Więcej wpisów

  • w

    W wypadku na Słowacji zginęła rodzina z Polski. Cztery osoby nie żyją, ocalało 5-miesięczne dziecko (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wstrząsająca tragedia dotknęła jedną z polskich rodzin, która przebywała na Słowacji. W wyniku wypadku samochód rodziny uderzył w drzewo, co doprowadziło do śmierci czterech osób. Na szczęście, 5-miesięczne dziecko, które również podróżowało tym samochodem, nie doznało żadnych obrażeń.

    Jak poinformowali funkcjonariusze policji, do śmiertelnego zdarzenia doszło około godziny 08:00 na autostradzie D1 między Bratysławą a Trnawą, gdzie bus marki Fiat Ducato uderzył w drzewo. Samochód miał polskie numery rejestracyjne. W pewnym momencie kierowca stracił panowanie nad autem i z nieznanych przyczyn zjechał z drogi.

    Strażacy oraz ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce, musieli użyć sprzętu hydraulicznego, aby wydobyć poszkodowanych z rozbitego samochodu. Słowaccy strażacy informują, że pracowali jednocześnie nad reanimacją jednej z poszkodowanych osób. Niestety, 35-letni rodzice oraz 62-letnia pasażerka nie przeżyli tego tragicznego wypadku. Śmierć na miejscu poniosła również czteroletnia córka. Strażakom udało się wyciągnąć dziewczynkę z wraku, ale nie udało się jej ocalić.

    Na szczęście jeden pasażer wyszedł z wypadku bez żadnych obrażeń. Ocalałym jest 5-miesięczne dziecko, które jest zdrowe i obecnie poddawane badaniom. Rodzina z Polski została już powiadomiona i zmierza na miejsce, aby zaopiekować się maluchem.

    Rodzina, która zginęła w wypadku, pochodziła z rejonu Żywiecczyzny. Wyjaśnianiem okoliczności i przyczyny tej okropnej tragedii zajmuje się słowacka policja.

  • w

    Rozpoczął się drugi etap testów MEVO 2.0. Udział w testach jest bezpłatny (dziennikbaltycki.pl)

    W dniu 13 września rozpoczął się długo oczekiwany etap wdrażania Systemu Roweru Metropolitalnego Mevo dla mieszkańców szesnastu gmin Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot. Obecnie trwa etap testów zewnętrznych, które dostępne są dla wszystkich. Nie ma też ograniczeń dotyczących liczby użytkowników, którzy mogą pobrać aplikację i zarejestrować się w systemie.

    Patryk Gochniewski, rzecznik prasowy Obszaru Metropolitalnego Gdańsk Gdynia Sopot, informuje, że sytuacja będzie monitorowana na bieżąco, aby w razie problemów wprowadzić niezbędne poprawki.

    Podczas trwania testów użytkownicy mogą korzystać z jednośladów bezpłatnie. Celem testów jest sprawdzenie, czy hiszpańska firma obsługująca system Mevo 2.0 sprosta wymaganiom związanym z ładowaniem rowerów, ich relokacją, funkcjonowaniem call-center oraz systemem IT. Warto jednak pamiętać, że pozostawienie roweru poza stacją skutkuje kosztem w wysokości 10 zł, a użytkownicy zostaną o tym poinformowani w aplikacji, jeśli znajdą się poza określoną strefą.

    W pierwszym etapie testów, który trwał przez ostatnie trzy tygodnie, użytkownicy wyrazili pozytywne opinie na temat napędu rowerów, komfortu jazdy oraz dostępności ładowarek do telefonów.

    Rozruch Systemu Roweru Metropolitalnego Mevo 2.0, który rozpoczął się 13 września 2023 roku, obejmuje rejestrację użytkowników oraz sprawdzenie wygody korzystania z rowerów elektrycznych i tradycyjnych. W ramach tego etapu na ulice wyruszy 1600 rowerów ze wspomaganiem elektrycznym i 500 rowerów klasycznych, co stanowi połowę docelowej floty.

  • w

    Mieszkanka Gdyni wygrała w sądzie z prezydentem miasta (www.trojmiasto.pl)

    Martyna Regent, mieszkanka Gdyni, zwróciła się do prezydenta Wojciecha Szczurka z pytaniami dotyczącymi wynagrodzeń naczelników Urzędu Miasta, ale otrzymała częściową odmowę. Z racji tego pani Martyna postanowiła skierować sprawę do sądu. I wygrała. W kwietniu podobny sukces odniósł Maciej Karpowicz ze stowarzyszenia Rowerowa Gdynia.

    W kwietniu 2023 roku zakończyła się sprawa Macieja Karpowicza z Rowerowej Gdyni. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku orzekł, że prezydent Gdyni oraz dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni naruszyli przepisy, odmawiając udostępnienia projektu drogi rowerowej na ul. 3 Maja.

    Sąd zobowiązał do udostępnienia dokumentacji projektowej i nałożył karę w wysokości 1 tys. zł. W październiku odbędą się kolejne rozprawy w podobnych sprawach. Prezes Rowerowej Gdyni sugeruje, że jest to celowe utrudnianie dostępu do informacji publicznej.

    Wnioski dotyczyły postępu inwestycji w mieście, zwłaszcza projektów rowerowych. Niestety, nie otrzymano konkretnych odpowiedzi na pytania o działania urzędników. W rezultacie termin, w którym można było się odwołać, minął, a projekty zostały odrzucone.

    W przypadku Martyny Regent, aktywistki miejskiej, domagała się ona ujawnienia imiennych wynagrodzeń naczelników Urzędu Miasta. Pomimo że część pytań pozostała bez odpowiedzi, a szczegółowe dane były zanonimizowane, postanowiła wkroczyć na drogę sądową. Okazało się, że była to dobra decyzja, ponieważ pani Martyna wygrała sprawę.

  • w

    Oskarżony o podglądanie ksiądz uciekł ze wstydu z sali sądowej w Lublinie (www.fakt.pl)

    Ksiądz Artur S. (37 l.) stanął przed Sądem Rejonowym w Lublinie po tym, jak dopuścił się niewłaściwego zachowania w toalecie publicznej, którego teraz bardzo się wstydzi. Niemniej jednak proces się nie odbył, ponieważ sprawa została skierowana do mediacji.

    Wygląda na to, że oskarżony nie jest skłonny do publicznego tłumaczenia się z własnych czynów, dlatego preferuje osobiste rozwiązanie konfliktu z poszkodowanym. Dowodem na to może być krótkie posiedzenie, po którym ksiądz natychmiast opuścił budynek sądu, gorączkowo unikając mediów.

    Sprawa miała swój początek kilka miesięcy temu w jednej z galerii handlowych w Lublinie, gdzie młody mężczyzna odkrył, że jest podglądany w toalecie przez dziurę w ściance kabiny. Ostrzeżenia przed podglądaczem w galerii pojawiły się już wcześniej w internecie. Ostatecznie policja zatrzymała podglądacza, którym okazał się ks. Artur S. Duchowny przyjeżdżał z odległego Łukowa, oddalonego o około 100 km od Lublina, aby oddawać się swojemu „hobby”.

    Po złożeniu wyjaśnień Artur S. usłyszał zarzuty, za które może mu grozić do 5 lat pozbawienia wolności. Został też zobowiązany do wpłacenia 600 zł poręczenia majątkowego. Przełożeni księdza odsunęli go od posługi kapłańskiej i skierowali do miejsca odosobnienia.

    Rozprawa, która miała się rozpocząć, szybko się zakończyła, ponieważ obie strony zgodziły się na mediację, która odbędzie się w przyszłym miesiącu. Ksiądz Artur S. nie udzielił wyjaśnień na ten temat i opuścił budynek sądu w towarzystwie swojej adwokatki, unikając pytań dziennikarzy.

  • w

    Plakaty wyborcze Elżbiety Polak na płocie „Willi Pudłowskich” (gazetalubuska.pl)

    Plakaty Elżbiety Polak, marszałek województwa lubuskiego i kandydatki Platformy Obywatelskiej do Sejmu, zostały umieszczone na płocie „Willi Pudłowskich”, która od niedawna pełni funkcję siedziby Agencji Rozwoju Regionalnego (ARR) – instytucji zarządzanej przez PO. Krok ten wywołał kontrowersje, ponieważ wynajęcie willi przez ARR od rodziny Pudłowskich wzbudziło wątpliwości co do kwestii etycznych.

    Sytuacja stała się bardziej problematyczna, ponieważ prezes ARR, Rafał Adamczak, który jest również kandydatem Bezpartyjnych Samorządowców (BS) do Senatu, jest obecnie na urlopie za granicą. Jego współpracownicy z BS wyrazili zdziwienie i niezadowolenie z faktu, że plakaty marszałek Polak pojawiły się na wynajętej za publiczne pieniądze siedzibie ARR. Istnieje podejrzenie, że marszałek Polak zamierza wykorzystać instytucję marszałkowską do kampanii wyborczej.

    Rekompensata za wynajem „Willi Pudłowskich” przez ARR również wzbudziła spekulacje. Uważa się, że może to być związane z udziałem Elżbiety Polak w radzie nadzorczej spółki Gazstal-u, której założycielem jest Piotr Pudłowski, ojciec byłego posła KO, Pawła Pudłowskiego. Jednak poseł Waldemar Sługocki zaznaczył, że nie ma związku z tą sytuacją.

    Marszałek Polak broniła umieszczenia banerów na willi, twierdząc, że ma na to zgodę właściciela i że wszystko jest zgodne z prawem oraz zasadami prowadzenia kampanii wyborczej. Niemniej jednak sytuacja wzbudza wątpliwości co do przejrzystości działań marszałkowskiej instytucji i wpływu na kampanię wyborczą.

  • w

    Szczecin ustanowił nowy rekord w liczbie kandydatów do pracy w komisjach wyborczych (gs24.pl)

    W Szczecinie padł rekord pod względem osób zainteresowanych pracą w obwodowych komisjach wyborczych. Grupa ta obejmuje ponad 500 kandydatur, ponieważ głównym powodem jest atrakcyjne wynagrodzenie.

    Dnia 15 października odbędą się wybory parlamentarne, w ramach których powstanie 208 komisji zatrudniających około 2 tysięcy pracowników. Komitety wyborcze mają pierwszeństwo w wyborze członków. Jednak ogromne zainteresowanie wykazują osoby spoza komitetów. Obecnie zgłoszono już ponad 550 kandydatur, co jest nowym rekordem.

    W przeszłości zdarzały się sytuacje, że trudno było znaleźć wystarczającą liczbę pracowników do obsadzenia komisji, ale teraz sytuacja się zmieniła. Wzrosły diety dla członków komisji, a do tego zapewniono im dni wolne na szkolenia i płatny urlop. Takie rozwiązania poskutkowały większym zainteresowaniem, szczególnie w okresie po wakacjach.

    Komitety wyborcze również nie mają problemów ze znalezieniem chętnych pracowników do komisji. Wolne miejsca w komisjach są obsadzane po zgłoszeniach komitetów, a pozostałe miejsca przydzielane są osobom spoza komitetów.

    Kandydaci mogą zgłaszać się do urzędu miejskiego do 15 września. Oprócz członków komisji, w lokalach wyborczych będą też obecni mężowie zaufania, których wyznaczają komitety wyborcze. Mężowie zaufania otrzymają diety i obowiązki związane z obserwacją pracy komisji. W jednej komisji może zasiadać tylko jeden przedstawiciel danego komitetu, a diety uzależnione są od czasu spędzonego przy głosowaniu i liczeniu głosów.

  • w

    Źle zaparkowany samochód zablokował torowisko, wstrzymując kursy tramwajowe w Poznaniu (wpoznaniu.pl)

    Wczoraj mieszkańcy Poznania zmagali się z opóźnieniami tramwajów na odcinku od Mostu Teatralnego do Śródki. Powodem był źle zaparkowany samochód, który zablokował torowisko, zmuszając tramwaje do wstrzymania swoich kursów.

    Sytuacja miała miejsce w środę około godziny 11:00 w Poznaniu, gdzie niektóre tramwaje zostały chwilowo wyłączone z użytkowania. Wstrzymano kursy tramwaju nr 7, a także kilka innych, które podróżowały z placu Cyryla Ratajskiego w kierunku Śródki. Okazało się, że pracę motorniczych uniemożliwił niewłaściwie zaparkowany samochód osobowy. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu.

    Na nagraniu widać, jak kobieta parkuje pojazd w niedozwolonym miejscu, w pobliżu przejścia dla pieszych na ul. 23 lutego. Samochód zaparkowano w taki sposób, że jego tył zablokował torowisko. Kobieta wysiadła z pojazdu i odeszła, jakby nic się nie stało. A niecałą minutę później pojawił się pierwszy tramwaj, który podobnie jak kolejne, wstrzymał swój kurs z powodu zablokowanego torowiska.

    Na miejscu pojawili się strażacy, którzy wezwali pomoc drogową, ponieważ nie mogli namierzyć właścicielki samochodu. Około godziny później do strażaków dojechała laweta, która odholowała pojazd na parking strzeżony. Kobieta będzie musiała pokryć koszty holowania, a także zapłacić mandat za złe parkowanie.

  • w

    Jelenia Góra: Agresorzy pobili mężczyznę na ulicy w środku dnia. Dwóch zatrzymano, trzeci jest poszukiwany (gazetawroclawska.pl)

    Policja w Jeleniej Górze zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o rozbój, do którego doszło 31 lipca br. na terenie miasta. Łącznie w incydencie wzięło udział trzech agresorów, z których jeden w dalszym ciągu poszukiwany jest przez jeleniogórskich funkcjonariuszy.

    Okropny czyn miał miejsce 31 lipca 2023 roku na ul. Cieplickiej w Jeleniej Górze, gdzie trzech podejrzanych dopuściło się rozboju na mężczyźnie, który szedł ulicą. Policjanci namierzyli dwóch z trzech sprawców, którzy zostali już zatrzymani i przewiezieni do aresztu, a trzeci nadal przebywa na wolności.

    W związku z dochodzeniem policjanci wydali rysopis podejrzanego. Poszukiwany jest mężczyzną o wzroście około 180 cm i tęgiej budowy ciała. W dniu przestępstwa miał na sobie czarną bluzę, szare krótkie spodenki, białe buty i czarną czapeczkę z daszkiem. Mężczyznę można dostrzec na nagraniu, które uwieczniło całą sytuację.

    Nagranie z rozboju ukazuje, jak poszukiwany kopie napadniętą ofiarę, zabiera jej plecak i oddala się z miejsca czynu, a kilka chwil później wraca. Ponadto, nagranie trafiło do mediów społecznościowych, gdzie błyskawicznie wywołało falę oburzenia wśród internautów.

    Policjanci proszą o kontakt osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje na ten temat, aby pomogły w ustaleniu tożsamości i miejsca pobytu poszukiwanego. Zgłoszenia można kierować do Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, w godz. 7.30-15.30, pod numerem telefonu 47 87 312 03. Albo całodobowo, dzwoniąc pod numer 47 87 312 40 lub numer alarmowy 112.

  • w

    NIK publikuje raport o działaniach rządu w walce z pandemią: Miliardowe straty i nieefektywne rozwiązania (www.polon.pl)

    Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący działań polskiego rządu w walce z pandemią COVID-19. Dokument opiera się na trzech kontrolach obejmujących przygotowania i działania organów państwa w obliczu pandemii, tworzenie oraz funkcjonowanie szpitali tymczasowych, a także wykonanie poleceń ministra zdrowia dotyczących świadczeń pieniężnych związanych z przeciwdziałaniem i zwalczaniem wirusa.

    Według raportu Polska nie była odpowiednio przygotowana na pandemię COVID-19. Dyrektor delegatury NIK w Katowicach, Piotr Miklis, wskazuje na alarmującą statystykę, z wynikami 6,5 miliona zachorowań i około 119 tysięcy zgonów od marca 2020 roku do czerwca 2023 roku.

    Ponadto, na walkę z pandemią zostały przeznaczone ogromne sumy pieniędzy, opiewające na 22 mld zł w ramach funduszu przeciwdziałania COVID-19. Jednakże, nieefektywne zarządzanie kryzysem przyniosło straty wynoszące ponad 16 mld zł, z czego znaczącą część stanowiły koszty związane z niepotrzebnymi szpitalami tymczasowymi.

    Raport NIK zahacza również o kwestię nieuzasadnionych wydatków na dodatki covidowe w wysokości blisko 9 mld zł, które były wypłacane bez odpowiedniej kontroli czy sprawdzania ich zasadności.

    W związku z ujawnionymi nieprawidłowościami NIK złożyła trzy zawiadomienia do prokuratury, z których jedno dotyczy zakupu respiratorów za ponad 82 mln złotych, które okazały się niekompletne i niesprawne. Ministerstwo Aktywów Państwowych broniło się przed zarzutami, twierdząc, że inwestycje służyły ratowaniu życia i zdrowia.

  • w

    Afera wizowa i śledztwo CBA: PiS zarabia fortunę na nielegalnej migracji (kronika24.pl)

    W ostatnim czasie pojawiły się kontrowersje wokół rządu PiS, który ostrzegał Polaków przed nielegalną migracją, jednocześnie zarabiając na niej fortunę. Wiceszef MSZ, Piotr Wawrzyk, złożył dymisję w związku z podejrzeniem, że resort ten mógł sprowadzić setki tysięcy migrantów. Śledztwo pod kątem afery korupcyjnej przeprowadziło CBA.

    Dochodzenie CBA ujawniło, że poprzez międzynarodowe agencje pracy tymczasowej do Europy napłynęły dziesiątki tysięcy imigrantów, w tym znacząca liczba z krajów muzułmańskich. Opozycja wyraziła podejrzenia co do legalności wydanych wiz migrantom z Afryki i Bliskiego Wschodu, sugerując, że liczba ta może wynosić nawet 350 tysięcy. W rezultacie, Donald Tusk oskarżył PiS o sztuczne podgrzewanie antymigranckiej histerii i korzystanie z niekontrolowanego napływu imigrantów.

    Według doniesień cudzoziemcy otrzymywali wizy bez konieczności czekania w kolejkach, a międzynarodowe firmy rekrutacyjne rezerwowały dla nich miejsca u konsulów. Osoby te płaciły od 4 do 5 tysięcy dolarów za otrzymanie polskiej wizy, co budziło podejrzenia o korupcję na wysokich szczeblach ministerstwa. Politycy PiS, którzy od dawna straszyli Polaków nielegalną migracją, sami zostali teraz postawieni w kontrowersyjnym świetle.

    Z danych wynika, że w 2022 roku wydano prawie 135 tysięcy pozwoleń na pracę dla cudzoziemców, a liczba ta wzbudza wątpliwości co do rzeczywistej polityki migracyjnej partii rządzącej. Opozycja podkreśla, że mimo straszenia Polaków napływem migrantów PiS wydawał liczne pozwolenia na pracę i wizy dla imigrantów z krajów muzułmańskich. A to z kolei rodzi podejrzenie o korupcję na szczycie władzy.

  • w

    Polscy siatkarze pokonują Serbię i przechodzą do półfinału mistrzostw Europy! (www.rmf24.pl)

    Reprezentacja Polski w siatkówce awansowała do półfinału mistrzostw Europy po zwycięstwie nad Serbią w ćwierćfinale. Mecz, który odbył się we włoskim Bari, stanowił prawdziwą dawkę emocji dla kibiców. Po zaciętym starciu podopieczni Nikoli Grbicia zdołali pokonać Serbów 3:1, uzyskując następujące wyniki setów: 26:28, 25:15, 36:34, 25:17.

    Polska drużyna w fazie grupowej turnieju była absolutnie niepokonana, wygrywając wszystkie swoje mecze i tracąc tylko jeden set w starciu z Holandią. W 1/8 finału na jej drodze stanęli Belgowie, ale również nie zdołali pokonać Polaków, którzy uzyskali zwycięstwo 3:1. Serbowie z kolei mieli trudniejszą drogę do ćwierćfinału, przegrywając w grupie A z Włochami 0:3, ale awansowali po pewnym zwycięstwie nad Czechami 3:0.

    Pierwszy set był pełen napięcia, z dynamicznymi akcjami po obu stronach. Chociaż Polacy próbowali odrabiać straty, Serbowie ostatecznie wygrali 28:26. Drugi set to zdecydowanie lepsza gra Biało-Czerwonych, którzy zdominowali rywali, prowadząc 16:9 po asie serwisowym Leona. Końcówka drugiego seta była już jednostronna, a Polacy triumfowali 25:15.

    Trzeci set zafundował kibicom 44 minuty prawdziwego dramatu. Ostatecznie Polacy wygrali 36:34, co dało im przewagę psychologiczną przed czwartym setem. Skuteczne bloki polskiej drużyny pozwoliły stopniowo budować przewagę nad Serbami, co zakończyło się awansem do półfinału.

    W półfinale Polska zmierzy się ze Słowenią, z którą przegrali dwa ostatnie starcia o finał mistrzostw Europy. Następne emocje czekają fanów siatkówki w Rzymie, gdzie odbędą się półfinały.

  • w

    Teatr Groteska w Krakowie po 25 latach zmienia dyrektora i rezygnuje ze swoich znanych projektów (gazetakrakowska.pl)

    Teatr Groteska w Krakowie doświadczył znaczącej zmiany na stanowisku dyrektora, które pozostawało niezmienne przez 25 lat. Aczkolwiek nie jest to jedyna rewolucja w teatrze. Po 22 latach teatr zrezygnował też z organizacji swoich znanych projektów, takich jak widowisko nad Wisłą i Festiwal Teatru Formy Materia Prima. Projekty te przeszły w ręce innych instytucji kulturalnych.

    W 1998 roku, pomysłodawca i twórca Wielkiej Parady Smoków, Adolf Weltschek, nie spodziewał się, że ta atrakcja będzie utrzymywać się przez tak długi czas. Faktem jest, że w pewnym momencie Wielka Parada Smoków stała się ikonicznym wydarzeniem w Krakowie, przyciągając do siebie tysiące mieszkańców i turystów.

    Od września nowym dyrektorem Teatru Groteska jest Karol Suszczyński, który nie będzie odpowiedzialny za organizację tych flagowych projektów. Zamiast tego, Wielkie Widowisko Plenerowe na Wiśle i Festiwal Teatru Formy Materia Prima zostaną przejęte przez inne instytucje miejskie.

    Wielkie Widowisko Plenerowe na Wiśle to spektakularne wydarzenie, które łączy sztukę, muzykę, światło i pirotechnikę, ekscytując rzesze widzów cudnymi pokazami.

    Natomiast Festiwal Formy Materia Prima, uważany za unikalne wydarzenie teatralne, będzie musiał pozyskać znaczące środki zewnętrzne, aby kontynuować swoje działania, ponieważ miasto przestało w pełni finansować imprezę.

    Ostatecznie, przyszłość tych wydarzeń kulturalnych zależeć będzie od dostępnych funduszy i decyzji podjętych przez władze miejskie Krakowa.

  • w

    Odwrócone herby klubów piłkarskich na murze w centrum Katowic. Artysta włożył w swoje dzieło sporo wysiłku (dziennikzachodni.pl)

    W centrum Katowic znajduje się nietypowe graffiti, przedstawiające herby klubów piłkarskich, takich jak Wisła Kraków, Ruch Chorzów, Widzew Łódź i Elana Toruń. Wszystkie herby są odwrócone, co ma symbolizować brak sympatii dla tych drużyn.

    Artysta namalował herby z dbałością o każdy szczegół, bez żadnych obraźliwych dodatków i wulgarnych napisów. Gdyby obrócić te malunki, stałyby się piękną reprezentacją herbów piłkarskich klubów.

    Kibice Ruchu Chorzów, Wisły Kraków, Widzewa Łódź i Elany Toruń żyją w zgodzie, ale ich lokalny rywal, GKS Katowice, jest bardzo niepopularny w tym zestawieniu. Na murach nierzadko można zobaczyć odwrócone herby Ruchu z obraźliwymi i wulgarnymi napisami. Jednak to graffiti stanowi wyjątek w Katowicach, zachowując autentyczny wygląd herbów bez dodatków.

    Pomimo że herby są odwrócone, trzeba przyznać, że zostały pięknie namalowane. Jedyną uwagą jest brak słowa „Klub” w herbie Elany (powinno brzmieć „Toruński Klub Piłkarski”), a także ograniczona przestrzeń na napis „Chorzów” w herbie Ruchu.

    Można też dostrzec, że w całym tym zestawieniu brakuje herbu GKS Katowice. A to z kolei sugeruje, że artysta poświęcił swój trud na dzieło „anty”, zamiast wyrazić wsparcie dla swojego klubu.

  • w

    Zbliża się Oktoberfest w Zakopanem! Hektolitry zimnego piwa i jodłowanie pod Gubałówką (zakopane.naszemiasto.pl)

    W Zakopanem odbędzie się Oktoberfest, święto jasnego z pianką, które inspirowane jest słynnym festiwalem w Monachium. Zakopiańska impreza potrwa trzy dni, zapraszając wszystkich pod malowniczą Gubałówkę.

    Oktoberfest jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych festiwali na świecie, który za każdym razem przyciąga do Monachium licznych turystów i amatorów piwa z kraju i zagranicy. W związku z tym Polska również zdecydowała się na zorganizowanie własnej wersji tego wydarzenia, która została wcielona w życie przez Restaurację i Browar Gwarno pod Gubałówką. Lokal jest własnością Polskich Kolei Linowych, a festiwal rozpocznie się 16 września i potrwa do 3 października.

    Podczas Oktoberfestu będzie można zakosztować z kuchni tradycyjnej oraz warzonego na miejscu piwa. Wielkim wydarzeniem będzie „Gwarno Fest”, specjalnie przygotowane piwo, które będzie można sączyć przez cały okres trwania festiwalu.

    Ponadto, gościom imprezy piwnej towarzyszyć będą koncerty na żywo, generując iście bawarską atmosferę. Natomiast widok na Tatry, dźwięki akordeonu i jodłowanie sprawią, że będzie to naprawdę niezapomniane przeżycie. Warto też zaznaczyć, że restauracja zostanie udekorowana elementami kultury bawarskiej, takimi jak beczki piwa, szyszki chmielu, precle itd.

    Historia oryginalnego Oktoberfestu sięga 1810 roku, kiedy książę Bawarii Ludwik i księżniczka Teresa von Sachsen-Hildburghausen świętowali swoje zaślubiny. Z czasem Impreza stała się tradycją, a jej symbolem stało się piwo.

  • w

    Mieszkańcy Gdańska oburzeni opłakanym stanem ulicy Łąkowej. Miasto informuje, że brakuje środków na remont (dziennikbaltycki.pl)

    Północny fragment ulicy Łąkowej w Gdańsku od dawna cierpi na brak kompleksowej przebudowy. A to z kolei sprawia, że podróżowanie tą drogą to prawdziwy koszmar. Remont konieczny jest tylko na odcinku 300 metrów, ale brakuje funduszy w budżecie miejskim. Z tego względu oczy zwrócone są w stronę deweloperów budujących nowe apartamentowce w okolicy.

    Jazda ulicą Łąkową stanowi ogromne wyzwanie dla samochodów, nawet tych terenowych, ze względu na zły stan nawierzchni. Droga składa się z różnych materiałów, takich jak beton, bruk i asfalt, a całość zwieńczają liczne dziury i pozostałości po dawnych torowiskach tramwajowych. Ulica Łąkowa stanowi kluczowy dojazd do Wyspy Spichrzów i całej dzielnicy, ale jej obecny stan jest beznadziejny.

    Miasto planowało zainwestować 10 mln zł, ale nie otrzymało środków z „Polskiego Ładu”. W związku z tym władze Gdańska zainstalowały tablice informacyjne dotyczące inwestycji. Faktem jest, że mieszkańcy są bardzo niezadowoleni ze stanu ulicy i wyrażają swoje oburzenie brakiem działań remontowych.

    Mimo wcześniejszych umów z deweloperami, którzy mieli sfinansować dokumentację projektową, inwestycja wciąż nie ruszyła z miejsca. Obecnie miasto liczy na wkład finansowy kolejnych inwestorów oraz aktualizację projektu budowlanego. Jednak data rozpoczęcia prac nadal pozostaje nieokreślona. A to jeszcze pogłębia frustrację mieszkańców i krytykę ze strony radnych opozycji.

  • w

    Marcin Horała dokonał przeglądu ostatnich inwestycji na Pomorzu (dziennikbaltycki.pl)

    Marcin Horała, wiceminister ds. funduszy i polityki regionalnej oraz pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, podsumował ostatnie inwestycje na Pomorzu, zaznaczając wzrost jakości infrastruktury w gminach i powiatach. Wzrost ten osiągnięto dzięki owocnej współpracy z samorządami.

    Horała wskazywał, że rząd utrzymuje stały kontakt z samorządami pomorskimi, co przyczynia się do zwiększenia inwestycji w regionie. Przykładem jest wsparcie dla gminy Wejherowo, która dzięki pomocy rządowej wymieniła tysiące punktów oświetleniowych, nadrabiając 20 lat rozwoju.

    Szpital w Pucku otrzymał windę i rozwija nowe oddziały, a w gminie Stężyca powstają strażnica straży pożarnej i obszar rekreacyjny. Natomiast program Olimpia umożliwi dostępność sal gimnastycznych w szkołach podstawowych w gminie Żukowo. Warto dodać, że prace inwestycyjne rozkwitają też w wielu innych regionach pomorskich.

    Wiceminister zaznaczał istnienie dwóch ważnych sfer pracy – ogólnokrajowej polityki i pracy na poziomie lokalnym, gdzie współpraca z samorządem jest kluczowa. Współpraca jest bardzo korzystna, ponieważ większość samorządowców to nie politycy, ale osoby zaangażowane w codzienną pracę, dzięki czemu uzyskiwane są pozytywne rezultaty.

    W Gdyni otwarto również nowy terminal promowy, a do tego planowane są dalsze inwestycje, takie jak rozbudowa portu zewnętrznego i nowy węzeł kolejowy. Rząd inwestuje miliardy złotych w rozwój regionu, nadganiając zaległości. Wartość tych inwestycji będzie ważnym tematem w nadchodzących wyborach.

  • w

    Sprzedawał palety cukru online, ale towar nigdy nie trafiał do klientów (miastowo.pl)

    W sierpniu tego roku lubartowscy kryminalni zatrzymali 35-latka, który sprzedawał cukier na portalach ogłoszeniowych, oferując atrakcyjne ceny swojego produktu. Niestety, żadne z zamówień nie zostało zrealizowane, a oferta szybko znikała z portalu.

    Jeden z zainteresowanych klientów skontaktował się z oszustem w odpowiedzi na ogłoszenie o sprzedaży cukru. Sprzedawca poinformował go, że produkt dostępny jest w hurtowni i trzeba zakupić całą paletę, czyli ponad 1200 kg. Transakcja kupna miała odbywać się wyłącznie za pośrednictwem przelewu bankowego.

    Kupujący dostarczył dane do faktury i przelał ponad 5000 złotych na konto bankowe oszusta. Niestety, po przekazaniu pieniędzy kontakt ze sprzedającym zniknął, co skłoniło klienta do zgłoszenia sprawy na komendę w Lubartowie.

    Lubartowscy kryminalni ustalili tożsamość oszusta, który w podobny sposób oszukał dwie inne osoby z różnych województw, wyłudzając od nich kwoty przekraczające 5000 złotych. W wyniku działań śledczych mężczyzna został zatrzymany i umieszczony w areszcie tymczasowym na trzy miesiące. Jeżeli sędzi wymierzy maksymalny wymiar kary, mężczyzna może posiedzieć za kratkami nawet 8 lat.

    Dochodzenie nadal jest w toku, a sprawa ma charakter rozwojowy.

  • w

    Wojewoda Dajczak krytykuje marszałek Polak za ignorowanie kryzysu kolejowego w Lubuskiem (gazetalubuska.pl)

    Wojewoda lubuski Władysław Dajczak stanął w obronie mieszkańców regionu, którzy borykali się z problemami komunikacyjnymi. Transport publiczny w Lubuskiem doświadczał znaczących trudności, w efekcie odwołując liczne połączenia w pierwszej połowie roku.

    Wojewoda Dajczak podkreślił, że za organizację transportu odpowiada zarząd województwa, a pani marszałek Elżbieta Polak nie wykazywała zainteresowania tym problemem. Dodatkowo, zarząd nie wywiązywał się z obowiązków określonych przez ustawę, co wpłynęło na pogorszenie sytuacji. Prezes Polregio twierdził, że informowali o konieczności remontów, jednak nie uzyskali żadnej reakcji ze strony władz.

    Wojewoda zaznaczył, że sytuacja w innych regionach, gdzie marszałkowie aktywnie angażowali się w rozwijanie transportu publicznego, była znacznie lepsza. Zwrócił także uwagę na potrzebę koordynacji połączeń kolejowych z pociągami dalekobieżnymi oraz godzinami pracy w zakładach.

    Poseł Elżbieta Płonka powiedziała, że wiele osób zwraca się do jej biura z prośbą o interwencję w sprawie komunikacji. Z kolei zarząd województwa, mimo że jest odpowiedzialny za transport zbiorowy, nie zajmował się tym wystarczająco, skupiając się bardziej na promocji regionu. Płonka zapowiedziała w tej sprawie złożenie interpelacji poselskiej.

    Ponadto, Dajczak wyjaśnił, że zatwierdzano też specjalne pociągi na potrzeby partii, które były opłacane przez marszałek.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.