W środku nocy załoga śmigłowca ratowniczego W-3WARM została wezwana do pilnej interwencji na promie Ambition znajdującym się na Bałtyku. Jak podaje Gdyńska Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej, alarm ogłoszono o godzinie 2:30, a maszyna natychmiast wystartowała do akcji.
Podczas lotu utrzymywano stały kontakt z odpowiednimi służbami, a około godziny 3:00 śmigłowiec dotarł nad prom. Na pokład opuszczono ratownika morskiego, który miał ocenić stan pacjentki i przygotować ją do transportu. Szybko okazało się jednak, że ewakuacja będzie znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano.
Lekarz ocenił, że kobieta waży około 200 kilogramów. Jej masa ciała oraz gabaryty uniemożliwiały bezpieczne umieszczenie jej w noszach wykorzystywanych podczas akcji lotniczych. Po analizie ryzyka ratownicy podjęli decyzję o rezygnacji z transportu śmigłowcem, uznając, że najważniejsze jest bezpieczeństwo zarówno pacjentki, jak i całej załogi.
Po zakończeniu działań śmigłowiec wrócił do bazy.



Spalanie w helikopterze wzrosło!
A babcia mówiła “ziemniaczki zostaw”