Więcej wpisów

  • w

    Pożar hali sportowej w Zespole Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj w Gdańsku doszło do groźnej sytuacji, w wyniku której wybuchł pożar w hali sportowej Zespołu Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych. Z powodu pożaru ze szkoły ewakuowano wszystkich uczniów, personel szkoły i pracowników budowlanych. Na skutek zdarzenia nikt nie ucierpiał, a biegli ustalają przyczynę pożaru.

    Jak relacjonuje kpt. Paweł Przybyłowicz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni, około godziny 12:30 dyżurny przyjął zgłoszenie o pożarze hali sportowej w Zespole Szkół Hotelarsko-Gastronomicznych, będącej w trakcie budowy. Do zdarzenia doszło w czwartek (12 października) przy ul. Morskiej 75 w Gdyni. Na miejsce wysłano sześć zastępów straży pożarnej.

    Według wstępnych ustaleń, zdaniem strażaków przyczyną pożaru mogła być pianka montażowa. Jednakże więcej szczegółów pojawi się dopiero po dokładnej analizie pogorzeliska. Na miejscu pracują biegli w celu ustalenia dokładnego przebiegu wydarzeń.

  • w

    London Stock Exchange otworzy swoje biuro w 3T Office Park w Gdyni (investmap.pl)

    London Stock Exchange (LSEG) wybrał kompleks biurowy 3T Office Park w Gdyni jako lokalizację swojego nowego biura. Firma zawarła umowę na wynajem ośmiu kondygnacji. LSEG ma swoją siedzibę w Wielkiej Brytanii i działa w 70 krajach, obsługując regiony EMEA, Amerykę Północną, Amerykę Łacińską oraz region Azji i Pacyfiku. Firma zatrudnia 23 tys. pracowników na całym świecie, z czego ponad połowa pracuje w regionie Azji i Pacyfiku.

    Nowe biuro LSEG w Gdyni, usytuowane w 3T Office Park, zostało oficjalnie otwarte podczas uroczystości, które zgromadziły przedstawicieli firmy, lokalne władze, stowarzyszenia gospodarcze, Uniwersytet Gdański, pracowników oraz organizacje wspierające proces relokacji biura.

    David Schwimmer, CEO LSEG, zaznaczył, że otwarcia biura w Gdyni ma bardzo istotne znaczenie, wskazując na zróżnicowane umiejętności i zaangażowanie zespołu w Polsce. Nowe centrum w Gdyni umożliwi firmie współpracę międzynarodową w celu obsługi klientów, tworzenia treści i rozwijania rozwiązań.

    Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek, wyraził swój entuzjazm w związku z otwarciem biura LSEG w Gdyni. Dodał, że Gdynia to bardzo atrakcyjne miejsce zarówno pod względem pracy, jak i rozwoju. Miastu sprzyjają nadmorski klimat, dostęp do terenów zielonych i miejska infrastruktura.

    Leszek Bonna, wicemarszałek województwa pomorskiego, oznajmił, że otwarcie biura LSEG to pozytywny trend, potwierdzający rozwój globalnych firm w regionie. Powiedział, iż ma nadzieję, że firma LSEG, która zdobyła już swoją pozycję w sektorze usług biznesowych, będzie kontynuować swoje sukcesy na Pomorzu.

  • w

    Obchody 84. rocznicy wysiedlenia mieszkańców Gdyni w czasach drugiej wojny światowej (dziennikbaltycki.pl)

    Minęły 84 lata, jednak mieszkańcy Gdyni wciąż pamiętają tragiczne wydarzenia II wojny światowej. Z tego względu w rocznicę masowych wysiedleń przeprowadzonych przez niemieckich okupantów odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary tych wydarzeń.

    Członkowie Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych, potomkowie pokrzywdzonych rodzin, samorządowcy, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej oraz mieszkańcy miasta oddali hołd ofiarom. Zapalili znicze i złożyli kwiaty pod tablicą pamiątkową na dworcu kolejowym Gdynia Główna, skąd wyruszały transporty ludności. Następnie, uroczystości przeniosły się pod Pomnik Gdynian Wysiedlonych, gdzie w przeszłości mieszkańcy oczekiwali na swoją kolej do wagonów.

    Andrzej Krajniak ze Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych przypomniał, jak niemieccy najeźdźcy usunęli z miasta 80 tysięcy ludzi, bez wody i jedzenia, prowadząc ich na okrutny los. Pierwsze masowe wysiedlenia miały miejsce 12 października 1939 roku i trwały aż do listopada. Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni, podkreśliła, że to ważne, aby pamiętać o tej tragedii i składać hołd jej ofiarom.

    Najstarsi mieszkańcy, którzy przeżyli te tragiczne wydarzenia, wspominają, że często przewożono ich w wagonach towarowych, a niektórym nie pozwolono zabrać ze sobą żadnego mienia. W jednej chwili tracili domy i cały dorobek. Jest to tragiczny rozdział historii Gdyni, który wciąż pozostaje w pamięci mieszkańców.

  • w

    Funkcjonariusze zlikwidowali uprawę konopi indyjskich w powiecie wejherowskim (dziennikbaltycki.pl)

    Pomorscy funkcjonariusze namierzyli i zabezpieczyli nielegalną uprawę konopi indyjskich, którą znaleziono na jednej z posesji powiatu wejherowskiego. W trakcie przeszukiwania policjanci zarekwirowali 400 g suszu roślinnego w postaci marihuany, a także 20 krzaków konopi i profesjonalny sprzęt do uprawy. W sprawie zatrzymano dwójkę podejrzanych.

    Jak relacjonuje asp. szt. Anetta Potrykus, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie, pod koniec zeszłego tygodnia policjanci i strażnicy graniczni udali się na teren posesji w powiecie wejherowskim, ponieważ pojawiły się podejrzenia o nielegalnej uprawie konopi indyjskich.

    Przeszukując pomieszczenia na posesji, funkcjonariusze zabezpieczyli 20 krzaków konopi indyjskich, a także sprzęt do naświetlania, nawadniania, nawożenia i wentylacji. Ponadto, na miejscu znaleziono również 400 g suszu roślinnego w postaci gotowej do użytku marihuany. W związku ze sprawą aresztowano dwóch mężczyzn w wieku 36 i 40 lat.

    Podejrzani zostali przewiezieni do policyjnej celi, a następnie doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzut nielegalnej uprawy konopi indyjskich. Sąd wyznaczył mężczyznom pobyt w areszcie tymczasowym na okres trzech miesięcy. Natomiast za prowadzenie nielegalnej uprawy obaj mogą trafić za kratki nawet na 8 lat.

  • w

    Okna pociągu Polregio ostrzelane przez nieznanych sprawców w Redzie (dziennikbaltycki.pl)

    Zeszłej soboty w miejscowości Reda wydarzył się nietypowy incydent, który miał miejsce na stacji kolejowej. Policja otrzymała zgłoszenie o uszkodzeniu szyb bocznych pociągu Polregio relacji Gdynia – Hel. Okazało się, że szyby pociągu zostały ostrzelane, a strzały padły najprawdopodobniej z wiatrówki. Trwają poszukiwania sprawców zdarzenia.

    Dnia 7 października około godziny 21:00 okna pociągu Polregio, który kursuje na trasie Gdynia – Hel, zostały ostrzelane przez nieznanych sprawców. Po przyjęciu zgłoszenia przez dyżurnego, na miejscu zdarzenia pojawili się funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Pucku.

    Jak relacjonuje asp. szt. Joanna Samula-Gregorczyk, rzecznik prasowa z Komendy Powiatowej Policji w Pucku, do ostrzelania pociągu doszło w miejscowości Reda, gdzie sprawcy uszkodzili szyby okienne, prawdopodobnie strzelając z wiatrówki. Na szczęście nikt nie ucierpiał z powodu zdarzenia.

    Policja aktywnie poszukuje informacji na temat tego incydentu. Jak na tę chwilę przesłuchano już świadków i dokonano niezbędnych czynności z udziałem technika kryminalistyki. Obecnie nie jest jeszcze możliwe oszacowanie strat spowodowanych przez sprawców, a policja nadal prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

  • w

    Prokuratura Rejonowa w Gdyni rozpoczęła dochodzenie w sprawie czołowego zderzenia pociągów (dziennikbaltycki.pl)

    Prokuratura Rejonowa w Gdyni podjęła śledztwo w sprawie zderzenia dwóch pociągów, które miało miejsce w czwartek na stacji kolejowej Gdynia Główna. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Grażyna Wawryniuk, potwierdziła tę informację.

    Śledztwo dotyczące kolizji dwóch pociągów na stacji Gdynia Główna zostało podjęte przez Prokuraturę Rejonową w Gdyni w piątek, 6 października. Natomiast wypadek zdarzył się dzień wcześniej. Szynobus wjechał na tor, którym poruszał się pociąg na trasie Malbork – Gdynia Główna, co doprowadziło do czołowego zderzenia. Obrażenia odniosło pięciu mężczyzn, którzy pracowali dla spółki Polregio.

    Prokurator Grażyna Wawryniuk poinformowała, że od czwartku prowadzone są przesłuchania świadków oraz inne działania, w tym sprawdzanie materiału z monitoringu stacji. Przeprowadzono także badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu dyżurnych ruchu zmiany dziennej i nocnej – wszyscy byli trzeźwi.

    Śledztwo koncentruje się na sprowadzeniu katastrofy w ruchu lądowym, która zagraża mieniu o dużych rozmiarach. Taki czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności do 10 lat.

    Spółka Polregio zapewniła pomoc medyczną poszkodowanym pracownikom, a Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych bada okoliczności tego incydentu. Pełny raport i przyczyny zdarzenia zostaną ujawnione po zakończeniu śledztwa.

    Trzech pracowników Polregio trafiło do szpitala. Na szczęście, ich stan jest już stabilny.

  • w

    Chaos na dworcach kolejowych i olbrzymie opóźnienia pociągów w Trójmieście (turystyka.wp.pl)

    W wyniku zderzenia dwóch pociągów, które miało miejsce 5 października po godzinie 7:00 w okolicy dworca kolejowego Gdynia Główna, nastąpiła chwilowa blokada ruchu pociągów regionalnych na trasie Gdynia Orłowo – Gdynia Chylonia. Pociągi dalekobieżne musiały korzystać z torów linii SKM.

    Rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Karol Jakubowski, poinformował, że przed godziną 10:00 ruch pociągów regionalnych został wznowiony. Niemniej jednak zmiany w rozkładzie kursowania pociągów w Trójmieście miały wpływ na opóźnienia w ruchu kolejowym na terenie całego kraju. A to dlatego, że z Trójmiastem powiązanych jest wiele połączeń ogólnopolskich.

    Mieszkańcy Trójmiasta donoszą o chaosie, jaki panuje na stacjach kolejowych. Około południa na peronie dworca Gdańsk Oliwa, skąd miał odjechać pociąg do Poznania, panował totalny zamęt. Pasażerowie przekrzykiwali się nawzajem, gromadząc się pod wyświetlaczem, który nie wyświetlał żadnych informacji.

    Opóźnienia pociągów były bardzo duże – na przykład, pociąg na trasie do Warszawy spóźnił się o 330 minut, a na trasie do Krakowa o 240 minut. W pewnym momencie na stację podjechał też Intercity, ale nikt nie wsiadał do pociągu. Zamiast tego, wszyscy czekali, aż pojawi się konduktorka. A kiedy wyszła z pociągu, pasażerowie zaczęli jej tłumnie zadawać pytania, co sprawiło, że szybko uciekła z peronu.

  • w

    Czołowe zderzenie szynobusa i pociągu pasażerskiego relacji Malbork – Gdynia (www.trojmiasto.pl)

    W czwartek rano zdarzył się poważny wypadek, który miał miejsce na przystanku Gdynia Główna. Po godzinie 7:00 do PKP wpłynęło zgłoszenie, że nastąpiło zderzenie czołowe, w którym udział wzięły pociąg relacji Gdynia-Malbork i szynobus. Na miejsce natychmiast skierowano sześć zastępów ratunkowych.

    Rzecznik PKP, Karol Jakubowski, poinformował, że ustaleniem okoliczności wypadku, który miał miejsce na stacji Gdynia Główna, zajmie się komisja. Na tę chwilę wiadomo, że na czołowe zderzenie wjechały szynobus i pociąg pasażerski relacji Malbork – Gdynia Chylonia. Oba składy uległy wykolejeniu.

    Na miejsce wypadku oddelegowano sześć zastępów ratunkowych, które podały, że cztery osoby są ranne, w tym jedna doznała poważnych obrażeń. Do ratowników zgłosiła się także piąta osoba poszkodowana. Na szczęście, nie potrzebowała hospitalizacji.

    Należy dodać, że na stacji Gdynia Główna działają nowoczesne urządzenia sterowania ruchem kolejowym. W związku z tym rzecznik podkreślił, że według wstępnych ustaleń urządzenia te działały poprawnie. Ponadto, zdarzenie nie jest też związane z żadnymi pracami inwestycyjnymi ani remontowymi na stacji.

    W wyniku wypadku wstrzymano ruch pociągów regionalnych na trasie Gdynia Orłowo – Gdynia Główna – Gdynia Chylonia. Pociągi dalekobieżne korzystają z torów linii SKM. Pasażerów informowano o zmianach w kursowaniu pociągów na stacjach oraz przez aplikację Portal Pasażera.

    Niepotwierdzone oficjalnie informacje sugerują, że szynobus, który tankował na Grabówku, mógł nie dostosować się do sygnału „stop”, w efekcie zderzając się z pociągiem.

  • w

    Bardzo wysoki mandat dla Ukrainki, która jechała na rowerze pod prąd Obwodnicą Trójmiasta (dziennikbaltycki.pl)

    Wczoraj na Obwodnicy Trójmiasta funkcjonariusze policji zatrzymali kobietę na rowerze, wypisując jej 5 tysięcy złotych mandatu. Rowerzystka to obywatelka Ukrainy, która w godzinach nocnych przemieszczała się obwodnicą na swoim jednośladzie.

    Jak opisuje podkom. Jolanta Grunert, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, do zdarzenia doszło 3 października w godzinach nocnych na Obwodnicy Trójmiasta, gdzie policjanci zatrzymali 26-letnią obywatelkę Ukrainy, która poruszała się na rowerze. Kobieta otrzymała 5 000 złotych mandatu, a następnie została przewieziona na bezpieczny obszar.

    Policja namierzyła rowerzystkę na wysokości Trasy Kaszubskiej

    Dyżurny otrzymał zgłoszenie o rowerzystce po północy, wysyłając na miejsce policyjny patrol. Mundurowi zauważyli kobietę na wysokości Trasy Kaszubskiej, gdzie jechała po ulicy pod prąd. W trakcie rozmowy z policją tłumaczyła, że chciała dojechać do Gdyni z Gdańska Osowej.

    Za swoje postępowanie 26-latka została ukarana mandatem na kwotę 5 000 złotych. Ponadto, policjanci wezwali też większy radiowóz, aby przewieźć kobietę razem z jej rowerem w bezpieczne miejsce.

  • w

    Mieszkaniec Gdyni sabotował instalację gazową w swoim mieszkaniu, doprowadzając do wybuchu i pożaru (dziennikbaltycki.pl)

    Policjanci w Gdyni zatrzymali 62-letniego mieszkańca miasta, którego aresztowano w związku z wybuchem instalacji gazowej, jaki miał miejsce w jego mieszkaniu. Incydent doprowadził do pożaru, który wystawił na ryzyko utraty życia około 15 lokatorów kamienicy. Co więcej, przy mężczyźnie znaleziono również nielegalne środki psychotropowe.

    W miniony czwartek policja odebrała zgłoszenie o pożarze w kamienicy przy ul. Warszawskiej. Na miejscu pojawili się strażacy, policjanci i medycy pogotowia. W trakcie akcji ewakuowano 9 osób, które po zakończeniu działań mogły wrócić do swoich mieszkań. Z kolei właściciel lokalu, gdzie doszło do wybuchu, został przewieziony do szpitala. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń.

    Dochodzenie na miejscu zdarzenia prowadziła grupa śledcza pod nadzorem prokuratora. Biegli ustalili, że 62-latek celowo manipulował instalacją gazową w swoim mieszkaniu, powodując eksplozję i pożar, narażając na niebezpieczeństwo co najmniej 15 innych mieszkańców kamienicy.

    Ponadto, w lokalu mężczyzny znaleziono też substancje psychotropowe. Z racji tego 62-latek został zatrzymany i przewieziony na komendę – relacjonuje Jolanta Grunert, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni.

    W sobotę, na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego, osadzając go na trzy miesiące w areszcie tymczasowym. Za swoje postępowanie może trafić do zakładu karnego nawet na 15 lat.

  • w

    Krzysztof Brejza (PO) zrzekł się immunitetu, ale Senat odrzucił jego wniosek (dziennikbaltycki.pl)

    Senator Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej początkowo ogłosił, że zrzeka się immunitetu parlamentarnego, co miało związek z grożącymi mu zarzutami ze strony prokuratury. Zarzuty dotyczyły przekroczenia uprawnień podczas rzekomego wykorzystania pracowników Urzędu Miejskiego w Inowrocławiu. Pracownicy umieszczali w sieci pozytywne komentarze na temat jego ojca, prezydenta miasta Ryszarda Brejzy.

    W rezultacie ustalono, że wniosek Brejzy o zrzeczenie się immunitetu jest niewłaściwie sformułowany. Z racji tego Senat zwrócił dokument politykowi z uwagi na błędy formalne. Wniosek należy poprawić i uzupełnić w ciągu 14 dni od jego otrzymania. Jeśli senator nie spełni tego warunku, wniosek będzie pozostawiony bez dalszego rozpatrywania. A to oznacza, że nie można mu będzie postawić zarzutów.

    Prokuratura twierdzi, że Krzysztof Brejza miał istotną rolę w działaniach związanych z wykorzystaniem pracowników urzędu do celów prywatnych. Miało to obejmować m.in. tworzenie fałszywych kont użytkowników na portalu społecznościowym oraz publikowanie anonimowych komentarzy negatywnych. Ponadto senator miał być zaangażowany w uczestnictwo w plebiscytach i konkursach internetowych.

    Aktualnie Krzysztof Brejza bronił się przed zarzutami, uważając je za zwykły absurd i zaznaczając, że poddano go inwigilacji za pomocą oprogramowania Pegasus. Sprawa ta wzbudza duże kontrowersje i jest obecnie tematem gorącej dyskusji w Polsce.

  • w

    Kiedy pojawi się pierwsza stacja wodorowa w Trójmieście? (biznes.trojmiasto.pl)

    W najbliższej przyszłości na stacjach paliw w Polsce pojawi się ekologiczne paliwo w postaci wodoru. Obecnie trwają testy pierwszej ogólnodostępnej stacji wodorowej w Poznaniu, która będzie obsługiwać różne rodzaje pojazdów, w tym samochody osobowe, ciężarowe i autobusy. Co więcej, planowane jest także uruchomienie podobnej stacji w Trójmieście.

    Wodór na polskich stacjach wodorowych będzie pochodzić z własnych źródeł Grupy Orlen. Paliwo będzie dostarczane za pomocą specjalnych bateriowozów, które pełnią również rolę magazynów. Każdy z tych pojazdów ma pojemność około 500 kg, co pozwoli zatankować ponad jedną tonę wodoru każdej doby. A to wystarczy, żeby napełnić aż 34 miejskie autobusy.

    Na początek na stacji udostępnione zostaną trzy dystrybutory. Dwa z nich, które pracują pod ciśnieniem 350 bar, będą przeznaczone dla autobusów i ciężarówek. Z kolei trzeci dystrybutor, o ciśnieniu 700 bar, będzie obsługiwać samochody osobowe.

    Tankowanie autobusu na stacji wodorowej zajmie około 15 minut, pozwalając na przejechanie dystansu 350 km. Natomiast tankowanie samochodu osobowego zajmie około 5 minut, pozwalając na przejechanie dystansu 600 km.

    Grupa Orlen planuje budowę kolejnych stacji wodorowych w różnych miastach Polski, m.in. w Gdyni, Warszawie, Bielsku-Białej, Gorzowie Wielkopolskim, Wałbrzychu, Krakowie, Pile i Włocławku. Do połowy 2025 roku ma być dostępnych ponad 100 stacji tankowania wodoru Grupy Orlen. W Polsce będzie ich około 60, na Słowacji około 25, a w Czechach około 30.

  • w

    Olbrzymie korki z powodu opóźnienia prac nad Węzłem Karwiny. Mieszkańcy Gdyni pokonują trasę na piechotę (dziennikbaltycki.pl)

    Mieszkańcy Gdyni są oburzeni skandalicznym opóźnieniem realizacji projektu Węzła Karwiny. Powodem jest fakt, że ten poślizg czasowy powoduje obecnie gigantyczne korki i utrudnienia w ruchu drogowym. Ludzie z Dąbrowy, Karwin i Wielkiego Kacka muszą przechodzić tę trasę pieszo, marnując trzy godziny na dystans, który wcześniej można było pokonać w 30 minut.

    Opinie negatywne pojawiają się nie tylko wśród mieszkańców, ale także wśród użytkowników w mediach społecznościowych. Mieszkańcy opisują sytuacje, w których dzieci spóźniają się do szkoły, a dorośli muszą korzystać z komunikacji miejskiej i pokonywać trasę pieszo z powodu ekstremalnie długich korków.

    Co więcej, kierowcy trolejbusów, widząc takie sytuacje, zatrzymują się między przystankami, pomimo że jest to niezgodne z przepisami.

    Lokalni mieszkańcy są zaniepokojeni tym, że tylko część nowych buspasów jest dostępna dla ruchu. Takie rozwiązanie tylko prowadzi do dodatkowych problemów. System informacji dla pasażerów komunikacji miejskiej informuje, że utrudnienia potrwają do 1 października, choć pierwotna data zakończenia robót zaplanowana jest na 28 września.

    Projekt, który początkowo miał trwać maksymalnie kilka lat, przeciągnął się do niemal dekady. Co więcej, pojawiły się też informacje, że prace mogą zakończyć się dopiero 3 listopada. Wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju Marek Łucyk przeprosił mieszkańców za te niewygodne utrudnienia.

  • w

    Gdynia świętowała 84. rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego (dziennikbaltycki.pl)

    Polskie Państwo Podziemne to wyjątkowy fenomen, który stworzył się 84 lata temu – w czasach II wojny światowej. Struktury wojskowe i cywilne tego państwa podporządkowane były legalnym władzom Rzeczypospolitej na uchodźstwie. A do tego obejmowały całe spektrum działań – od edukacji po wymiar sprawiedliwości.

    Dnia 27 września 1939 r. w oblężonej Warszawie narodziła się Służba Zwycięstwu Polski, stanowiąca początek zorganizowanego oporu przeciwko niemieckiemu okupantowi. Wkrótce po jej powstaniu, od listopada 1939 roku, kontrolę nad nią przejął Związek Walki Zbrojnej, który w 1942 roku przekształcił się w Armię Krajową. Polskie Państwo Podziemne działało na terenach zajętych przez Niemców i Rosjan podczas II wojny światowej.

    Jak podają władze Gdyni, miasto pamięta stworzenie Polskiego Państwa Podziemnego i trudną historię Rzeczypospolitej, dlatego zobowiązuje się do pielęgnowania tej pamięci. Dodają też, że decyzja o utworzeniu organizacji wojskowej w czasie trwania wojny była przejawem miłości do ojczyzny, a także zaangażowaniem w różne obszary życia państwowego ze strony wojskowych, jak i cywilów. Dzisiaj jest to symbol polskiej tożsamości narodowej.

    Warto zaznaczyć, że 84. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego towarzyszyła wojskowa asysta honorowa, a obchody odbyły się przed pomnikiem Armii Krajowej na skwerze Kościuszki. Na miejscu pojawili się samorządowcy, przedstawiciele Marynarki Wojennej, członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, a także uczniowie i nauczyciele z miejscowych szkół oraz mieszkańcy miasta.

  • w

    Rozpoczął się proces Joanny Senyszyn. Posłanka zamieszczała obraźliwe posty o Żołnierzach Wyklętych (dziennikbaltycki.pl)

    Rozpoczął się proces przeciwko prof. Joannie Senyszyn, który został zainicjowany przez Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych oraz członków rodzin Żołnierzy Niezłomnych. Pierwsza rozprawa odbyła się 25 września w Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Sytuacja związana jest z wpisami prof. Senyszyn o Żołnierzach Wyklętych.

    Pozew w tej sprawie został złożony w kwietniu 2019 roku i dotyczy naruszenia dóbr osobistych. Dotyczy 13 postów, które posłanka zamieściła na platformie Twitter od 2014 roku. W jednym z tych wpisów określiła Żołnierzy Wyklętych jako bandę wyrzutków społecznych, co szybko wywołało kontrowersje.

    Na pierwszej rozprawie przesłuchano czterech członków rodzin żołnierzy, w tym Tadeusza Płużańskiego, Marylę Ścibor-Marchocką, Aleksandrę Moroń i Zbigniewa Człowiekowskiego. Świadkowie podkreślili, że wpisy Joanny Senyszyn miały duży zasięg i wpłynęły na opinię publiczną. Członkowie rodzin żołnierzy czuli się dotknięci i obrażeni wpisami posłanki, ponieważ atakując Żołnierzy Wyklętych, jednocześnie atakowała także ich bliskich.

    Maryla Ścibor-Marchocka, córka Stanisława Pełko Ścibor–Marchockiego, porównała czytanie wpisów posłanki do „otrzymania policzka”.

    Członkowie rodzin Żołnierzy Wyklętych domagają się nie tylko usunięcia wpisów, ale także publicznych przeprosin oraz zadośćuczynienia w wysokości 100 tys. zł na rzecz stowarzyszenia. Kolejni świadkowie będą przesłuchiwani na drugiej rozprawie, która odbędzie się 26 października.

  • w

    Kierowca z Gdyni odznaczony honorowym wyróżnieniem za 43 lata wybitnej pracy (praca.trojmiasto.pl)

    Tadeusz Zinkel, pracownik firmy Energomontaż – Północ Gdynia, otrzymał prestiżowe wyróżnienie „Zasłużony dla transportu Rzeczypospolitej Polskiej” za wybitne osiągnięcia i wkład w rozwój tej dziedziny gospodarki. Pan Tadeusz, który przeszedł na zasłużoną emeryturę we wrześniu 2023 roku, spędził 43 lata swojej kariery jako kierowca, wychowując po drodze kilka pokoleń specjalistów.

    Tadeusz Zinkel rozpoczął swoją karierę w firmie państwowej, a później przeniósł się do spółki Skarbu Państwa. W ciągu 43 lat pracy wykonywał trudne i często pionierskie operacje transportowe, w tym przewozy ponadgabarytowe oraz transport ciężki.

    Co więcej, pracował też przy projektach, które nadal mają znaczący wpływ na dobro wspólne, takie jak elektrownie i rafinerie. Ponadto, pełnił funkcję pioniera w szkoleniu kierowców do przewozów nienormatywnych i specjalistycznych na pojazdach ciężkich.

    Tadeusz Zinkel musiał stawić czoła wielu wyzwaniom podczas swojej kariery, szczególnie mając do dyspozycji jedynie prymitywny sprzęt i słabą infrastrukturę drogową. Jednakże jego zaangażowanie w szkolenie i wsparcie innych osób uczestniczących w trudnych procesach transportowych uczyniło go osobą godną szacunku.

    Jak twierdzi Grzegorz Matusiak, przewodniczący NSZZ Solidarność w EPG, Tadeusz Zinkel jest wybitnym specjalistą i znakomitym wzorem do naśladowania.

  • w

    Andrzej Jaworski wyraża stanowczy sprzeciw w przyjmowaniu uchodźców na Pomorzu (dziennikbaltycki.pl)

    Andrzej Jaworski, kandydat do Sejmu RP z partii Prawo i Sprawiedliwość, przedstawił swoje obawy w związku z działaniami polityków opozycji. Głównym źródłem jego niepokoju jest polityka dotycząca nielegalnych uchodźców, którą podejmuje partia PiS.

    Jaworski jest stanowczy w swoim przekonaniu i nie zgadza się na sprowadzanie imigrantów do Polski. Niezadowolenie w polityku wzbudził fakt, że Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego podpisał rezolucję pt. „Wzmacnianie spójności społecznej – migracja i integracja”, robiąc to bez wiedzy mieszkańców regionu.

    Kandydat do Sejmu nie szczędził też krytyki pod adresem lokalnych polityków Platformy Obywatelskiej, którzy są w zarządach tej partii i mają bliskie relacje z Donaldem Tuskiem. W jednej z debat publicznych jego przeciwnik z PO wyraził gotowość do przyjęcia kilku tysięcy imigrantów na terenie Kociewia, czemu Jaworski stanowczo się sprzeciwił. Wyraził swoje obawy z rozmieszczaniem uchodźców w różnych miastach, takich jak Tczew, Starogard Gdański, Malbork, Powiśle i Kwidzyn.

    Co więcej, Jaworski wyjaśnił, że rezolucja podpisana przez przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego w Hamburgu, dotycząca wzmacniania spójności społecznej poprzez migrację i integrację, została podpisana w parlamencie niemieckim i wywołuje kontrowersje w Polsce. Polityk domaga się, aby mieszkańcy regionu wiedzieli, gdzie ewentualni uchodźcy mieliby być relokowani, jednocześnie krytykując brak przejrzystości w tej kwestii.

  • w

    Odkryto ludzkie szczątki podczas prac przy Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni (dziennikbaltycki.pl)

    Przy Muzeum Marynarki Wojennej prowadzone są prace ziemne związane z przygotowaniem miejsca dla okrętu podwodnego typu Kobben, dawnego ORP Sokół. Eksponat ma trafić na ekspozycję plenerową muzeum. W trakcie prac natrafiono także na ludzkie szczątki, które prawdopodobnie należą do żołnierzy.

    Prace przy Muzeum Marynarki Wojennej rozpoczęły się we wrześniu. Ich celem jest stworzenie miejsca dla najważniejszego eksponatu muzeum, jakim jest okręt podwodny Sokół. Podczas wykonywania prac natknięto się na szczątki dwóch osób, które najprawdopodobniej należą do żołnierzy. Ponadto, znaleziono też polski hełm z widocznymi uszkodzeniami po bitwie. Znalezisko zostało przekazane specjalistom.

    Co prawda, historia nie mówi, że w miejscu, gdzie znaleziono szczątki, doszło do walk podczas II wojny światowej. Jak podaje Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, są niewielkie szanse, że uda się zidentyfikować znalezione szczątki.

    ORP Sokół jako eksponat muzealny

    Początkowo planowano, że okręt podwodny Sokół zostanie udostępniony na ekspozycji jeszcze w tym roku. W związku z tym Muzeum Marynarki Wojennej ogłosiło przetarg na jego transport morski i lądowy.

    W 2018 roku ORP Sokół zakończył 16-letnią służbę w polskiej Marynarce Wojennej. Jest to okręt typu Kobben, który został zbudowany w niemieckiej stoczni Nordseewerke w 1966 roku. Okręt służył pod norweską banderą od 1967 roku. Z kolei w 2002 r. przekazano go polskim siłom zbrojnym. W trakcie swojej służby ORP Sokół przepłynął 26 tysięcy mil morskich i dokonał 174 zanurzeń. Załoga składała się z 24 marynarzy.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.