Więcej wpisów

  • w

    Kierowca limuzyny łamał przepisy w Warszawie, pośpiesznie wioząc Bronisława Komorowskiego do piekarni (www.se.pl)

    Wczoraj około południa na ulicach Warszawy pojawiła się limuzyna wioząca byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że kierowca złamał przepisy drogowe po to, aby jak najszybciej dotrzeć ze swoim pasażerem do piekarni. Samochód stał się celem kamer fotoreporterów, którzy sprawdzili też, co takiego Komorowski zakupił po dotarciu do lokalu.

    Sytuacja miała miejsce w niedzielę (23 listopada) przed południem na Alei Solidarności na Pradze-Północ w Warszawie, gdzie na miejscu pasażera podróżował limuzyną były prezydent Bronisław Komorowski. W pewnym momencie jego kierowca skręcił w ul. Szwedzką, przejeżdżając skrzyżowanie na czerwonym świetle.

    W rezultacie pędząca limuzyna byłego prezydenta zatrzymała się przed popularną piekarnią, która mieści się przy ul. Stalowej. Lokal nie jest zbyt duży, ale za to oferuje jedne z najpyszniejszych wypieków w całym mieście. Po tym, jak Komorowski opuścił piekarnię, reporterzy zapytali personel, co takiego kupił były prezydent. Okazuje się, że polityk miał ochotę na świeżą chałkę, dla której gotów był złamać przepisy drogowe.

    Faktem jest, że produkty piekarni rzemieślniczej przy ul. Stalowej stanowią doskonałe przekąski dla wielu mieszkańców stolicy. Jednak warto sobie zadać pytanie: czy faktycznie są one warte łamania przepisów i wystawiania na niebezpieczeństwo siebie oraz innych uczestników ruchu?

  • w

    Estonia wysunęła swój sprzeciw wobec zmian traktatów Unii Europejskiej (dorzeczy.pl)

    Estonia postanowiła pójść w ślady Polski i podjęła decyzję, w ramach której sprzeciwia się planowanej zmianie traktatów Unii Europejskiej. Pozycję Estonii w tej sprawie potwierdził minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna.

    Parlament Europejski zaakceptował sprawozdanie dotyczące zmiany traktatów UE, stanowiące etap reformy ustrojowej. Dokument poparło 291 europosłów, 274 było przeciwnych, a 44 wstrzymało się od głosu. Treść dokumentu uzgodnili przedstawiciele pięciu frakcji politycznych.

    Jedną z proponowanych zmian jest rezygnacja z zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach. Projekt obejmuje także utworzenie dwóch nowych kompetencji wyłącznych UE oraz znaczące rozszerzenie kompetencji współdzielonych w siedmiu obszarach polityki.

    Margus Tsahkna podkreślił stanowisko Estonii przeciwko zmianie traktatów i koncentracji władzy. Rząd Estoński jest przeciwny naruszaniu zasady jednomyślności, która według ministra zapewnia państwu miejsce przy wspólnym stole.

    Natomiast Klen Jaarats z kancelarii parlamentu Estonii podkreślił, że aktualna formuła traktatów pozwala na zwiększenie skuteczności UE. Estonia uważa, że przy ewentualnym rozszerzeniu należy dokładnie ocenić skutki członkostwa dla instytucji i procesu decyzyjnego UE. Jednak jest przekonana, że Unia może przyjąć nowych członków bez konieczności zmiany traktatów.

  • w

    Jak zadecyduje Donald Tusk w sprawie veta dotyczącego zmian w traktatach UE? (i.pl)

    W ostatnim czasie pojawiło się pytanie, czy Donald Tusk zawetuje planowane zmiany w traktatach Unii Europejskiej. Prawda jest taka, że zmiany te są kluczowe dla suwerenności Polski w kontekście europejskim. Dwaj politycy – Paweł Zalewski z Polski 2050 oraz Paweł Szrot z Prawa i Sprawiedliwości – próbowali odpowiedzieć na to pytanie.

    Paweł Zalewski zaprzeczył doniesieniom o rozpoczęciu procesu zmian w traktatach UE, uważając, że sytuacja stanie się jaśniejsza podczas grudniowego szczytu europejskiego. W apelu do prezydenta Andrzeja Dudy prosił też o nieblokowanie formowania nowego rządu, aby ten mógł reprezentować Polskę na Radzie Europejskiej.

    Polityk Polski 2050 przewiduje, że Donald Tusk sprzeciwi się planowanym zmianom w UE i twierdzi, że cała koalicja jest przeciwna tym zmianom. Zalewski podkreślił, że dla nich oraz dla Polskiego Stronnictwa Ludowego sprzeciw Donalda Tuska jest tutaj wyraźnym sygnałem. Co więcej, odrzucił pogląd, że niewiążąca rezolucja Parlamentu Europejskiego odebrałaby Polsce suwerenność.

    Paweł Szrot z PiS wierzy, że Donald Tusk zablokuje niekorzystne zmiany dla Polski, odwołując się do obietnic składanych wyborcom. Uważa, że jego veto znacząco zmieniłoby dynamikę dyskusji w UE i skłoniłoby inne kraje do refleksji.

    Szrot zapowiada, że PiS będzie naciskać w tej sprawie, nawet jeśli Donald Tusk będzie miał większość i zostanie premierem. Zdaniem Szrota sprawa jest poważna, a proces legislacyjny w UE – od decyzji Parlamentu po konwent – należy traktować z rozwagą.

  • w

    Wielu Polaków uważa, że zna się na podatkach, ale twierdzą, że nigdy nie płacili akcyzy (wiadomosci.onet.pl)

    Według informacji przekazanych przez „Rzeczpospolitą”, większość podatników twierdzi, że zna swoje prawa. Aczkolwiek ich przeważający odsetek uważa, że nie płaci VAT-u oraz akcyzy, mimo że te podatki są zawarte w cenach wielu artykułów, takich jak paliwo czy posiłki.

    Badanie „Co Polacy wiedzą o podatkach?”, przeprowadzone przez SW Research na zlecenie e-pity, wykazało, że dwie trzecie ankietowanych deklaruje znajomość swoich praw podatkowych. Najczęściej wymienianym podatkiem jest PIT, co potwierdza 85% respondentów. Znajomość VAT-u i podatku od nieruchomości deklaruje 75% badanych. Natomiast 5% osób nie kojarzy żadnego podatku.

    Wśród osób, które twierdzą, że znają choć jeden podatek, sytuacja nie jest zbyt optymistyczna. Pomimo że 77% osób wskazało na PIT, tylko 55% wymieniło VAT, a zaledwie 21% akcyzę. Co ciekawe, niemal 5% z tej grupy jest przekonana, że nie zapłaciła żadnych podatków.

    Raport ukazuje, że 60% osób płacących podatki najczęściej rozlicza się samodzielnie, podczas gdy tylko co piąta korzysta z pomocy ekspertów. Według Krzysztofa J. Musiała, doradcy podatkowego, większość Polaków nie zdaje sobie sprawy z faktu, że codziennie opłaca się podatek, głównie VAT i akcyzę, będące częścią cen wielu towarów i usług, takich jak jedzenie, usługi fryzjerskie czy bilety autobusowe. Brak tej wiedzy związany jest z brakiem edukacji ekonomicznej, która – zdaniem eksperta – powinna być wprowadzana do programu nauczania już od szkoły podstawowej.

  • w

    Rząd PiS zatwierdził import odpadów z Niemiec do Polski, a teraz ostrzega przed mafią śmieciową (fakty.tvn24.pl)

    Kiedy okazało się, że partia Prawo i Sprawiedliwość nie uzyskała większości w Sejmie, Jarosław Kaczyński zaczął ostrzegać przed potencjalnym terroryzmem ze strony mafii śmieciowych. Natomiast media dotarły do porozumień rządu Zjednoczonej Prawicy, które zakładają import do kraju około 100 tysięcy ton odpadów, w tym niebezpiecznych.

    Już od miesięcy ciągnie się konfrontacja między Polską a Niemcami, która dotyczy wywozu 35 tysięcy ton nielegalnych odpadów z Polski. Wszystko wskazuje też na to, że polski wniosek w tej sprawie prawdopodobnie trafi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

    Jednak warto dodać, że ostatnio pojawiły się dokumenty dotyczące legalnego sprowadzania odpadów do Polski, na które zezwolił Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Informacja ta wywołała krytykę opozycji wobec sprzeczności działań i słów polityków prawicy. Zarzuca im brak spójności moralnej oraz paradoksalne zachowanie w stosunku do Niemiec w kontekście importu niebezpiecznych odpadów do Polski.

    Z dokumentów wynika, że do Polski legalnie sprowadzane są odpady z różnych krajów europejskich, również substancje niebezpieczne. Ministerstwo podkreśla też, że Polska eksportuje więcej odpadów, niż importuje. I dodaje, że ograniczenie importu niebezpiecznych odpadów jest utrudnione przez przynależność do UE oraz potrzeby przemysłu.

    Dokumenty wskazują na legalny import ponad 90 tysięcy ton odpadów do Polski, co jest równe sznurowi ciężarówek o długości ponad 80 km.

  • w

    Karol Olszanowski: Większość zysków z ukraińskiego zboża trafia do oligarchów i ich spółek (www.cenyrolnicze.pl)

    Karol Olszanowski, prawnik i ekonomista związany z branżą rolną, zwraca uwagę na główne wątpliwości dotyczące pomocy rolniczej na Ukrainie. Długoletnie umowy dzierżawy kładą jeszcze większy nacisk na pytanie, czy pomoc trafia do rolników, czy raczej do wybranych spółek i oligarchów.

    Według Ukraińskiej Służby Statystycznej jedynie niewielki odsetek gospodarstw wiejskich czerpie dochody z produkcji rolnej. Wynika to z dużego rozdrobnienia, jakie istnieje w sektorze rolnym. Olszanowski wskazuje, że bez zmniejszenia wpływu oligarchów na strukturę rolną i większego zaangażowania indywidualnych rolników, pomoc nie trafi do nich, lecz do przedsiębiorców, którzy czerpią zyski z ukraińskiej ziemi.

    Ukraińskie spółki, często z udziałem oligarchów i podmiotów zagranicznych, mają złożone mechanizmy przenoszenia kapitału poza granice kraju. Transfer pieniędzy związany z produkcją rolno-spożywczą odbywa się często poprzez spółki zlokalizowane w rajach podatkowych, co umożliwia unikanie opodatkowania.

    Olszanowski zwraca uwagę na specyfikę opodatkowania, gdzie część spółek korzysta z preferencyjnego podatku rolnego, unikając podatków dochodowych. Wskazuje również, że problem ten nie ogranicza się jedynie do Ukrainy, ale dotyka również innych krajów.

    Największe podmioty posiadające ziemię na Ukrainie często zarejestrowane są za granicą, co skutkuje tym, że większość zysków nie wpływa do budżetu Kijowa. Olszanowski zauważa, że zarejestrowanie spółek na Cyprze, w Luksemburgu, USA czy Arabii Saudyjskiej, powoduje transfer zysków poza granice kraju, pomimo lokalnej działalności.

  • w

    Jarosław Kaczyński z uzbrojoną ochroną w Sejmie. Hołownia zapowiada rozwiązanie tego problemu (wiadomosci.wp.pl)

    Jarosław Kaczyński pojawił się w Sejmie w towarzystwie prywatnej ochrony z firmy Grom Group. Obecność uzbrojonych ochroniarzy szybko wywołała kontrowersje związane z bezpieczeństwem. Szymon Hołownia wyraził stanowczy sprzeciw w sprawie wnoszenia broni na teren Sejmu przez prywatnych ochroniarzy. W związku z tym zapowiedział rozwiązanie tego problemu.

    Podczas wizyty Kaczyńskiego w Sejmie towarzyszył mu ochroniarz z Grom Group. Należy zaznaczyć, że prezes PiS już od lat korzysta z usług tej firmy. Natomiast Hołownia poinformował, że wprowadzi zakaz wstępu, jakim będą objęci uzbrojeni ochroniarze na terenie parlamentu.

    Reporter Patryk Michalski z Wirtualnej Polski próbował zapytać Kaczyńskiego o jego prywatną ochronę, ponieważ wcześniej pracownik firmy Grom Group odepchnął go ręką. Lider PiS nie udzielił odpowiedzi, a reporter opublikował na mediach społecznościowych nagranie z sytuacji z ochroniarzem.

    Hołownia zadeklarował, że Kaczyński może zostać pozbawiony prywatnej ochrony w Sejmie. Oświadczył, że wniesienie broni przez prywatne firmy na teren parlamentu jest niestosowne i zostanie rozwiązane przez jego administrację.

    Według Hołowni korzystanie z usług prywatnych firm ochroniarskich w Sejmie jest niebezpieczne. Straż Marszałkowska i Służba Ochrony Państwa są wystarczające, aby zapewnić bezpieczeństwo w parlamencie. W związku z tym sprawą zajmie się teraz nowo powołany szef Kancelarii Sejmu, Jacek Cichocki.

  • w

    Konfederacja przyjęła zaproszenie Morawieckiego, aby osobiście zadeklarować, że to koniec władzy PiS (wiadomosci.onet.pl)

    W ostatnich dnia pojawiły się informacje, że większość opozycji postanowiła odrzucić zaproszenie Mateusza Morawieckiego na konsultacje polityczne. Zaskakująco, na spotkanie zdecydowała się Konfederacja, z zamiarem ogłoszenia partii Prawo i Sprawiedliwość, że to koniec ich władzy.

    Premier Mateusz Morawiecki zaproponował terminy spotkań dla partii opozycyjnych. Jednakże jego propozycja spotkała się z brakiem zainteresowania wśród większości liderów. Niespodzianką okazała się Konfederacja, która nagle oświadczyła, że wyśle do premiera swoją delegację, z udziałem Bosaka, Brauna, Skalika i Tuduja.

    Konfederaci stanowczo zaznaczyli, że nie będą popierać rządów Morawieckiego ani Tuska. Zamiast tego, domagają się autentycznie prawicowego rządu. Ponadto, nie szczędzili też słów krytyki w kierunku działań Mateusza Morawieckiego, które rzekomo nie odpowiadają polskiemu interesowi narodowemu.

    Pomimo wcześniej przyjętego stanowiska, Konfederacja w rezultacie zadeklarowała swój udział w konsultacjach, aby osobiście przedstawić premierowi swoje stanowisko. Zdaniem delegatów premier Morawiecki powinien wiedzieć, że nastał kres władzy PiS.

    Sławomir Mentzen z Konfederacji stwierdził, że nie będzie rozmawiać z Morawieckim, ponieważ celem wyborów było zakończenie rządów PiS, a nie ich przedłużenie. Z tego względu uważa, że taka rozmowa nie ma żadnego sensu.

  • w

    Symulator Polski lat 90: W grze będzie disco polo, kultowe Maluchy, tanie paliwo i podwawelska (www.gry-online.pl)

    W Polsce prowadzone są prace nad symulatorem survivalowym, którego akcja ma toczyć się w Polsce w latach 90. ubiegłego stulecia. Gra OHV („Overhead Valves”) obfituje w elementy charakterystyczne dla tamtej epoki, takie jak disco polo, kultowe maluchy i tanie paliwo za 2 złote.

    Dla osób, które pragną odtworzyć polskie życie lat 90. lub powrócić do wspomnień młodości, gra OHV będzie doskonałym wyborem. Twórcą projektu jest Przemysław Hadała, który zamierza przenieść graczy do realiów tamtych czasów. Należy zaznaczyć, że skrót OHV oznacza „Overhead Valves” – specyficzny rodzaj rozrządu silników tłokowych.

    Gra opisuje Polskę lat 90., z 15% bezrobociem, muzyką disco-polo i zniszczonymi drogami. Wcielając się w postać prostego chłopaka, gracz eksploruje otwarty świat, integruje się z lokalną społecznością i wyłapuje dorywcze prace, zbierając pieniądze na naprawę i ulepszenie swojego OHV, żeby stać się „królem lokalnej remizy”.

    Tytuł gry – „OHV” – odnosi się do pojazdu, który będzie naprawiany i ulepszany przez gracza. Twórca regularnie dzieli się postępem swojego projektu na różnych platformach internetowych, prezentując m.in. samochody z gry, sceny z polskiego bazaru oraz elementy świata gry, takie jak kiełbasa inspirowana starą, dobrą podwawelską.

    Najnowsza aktualizacja przedstawia świeży gameplay gry OHV. Twórca aktywnie promuje projekt na YouTube, zapraszając do zapoznania się z planowanymi atrakcjami. Pomimo braku oficjalnej daty premiery, gra już dodawana jest do listy życzeń na Steamie. Przemysław Hadała pracuje samodzielnie nad grą po godzinach, więc potencjalni gracze muszą uzbroić się w cierpliwość.

  • w

    Wielka dostawa amerykańskiego sprzętu wojskowego dla polskich żołnierzy (www.polon.pl)

    W Świnoujściu trwa rozładunek sprzętu wojskowego, który przeznaczony jest do użytku dla Sił Zbrojnych RP. Nowy sprzęt został wyprodukowany przez Stany Zjednoczone.

    Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, ujawnił na portalu X, że dostawa zawiera 11 wyrzutni M142 HIMARS. Systemy te mają być częścią pierwszego Dywizjonowego Modułu Ogniowego pd. kr. HOMAR-A, zamówionego w 2019 roku. Pierwsza dostawa pięciu wyrzutni miała miejsce w maju 2023 roku, zwiększając do 16 liczbę obecnych w Polsce wyrzutni M142. Cały pierwszy DMO ma liczyć 18 wozów ogniowych, z których dwa trafią do Centrum Szkolenia Artylerii w Toruniu.

    Obok wyrzutni HIMARS, w ładunku znajduje się 26 czołgów M1A1 Abrams i wozy zabezpieczenia technicznego M88A2 Herkules. Jest to wynik kontraktu ze stycznia 2023 roku, obejmującego 116 czołgów M1A1 Abrams FEP, 12 wozów M88A2 Herkules, 8 mostów M1074 JOINT ASSAULT BRIDGE, 6 wozów M577 i 26 warsztatów NG SECM na podwoziu HMMWV. Nowe czołgi dołączą do obecnych 250 czołgów M1A2 sep v3, z kolejnymi dostawami planowanymi na 2025 rok.

    Pierwsza dostawa Abramsów miała miejsce pod koniec czerwca 2023 roku, dostarczając 14 pojazdów do Szczecina. Plan zakłada dostarczenie pierwszego batalionu czołgów Abrams (łącznie 58 sztuk) jeszcze w 2023 roku. Po aktualnej dostawie liczba czołgów M1A1 Abrams w SZ RP osiągnie 40 sztuk. Polska zamierza zamówić dodatkowo prawie 500 wyrzutni HIMARS w USA w ramach programu HOMAR-A.

  • w

    Parlament Europejski podjął decyzję w sprawie zmian w traktatach unijnych (i.pl)

    Parlament Europejski podjął już decyzję w sprawie zaproponowanych zmian w traktatach unijnych. Podczas środowej sesji popołudniowej członkowie PE poparli te zmiany, a opowiedziała się za nimi większość deputowanych.

    Za zaproponowanymi zmianami zagłosowało 291 europosłów, 274 było przeciw, a 44 wstrzymało się od głosu. Zgodnie z planem prezydencji hiszpańskiej, sprawozdanie trafi pod obrady Rady ministrów ds. europejskich 12 grudnia. Prezydencja hiszpańska uznaje tę większość za wystarczającą, aby przekazać sprawę Radzie Europejskiej, która większością głosów może zwołać Konwent.

    Konwent składa się z przedstawicieli państw członkowskich i instytucji unijnych. Jego celem jest praca nad traktatem, który następnie trafia do Rady Europejskiej. Przewodniczący Rady Europejskiej zwołuje Konferencję Międzyrządową, a uzgodniony Traktat podlega ratyfikacji przez państwa członkowskie.

    Główne zmiany zawarte w dokumencie obejmują m.in. rezygnację z zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 obszarach oraz przeniesienie kompetencji z poziomu państw członkowskich na poziom UE. Nowe kompetencje wyłączne UE dotyczą ochrony środowiska i bioróżnorodności, a kompetencje współdzielone obejmują siedem nowych obszarów, takich jak polityka zagraniczna, ochrona granic, zdrowie publiczne, obrona cywilna, przemysł i edukacja.

    Decyzja Parlamentu Europejskiego nie oznacza natychmiastowego wejścia zmian w życie – jest to kolejny krok w procesie procedury.

  • w

    Polska na pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby unieważnionych małżeństw (www.rmf24.pl)

    W ostatnich 30 latach liczba wyroków stwierdzających nieważność małżeństwa w polskich sądach kościelnych wzrosła o ponad 160 procent. Należy dodać, że jest to zjawisko stanowiące kontrast wobec malejącej tego typu tendencji w Europie. Taka sytuacja może wskazywać na kryzys w instytucji małżeństwa.

    Raport przygotowany na zlecenie Instytutu Pokolenia przeanalizował dane kościelne z lat 1989-2022. Wyniki wykazały, że aż 25 proc. wyroków stwierdzających nieważność małżeństwa w Europie w 2020 roku pochodziło z Polski. Głównym powodem takich decyzji był brak zgody małżeńskiej, który stanowił 96 proc. wszystkich wyroków.

    Dyrektor Instytutu Pokolenia, Michał Kot, zauważa znaczący wzrost liczby tych wyroków od 2016 roku. Może to też być efekt ułatwionej procedury stwierdzenia nieważności małżeństwa, która została wprowadzona przez papieża Franciszka w 2015 roku. Reforma umożliwiła stwierdzenie nieważności małżeństwa po jednym wyroku sądu I instancji, skracając procedurę do około roku.

    Jak dodaje Kot, zwiększona świadomość możliwości przeprowadzenia takiej procedury, a także trudności w utrzymaniu trwałych związków, mogą wpływać na ten trend. W dzisiejszym świecie problemy z komunikacją i relacjami sprawiają, że utrzymanie trwałego związku jest coraz trudniejsze.

    Dodajmy, że światowy trend z kolei wskazuje na 47 proc. spadek liczby wyroków kościelnych stwierdzających nieważność małżeństwa od roku 1989.

  • w

    Sejm zatwierdził nowy skład komisji ds. służb specjalnych. PiS tylko z jednym członkiem (i.pl)

    Sejm, na drodze głosowania, zatwierdził siedmioosobowy skład komisji ds. służb specjalnych. Prawo i Sprawiedliwość będzie reprezentować tylko jeden członek. W związku z sytuacją Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA, ostrzega, że obecna większość parlamentarna będzie dążyć do „zemsty politycznej” i eskalacji sytuacji politycznej.

    W komisji zasiadają przedstawiciele różnych partii, w tym dwie osoby z Koalicji Obywatelskiej, dwie z Trzeciej drogi (jedna z PSL, a druga z PL2050), a także przedstawiciele Lewicy, PiS i Konfederacji. Zatwierdzenie takiego składu komisji poparło 264 posłów, a 192 było przeciwnych. Nikt nie wstrzymał się od głosu.

    Przed głosowaniem Marek Suski (PiS) sprzeciwiał się składowi komisji, argumentując, że jego partia powinna mieć trzech posłów zgodnie z parytetem. Zamiast tego, reprezentuje ją tylko jeden członek.

    Wiceszef MSWiA wskazał na standardy demokratyczne i nazwał opozycję „koalicją totalną”, twierdząc, że będzie ona stosować metody charakterystyczne dla rządów autorytarnych. A to z kolei prowadzić będzie do eskalacji sytuacji politycznej.

    Wąsik uważa, że obecna sytuacja to forma zemsty, gdzie dominująca partia rządząca otrzymuje tylko jednego przedstawiciela, w przeciwieństwie do poprzedniej kadencji, gdzie proporcje były bardziej zrównoważone między rządzącymi a opozycją. Określa to jako prezentację siły i dominacji, sugerując brak równowagi w reprezentacji komisji.

  • w

    Marcin Mastalerek: Prezydent Duda nie zablokuje projektu ustawy o refundacji in-vitro (i.pl)

    Marcin Mastalerek z gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedział się w związku z projektem ustawy o refundacji in-vitro. Stwierdził, że zna Andrzeja Dudę, dlatego uważa, że prezydent nie będzie blokował tej ustawy. Musi tylko najpierw zapoznać się z ostateczną wersją projektu.

    W Sejmie zaplanowano pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o refundacji in-vitro z funduszy publicznych. Marcin Mastalerek wyraził przekonanie, że prezydent raczej nie będzie blokować tego rozwiązania. Aczkolwiek ostateczną decyzję podejmie dopiero po zapoznaniu się z końcowym projektem. Szef gabinetu prezydenta zaapelował do parlamentarzystów, aby w spokoju rozważyli kwestię refundacji in-vitro, wskazując na delikatny jej charakter i potrzebę rozsądnego podejścia do tematu.

    Warto zaznaczyć, że w poprzedniej kadencji Sejmu pojawił się projekt dotyczący refundacji in-vitro, obejmujący leczenie niepłodności. Według projektu minister zdrowia miał opracować i realizować program leczenia niepłodności finansowany z budżetu państwa. Projekt zakładał coroczne przeznaczenie nie mniej niż 500 mln zł na ten cel, zobowiązując ministra do sprawozdawczości przed Sejmem.

    Ponadto, umowa koalicyjna przewidywała wsparcie dla par starających się o dziecko poprzez finansowanie in-vitro oraz dostęp do badań prenatalnych, deklarując nowoczesne standardy opieki okołoporodowej i bezpłatne znieczulenie.

  • w

    Katastrofa w dolnej Odrze wybiła setki milionów stworzeń, w tym małże, ślimaki i 3,3 mln ryb (dzienniknaukowy.pl)

    Zespół naukowców opublikował dane dotyczące katastrofy w dolnej Odrze, która dokonała olbrzymich zniszczeń w ichtiofaunie. W rezultacie spowodowała utratę około 90% małży i ślimaków wodnych, a także 3,3 miliona ryb. Straty w populacji ryb na dotkniętym obszarze wyniosły prawie 1,7 tys. ton, co stanowi 60% ich biomasy.

    W związku z ubiegłoroczną katastrofą dwójka naukowców i grupa ekologów zajęła się oceną strat populacji ryb i mięczaków w rejonie dolnej Odry. Wyniki ich badań są naprawdę szokujące.

    Otóż badania wskazują, że w wyniku katastrofy zginęło 65 milionów małży skójkowatych, prawie 150 milionów ślimaków wodnych, głównie skrzelodysznych, oraz 3,3 miliona ryb. Ponadto, autorzy badań ostrzegają też przed ryzykiem inwazji szczeżui chińskiej w związku z drastycznym zmniejszeniem się populacji szczeżui pospolitej. Nawołują, aby nie wypełniać szczeżują chińską niszy, jaką pozostawiły po sobie rodzime małże.

    Według uzyskanych wyników skala śmiertelności organizmów wodnych w tej części Europy jest bezprecedensowa. Z tego względu naukowcy rekomendują odmienne podejście w rewitalizacji ekosystemu Odry, wstrzymanie budowy lub odbudowy obiektów regulacyjnych, zwiększenie monitoringu oraz wdrożenie działań ograniczających spływ biogenów i zrzuty wód zasolonych z przemysłu i zakładów górniczych. Są to rozwiązania, które znacznie różnią się od tych, jakie zostały wcześniej ustanowione przez rząd polski.

  • w

    Cyklon nad Polską: Przewidywane są silne wichury i porywisty wiatr do 100 km/h (i.pl)

    Najnowsze prognozy meteorologiczne wskazują, że nad Polskę nadciąga silny cyklon. W związku z tym serwis dobrapogoda24.pl ostrzega przed wichurami, które mogą nieść ze sobą porywiste wiatry z prędkością 70-100 km/h. A to z kolei może prowadzić do różnych zniszczeń i zagrożeń.

    Silne wichury, które zapowiadane są między 23 a 24 listopada, spowodowane są głębokim cyklonem nad Atlantykiem, który przemieszcza się w kierunku Polski i wschodniej Europy. W takiej sytuacji niż wtórny wywołuje zwiększenie gradientu ciśnienia, co w efekcie skutkuje pojawieniem się wichury.

    W najbliższych dniach centrum cyklonu, zlokalizowane obecnie nad Estonią, rozszerzy swoje oddziaływanie nad Polską, zwłaszcza na północy kraju i nad morzem. Wichura prawdopodobnie nasili się nocą 23 listopada, powodując szkody, takie jak łamanie drzew, przerwy w dostawach prądu oraz uszkodzenia dachów. Ponadto, będzie się rozszerzać w głąb kraju.

    Meteorolodzy zalecają, aby przy takich warunkach osoby, które nie muszą nigdzie wychodzić, pozostały w swoich domach. Warto też zabezpieczyć mniejsze przedmioty na posesjach, tarasach i balkonach, aby nie zostały porwane przez wiatr.

  • w

    Borys Budka: Daniel Obajtek powinien zrezygnować ze stanowiska prezesa Orlenu (i.pl)

    Borys Budka, lider frakcji Koalicji Obywatelskiej, wypowiedział się na temat prezesa Orlenu, jeszcze przed powstaniem nowego rządu. Polityk twierdzi, że Daniel Obajtek powinien ustąpić z pełnienia funkcji prezesa koncernu paliwowego. Budka skrytykował Obajtka, nazywając go „wójtem Pcimia” i wskazał na jego brak umiejętności menedżerskich.

    Podczas konfrontacji z dziennikarzem w Sejmie, Budka jasno stwierdził, że Obajtek powinien złożyć rezygnację przed nowym rządem. Krytycznie ocenił jego umiejętności, podkreślając, że nie jest to osoba o wybitnych zdolnościach menedżerskich, ale raczej taka, która korzysta z politycznego poparcia.

    Reakcja Daniela Obajtka na oskarżenia pojawiła się w mediach społecznościowych, gdzie prezes podkreślił sukcesy Orlenu, szczególnie przejęcie udziałów w norweskich złożach, dzięki czemu zwiększyło się polskie wydobycie gazu ziemnego. Obajtek oznajmił też, że jest w pełni zaangażowany w zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski, na dowód czego zaprezentował wyniki finansowe firmy.

  • w

    Kolejki na granicy nie maleją. Na przejściu w Dorohusku kierowcy czekają na odprawę nawet 16 dni! (i.pl)

    Wczoraj (19 listopada) pojawiły się informacje dotyczące kolejek na przejściu granicznym w Dorohusku. Na drodze stworzył się ogromny korek, złożony z ponad 1,2 tys. ciężarówek, tworząc sznur ciągnący się na 29 km. Z tego względu kierowcy, którzy chcą przejechać przez przejście w Dorohusku, oczekują na odprawę około 400 godzin – ponad 16 dni!

    Jak relacjonuje kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, kolejka pojazdów ciężarowych do przejścia z Ukrainą w Dorohusku liczy około 29 km, ciągnąc się aż pod miejscowość Stołpie. Służby graniczne szacują czas oczekiwania na 400 godzin.

    W Hrebennem w kolejce na przejściu z Ukrainą czeka około 600 tirów. Czas oczekiwania na przejazd wynosi średnio 150 godzin. Jak dodaje mł. asp. Małgorzata Pawłowska, oficer prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim, korek wydłużył się aż do Wólki Łabuńskiej, uzyskując ponad 40 km długości.

    Protest przewoźników na przejściach z Ukrainą w Dorohusku, Hrebennem i Korczowej trwa już od 6 listopada. Postulaty obejmują wprowadzenie zezwoleń komercyjnych dla ukraińskich firm przewozowych, zawieszenie licencji dla firm powstałych po wybuchu wojny na Ukrainie oraz żądanie likwidacji elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.

    Ponadto, na początku tygodnia kierowcy planują też rozszerzenie protestu o przejście graniczne w Medyce.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.