Podróż pociągiem między Pruszczem Gdańskim a Gdańskiem w godzinach szczytu stała się wyjątkowo uciążliwa dla części pasażerów. Problem nasilił się we wrześniu, gdy na niektórych połączeniach pojawiły się krótsze składy, mimo wcześniejszych zapowiedzi ich zwiększenia. Jeden z pasażerów alarmował, że poranny pociąg odjeżdżający z Pruszcza Gdańskiego był tak zatłoczony, że trudno było znaleźć w nim miejsce, a dodatkowo nie działała klimatyzacja.
Sprawa jest szczególnie istotna w związku z remontem ul. Chopina w Pruszczu Gdańskim, który ogranicza możliwości korzystania z transportu drogowego. Kolej miała być dla mieszkańców ważną alternatywą. Jednak przepełnione pociągi sprawiają, że podróż w godzinach szczytu staje się dla wielu osób bardzo trudna. Pasażerowie zwracają uwagę, że zamiast zapowiadanej poprawy w niektórych przypadkach doszło nawet do skrócenia składów.
Problem był zgłaszany zarówno przewoźnikowi, jak i Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Pomorskiego. Wskazywano m.in. przypadek połączenia, które wcześniej było obsługiwane przez dwa składy, a po wakacjach pojawił się tylko jeden.
Temat zna również Urząd Miasta Pruszcza Gdańskiego, który deklaruje stały kontakt z samorządem województwa. Rzecznik burmistrza podkreśla, że urząd na bieżąco przekazuje informacje o zapełnieniu pociągów i zwraca uwagę na konieczność dostosowania ich długości do rzeczywistych potrzeb pasażerów. Szczególnie dotyczy to porannych i popołudniowych godzin szczytu.
Jest szansa, że sytuacja zacznie się poprawiać, choć urząd mówi na razie ostrożnie o prawdopodobnych zmianach. Według przekazanych informacji w najbardziej newralgicznych godzinach niektóre kursy mogą zostać obsadzone większymi składami. Mieszkańcy Pruszcza Gdańskiego liczą więc, że zapowiadane korekty rzeczywiście zostaną wprowadzone i zakończy się codzienna walka o miejsce w pociągu.
fot. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.


