Więcej wpisów

  • w

    Niemiecka rafineria w Schwedt chce podwoić emisję dwutlenku siarki. Ministerstwo klimatu bada sprawę (gs24.pl)

    Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyjaśnia kontrowersje związane z rafinerią w Schwedt, która zamierza podwoić emisję silnie toksycznych związków dwutlenku siarki do atmosfery. Na niedawnym spotkaniu z przedstawicielami niemieckiego ministerstwa gospodarki i klimatu poproszono ich o wyjaśnienie sytuacji.

    Położona przy polskiej granicy rafineria PCK w Schwedt złożyła wnioski o zwiększenie emisji dwutlenku siarki, co budzi obawy wśród mieszkańców przygranicznych gmin, w tym Gryfina, Widuchowej, Chojny, Cedyni i Morynia. Okoliczna społeczność martwi się teraz swoim zdrowiem oraz wpływem tej decyzji na lokalną gospodarkę.

    Mieszkańcy oraz przedstawiciele inicjatywy „STOP wzrostowi emisji zanieczyszczeń w niemieckiej rafinerii PCK Schwedt!” wysłali petycję do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, wzywając do działań w obronie społeczności, przyrody nadodrzańskiej oraz planów utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.

    Radni oraz politycy polscy interweniują w sprawie wniosku rafinerii, podejmując działania legislacyjne i interwencje parlamentarne. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że bada już tę sprawę, sprawdzając zgodność wniosku rafinerii z niemieckim prawem oraz możliwość przeprowadzenia transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko.

    Ministerstwo Klimatu i Środowiska podaje, że aktualnie nie odnotowano jeszcze przekroczeń dopuszczalnych poziomów emisji dwutlenku siarki w województwach przygranicznych.

  • w

    Mieszkaniec Poznania uratował bezdomnego mężczyznę na koczowisku (gloswielkopolski.pl)

    Jeden z mieszkańców os. Chartowo w Poznaniu uratował bezdomnego mężczyznę, który był w złym stanie fizycznym. W pewnym momencie usłyszał, jak bezdomny woła o pomoc, w związku z czym zawiadomił straż miejską i poczekał na jej przyjazd. Poszkodowany przebywał w pobliżu koczowiska, wymagając niezbędnej pomocy medycznej.

    Mieszkaniec Chartowa usłyszał wołanie o pomoc, gdy przechodził obok koczowiska. Okazało się, że w pobliżu przebywa bezdomny, który wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej. Widząc, że poszkodowany jest w kiepskim stanie, mieszkaniec Chartowa zawiadomił strażników miejskich.

    Na miejsce oddelegowano funkcjonariuszy straży miejskiej, a także zespół ratownictwa medycznego. Po przyjeździe strażników poznaniak wskazał im miejsce, gdzie przebywał bezdomny. Okazało się, że mężczyzna spędził na koczowisku kilka dni, z racji czego był osłabiony, głodny i wyziębiony.

    Pacjentem zajęli się medycy pogotowia ratunkowego, którzy stwierdzili, że jego stan jest poważny, a temperatura ciała spadła do 34°C. Kondycja mężczyzny wymagała natychmiastowej interwencji i hospitalizacji. Na szczęście, pacjent w porę uzyskał należytą pomoc, która była możliwa dzięki wzorowej postawie mieszkańca Poznania.

  • w

    Nowe ograniczenie prędkości na al. Jana III Sobieskiego. Nawet policja nie wiedziała o zmianie przepisu (wro.city)

    Wrocław zlikwidował ograniczenie prędkości do 70 km/h, które wcześniej obowiązywało na al. Jana III Sobieskiego. Z powodu tej zmiany kierowcy mogą poruszać się teraz z prędkością maksymalną 50 km/h w obu kierunkach. Decyzja ta została podjęta, aby zapewnić bezpieczeństwo pieszym.

    W ostatnich dniach do ratusza trafiło zawiadomienie, które złożyli policjanci. Mundurowi poinformowali, że zniknęły znaki drogowe z al. Jana III Sobieskiego, w związku z czym zwracają się do miasta, aby zamontowało je z powrotem. Z kolei ratusz oznajmił, że wcześniejsze znaki już nie wrócą na swoje miejsce. I dodał, że taka decyzja została podjęta przez urząd miejski, ze względu na dbałość o bezpieczeństwo pieszych.

    Warto zaznaczyć, że nowe ograniczenie na al. Jana III Sobieskiego pojawia się w momencie, gdy na tym samym fragmencie drogi instalowany jest również system odcinkowego pomiaru prędkości. Tym sposobem kierowcy otrzymają mandat automatycznie, jeśli przekroczą nowe ograniczenie do 50 km/h.

    Jeżeli kierowca zapomni o nowym ograniczeniu i przejedzie ulicą, mając na liczniku 70 km/h, wówczas otrzyma 200 zł mandatu i 3 punkty karne.

  • w

    Sikorski krytykuje wypowiedź rosyjskiego ambasadora o tym, że Polacy są „więźniami rusofobii” (www.rmf24.pl)

    Radosław Sikorski w obradach Rady Bezpieczeństwa ONZ ostro krytykował wypowiedź rosyjskiego ambasadora, który twierdzi, że Polacy to rusofoby. Zdaniem Sikorskiego obawa przed Rosją wcale nie jest irracjonalna, czego przykładem mogą być jej częste groźby pod kątem nuklearnym.

    Minister Sikorski bombardował tezy rosyjskiego ambasadora, broniąc Ukrainy przed zarzutami dotyczącymi jej rzekomego klientelizmu, nazizmu i korupcji. A do tego podkreślił, że Ukraina dąży do niepodległości.

    Sikorski przywołał różne fakty historyczne, wskazując na agresywne działania Rosji zarówno wobec Polski, jak i innych krajów regionu. Co więcej, zaznaczył, że Polska i Ukraina będą nieugięte wobec rosyjskich prób dominacji. Podkreślił też potrzebę dalszego zapewniania wsparcia dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji.

    Sikorski był jednym z wielu szefów dyplomacji, którzy potępili Rosję podczas debaty, zwracając uwagę na globalne konsekwencje, jakie niesie ze sobą nierozwiązany konflikt rosyjsko-ukraiński.

    Wystąpienia szefów dyplomacji z innych krajów, takich jak Wielka Brytania, Francja czy Ukraina, również krytykowały Rosję i ostrzegały przed jej agresją, nawołując do skutecznej obrony Ukrainy.

    Nieco inne zdanie miał ambasador Chin, który przedstawił bardziej przychylne stanowisko wobec Rosji. Ambasador oskarżył Zachód o eskalację konfliktu i zaapelował o szacunek dla interesów Rosji.

    Po debacie Sikorski uda się do Waszyngtonu, gdzie będzie kontynuował działania dyplomatyczne.

  • w

    Polska stworzy największą armię lądową NATO w Europie? Brakuje jeszcze 100 tys. żołnierzy (next.gazeta.pl)

    Polska dąży do utworzenia największej armii lądowej NATO w Europie, informując, że jak na tę chwilę brakuje jeszcze około 100 tys. żołnierzy. Obecnie rząd podejmuje działania w celu zwiększenia liczebności wojska, oferując podwyżki dla wojskowych.

    Aktualnie polska armia liczy 190 tysięcy żołnierzy, co stanowi niemal dwukrotny wzrost w ciągu ostatniej dekady. Natomiast głównym celem jest stworzenie 300-tysięcznej armii. Przy takich liczbach byłaby to największa armia lądowa NATO w Europie. Ażeby zrealizować ten plan, konieczne jest zachęcenie żołnierzy do służby, co rząd próbuje osiągnąć, proponując podwyżki.

    Podwyżki dla żołnierzy mają wynieść 15-25 proc., co oznacza znaczący wzrost uposażeń. W związku z tym szeregowy będzie zarabiał po podwyżce 6 tys. zł brutto. Ponadto, wzrosną też pensje dla innych stopni oficerskich. Wyższe uposażenia planowane są od 1 marca. Ma to być element motywacyjny dla żołnierzy.

    Mimo że stawki są już na stosunkowo wysokim poziomie, niektórzy żołnierze wciąż zgłaszają potrzebę większych uposażeń i dodatków. Istotną kwestią jest stabilizacja systemu wynagrodzeń oraz unikanie niepewności związanej z ciągłymi plotkami o zmianach.

    Jak twierdzi gen. Roman Polko, niejasne reguły dotyczące wynagrodzeń oraz ciągła destabilizacja systemu są głównymi przyczynami, że żołnierze odchodzą ze służby. Brak pewności co do przyszłości zawodowej i prywatnej sprawia, że wielu z nich woli zrezygnować. Dlatego istotne jest zapewnienie żołnierzom stabilności oraz odpowiednich warunków życia, aby zachęcić ich do pozostania w szeregach.

  • w

    Były policjant wjechał radiowozem w drzewo, wioząc dwie nastolatki. Sąd wyznaczył termin rozprawy (www.rmf24.pl)

    Były funkcjonariusz policji, który spowodował wypadek niedaleko Warszawy, stanie przed sądem w kwietniu. Taki termin rozprawy wyznaczył Sąd Rejonowy w Pruszkowie. Jak podaje prokuratura, były policjant spowodował wypadek w Dawidach Bankowych, gdzie wjechał w drzewo, wioząc w radiowozie dwie nastolatki.

    Sąd ustalił trzy terminy rozpraw, z pierwszym planowanym na 19 kwietnia. Akt oskarżenia został skierowany do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w lipcu 2023 r.

    Były mundurowy oskarżony jest o przekroczenie uprawnień służbowych. Po interwencji zabrał do radiowozu dwie nastolatki, a po drodze wjechał w drzewo. Przy pełnym wyroku może trafić za kratki na 3 lata. Ponadto, w wypadku wziął udział również drugi policjant, który też jechał w radiowozie.

    Drugi policjant usłyszał jedynie zarzut niedopełnienia obowiązków. Jednak ostatecznie postępowanie w jego sprawie zostało umorzone na wniosek prokuratury.

    Wypadek miał miejsce podczas wyjazdu z miejsca interwencji, gdzie policjanci zabrali do radiowozu dwie nastolatki, które wcześniej zgłosiły, że doszło do zaprószenia ogniem. W trakcie podróży policjant stracił kontrolę nad pojazdem i zjechał z drogi, uderzając w pobliskie drzewo. Do incydentu doszło w Dawidach Bankowych, około 11 km na południe od Warszawy.

  • w

    Protest aktywistów pod sklepem Max Mara w Krakowie. Sprzeciwiają się sprzedaży futer naturalnych (gazetakrakowska.pl)

    W sobotę pod sklepem Max Mara na ul. Grodzkiej w Krakowie odbył się protest zorganizowany przez aktywistów Stowarzyszenia Otwarte Klatki. Uczestnicy wyrazili swój sprzeciw wobec sprzedaży futer naturalnych, trzymając plansze ze zdjęciami zwierząt hodowanych na fermach futrzarskich. Protest jest częścią kampanii międzynarodowej, która działa też w innych miastach europejskich.

    Faktem jest, że ponad 1500 marek odzieżowych na całym świecie zdecydowało się zrezygnować z futer naturalnych w swoich kolekcjach. Jednakże Max Mara pozostaje jednym z nielicznych producentów międzynarodowych, który wciąż oferuje futra zwierzęce. Marka sprzedaje m.in. mankiety z futra lisiego.

    Organizacje prozwierzęce, działające w ramach koalicji Fur Free Alliance, podjęły działania mające na celu przekonanie Max Mary do zaniechania sprzedaży futer naturalnych. Warto dodać, że protesty odbywają się w czasie jednych z najważniejszych pokazów mody, aby zwrócić uwagę na problematyczne praktyki tej branży.

    Hodowla zwierząt na futro jest szczególnie istotnym problemem w Polsce, która jest drugim co do wielkości producentem futer na świecie. Rocznie hoduje się tutaj i zabija około 3,5 miliona zwierząt na futro. Są to głównie norki, lisy, jenoty i szynszyle.

    Społeczeństwo polskie wykazuje zdecydowaną niechęć do kupowania futer naturalnych, a około 70% jest przeciwnych hodowli zwierząt w tym celu. Aktualnie trwają też prace nad projektem ustawy zakazującej takiej działalności, co może skłonić Polskę do wycofania się z produkcji futer.

  • w

    Poszukiwany mężczyzna wpadł w ręce policji, bo nie potrafił zrezygnować z wizyt na siłowni (katowice.naszemiasto.pl)

    Grupa policjantów z oddziału prewencji w Katowicach aresztowała mężczyznę, który ukrywał się przed prawem. Podejrzany często zmieniał miejsce pobytu, w związku z czym był trudny do namierzenia. W rezultacie został schwytany, ponieważ nie mógł zrezygnować z regularnych wizyt na siłowni.

    Współpraca pomiędzy katowickimi policjantami a NGW OPP trwa od lat, skutecznie przyczyniając się do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom. Natomiast ostatnie zatrzymanie mężczyzny w Katowicach wyraźnie potwierdza efektywność tego partnerstwa.

    Policjant z Komisariatu Policji VII w Katowicach, który po służbie przechadzał się po galerii w towarzystwie swoich dzieci, w pewnym momencie natknął się na mężczyznę, który wydał mu się podejrzany. Mundurowy rozpoznał, że jest to 27-latek poszukiwany przez prawo. Dojrzał go, gdy ten wchodził na siłownię.

    Policjant niezwłocznie powiadomił kolegów z NGW OPP, którzy natychmiast podjęli interwencję. Po zatrzymaniu okazało się, że mężczyzna kontynuował regularne treningi na siłowni, pomimo że był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.

    Zaskoczony widokiem mundurowych podejrzany został aresztowany i skazany na cztery miesiące więzienia za przestępstwo związane z narkotykami.

  • w

    Andrzej Duda korzysta z uroków narciarstwa na Kasprowym Wierchu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Prezydent Andrzej Duda spędził czas na nartach na Kasprowym Wierchu, gdzie wziął udział w Slalom Maratonie Narciarskim. Imprezę, na której pojawiło się około 60 zawodników, zorganizowała Fundacja Handicap Zakopane.

    Jest to już 10. edycja maratonu narciarskiego, którego celem jest zbieranie funduszy na zajęcia sportowe dla osób z niepełnosprawnościami. Tradycyjnie trwający 12 godzin maraton odbywał się na Polanie Szymoszkowej. Jednak w tym roku, z powodu ciepłej zimy, impreza została skrócona i przeniesiona na Kasprowy Wierch.

    Organizatorka maratonu, Małgorzata Tlałka-Długosz, wskazała na znaczenie integracji sportowców niepełnosprawnych z pozostałymi uczestnikami, twierdząc, że jest to główne założenie tegorocznego maratonu.

    Prezydent RP, Andrzej Duda, po raz kolejny wsparł to zimowe wydarzenie, biorąc udział w rywalizacji jako pierwszy zawodnik na trasie w Dolinie Gąsienicowej. W sumie do zawodów stanęło około 60 narciarzy.

  • w

    Marek Dudziński kandydatem na prezydenta Gdyni z ramienia PiS i Konfederacji (www.portalsamorzadowy.pl)

    Marek Dudziński, radny miejski z ramienia PiS, ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta Gdyni w nadchodzących wyborach samorządowych. Dudziński wspierany jest przez PiS i Konfederację, a jego hasłem przewodnim jest „Wspólnie naprawimy Gdynię”.

    Dudziński podkreślił, że decyzja o jego starcie została podjęta w szerokim porozumieniu między PiS, Konfederacją a społecznikami. Ponadto, motywowana jest jego doświadczeniem samorządowym i pracą w administracji rządowej, m.in. jako szefa gabinetu politycznego w Ministerstwie Zdrowia za kadencji Adama Niedzielskiego.

    Kandydat zapowiedział, że głównym celem jego ugrupowania jest naprawa miasta, a cały ten proces będzie realizowany pod hasłem „Wspólnie naprawimy Gdynię”. Dodał też, że kampania wyborcza rozpocznie się już wkrótce.

    W przypadku zwycięstwa Dudziński planuje przegląd umów najmu w magistracie, naprawę dróg, odzyskanie miejsc parkingowych i zaniechanie zmian w planie zagospodarowania przestrzennego dla Parku Rady Europy. Jak sam zaznacza, jego celem jest sprawna działalność miasta.

    Marek Dudziński (32 lata) ma wykształcenie politologiczno-ekonomiczne i od 2018 roku zasiada w Radzie Miasta. Oprócz niego w wyborach startują także obecny prezydent Wojciech Szczurek, Aleksandra Kosiorek z Federacji Gdyński Dialog oraz Tadeusz Szemiot z PO.

  • w

    Sześciu mężczyzn dźgniętych nożem przed klubem w Gdańsku (www.rmf24.pl)

    W sobotę w nocy doszło do niebezpiecznej sytuacji przed klubem przy ulicy Elektryków w Gdańsku. Jak informują policjanci, w wyniku ataku nożem obrażenia odniosło sześć osób. W sprawie zatrzymano dwóch podejrzanych. Policja bada okoliczności tego incydentu.

    Według informacji przekazanej przez oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, dyżurny przyjął zgłoszenie o ataku na sześć osób przed klubem przy ul. Elektryków w Gdańsku. Atak nastąpił 24 lutego około godziny 1:30.

    W wyniku napaści pięć osób trafiło do szpitala, a jedna wróciła do domu po udzieleniu pomocy medycznej.

    Sprawne działania policyjne pozwoliły zatrzymać dwóch podejrzanych, którymi są 24-letni Węgier i 30-latek z Elbląga. W trakcie zatrzymań u jednego z podejrzanych znaleziono nóż, którego prawdopodobnie użył podczas ataku na sześciu mężczyzn.

    Na miejsce przybył prokurator, a policja zabezpieczyła ślady, zgromadziła materiał dowodowy, przesłuchała świadków i przeprowadziła dokumentację fotograficzną. Dochodzenie w sprawie nadal trwa, a policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia okoliczności tego incydentu.

  • w

    Czarnek, Wąsik i Kamiński odwiedzili Lublin w ramach „Spotkań Wolnych Polaków” (kurierlubelski.pl)

    W sobotę wieczorem w Lublinie miało miejsce spotkanie z politykami PiS, na którym pojawili się m.in. Przemysław Czarnek, Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik oraz kandydat na prezydenta miasta Robert Derewenda. Zgromadzenie odbyło się w ramach programu „Spotkań Wolnych Polaków”.

    Była to kolejna wizyta przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie pod kątem „Spotkań Wolnych Polaków”. Spotkanie z politykami PiS odbyło się w Sali Kinowej CSK, przy Placu Teatralnym. Zwolennicy partii przybyli tak tłumnie, że nie wszyscy zmieścili się w sali.

    Wśród głównych gości wydarzenia znaleźli się Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik – byli szefowie MSWiA, którzy zostali skazani na dwa lata więzienia za przekroczenie uprawnień. Spotkanie zasiliło również lokalne środowisko prawicowe, m.in. Przemysław Czarnek, Jan Kanthak, a także Robert Derewenda – kandydat na prezydenta Lublina z ramienia PiS, który cieszył się głośnym poparciem ze strony uczestników.

    Wypowiedzi polityków nawiązywały do decyzji Donalda Tuska o wpisaniu przejść granicznych na listę infrastruktury krytycznej w związku z sytuacją na Ukrainie. Przemysław Czarnek ostro skrytykował tę decyzję, widząc w niej działanie przeciwko polskim rolnikom i społeczeństwu.

    W swojej wypowiedzi Czarnek odniósł się również do zagrożeń ze strony Ukrainy, w kontekście wypowiedzi szefa ukraińskiego rządu dotyczących możliwych środków odwetowych. Zaproponował nawet, że Ukraina mogłaby zrekompensować Polsce wydatki na utrzymanie szkół dla dzieci ukraińskich oraz pomoc militarną.

  • w

    Ruszył proces ws. Błażeja K., który poważnie ranił matkę z dziećmi bombą domowej roboty (gazetalubuska.pl)

    Ruszył proces w sprawie Błażeja K., który rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze. Mężczyzna oskarżony jest o próbę zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych, do której doszło w grudniu 2022 r. Błażej K. nie przyznaje się do winy. Grozi mu dożywocie.

    Prokuratura zgromadziła materiał dowodowy, który wskazuje, że Błażej K. wykorzystał samodzielnie wytworzone materiały wybuchowe do ataku na dom zamieszkiwany przez panią Urszulę z dziećmi. Błażej K. pracował jako kierowca tira. Został zatrzymany w styczniu 2023 r., gdy wracał z trasy do Polski.

    Dnia 19 grudnia 2022 roku przed domem pani Urszuli w Siecieborzycach pojawiła się paczka, którą 31-latka wzięła ze sobą do kuchni. W domu mieszkała z dwójką dzieci i rodzicami. W momencie, gdy otworzyła pakunek, doszło do wybuchu, który spowodował poważne obrażenia – u niej i jej dzieci. Kobieta straciła rękę, a jej ciało prawie całe było poranione odłamkami metalu.

    Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze musiał zintegrować różne dziedziny medycyny, aby zapewnić pomoc poszkodowanym. Lekarze oraz personel szpitala działali szybko i skutecznie, angażując się w kompleksową opiekę.

    Obrażenia pacjentów wymagały wielu operacji i długotrwałego leczenia. Niestety, ten tragiczny incydent pozostawił po sobie trwałe blizny, a także skutki psychiczne i fizyczne dla całej rodziny.

  • w

    Wiszący chodnik przy ul. Bożeny w Szczecinie. Unikalna konstrukcja ma chronić korzenie drzew (www.whitemad.pl)

    Niecodzienna instalacja pojawiła się przy ulicy Bożeny w Szczecinie, gdzie zbudowano unikalny chodnik rampowy. Konstrukcja uniesiona jest nad ziemią, aby nie naruszać systemu korzeniowego okolicznych drzew.

    Władze miasta zadecydowały, że w Szczecinie pojawi się nowy chodnik, który zostanie zawieszony nad ziemią. Powodem tej decyzji jest fakt, że pod spodem biegnie system korzeniowy pobliskich drzew. W związku z tym postawiono na wiszącą konstrukcję, która ma chronić drzewa przed uszkodzeniem.

    Na pierwszy rzut oka obiekt wygląda jak zwykły chodnik. Niemniej jednak jego fragment przy ulicy Bożeny odchodzi nieco od konwencjonalnych rozwiązań. Chodnik uniesiony jest nad korzeniami drzewa, trzymając się na stalowej kratownicy, dzięki czemu korzenie mogą się swobodnie rozrastać. Zawieszony jest jakieś kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią, zapewniając właściwy przepływ powietrza i wody.

    Należy dodać, że wiszący chodnik przy ulicy Bożeny, to część inwestycji obejmującej nowy aquapark „Fabryka Wody”. Koszt realizacji tego projektu wyniósł ponad 13,5 mln zł, a nadzór nad wykonaniem należy do Szczecińskich Inwestycji Miejskich Sp. z o.o.

  • w

    Jarocińska policja zatrzymała pirata drogowego. Przekroczył dozwoloną prędkość o prawie 60 km/h (gloswielkopolski.pl)

    Funkcjonariusze z jarocińskiej policji zatrzymali pirata drogowego, który przekroczył dozwoloną prędkość o prawie 60 km/h. Tym sposobem kierowca z powiatu pleszewskiego pozbył się prawa jazdy, a na dodatek otrzymał wysoki mandat i punkty karne.

    Podczas przeprowadzania rutynowej kontroli policjanci z jarocińskiej drogówki zauważyli kierowcę, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym. Kontrola drogowa miała miejsce w gminie Kotlin, gdzie mundurowi – wyposażeni w przyrząd do pomiaru prędkości – zarejestrowali, że pojazd porusza się z prędkością 108 km/h.

    Podczas legitymowania kierowcy okazało się, że jest mieszkańcem powiatu pleszewskiego. Policja dodaje, że podczas zatrzymania mężczyzna był trzeźwy. Zgodnie z prawem został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych oraz otrzymał 13 punktów karnych. Co więcej, został również objęty trzymiesięcznym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych.

  • w

    Wrocław jednym z największych skupisk Ukraińców w Polsce (www.portalsamorzadowy.pl)

    Stolica Dolnego Śląska stała się jednym z głównych miast w Polsce pod względem liczby Ukraińców. Od momentu wybuchu wojny obszar ten zamieszkiwany jest przez około 80 tysięcy obywateli tego kraju.

    Dwa lata minęły od agresji Rosji na Ukrainę, podczas których Wrocław stał się głównym schronieniem dla wielu uchodźców. Liczba obywateli Ukrainy, którzy dotarli do miasta po inwazji rosyjskiej, sięga około 80 tysięcy. Z kolei, wraz ze społecznością, która mieszkała tu wcześniej, grupa liczy około 150-180 tysięcy Ukraińców.

    Organizacja pomocy dla uchodźców koncentruje się na kilku obszarach, takich jak zakwaterowanie, edukacja czy pomoc prawna. W ciągu dwóch lat miasto zapewniło uchodźcom ponad 600 tysięcy noclegów, a w cały proces zaangażowano kilka tysięcy wolontariuszy. Obecnie priorytetem jest usamodzielnienie Ukraińców i zachęcanie ich dzieci do nauki w polskich szkołach.

    Wrocław zapewnia miejsca w szkołach dla 10 tysięcy ukraińskich dzieci i młodzieży. Ponadto, działa również pięć centrów nauki zdalnej, umożliwiających łączność ze szkołami ukraińskimi.

    Warto zaznaczyć, że Wrocław otrzymał wsparcie finansowe i rzeczowe od UNICEF-u, a do tego przekazał też fundusze na zakup sprzętu ratunkowego dla służb na Ukrainie.

  • w

    Funkcjonariusze CBA zatrzymali współpracowników rektora Collegium Humanum (wiadomosci.onet.pl)

    Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali najbliższych współpracowników rektora Collegium Humanum. Wśród zatrzymanych znajdują się kluczowe postaci uczelni, takie jak kanclerz, kwestor i prorektor. Uczelnia przez lata kształciła aktyw partyjny PiS. Natomiast dyplomy wydane przez CH zdobywały osoby, które potem były nominowane na stanowiska w spółkach skarbu państwa.

    CBA dokonało zatrzymań na terenie Collegium Humanum w środę, 21 lutego, około godziny 7:00. Najpierw zatrzymano prorektora ds. kształcenia podyplomowego, mgr Iwonę Górkę. Została aresztowana w swoim domu. Następnie przewieziono ją do siedziby uczelni, gdzie funkcjonariusze skonfiskowali jej laptop, po czym zabrali na przesłuchanie.

    W trakcie akcji CBA zatrzymano również kanclerza Collegium Humanum, Michała Głaczyńskiego, oraz kwestorkę uczelni, Ilonę Augustyniak. Ponadto, planowano też zatrzymanie Kamila Czarneckiego, brata rektora. Jednak tego dnia nie pojawił się w budynku uczelni.

    Nie jest to pierwsza wizyta CBA w Collegium Humanum. Wcześniej funkcjonariusze złożyli wizytę na uczelni we wrześniu 2022 roku. Sprawa miała związek z nielegalnym handlem dyplomami, który miał miejsce przy współudziale władz uczelni.

    Collegium Humanum to uczelnia, na której szkoliło się wielu członków PiS oraz nominowanych do spółek skarbu państwa. Ponad 50 absolwentów CH znalazło się na liście tzw. tłustych kotów, czyli osób związanych z PiS, zajmujących lukratywne stanowiska w państwowych spółkach.

  • w

    Koreański Eximbank zwiększa wsparcie dla Polski w zakupach zbrojeniowych (www.polon.pl)

    Komisja planowania i finansów Zgromadzenia Narodowego Republiki Korei, na specjalnej sesji 23 lutego, zwiększyła limit kapitału własnego Export-Import Bank z obecnych 18,4 biliona wonów do 25 bilionów wonów. Celem jest sfinansowanie kredytu na zakup koreańskiego uzbrojenia przez Polskę.

    Następnym etapem będzie procedura nowelizacji na sesji plenarnej parlamentu Korei, planowanej na 29 lutego. Sprawa kredytowania polskich zakupów zbrojeniowych budzi istotne kontrowersje w samej Korei, ze względu na obawy o negatywne skutki dla koreańskich finansów oraz dalsze kredytowanie innych projektów gospodarczych.

    Zakupy zbrojeniowe Polski w Korei realizowane są przy wsparciu kredytu udzielonego przez bank eksportowy Korei – Eximbank. Istnieje jednak ograniczenie co do maksymalnej kwoty pożyczki, wynoszącej obecnie do 15 bln wonów. Oznacza to również, że jednemu pożyczkobiorcy nie może być udzielone więcej niż 40 proc. kapitału banku, co dla Polski wynosi około 7,5 bln wonów.

    Propozycja poprawki zakłada zwiększenie kapitału Eximbanku do 30 bln wonów, co umożliwiłoby kolejne udzielenie pożyczek na zakupy przez Polskę. Poparcie dla poprawki wyrażają koreańscy parlamentarzyści oraz przedstawiciele przemysłu obronnego, którzy liczą na przyspieszenie negocjacji z Polską i możliwość realizacji kontraktów eksportowych z innymi krajami.

    Dalsze finansowanie kredytowe i podniesienie limitów są niezbędne dla kontynuacji zakupów w Korei przez Polskę. Planowane umowy mogą osiągnąć wartość nawet ponad 70 mld złotych, obejmując m.in. zakup kolejnych czołgów, wyrzutni oraz samolotów, a także ich polonizację i dostosowanie do potrzeb Polski.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.