Proboszcz parafii Matki Boskiej Fatimskiej na krakowskim osiedlu Podwawelskim mierzy się z zarzutami byłych pracowników i parafian. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, zarzuty dotyczą sposobu zarządzania wspólnotą, relacji z duchownymi i personelem oraz kwestii finansowych. Sprawą zajmuje się bp Damian Muskus, który spotkał się już z częścią osób znających sytuację w parafii.
Ksiądz Jarosław Nowak objął parafię w 2020 roku. Według relacji byłych pracowników i wiernych od tego momentu parafia straciła już część parafian. Zmniejszyła się także liczba ministrantów, a z rozkładu usunięto trzy niedzielne msze. Były organista Edmund Galas twierdzi, że jego konflikt z proboszczem dotyczył opóźnień w wypłacie wynagrodzenia i rozliczaniu dodatkowych godzin. Ponadto, duchowny miał również zwracać mu uwagę na sposób wykonywania psalmów i antyfon.
Galas w sierpniu skierował skargę do kardynała Grzegorza Rysia, opisując konflikty w parafii, odejścia wikariuszy i sytuację pracowników. Wśród relacji znalazły się także zarzuty dotyczące podejścia do zbiórek charytatywnych i oczekiwania wysokich ofiar.
Były organista opisał również sytuację, w której proboszcz miał krzyczeć na kościelną. A wikary, który próbował jej bronić, miał zostać zamknięty w pomieszczeniu przy zakrystii. Zarówno kościelna, jak i wikary, nie zdecydowali się na skomentowanie tej sytuacji.
Wątpliwości parafian dotyczą również finansów wspólnoty. W piśmie skierowanym do urzędu skarbowego opisano pożyczkę w wysokości 680 tys. zł, którą proboszcz miał przekazać parafii na remont i termomodernizację, a także sposób jej spłaty i dodatkowe koszty sięgające 208 tys. zł. Zastrzeżenia wzbudziły również przelewy na prywatne konto proboszcza i comiesięczna zbiórka inwestycyjna.
Kuria Metropolitalna w Krakowie potwierdziła, że otrzymała skargi dotyczące zachowania proboszcza. Rzecznik kurii ksiądz Piotr Studnicki przekazał, że sprawę wyjaśnia bp Damian Muskus, który przeprowadził już rozmowy z częścią osób.
Ksiądz Jarosław Nowak odmówił komentowania przedstawionych zarzutów, określając je jako „prowokację” i podkreślił, że są to wewnętrzne sprawy parafii.
fot. Parafia Matki Boskiej Fatimskiej, Kraków os. Podwawelskie


