Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 13 października na centrum przesiadkowym w Zielonej Górze. 54-latek na hulajnodze elektrycznej wjechał pod autobus komunikacji miejskiej. Całą sytuację zarejestrowały kamery zamontowane w pojeździe. Sprawą zajęła się policja.
Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący hulajnogą nie zastosował się do obowiązującego oznakowania i zamiast skręcić w prawo, pojechał prosto. Nie skorzystał również z wyznaczonej drogi dla rowerów. Wyjeżdżając zza jednego z autobusów MZK, znalazł się bezpośrednio na torze jazdy kolejnego pojazdu, który nadjeżdżał z przeciwnego kierunku. W efekcie doszło do zderzenia.
Przebieg kolizji został utrwalony na nagraniu z kamer autobusowych. Jak przekazała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji, mężczyzna nie zgodził się na przyjęcie mandatu. W związku z tym funkcjonariusze skierowali do sądu wniosek o jego ukaranie. O dalszych konsekwencjach zdecyduje wymiar sprawiedliwości.
Statystyki pokazują, że problem nie jest marginalny. Od początku roku w Zielonej Górze i powiecie zielonogórskim odnotowano 21 kolizji i jeden wypadek z udziałem użytkowników hulajnóg. Wszystkie te zdarzenia miały miejsce na obszarze zabudowanym.


