Przedstawiciele środowisk łowieckich sprzeciwiają się obywatelskiemu projektowi zmian w Prawie łowieckim, który trafił do Sejmu. Podczas konferencji zorganizowanej przez PSL Joanna Głuszyk przekonywała, że myśliwi nie są mordercami, lecz wykonują zadania wynikające ze statutu Polskiego Związku Łowieckiego.
Inicjatorzy projektu „Uwaga Polowanie! Zmieńmy prawo łowieckie. Na dobre” zebrali ponad 200 tys. podpisów, czyli dwukrotnie więcej, niż wymagano do wniesienia obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej.
Autorzy projektu chcą zwiększyć bezpieczeństwo i przejrzystość polowań. Postulują m.in. zakaz polowań nocnych, z pojazdów i z wykorzystaniem naganki, a także wprowadzenie odpowiedzialności karnej za polowanie pod wpływem alkoholu. Domagają się również zwiększenia odległości polowań od zabudowań, ograniczenia nęcenia zwierząt i zakończenia hodowli zwierzyny wyłącznie w celu jej późniejszego odstrzału. Proponują ponadto likwidację polowań komercyjnych i większy wpływ właścicieli gruntów na decyzje dotyczące obwodów łowieckich.
Joanna Głuszyk przekonywała, że proponowane zmiany mogą utrudnić myśliwym także działania ratownicze. Jako przykład podała sytuację z ostatniego weekendu, gdy członkowie jej koła łowieckiego w Szczecinie mieli odnaleźć zaginioną dziesięcioletnią dziewczynkę dzięki wykorzystaniu termowizji i noktowizji.
Z kolei poseł PSL Jarosław Rzepa sprzeciwił się rozwiązaniom, które jego zdaniem mogłyby doprowadzić do faktycznej likwidacji Polskiego Związku Łowieckiego. Szczególne kontrowersje budzi proponowany zakaz polowań w odległości 700 metrów od zabudowań.
Przedstawiciele myśliwych zwracali również uwagę na finansowe konsekwencje rezygnacji z polowań dewizowych, czyli organizowanych dla zagranicznych myśliwych. Według Jarosława Rzepy wpływy z tej działalności pomagają kołom łowieckim wypłacać rolnikom odszkodowania za szkody wyrządzane przez dzikie zwierzęta.
W dyskusji pojawiły się także zarzuty dotyczące negatywnego przedstawiania myśliwych w kulturze, m.in. w filmie „Pokot” Agnieszki Holland, oraz krytyka postaw określanych przez uczestników konferencji mianem „bambizmu”. Politycy PSL argumentowali ponadto, że doświadczenie i umiejętności osób posiadających broń mogą mieć znaczenie dla obrony cywilnej.
Podczas spotkania podkreślano, że gospodarka łowiecka ma służyć utrzymaniu równowagi biologicznej, a zdaniem przeciwników projektu proponowane przepisy mogą nadmiernie ograniczyć działalność myśliwych. Inicjatorzy zmian wskazują natomiast na potrzebę większego bezpieczeństwa, jawności i kontroli społecznej nad polowaniami.


