Więcej wpisów

  • w

    Gdański sąd podjął decyzję ws. europosłanki Magdaleny Adamowicz (www.rmf24.pl)

    Umorzono postępowanie w sprawie europejskiej parlamentarzystki Magdaleny Adamowicz, oskarżonej o oszustwa podatkowe. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe podjął taką decyzję z powodu przedawnienia czynów.

    W czwartek odbyło się posiedzenie w Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe, gdzie rozpatrywano wniosek o umorzenie postępowania przeciwko Magdalenie Adamowicz. Parlamentarzystka oskarżona była o dwa przypadki oszustw podatkowych z lat 2012 i 2013.

    Prokuratura złożyła wniosek o umorzenie, twierdząc, że zarzuty przestępstw karno-skarbowych są już przedawnione. Sąd uznał wniosek prokuratury.

    Sędzia Aleksandra Siniecka-Kotula, uzasadniając decyzję o umorzeniu, wskazała na termin przedawnienia czynów, który wynosił pięć lat. W opinii sądu karalność czynów dotyczących oszustw podatkowych przeciwko Adamowicz zakończyła się 31 grudnia 2022 i 31 grudnia 2023 r. Europosłance postawiono zarzuty pod koniec 2017 r.

    Trybunał Konstytucyjny wydał decyzję, że zatrzymanie biegu terminu przedawnienia w okresie pandemii Covid-19 było sprzeczne z konstytucją. A to z kolei zobowiązało sąd do umorzenia sprawy. Decyzja o umorzeniu nie jest ostateczna.

    Przypomnijmy, że prokuratura oskarżała przedstawicielkę KO o nieprawidłowe rozliczanie podatku za wynajem mieszkań oraz ukrywanie dochodów.

  • w

    Nie żyje 27-latka z Konopnicy, która zaginęła 12 lutego. Jej ciało znaleziono w rowie w Lublinie (kurierlubelski.pl)

    Od 12 lutego trwały poszukiwania 27-latki z Konopnicy. Niestety w środę nastąpił ich tragiczny finał, gdy natrafiono na zwłoki kobiety w rowie w Lublinie. Prokuratura wszczęła już śledztwo w celu wyjaśnienia szczegółów tej tragedii.

    W środę rano przechodnie znaleźli ciało kobiety, które leżało w rowie przy ul. Pliszczyńskiej w Lublinie. Służby natychmiast zareagowały na zgłoszenie, wysyłając na miejsce funkcjonariuszy policji i zespół ratownictwa medycznego. Po przyjeździe lekarze stwierdzili, że kobieta nie żyje już od wielu godzin.

    Oględziny miejsca zdarzenia wykazały, że śmierć nie była wynikiem działań osób trzecich. Nie doszło też do potrącenia. W rezultacie ciało kobiety zostało zabezpieczone w celu wykonania sekcji zwłok, aby ustalić przyczynę zgonu.

    27-latka z Konopnicy była poszukiwana od 12 lutego. Od tego momentu kontakt z kobietą się urwał, w związku z czym zgłoszono jej zaginięcie, a służby przystąpiły do intensywnych poszukiwań.

  • w

    David Dedek usunięty ze stanowiska trenera w Zastalu Zielona Góra (zielonagora.naszemiasto.pl)

    David Dedek, trener zespołu Enea Stelmet Zastal Zielona Góra, został odwołany ze stanowiska. Powodem są liczne porażki jego zespołu. Należy zaznaczyć, że aktualnie drużyna desperacko walczy o uniknięcie spadku z Orlen Basket Ligi.

    Spekulacje na temat odejścia trenera Dedka krążyły już od pewnego czasu, twierdząc, że może mieć on kluczowy wpływ na słabe wyniki zespołu. Zmiana na stanowisku pierwszego trenera była rozważana jako środek zaradczy, który miałby poprawić sytuację drużyny.

    Potwierdzenie decyzji nastąpiło za pośrednictwem oficjalnego komunikatu klubu, który oznajmił, że zaszła konieczność dokonania zmiany w celu poprawy wyników i poziomu gry. Z tego względu obowiązki trenera Dedka przejął Virginijus Sirvydis, doświadczony asystent.

    Zespół pod wodzą Dedka odniósł tylko pięć zwycięstw w lidze, a przegrał aż 16 spotkań. Tym sposobem obecnie znajduje się na przedostatnim miejscu w tabeli. Następny mecz planowany jest na 29 lutego. Zastal zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.

    Oprócz zmiany trenera doszło także do reorganizacji w strukturach klubu, w tym powołania nowej rady nadzorczej. W ramach tego procesu przewodniczącym został Arkadiusz Mieczyński, a w skład rady weszli przedstawiciele różnych instytucji i akcjonariuszy.

  • w

    Wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Grodzkiemu cofnięty przez prokuraturę (www.rmf24.pl)

    Cofnięto wniosek o uchylenie immunitetu senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu. Decyzję podjęło nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, które zapewnia, że najpierw przeprowadzono dokładną analizę zgromadzonego materiału dowodowego.

    Po dokładnej analizie wniosku stwierdzono istotne niespójności między tezami a aktami oskarżenia przeciwko Krzysztofowi K., Juliuszowi P. i Bartoszowi K. W uzasadnieniu wniosku zawarto przypuszczenia, które nie mogą być uznane jako pewne fakty. Co więcej, niektóre zeznania świadków wykluczają możliwość postawienia zarzutów senatorowi.

    Nowe kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie wskazuje też na błędy formalne, zawarte we wniosku, które dyskwalifikują go jako pismo procesowe.

    Marszałek Senatu, Tomasz Grodzki, skomentował decyzję prokuratury, uznając ją za zakończenie politycznej hucpy ludzi Ziobry. Grodzki jest przekonany, że wielu uczciwych ludzi doczeka się teraz oczyszczenia, a winni tych nadużyć zostaną ukarani.

    W styczniu Prokuratura Regionalna w Szczecinie przesłała do sądu akt oskarżenia przeciwko 30 osobom związanym z korupcyjnym procederem w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie. Proceder polegał na żądaniu pieniędzy od pacjentów w zamian za przyjęcie ich do szpitala poza formalną listą oczekujących i wykonanie refundowanych zabiegów.

    Zarzuty przyjęcia łapówek postawiono chirurgowi i szefostwu fundacji. Natomiast w przypadku Grodzkiego prokuratura chce postawić mu zarzuty stworzenia tego procederu. Grodzki nie przyznaje się do tych oskarżeń, twierdząc, że to ludzie Zbigniewa Ziobry urządzili sobie na niego polowanie polityczne:

    Wcześniej Prokuratura Regionalna w Szczecinie chciała uchylić immunitet byłemu marszałkowi Senatu. Jednak teraz wniosek ten został cofnięty.

  • w

    Odnowiona bamberka ze studzienką wróciła na Stary Rynek w Poznaniu (www.whitemad.pl)

    Na Starym Rynku w Poznaniu, obok koziołków i pręgierza, znajduje się Studzienka Bamberki, symbolizująca osadników z Bambergu. Wcześniej rzeźba na jakiś czas zniknęła z panoramy miasta, ale ostatnio powróciła po niedawnym remoncie.

    Rzeźba powstała w 1915 roku, pełniąc funkcję publicznej studni z poidłami dla zwierząt. Bamberka wielokrotnie zmieniała lokalizację, a obecnie można ją znaleźć przy zachodniej ścianie Ratusza. Figura z brązu wraz z kamienną studzienką powróciły na Stary Rynek po gruntownej renowacji.

    Bamberka upamiętnia przybyłych do Poznania osadników z Bambergu, zaproszonych przez władze miasta w XVIII wieku. Jej fundatorem był Leopold Goldenring, kupiec i winiarz.

    Podczas renowacji Starego Rynku zbadano stan studzienki Bamberki. I pomimo że sama rzeźba była jeszcze w dobrej kondycji, nie można było tego powiedzieć o kamiennej studzience. Materiał studzienki to wapień muszlowy, który najprawdopodobniej pochodzi z okolic Bambergu.

    Podczas prac konserwacyjnych oczyszczono i wzmocniono elementy kamienne, a do tego zabezpieczono je przed wilgocią. Studzienka została umieszczona na stałym miejscu. Podobne działania zastosowano też w przypadku pręgierza, któremu również przywrócono pierwotny wygląd.

  • w

    Pijana 24-latka podróżowała autem z 5-letnią córką. Miała prawie 2,5 promila alkoholu (gazetawroclawska.pl)

    W dniu 20 lutego mieszkanka okolic Strzelina została zatrzymana przez policję za prowadzenie swojego Renault, będąc pod wpływem alkoholu. Podczas badania alkomatem zarejestrowano u niej 2,4 promila w wydychanym powietrzu. Ponadto, kobieta podróżowała z 5-letnią córką, która została przekazana pod opiekę ojca.

    We wtorek policjanci otrzymali zgłoszenie o kierowcy na DK39 w Strzelinie, który niebezpiecznie poruszał się swoim pojazdem. Na miejsce skierowano patrol policyjny, który namierzył samochód osobowy marki Renault na jednej z dróg powiatowych.

    Po otworzeniu drzwi kierowcy policjanci od razu wyczuli woń alkoholu. Okazało się, że za kierownicą siedzi 24-letnia mieszkanka okolic Strzelina. Badanie wykazało, że miała 2,4 promila alkoholu w organizmie. Wraz z nietrzeźwą matką podróżowała 5-letnia córeczka, która została przekazana pod opiekę ojca. 24-latkę zatrzymano do wytrzeźwienia.

    Policjanci ostrzegają przed niebezpieczeństwem jazdy po alkoholu dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Apelują też o reakcję społeczeństwa na podejrzenia nietrzeźwych kierowców oraz informowanie służb o takich sytuacjach.

  • w

    Zaginął Dominik Bogdanowicz, triathlonista z Polski. Ostatni raz widziano go w Austrii (wiadomosci.onet.pl)

    Niepokojące wieści dotarły z Austrii, gdzie zaginął triathlonista z Polski, Dominik Bogdanowicz. Sportowiec zniknął 11 lutego i od tego czasu nie skontaktował się z rodziną. Funkcjonariusze policji prowadzą poszukiwania zaginionego i apelują do społeczeństwa o pomoc w działaniach.

    28-letni triathlonista z Polski, Dominik Bogdanowicz z Woli, wyjechał do Austrii, gdzie ostatni raz skontaktował się z rodziną 11 lutego. Ze względu na fakt, że od tego momentu kontakt ze sportowcem się urwał, 19 lutego zgłoszono jego zaginięcie. Jak podała rodzina, w poniedziałek miał wrócić do pracy po urlopie, lecz nigdy się w niej nie pojawił.

    Dominik Bogdanowicz ma 28 lat, 183 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała i ciemne, krótkie włosy. Ma też znak szczególny na czole w postaci centymetrowej blizny. W dniu zaginięcia prawdopodobnie ubrany był w odzież sportową.

    W poprzednim sezonie triathlonista z Warszawy brał udział w mistrzostwach świata Ironman w Lahti, gdzie zajął 77. miejsce.

    Policja apeluje o wszelkie informacje na temat jego pobytu. Osoby, które mają jakieś informacje, jakie mogłyby pomóc w odnalezieniu Dominika Bogdanowicza, proszone są o kontakt z policją pod numerem tel. (47) 72394 50 lub 112. Można też zdecydować się na kontakt mejlowy pod adresem: [email protected].

  • w

    Słynny kundelek Rysio znalazł nowy dom. Wcześniej pies przeżył sześć dni na wyspie na rwącej rzece (swiatzwierzat.pl)

    W ostatnim czasie media społecznościowe obiegł temat psa o imieniu Rysio, który przez sześć dni był uwięziony na wyspie znajdującej się na rwącej rzece. Niebezpieczne warunki sprawiły, że czworonóg nie mógł samodzielnie wydostać się z pułapki, a służby ratunkowe również nie potrafiły do niego dotrzeć. Na szczęście, sytuacja w końcu uległa zmianie.

    Rysio, 8-miesięczny kundelek z Kuligowa na Mazowszu, znalazł się na wyspie na Bugu, gdzie niebezpieczne warunki uniemożliwiały mu powrót na ląd. Ratownicy próbowali do niego dotrzeć, ale pies był tak wystraszony, że nie dawał się złapać. Po wielu próbach służby ratunkowe, w tym straż pożarna, dały za wygraną.

    Dzięki zaangażowaniu internautów i Specjalistycznej Jednostki Ratowniczej z Kołobrzegu udało się w końcu uratować Rysia, który spędził na wyspie blisko tydzień. Po przewiezieniu z wyspy kundelek trafił pod opiekę fundacji, gdzie dochodził do siebie po niemałym stresie. Rysio cierpliwie czekał na kochający dom i opiekuna, który zapewni mu szczęśliwe życie i ciepły przybytek.

    W lutym los ponownie się do niego uśmiechnął i Rysio znalazł nowego właściciela w Krakowie. Warto dodać, że było bardzo wielu chętnych do adopcji Rysia.

    Co więcej, jego rodzeństwo również znalazło nowe domy po tym, jak zostało odebrane nieodpowiedzialnym opiekunom.

  • w

    Kołodziejczak: Zełenski powinien wysłać autobusy do Polski i zabrać Ukraińców na front (kresy.pl)

    Wołodymyr Zełenski, komentując protesty polskich rolników, stwierdził, że taka sytuacja doprowadza do erozji solidarności. Na słowa prezydenta Ukrainy zareagował Michał Kołodziejczak. Wicepremier rolnictwa zasugerował, że jeśli Zełenski będzie miał problemy z rozbudową swojego wojska, powinien podstawić autobus pod którąś z warszawskich galerii, ponieważ tutaj jest cała armia Ukraińców.

    Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, skomentował protesty polskich rolników, nazywając je erozją solidarności. Natomiast Michał Kołodziejczak z Ministerstwa Rolnictwa zaznaczył, że Zełenski powinien skupić się na sprawach wewnętrznych, w tym budowie armii.

    Kołodziejczak, kontynuując swoją wypowiedź, zaproponował, aby w razie dalszych trudności z rozwojem wojska Zełenski zorganizował mobilizację w Polsce. Dodał, że jest cała masa ukraińskich obywateli, których można spotkać na każdym kroku w polskich sklepach. Dlatego powinien podstawić autobus i zabrać ich z powrotem do siebie.

    We wtorek nasiliły się protesty polskich rolników przy granicy z Ukrainą, wspierane przez przewoźników, w efekcie rozprzestrzeniając się na całą Polskę. Na przykład, w Medyce protestujący zablokowali transport kolejowy i rozsypali zboże z ukraińskich wagonów.

    Tego samego dnia MSZ Ukrainy wezwało polskie władze do odblokowania granicy, oskarżając protestujących o szkodzenie ukraińskiej gospodarce i nastroje antyukraińskie. Ukraiński ambasador skomentował sytuację z niszczeniem zboża przez polskich rolników, twierdząc, że to zwykła hańba.

    W reakcji na zaostrzenie protestów po polskiej stronie granicy ukraińscy przewoźnicy zablokowali główne przejścia graniczne dla polskich samochodów. Szef ukraińskiego związku transportowców uważa, że działania Polaków przekroczyły wszelkie granice. W związku z tym Ukraińcy zapowiadają kontynuację protestów do połowy marca lub do momentu zakończenia protestu po stronie polskiej.

  • w

    Kraków płaci 100 tys. zł firmie inPress za stworzenie pięciu kilkuminutowych filmików (wydarzenia.interia.pl)

    W ostatnim czasie Kraków zgodził się na ofertę firmy inPress, której zapłaci prawie 100 tys. zł za nakręcenie pięciu kilkuminutowych filmów. Warto dodać, że miasto zdecydowało się na zlecenie tego projektu zewnętrznej firmie, pomimo że miało do dyspozycji dwie telewizje urzędowe, na których utrzymanie wydawało grube miliony. Co ciekawe, jeszcze niedawno firmą inPress przewodził późniejszy likwidator Radia Kraków.

    W 2023 roku Kraków obchodził 45. rocznicę wpisania na listę UNESCO. Z tej okazji zorganizowano liczne uroczystości, a samą rocznicę postanowiła wykorzystać również firma inPress. Należy zaznaczyć, że jej były lider, Marcin Pulit, niedawno objął funkcję likwidatora Radia Kraków.

    Firma złożyła propozycję nakręcenia pięciu filmów upamiętniających wpisanie dawnej stolicy Polski na listę UNESCO, co spotkało się z pozytywną reakcją urzędników. Mimo posiadania własnego zaplecza technicznego magistrat zdecydował się na współpracę z prywatną firmą. Umowa została podpisana przez wiceprezydenta miasta i rzeczniczkę prezydenta.

    Jak podaje rzeczniczka prezydenta, Monika Chylaszek, urząd miejski zapłacił blisko 100 tysięcy złotych za materiały oraz ich promocję. Dodaje, że zlecenie tych filmów jest w pełni uzasadnione, a do tego uzupełni zasób promocyjny miasta o różnorodne materiały. Natomiast wykonanie tego projektu przez telewizję Kraków.pl, która przeznaczona jest tylko do publikowania informacji o bieżących wydarzeniach, byłoby bezprawne.

  • w

    Nietrzeźwy mężczyzna wpadł pod tramwaj przy Galerii Katowickiej (katowice.naszemiasto.pl)

    Wczoraj niedaleko Galerii Katowickiej doszło do dramatycznego incydentu, w wyniku którego pieszy został potrącony przez tramwaj. W związku z sytuacją wystąpiły trudności w ruchu tramwajowym, a na miejscu zdarzenia działania prowadziły służby ratunkowe. Z powodu odniesionych obrażeń poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala.

    Podróżujący tramwajami w Katowicach musieli liczyć się z opóźnieniami, które spowodował groźny wypadek. Zdarzenie miało miejsce w środę, 21 lutego, na ulicy 3-go Maja przy Galerii Katowickiej.

    Jak relacjonuje kom. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, wypadek był nie tylko bardzo groźny, ale także dość nietypowy. Mężczyzna opierał się o bok tramwaju, który w pewnym momencie ruszył z miejsca. Ruch maszyny spowodował, że mężczyzna został wciągnięty pod wagon.

    Jak się okazało, poszkodowany był pod wpływem alkoholu. Co prawda, mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń, ale na wszelki wypadek został przewieziony do szpitala na szczegółowe badania. Skarżył się głównie na ból nogi i pośladka. Ponadto, żeby go uwolnić spod tramwaju, konieczne było podniesienie wagonu.

    Jak dodaje rzecznik katowickiej policji, ocena stanu mężczyzny przez lekarzy będzie kluczowa dla klasyfikacji tego zdarzenia jako wypadku. Z powodu zdarzenia wystąpiły też utrudnienia w ruchu drogowym, a także opóźnienia na niektórych trasach komunikacji miejskiej.

  • w

    Wiosenna pogoda zamyka coraz więcej stacji narciarskich w Małopolsce (zakopane.naszemiasto.pl)

    W tym roku na Podhalu panuje ciepła zima, która w ostatnim czasie stwarza coraz większe trudności dla stacji narciarskich i pasjonatów sportów zimowych. Wiosenna aura sprawia, że utrzymanie stoków wymaga sporego wysiłku. Faktem jest, że niektóre stacje w Małopolsce musiały już zamknąć swoje podwoje, ale są też jeszcze miejsca, które próbują świadczyć swoje usługi przynajmniej do końca ferii.

    Pomimo tego, że ślady zimy są jeszcze widoczne w Małopolsce, właściciele stacji borykają się z coraz większymi problemami w utrzymaniu dobrze naśnieżonych stoków. Ciepła pogoda sprawiła, że niektóre stacje zdecydowały się już na zamknięcie swoich progów dla entuzjastów zimowych wrażeń, zwłaszcza te obiekty, które znajdują się w dalszej odległości od wyższych partii górskich.

    Warto zaznaczyć, że z powodu pogody nawet stacje z bogatym zapleczem technicznym, takie jak Kasina Ski, mają trudności z utrzymaniem warunków do jazdy. Z tego względu ograniczenia w godzinach otwarcia obiektu stają się coraz większą normą.

    Sytuacja nie jest też łatwa na znanych stacjach jak Jaworzyna Krynicka. Nawet regularna produkcja sztucznego śniegu nie jest na tyle skuteczna, aby zapewnić dobre warunki w dodatnich temperaturach.

    Prognozy pogody na następne dni również nie dają nadziei na nagłą zmianę sytuacji. Synoptycy zapowiadają deszcze i wysokie temperatury, które stanowią największe wyzwanie w funkcjonowaniu stacji narciarskich w Małopolsce.

  • w

    Zakłócał ciszę nocną, stukając nogą w gipsie. Został aresztowany za narkotyki (www.trojmiasto.pl)

    20 lutego około północy policjanci zostali wezwani do uporania się z mieszkańcem Chyloni, który zakłócał ciszę nocną, chodząc po swoim mieszkaniu z nogą w gipsie. Ze względu na stukanie sąsiedzi wezwali mundurowych, którzy po zjawieniu się w lokalu wyczuli w powietrzu zapach marihuany. Mężczyzna może teraz trafić do więzienia na 3 lata.

    Do zdarzenia doszło w późnych godzinach nocnych w Chyloni, gdzie patrol policyjny zareagował na zgłoszenie o zakłócaniu ciszy nocnej w mieszkaniu przy ul. Rozewskiej. Okazało się, że spokój sąsiadów zakłócał 26-letni mężczyzna, który poruszał się po mieszkaniu, mając nogę w gipsie.

    W trakcie legitymowania 26-latka policjanci wyczuli charakterystyczny zapach marihuany, który unosił się w mieszkaniu. Kiedy zaczęli go pytać o posiadanie nielegalnych substancji, mężczyzna zaczął się nerwowo zachowywać, próbując jak najszybciej zakończyć rozmowę. W pewnym momencie szybkim ruchem wziął pudełko, które leżało na stole.

    Po zajrzeniu do środka pudełka mundurowi znaleźli w nim narkotyki. Mężczyzna przyznał się, że przechowuje w nim marihuanę i mefedron.

    Podejrzany został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Za posiadanie narkotyków mogą mu grozić 3 lata pozbawienia wolności.

  • w

    Rolnicy zablokowali ruch na trasie S7 Gdańsk-Warszawa. Protest ma się utrzymać do 10 marca (dziennikbaltycki.pl)

    W środę rolnicy pojawili się pod Nowym Dworem Gdańskim, gdzie kontynuowali swoje protesty na trasie S7 Gdańsk-Warszawa. Ciągniki i maszyny rolnicze zablokowały ruch drogowy już od samego rana.

    Rolnicy z Żuław zapowiedzieli, że zamierzają protestować na S7 Gdańsk-Warszawa aż do 10 marca. W związku z tym będą blokować ruch na drodze codziennie w godzinach 08:00-18:00.

    Na trasie S7 Gdańsk-Warszawa i w jej okolicach pojawiło się około stu ciężkich maszyn rolniczych, które utrudniają przejazdy innym uczestnikom ruchu. Ponadto, nieprzejezdny jest również odcinek drogi technicznej prowadzącej do Rakowego Pola. Rolnicy nadal domagają się rozwiązań w kwestii produktów ukraińskich oraz Zielonego Ładu.

    W ramach protestów rolnicy żądają już teraz rozmowy z premierem, a nie z ministrem rolnictwa. Wraz z innymi protestującymi nawołują do resetu Zielonego Ładu w Unii Europejskiej i praktycznego podejścia do ograniczenia emisji CO2.

    Z powodu protestów na ulicach pojawili się również funkcjonariusze policji, którzy zaczęli przekierowywać uczestników ruchu na lokalne trasy, przez miejscowości takie jak Marzęcino, Stobna czy Ryki. Na trasy objazdowe kierowane są zarówno samochody osobowe, jak i ciężarowe.

    Rolnicy zadeklarowali, że nie zrezygnują z protestów i będą je prowadzić aż do skutku.

  • w

    Urząd Miasta Zamość o zawieszeniu działalności Przedszkola Miejskiego Nr 6 (kurierlubelski.pl)

    W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia, że działalność Przedszkola Miejskiego Nr 6 w Zamościu zostanie zawieszona. Informacje te wywołały niepokój wśród wielu osób. W związku ze sprawą wypowiedział się Urząd Miasta Zamość, który zaznaczył, że są to tylko niepotwierdzone plotki.

    Reakcja Urzędu Miasta wynika z niepokoju mieszkańców osiedla Karolówka, gdzie znajduje się wspomniane przedszkole. Informacje o zawieszeniu działalności placówki doprowadziły nawet do zbierania podpisów pod protestem. Ostatnio na temat wypowiedział się Urząd Miejski w Zamościu, który zaznaczył w mediach społecznościowych, że informacje te nie są prawdziwe.

    Jak pisze Urząd Miasta Zamość, rekrutacja dzieci do Przedszkola Miejskiego Nr 6 na kolejny rok szkolny 2024/2025 odbywa się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i nie zostanie ograniczona. Ponadto dodaje, że w przypadku pozyskania środków na budowę nowego przedszkola w przyszłych latach, miejsce funkcjonowania poszczególnych oddziałów może ulec zmianie, ale tylko na jeden rok szkolny.

    Zamojski urząd zapewnia też, że wszelkie działania dotyczące przedszkola będą zgodne z przepisami prawa oświatowego. Planowane zmiany będą konsultowane z rodzicami dzieci oraz pracownikami przedszkola. Natomiast wszelkie informacje będą przekazywane z odpowiednim wyprzedzeniem, zgodnie z wymogami prawnymi.

  • w

    Policjanci zatrzymali dilera w Zielonej Górze. Skonfiskowali różne narkotyki i leki na receptę (zielonagora.naszemiasto.pl)

    Funkcjonariusze z Zielonej Góry aresztowali młodego mężczyznę w sprawie przestępstw związanych z narkotykami. W ramach śledztwa zabezpieczono marihuanę, amfetaminę i silne leki na receptę. Podejrzany trafił do aresztu tymczasowego na trzy miesiące, gdzie poczeka na ogłoszenie pełnego wyroku.

    Sprawne działania zielonogórskich policjantów doprowadziły do zidentyfikowania i namierzenia mężczyzny, który zajmował się handlem różnych, nielegalnych substancji odurzających. Po potwierdzeniu informacji, że pod danym adresem przebywa diler, funkcjonariusze policji dokonali nalotu na mieszkanie na jednym z osiedli w Zielonej Górze.

    Po wtargnięciu do lokalu zauważyli, że przebywa w nim młody mężczyzna, który na ich obecność zaczął reagować bardzo nerwowo. Mundurowi przystąpili do przeszukania mieszkania, znajdując różne rodzaje narkotyków i silne leki. Okazało się, że mężczyzna miał w swoim mieszkaniu marihuanę i amfetaminę, a także leki sprzedawane tylko na receptę.

    Podejrzany został zakuty w kajdanki i doprowadzony do prokuratury, gdzie postawiono mu zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków oraz przygotowania ich do sprzedaży. Sąd zastosował tymczasowy areszt na trzy miesiące. Przy maksymalnym wyroku młody diler może trafić za kratki nawet na 10 lat.

  • w

    Oszust udający funkcjonariusza zatrzymany przez prawdziwego policjanta po służbie (gs24.pl)

    Prokuratura w Goleniowie zakończyła dochodzenie w sprawie oszusta, który udawał policjanta. Mężczyzna został zatrzymany w ubiegłym roku przez prawdziwego funkcjonariusza, który był po służbie. Policjant schwytał go na gorącym uczynku, gdy ten wychodził z domu pokrzywdzonej.

    Prokuratura Rejonowa w Goleniowie zakończyła śledztwo w sprawie mężczyzny podającego się za funkcjonariusza policji. Podejrzany odpowie teraz za działalność w zorganizowanej grupie przestępczej i pięć oszustw metodą „na policjanta”.

    Mężczyzna został ujęty 1 czerwca 2023 r. Dostrzegł go mundurowy po służbie w Orzechowie, który zauważył jego dziwne zachowanie. Zainteresował się tym, że mężczyzna chodzi od posesji do posesji i się rozgląda. Policjant wezwał patrol, który znalazł przy nim telefony komórkowe i sporo gotówki. Okazało się, że przed chwilą opuścił dom oszukanej kobiety.

    W dniu zatrzymania do pokrzywdzonej zadzwoniła kobieta podająca się za policjantkę, informując o wypadku syna i żądając pieniędzy w celu wpłacenia kaucji. Pokrzywdzona zgodziła się na wpłatę, w związku z czym otrzymała zapewnienie, że po gotówkę zgłosi się policjant.

    Kiedy fałszywy mundurowy odebrał pieniądze, natknął się na prawdziwego policjanta po służbie. Oszust został zatrzymany, a cała suma pieniędzy wróciła do mieszkanki Orzechowa.

    Sąd tymczasowo aresztował podejrzanego. Okazało się, że zatrzymany jest powiązany z innymi oszustwami na terenie kilku miast. Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Może trafić do więzienia nawet na 8 lat.

  • w

    Nowe centrum w Poznaniu zajmie się obsługą techniczną Abramsów (www.rmf24.pl)

    Ambasador USA w Polsce, Mark Brzezinski, wyraził dumę ze współpracy z polską branżą w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa. Jego wypowiedź ma związek z Regionalnym Centrum Kompetencyjnym czołgów Abrams, które zostało otwarte we wtorek w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych S.A. w Poznaniu. Centrum będzie serwisować i remontować słynne czołgi amerykańskie.

    Plany Centrum obejmują utrzymanie floty czołgów Abrams dla Sił Zbrojnych RP oraz wsparcie dla wojsk USA Army operujących na czołgach Abrams w Polsce i innych krajach Europy. Wiceminister aktywów państwowych, Marcin Kulasek, oznajmił, że Centrum ma także istotne znaczenie dla innych europejskich państw wyposażonych w czołgi Abrams.

    Ambasador Mark Brzezinski uczestniczył w uroczystym otwarciu, wskazując na znaczenie Centrum dla współpracy między państwami. Jego zdaniem jest to doskonały przykład efektywnej współpracy i kolejny znaczący krok dla wspólnej obrony NATO.

    Brzezinski wspomniał też o przemianach, jakie zaszły w Polsce od czasu przystąpienia do NATO, twierdząc, że dzięki temu wzrosła stabilność Polski, pomimo wojny na Ukrainie. Ponadto, zaapelował o jedność w ramach NATO i kontynuowanie wsparcia dla Ukrainy w celu zachowania wolności.

    Wiceprezes koncernu GDLS podkreślił, że koncentracja czołgów Abrams w regionie będzie największa na świecie, obejmując flotę polską, amerykańską, ukraińską i rumuńską. Co więcej, przypomniał też o umowach na dostawę czołgów Abrams dla Wojska Polskiego, której plany zakładają dostawy sprzętu do końca 2026 roku.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.