie przeżył on zderzenia. 

    Służby ratunkowe zostały poinformowane przez specjalny nadajnik w aucie, dziś około 10.30. Niezwłocznie udano się na miejsce zdarzenia. Aby wyciągnąć mężczyznę z wozu, konieczne było wycinanie otworu za pomocą noży hydraulicznych przez strażaków. Na skutek poważnych obrażeń, mężczyzna konieczne były czynności restytucyjne. Niestety nie udało się przywrócić pulsu ani oddechu. Stwierdzono zgon. Okoliczności zdarzenia wciąż są ustalane.

  • w

    Ksiądz został pobity na terenie swojej parafii (gazetakrakowska.pl)

    W Dobczycach doszło do przerażającego incydentu, w wyniku którego ksiądz został pobity na terenie parafii. Jak podaje Gazeta Krakowska, sprawca zaatakował duchownego bez żadnego ostrzeżenia, powodując obrażenia u 57-letniego wikarego. Na miejsce zdarzenia wezwano policję oraz pogotowie, które udzieliło pomocy poszkodowanemu. Ksiądz doznał lekkich obrażeń.

    Policja podjęła natychmiastowe działania w celu ustalenia sprawcy i jego motywów. Władze apelują do świadków, którzy mogli zaobserwować zdarzenie lub zauważyć podejrzane osoby na terenie parafii, o kontakt z policją. Podejrzanym jest 32-latek, który miał domagać się spotkania z proboszczem. Sprawca został zatrzymany przez mundurowych. Tego rodzaju ataki na duchownych są niezwykle rzadkie i stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa społeczności lokalnych. Władze oraz społeczeństwo muszą współpracować, aby zidentyfikować sprawców tego rodzaju przestępstw i pociągnąć ich do odpowiedzialności, by zapobiec kolejnym takim incydentom.

  • w

    Auta w Krakowie tylko dla bogaczy? (gazetakrakowska.pl)

    Władze miasta postawiły na mocny i radykalny krok w kierunku oczyszczania powietrza w mieście. Otóż postanowili w całym mieście zabronić korzystania ze starych aut spalinowych. Dozwolonymi autami mają być tylko młodsze modele, które nie wydzielają takiej ilości spalin. Stąd właśnie obawa mieszkańców, że samochody w mieście posiadać będą tylko bogaci. 

    Urząd miasta uspokaja jednak mieszkańców, że podjętą decyzję nie będą wprowadzać w życie z dnia na dzień. Chcą dać mieszkańcom czas na wykonanie odpowiednich kroków. Na początku do roku 2024 należy pozbyć się najstarszych samochodów, które wydzielają najwięcej spalin. Całkowite oczyszczenie miasta ze spalinowych aut ma jednak nadejść dopiero w 2026 roku. Dzięki temu wszyscy mieszkańcy będą mieli czas, żeby pozbyć się niechcianych samochodów.

  • w

    Małopolscy "Łowcy Cieni" zatrzymali sześciu przestępców (gazetakrakowska.pl)

    „Łowcy Cieni”, a dokładnie Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, to wydział specjalnie powołany do odnajdywania osób poszukiwanych listami gończymi zarówno w kraju, jak i w całej Europie. Wyszkolony wydział składa się ze specjalnie przeszkolonych policjantów z doświadczeniem i kompetencjami śledczymi. W krótkim czasie po raz kolejny udowodnili swoje umiejętności śledcze. 

    W ciągu ostatnich tygodni udało się im zatrzymać 6 osób poszukiwanych za ich przestępstwa. Wśród poszukiwanych był jeden nożownik oraz gwałciciel. Trochę z nich było poszukiwanych listem gończym z Polski, pozostali dokonali przestępstw na terenie całej Europy, w tym Litwy, czy Niemiec. Wydział ten nie działa w tak konwencjonalny sposób, jak pozostali funkcjonariusze śledczy. Najpierw zbierane są dokładne dane, przesłuchiwani są ewentualni świadkowie i po dłuższej obserwacji następuje zatrzymanie sprawców.

  • w

    UFO nad Małopolską. Wierzysz? (gazetakrakowska.pl)

    W związku z najnowszym serialem dokumentalnym o UFO National Geographic przeprowadziło w Polsce sondaż dotyczący tej kwestii. Badanych zapytano, czy wierzą w UFO, czy umieją rozwinąć ten skrót oraz, czy uważają, że politycy powinni zbierać informacje na ten temat i upubliczniać je. Wyniki są zaskakujące. 

    Jeśli wiele znanych osób wypowiada się o UFO, jako o fikcyjnych postaciach z filmów sience fiction, to zupełnie odwrotnie jest w przeciętnym mieszkańcu Małopolski. Jak się okazuje ponad połowa badanych sondażem, wierzy w UFO. Zdecydowana większość umie rozwinąć ów skrót oraz część z nich uważa, że błędem obecnego rządu jest niezbieranie informacji na ten temat oraz niepublikowanie ich. Według nich istnieje wiele dowodów świadczących o istnieniu istot pozaziemskich.

    Nawiązałem kontakt…

    Co się okazuje, aż 7 procent z przebadanych osób twierdzi, że miała kontakt z UFO. Jedni tylko je widzieli, inni zaś nawiązali kontakt sami. Informacje dotyczące istot z kosmosu są bardzo sprzeczne. Jedni są zupełnie na nie, inni zupełnie na tak. Tylko garstka jest sceptyczna i pozostawia pytania bez odpowiedzi. Sami wierzący w kosmitów też różni się poziomem wiary. Jedni twierdzą, że na pewno są jakieś istoty, choć nie znamy ich kształtów i mowy. Inni zaś wypatrują na niebie płaskich spodków, z których wysiądą kosmicie. Choć nie ma tu prostych odpowiedzi, to wcale nie znaczy, że czas przestać zadawać pytania.

  • w

    Krakowskie Domy Pomocy Społecznej w krytycznej sytuacji? (gazetakrakowska.pl)

    Radny Łukasz Gibała wskazuje na trudną sytuację DPS w Krakowie. Apeluje o zadziałanie w związku z tą sytuacją władz miasta. Jak sam mówi, do niektórych ośrodków czeka się kilka miesięcy, a placówka na ulicy Radziwiłłowskiej zagrożona znów jest zamknięciem ze względu na brak porozumienia w sprawie umowy najmu budynku. Radny apeluje i wskazuje powody, urzędnicy się nie zgadzają. 

    Domy Pomocy Społecznej to miejsca, gdzie udają się osoby, którym potrzebna jest pomoc. Czasem są to osoby chory somatycznie, czasem psychicznie, a czasem rodziny z dziećmi w bardzo trudnej sytuacji. Dom taki ma pomóc stanąć na nogi lub funkcjonować w godnych dla człowieka warunkach. Te DPS, które znajdują się w Krakowie, przechodzą oblężenie. Każdy budynek jest wykorzystany w 100 procentach, a kolejki dla kolejnych lokatorów są długie. Co więcej, na ulicy Radziwiłłowskiej znajduje się DPS, w którym ulokowane są osoby chore somatycznie. Niedawno zawisły jednak czarne chmury nad budynkiem, gdyż nie było porozumienia między miastem a Caritasem w sprawie najmu budynku. Tak przynajmniej twierdzi radny Gibała. Co na to urzędnicy?

    W Krakowie DPS-y nie mają żadnych problemów

    Przedstawicielka biura prasowego Urzędu Miasta Kraków, Emilia Król podważa wszelkie zarzuty radnego. Jej zdaniem umowa z Caritasem na najem budynku jest przedłużony do roku 2026, więc nie ma się czego obawiać w najbliższych momentach. Co zaś tyczy się innych domów pomocy, to zdaniem Król, nie mają one problemu z brakiem miejsc, a przyjmowanie nowych lokatorów odbywa się płynnie.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.