Od 1 września konie wożące turystów w kierunku Morskiego Oka będą miały znacznie krótszą trasę. Zamiast docierać z Palenicy Białczańskiej aż do Włosienicy, fiakrzy będą przewozić turystów tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza. Oznacza to skrócenie odcinka pokonywanego przez konie z około 6,9 km do niespełna 3 km.
Zmiana oznacza, że zwierzęta przestaną pokonywać najbardziej wymagającą część dotychczasowej trasy. Z Wodogrzmotów Mickiewicza turyści będą musieli kontynuować podróż w kierunku Włosienicy innym środkiem transportu. Docelowo na tym odcinku mają zostać wprowadzone pojazdy elektryczne.
Tatrzański Park Narodowy informuje, że wrześniowa zmiana będzie miała charakter pilotażowy. Celem jest sprawdzenie, jak w praktyce będzie funkcjonował transport konny na krótszym odcinku i jakie rozwiązania organizacyjne będą potrzebne w przyszłości. Resort klimatu podkreśla, że dzięki skróceniu trasy konie zostaną wycofane z najtrudniejszego fragmentu.
O zmianach dotyczących przewozów konnych dyskutowano już od 2024 roku. A szczególnie intensywne rozmowy rozpoczęły się po kolejnym incydencie z udziałem konia w maju. W spotkaniach uczestniczyli przedstawiciele TPN, samorządów, fiakrów, lekarze weterynarii oraz organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Jednym z ustaleń było m.in. ponowne sprawdzenie obciążenia koni i przetestowanie autobusu elektrycznego.
Skrócenie trasy ma być rozwiązaniem kompromisowym między środowiskami, które chcą całkowicie zakończyć transport konny, a fiakrami i lokalnymi władzami opowiadającymi się za jego zachowaniem. Fundacja Viva i Tatrzańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami od lat domagają się całkowitego odejścia od przewozu konnego na tej trasie. TPN chce natomiast zachować konie na krótszym odcinku, traktując przewozy również jako element tradycji i turystyki regionu.
fot. Konie Morskie Oko / Facebook


