Na południe od Lublina rozpoczęła się akcja służb związana z podejrzeniem, że minionej nocy niezidentyfikowany obiekt mógł naruszyć polską przestrzeń powietrzną. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o podjęciu działań mających na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Na obecnym etapie nie ma potwierdzenia, że rzeczywiście doszło do naruszenia granicy powietrznej Polski.
Do poszukiwań skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy z Wojsk Obrony Terytorialnej, który sprawdza teren w poszukiwaniu ewentualnego miejsca upadku obiektu. W działaniach uczestniczą również policjanci i Żandarmeria Wojskowa. Służby analizują zarejestrowany sygnał radiolokacyjny i zgłoszenia mieszkańców, aby ustalić, czy w okolicy pojawił się niezidentyfikowany obiekt.
Jak przekazała rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, nadkomisarz Anna Kamola, około godziny 2:00 funkcjonariusze otrzymali dwa zgłoszenia dotyczące głośnego obiektu, którego odgłosy miały być słyszalne w powietrzu. Zgłoszenia dotyczyły okolic Zalewu Zemborzyckiego, położonego około 10 kilometrów od centrum Lublina. Policjanci wspólnie z żołnierzami sprawdzili wskazany obszar, jednak początkowo nie znaleźli żadnych śladów, które pozwoliłyby potwierdzić obecność obiektu.
Kolejne zgłoszenie wpłynęło również z powiatu łęczyńskiego, ale tam także nie odnaleziono podejrzanego przedmiotu. Dowództwo Operacyjne RSZ zapewniło, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a czynności sprawdzające mają pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzenia.


