Dziewięcioletni chłopiec z Katowic zaniepokoił się zachowaniem swojej mamy i postanowił zadzwonić pod numer alarmowy 112. Było już po godz. 22:00, gdy poinformował dyspozytora, że kobieta leży na kanapie, dziwnie się zachowuje i nie odpowiada na jego pytania. Na miejsce skierowano policjantów i ratowników medycznych. Gdy funkcjonariusze dotarli pod wskazany adres, drzwi otworzył im przestraszony chłopiec.
Policjanci natychmiast przystąpili do działania, dbając zarówno o stan kobiety, jak i bezpieczeństwo dziecka. Jeden z funkcjonariuszy, posiadający przeszkolenie ratownicze, zajął się matką, a drugi zaprowadził dziewięciolatka do osobnego pokoju, gdzie zapewnił mu opiekę. Policjant szybko zauważył, że nietypowe zachowanie kobiety może mieć związek z cukrzycą i przekazał tę informację ratownikom jeszcze przed ich przyjazdem. Na miejsce wezwano również starszego syna kobiety, który przyjechał i zaopiekował się młodszym bratem.
Historia zakończyła się podziękowaniami dla mundurowych. Następnego dnia matka chłopca wysłała wiadomość do komendanta katowickiej policji, w której wyraziła wdzięczność za sprawną interwencję. Szczególnie doceniła empatię funkcjonariuszy i sposób, w jaki zajęli się jej synem w stresującej sytuacji.


