Więcej wpisów

  • w

    Nad Wrocławiem przez kilka godzin krążył samolot. Inspekcja Lotnicza tłumaczy powód tych działań (gazetawroclawska.pl)

    We wtorek mieszkańcy Wrocławia i okolic zauważyli niewielki samolot, który przez kilka godzin krążył nad miastem i lotniskiem w Starachowicach. A to dlatego, że ten nieduży samolot, będący własnością Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, służy do wykonywania zadań specjalnych.

    Samolot, który krążył nad Wrocławiem, to Beechcraft King Air 350i. Maszyna otrzymała nazwę „papuga” ze względu na swoją kolorystykę i grafikę przedstawiającą papugę na kadłubie. Jak wspomniano, samolot należy do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i jest wykorzystywany w celach kontrolno-pomiarowych, zastępując starszą maszynę L410 Turbolet.

    Samoloty tego typu pełnią istotną rolę w nadzorze nad naziemnymi urządzeniami zabezpieczenia ruchu lotniczego. Inspekcja Lotnicza jest odpowiedzialna za monitorowanie tych urządzeń, które są rozproszone na terenie lotnisk i dróg lotniczych, włącznie z Wrocławiem i okolicami. Urządzenia te obejmują systemy lądowania według wskazań przyrządów, radiolatarnie, radiodalmierze, radiolatarnie bezkierunkowe, nawigacyjne systemy świetlne i precyzyjne wskaźniki ścieżki schodzenia.

    Inspekcja Lotnicza używa „papugi”, aby dokładnie sprawdzić poprawność działania tych urządzeń z powietrza w określonych momentach. Pomimo pozornie „bezsensownego” krążenia samolotu przez długi czas, te szczegółowe pomiary są kluczowe. Zapewniają one maksymalne bezpieczeństwo pasażerom podczas lotu rejsowego.

  • w

    Morawiecki w Trzciance: Tusk to manipulant działający na rzecz interesów niemieckich (i.pl)

    Podczas wizyty w Trzciance premier Mateusz Morawiecki wyraził obawy związane z rzekomym zagrożeniem zamknięcia granicy polsko-niemieckiej. Jak przekonuje Morawiecki, jest to raczej efekt manipulacji ze strony Platformy Obywatelskiej.

    Premier Morawiecki zaakcentował, że prawdziwe ryzyko zamknięcia granicy może pojawić się w przypadku, gdy PO dojdzie do władzy i wpuści do Polski nielegalnych imigrantów. Argumentował, że jeśli imigranci próbowaliby się dostać przez Polskę do krajów zachodniej Europy, mogłoby to skłonić Niemcy do zamknięcia granicy.

    Morawiecki przypomniał też o referendum dotyczącym niekontrolowanej nielegalnej imigracji, zaznaczając, że PO głosowała przeciwko tej decyzji.

    Ponadto, premier ostrzegł również przed agresywnymi zachowaniami i prowokacjami ze strony przeciwników politycznych w kontekście zbliżających się wyborów. Przypomniał o tym, jak niedawno został zaatakowany w Świdniku przez aktywistów opozycji.

    Podczas swojej wizyty w Trzciance premier Mateusz Morawiecki koncentrował się na kilku kwestiach, takich jak bezpieczeństwo na granicy, nielegalna imigracja oraz przeciwnicy polityczni. Nie szczędził także krytyki pod adresem PO, zarzucając partii manipulację i krytykując Tuska za pracę w Brukseli na rzecz niemieckich interesów.

  • w

    Dokument „Reset”: Według Achmieda Zakajewa rosyjskie MSZ wpływało na polskie decyzje wewnętrzne (i.pl)

    Najnowszy odcinek serialu dokumentalnego „Reset” ukazuje, że Rosja dostrzegła swoją szansę na ingerencję w sprawy Polski, a następnie skorzystała z tej szansy. Były premier Czeczeńskiej Republiki Iczkeria, Ahmed Zakajew, twierdzi, że rosyjskie MSZ wpływało na polskie decyzje wewnętrzne. Program omawia także incydent z 2010 roku, kiedy Polska na prośbę Rosji zatrzymała Zakajewa.

    Ostatni odcinek serialu „Reset” zatytułowany „Dajcie człowieka” koncentruje się na wpływie Rosji na stosunki między Polską a Czeczenami. Przedstawia działania polskich władz w trakcie przygotowań do Światowego Kongresu Czeczenów w Pułtusku we wrześniu 2010 roku, a także związane z nim przybycie Ahmeda Zakajewa.

    Według programu Polska pod naciskiem Rosji i wbrew wyrokom sądów europejskich uznała Zakajewa, ówczesnego premiera Czeczeńskiej Republiki Iczkeria, za terrorystę. Z tego względu postanowiła go ścigać, jak tylko przyjechał do Polski.

    W dokumencie ukazano notatkę ze spotkania Jarosława Bratkiewicza z radcą-ministrem ambasady rosyjskiej w Polsce, Dmitrijem Polanskim. Rosjanin domagał się od Polski „stanowczej reakcji”, z racji czego Zakajew został zatrzymany przez Polaków dnia 17 września 2011 r. Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, podziękował za te działania Radosławowi Sikorskiemu, szefowi polskiej dyplomacji.

    „Reset” to seria dokumentalna emitowana przez TVP i TVP Info, odsłaniająca tajniki polityki międzynarodowej oraz relacje Polski z NATO i Rosją w latach 2007-2015. Twórcami programu są dziennikarz Michał Rachoń oraz historyk Sławomir Cenckiewicz.

  • w

    Spot PiS o rządach Tuska: Likwidacja jednostek wojskowych i pustynia inwestycyjna (i.pl)

    W najnowszym spocie wyborczym politycy PiS wspominali o likwidacji jednostek wojskowych i tworzeniu pustyni inwestycyjnej, jakie miały miejsce za rządów Donalda Tuska. Prawo i Sprawiedliwość postrzega to za jawny brak szacunku dla Polaków oraz zdradę polskiej racji stanu.

    Nowy materiał wyborczy Prawa i Sprawiedliwości ukazał się na profilu społecznościowym partii. W najnowszym klipie premier Mateusz Morawiecki krytykuje Donalda Tuska za jego wypowiedź na temat niemieckiej okupacji i zaborów. Premier zaznaczył, że Tusk bardzo często dokonuje podziału Polaków na „Polskę A” i „Polskę B”, czyli na lepszych i gorszych obywateli.

    Morawiecki zauważa, że według Tuska tylko zwolennicy Platformy Obywatelskiej zasługują na rozwój i szacunek, co jest nie do zaakceptowania. Ponadto, premier informuje, że rząd PiS nie uwzględnia poglądów politycznych przy realizacji programu „500 Plus” oraz przy wypłacaniu 13. i 14. emerytury.

    Według Morawieckiego wiele milionów Polaków korzysta z polityki rządu Prawa i Sprawiedliwości, a Donald Tusk szerzy nienawiść i rozpowszechnia kłamstwa. Premier krytykuje również decyzję Tuska o ustawieniu linii obrony Polski na Wiśle, uważając to za brak szacunku wobec zwykłych mieszkańców. Na zakończenie podkreślił, że jedynie PiS jest w stanie powstrzymać Tuska i Platformę Obywatelską.

  • w

    Kraków potrzebuje 250 mln zł na poprawę komunikacji miejskiej, ale bez cięć w kursach tramwajów i autobusów (gazetakrakowska.pl)

    Władze Krakowa wyruszyły na poszukiwania około 250 milionów złotych, których potrzebują na poprawę komunikacji miejskiej. Brakujące fundusze mają być pozyskane różnymi metodami, aby uniknąć cięć w kursach tramwajów i autobusów.

    Wiceprezydent Krakowa, Andrzej Kulig, wskazuje, że fundusze zostaną zabezpieczone dzięki zwrotom z podatku oraz oszczędnościom z inwestycji miejskich. Ponadto, możliwe jest również częściowe sfinansowanie zobowiązań z przyszłorocznego budżetu.

    Wzrost kosztów komunikacji miejskiej jest bardzo wyraźny. Głównym powodem jest wzrost cen energii, a zwłaszcza prądu, który jest niezbędny do obsługi tramwajów, a także zwiększenie kosztów wynagrodzeń pracowników MPK, w celu zachęcenia do pracy kierowców i motorniczych. Należy zaznaczyć, że władze nie wykluczają też konieczności rezerwowania dodatkowych środków w przyszłorocznym budżecie, aby sprostać potrzebom transportu miejskiego.

    Komisja Budżetowa Rady Miasta Krakowa bada różne możliwości, w tym zaciągnięcie pożyczki, aby zabezpieczyć brakujące środki na komunikację miejską. Niektórzy radni sugerują, że miasto mogłoby zaoszczędzić pieniądze w innych obszarach.

    Dawniej w oszczędnościach mogłyby pomóc pożyczki o stałych stopach procentowych, co pozwoliłoby na sfinansowanie komunikacji miejskiej bez konieczności dużego zadłużenia. Jednak obecnie miasto ponosi koszty odsetek od zmiennych kredytów, co utrudnia sfinansowanie innych projektów, takich jak komunikacja publiczna.

  • w

    Katowicki kierowca autobusu, Łukasz T., skazany na 16 lat więzienia za przejechanie 19-latki (www.rmf24.pl)

    Kierowca autobusu miejskiego w Katowicach, Łukasz T., został skazany na 16 lat więzienia z powodu tragicznego wydarzenia, jakie miało miejsce w lipcu 2021 r. Tego dnia Łukasz T. przejechał 19-letnią dziewczynę, a do tego usiłował też zabić trzy inne osoby. Prokurator domagał się dożywocia.

    Sąd uznał Łukasza T. winnym nie tylko zabójstwa oraz usiłowania zabicia trzech innych osób, ale także prowadzenia autobusu pod wpływem substancji psychoaktywnych. Według sędziego zachowania kierowcy nie można racjonalnie wyjaśnić ani usprawiedliwić. Z tego też względu sąd nie uwierzył w argument, że oskarżony przestraszył się bójki na ulicy.

    Łukasz T. został skazany na 16 lat więzienia, a do tego otrzymał 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Będzie musiał też wypłacić odszkodowania o łącznej wartości 220 tys. zł. Warto podkreślić, że wyrok nie jest jeszcze prawomocny, co oznacza, że przysługuje od niego apelacja.

    Przypomnijmy, że do tragicznej śmierci doszło w centrum Katowic, gdzie kierowca autobusu przejechał 19-latkę niedaleko przejścia dla pieszych. Dziewczyna zginęła z powodu poniesionych obrażeń, a inne osoby zostały ranne. Natomiast kierowca odjechał z miejsca wypadku, zatrzymując się dopiero po kilkuset metrach.

    Prokuratura oskarżyła Łukasza T. o celowe działanie i stwierdziła, że miał w organizmie substancje psychoaktywne. Co więcej, biegli ocenili, że kierowca wykazuje też zaburzenia osobowości z tendencją do agresji.

  • w

    Samorządy lubuskie otrzymały fundusze na remonty dróg. Największa część przypadła gminie Deszczno (gazetalubuska.pl)

    Lubuskie samorządy otrzymały znaczące środki na modernizację dróg, z całkowitym budżet opiewającym na ponad 18 mln zł. Środki te zostaną przeznaczone na różne projekty, takie jak oświetlenie przejść dla pieszych, poprawa nawierzchni dróg, a także budowa chodników i ścieżek rowerowych. W ten sposób region chce zapewnić lepsze bezpieczeństwo dla kierowców, rowerzystów i pieszych.

    W modernizacji infrastruktury drogowej samorządy wspierane są przez fundusz rządowy, z którego tym razem pieniądze trafiły do 23 samorządów. Jest to część większego wsparcia finansowego, które sięga już trzech miliardów złotych. Samorządy postrzegają tę pomoc jako klucz do realizacji ważnych inwestycji. Mowa tutaj o modernizacji dróg, szkół i ośrodków zdrowia, które przyczyniają się do rozwoju województwa lubuskiego.

    Największa część funduszy trafiła do gminy Deszczno, która otrzymała ponad pięć milionów złotych na budowę nowej drogi dla pieszych i rowerzystów. Jest to ważne przedsięwzięcie, które połączy ze sobą trzy miejscowości. Należy wspomnieć, że inne gminy i powiaty również otrzymały fundusze na poprawę infrastruktury pieszej i rowerowej oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego.

    Warto dodać, że niezbędną rolę we wspieraniu samorządów w poprawie jakości infrastruktury drogowej na szczeblu lokalnym odgrywa Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg.

  • w

    Zaginął 50-letni Polak w Tatrach Słowackich. Od kilku dni trwają poszukiwania turysty (zakopane.naszemiasto.pl)

    Od kilku dni prowadzone są poszukiwania 50-letniego Grzegorza, który zaginął w Tatrach Słowackich. Mężczyzna wyruszył samotnie w kierunku Lodowego Szczytu w Tatrach Wysokich, który znajduje się po stronie słowackiej. W trakcie ostatniego kontaktu z rodziną powiedział, że jest ranny, prawdopodobnie ma złamaną nogę i nie wie, gdzie się znajduje.

    Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz słowaccy ratownicy zostali szybko zaalarmowani o całym zdarzeniu. Dzięki temu w piątek rozpoczęły się poszukiwania, podczas których udało się nawiązać kontakt z zaginionym, ale nie był on w stanie określić swojej lokalizacji. Później telefon stał się niedostępny.

    Akcję poszukiwawczą rozpoczęto nocą, wysyłając w teren 13 ratowników górskich z psem asystującym. Pomimo złych warunków pogodowych i silnego wiatru ratownicy kontynuowali poszukiwania do wczesnych godzin porannych. Następnego dnia rano pierwsza grupa została zastąpiona przez kolejnych ratowników oraz dron poszukiwawczy.

    Słowacka policja próbowała zlokalizować telefon zaginionego, a ratownicy TOPR użyli dronów do przeszukania Czarnej Jaworowej Doliny. Niestety starania nie przyniosły rezultatów.

    W poniedziałek kontynuowano poszukiwania, w które zaangażowano łącznie 10 ratowników Horskiej Zachrannej Służby, a do tego helikoptery i drony. Wieczorem przerwano akcję, a jej wznowienie planowane jest rano.

  • w

    Rozpoczął się proces Joanny Senyszyn. Posłanka zamieszczała obraźliwe posty o Żołnierzach Wyklętych (dziennikbaltycki.pl)

    Rozpoczął się proces przeciwko prof. Joannie Senyszyn, który został zainicjowany przez Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych oraz członków rodzin Żołnierzy Niezłomnych. Pierwsza rozprawa odbyła się 25 września w Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Sytuacja związana jest z wpisami prof. Senyszyn o Żołnierzach Wyklętych.

    Pozew w tej sprawie został złożony w kwietniu 2019 roku i dotyczy naruszenia dóbr osobistych. Dotyczy 13 postów, które posłanka zamieściła na platformie Twitter od 2014 roku. W jednym z tych wpisów określiła Żołnierzy Wyklętych jako bandę wyrzutków społecznych, co szybko wywołało kontrowersje.

    Na pierwszej rozprawie przesłuchano czterech członków rodzin żołnierzy, w tym Tadeusza Płużańskiego, Marylę Ścibor-Marchocką, Aleksandrę Moroń i Zbigniewa Człowiekowskiego. Świadkowie podkreślili, że wpisy Joanny Senyszyn miały duży zasięg i wpłynęły na opinię publiczną. Członkowie rodzin żołnierzy czuli się dotknięci i obrażeni wpisami posłanki, ponieważ atakując Żołnierzy Wyklętych, jednocześnie atakowała także ich bliskich.

    Maryla Ścibor-Marchocka, córka Stanisława Pełko Ścibor–Marchockiego, porównała czytanie wpisów posłanki do „otrzymania policzka”.

    Członkowie rodzin Żołnierzy Wyklętych domagają się nie tylko usunięcia wpisów, ale także publicznych przeprosin oraz zadośćuczynienia w wysokości 100 tys. zł na rzecz stowarzyszenia. Kolejni świadkowie będą przesłuchiwani na drugiej rozprawie, która odbędzie się 26 października.

  • w

    Gdańsk inwestuje w budowę nowego Centrum Medycyny Pediatrycznej (dziennikbaltycki.pl)

    W Gdańsku pojawiły się ambitne plany dotyczące rozszerzenia Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego o nowe Centrum Medycyny Pediatrycznej. Jest to projekt mający na celu poprawę opieki zdrowotnej nad najmłodszymi pacjentami.

    Nowoczesne Centrum Medycyny Pediatrycznej będzie oferować zaawansowaną diagnostykę i leczenie dla dzieci z całego kraju. Co więcej, również częściowo zintegruje istniejące kliniki. Budynek będzie wyposażony w różne oddziały i innowacyjne pracownie z najnowocześniejszym sprzętem medycznym m.in. TK, MRI i RTG.

    Jest to ważna inwestycja dla Pomorza, gdzie dotychczas brakowało pełnoprofilowego szpitala dziecięcego. Projekt został zatwierdzony po kilku latach starań, a fundusze na jego realizację przeznaczyło Ministerstwo Zdrowia. Nowe Centrum Medycyny Pediatrycznej będzie powstawać stopniowo i będzie służyć tylko najtrudniejszym przypadkom.

    W planach jest również konsolidacja klinik pediatrycznych w jednym miejscu, co podniesie komfort nie tylko pacjentom, ale i studentom medycyny. Całkowita powierzchnia obiektu wyniesie ponad 29 tysięcy mkw, a jego budowa została podzielona na kilka etapów.

  • w

    Mieszkaniec Godowa brutalnie pobity przez trzech obywateli Ukrainy (www.lublin112.pl)

    Policjanci z Opola Lubelskiego zatrzymali trzech mężczyzn, którzy podejrzani są o pobicie 42-latka w miejscowości Godów (gm. Chodel). Policja ustaliła, że pokrzywdzony został bez powodu zaatakowany przez grupę agresorów, którzy wysiedli z samochodu i brutalnie go pobili. Wszystkim zatrzymanym przedstawiono zarzuty.

    Do okropnej sytuacji doszło 10 września wieczorem w miejscowości Godów, gdzie policjanci odebrali zgłoszenie o pobiciu 42-letniego mieszkańca gminy. Mundurowi ustalili, że napastnicy zaatakowali pokrzywdzonego bez żadnego powodu. Grupa napastników po prostu wysiadła z samochodu i brutalnie go pobiła, po czym odjechała.

    Śledczy podejrzewają, że za pobicie odpowiedzialni są trzej obywatele Ukrainy w wieku od 18 do 23 lat.

    Funkcjonariusze zatrzymali sprawców przestępstwa i umieścili w policyjnym areszcie. Podejrzani zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Opolu Lubelskim, gdzie przedstawiono im zarzut pobicia na podstawie zebranego materiału dowodowego.

    Prokurator zdecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego, obejmującego dozór policji, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonym oraz zakaz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 100 metrów. Obecnie napastnikom grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

  • w

    W szczecińskim porcie pojawi się nowy terminal przeładunkowy o powierzchni 11 hektarów (gs24.pl)

    Prezes Zarządów Portów Morskich Szczecin-Świnoujście ogłosił plany utworzenia nowego terminala przeładunkowego o nazwie „terminal agro”. Obiekt ma powstać na Nabrzeżu Norweskim szczecińskiego portu, a jego powierzchnia będzie wynosić około 11 hektarów.

    Nowy terminal będzie przeznaczony do obsługi towarów żywnościowych i nawozów, spełniając zapotrzebowania rynku. A to z kolei sprawia, że już pojawiają się firmy zainteresowane korzystaniem z terminala agro. Należy jednak dodać, że nowy terminal to tylko jedna z wielu inwestycji planowanych w porcie.

    Decyzja o rozwoju portu wynika częściowo z ukończonego niedawno pogłębienia toru wodnego między Świnoujściem a Szczecinem, który teraz osiągnął głębokość 12,5 metra. Takie rozwiązanie pozwala na przyjmowanie większych jednostek w obu portach.

    Prezes Krzysztof Urbaś zaznacza, że trwają prace nad infrastrukturą w rejonie Kanału Dębickiego i Basenu Kaszubskiego, aby umożliwić cumowanie statków o zanurzeniu 11 metrów i ładunku do 50 tys. ton. Aktualnie największym statkiem, który wpłynął do portu w Szczecinie, jest „Kujawy” z zanurzeniem na 9,8 m. Jednostka należy do Polskiej Żeglugi Morskiej.

    Nabrzeże Zbożowe jeszcze nie osiągnęło docelowej głębokości. Jak dodaje Urbaś, planowane jest podpisanie umowy na prace budowlane w 2023 roku. Ich zakończenie przewiduje się na grudzień 2024 r.

  • w

    Poznańscy urzędnicy wyszli na ulice, domagając się podjęcia decyzji w kwestii podwyżek (gloswielkopolski.pl)

    Hubert Luter, wiceprzewodniczący Komitetu Założycielskiego Związku Zawodowego „Wrzesień21”, oznajmił, że pracownicy nie będą akceptować niekończących się negocjacji w sprawie wynagrodzeń. Z racji tego, że nadal nie ma decyzji w tej sprawie, poznańscy urzędnicy postanowili wyjść na ulice, aby wyrazić swoje niezadowolenie.

    Wioletta, jedna z urzędniczek uczestniczących w proteście, powiedziała, że jest oburzona całą sytuacją i że czuje się gorzej traktowana niż inni urzędnicy, którzy otrzymują podwyżkę bez proszenia się o nią. Inne instytucje otrzymały wyrównanie z uwzględnieniem inflacji, podczas gdy w Poznaniu urzędnicy nadal walczą o sprawiedliwe wynagrodzenie, ponieważ oferty składane przez miasto uważają za zbyt niskie.

    We wrześniu urzędnicy ogłosili, że domagają się 700 zł brutto podwyżki. Jednakże miasto zaoferowało tylko połowę tej kwoty, co szybko wywołało frustrację. Przewodniczący „Wrzesień21”, Bartłomiej Kaleta, określił zachowanie ze strony władz miasta jako przykre i nieakceptowalne, ponieważ Poznań już wielokrotnie zmieniał swoje propozycje.

    Trwające negocjacje finansowe doprowadzają urzędników do trudnej sytuacji, ponieważ miasto opóźnia podjęcie decyzji w sprawie podwyżek na kolejne miesiące. Bartłomiej Kaleta jest sfrustrowany z powodu braku konkretnego komunikatu ze strony Urzędu Miasta Poznania. Z tego względu nawołuje do szybkiego porozumienia, aby nie zmagać się z kolejnymi miesiącami czekania.

  • w

    We Wrocławiu powstanie nowa trasa tramwajowa i dodatkowe trzy przystanki (gazetawroclawska.pl)

    Ogłoszono przetarg na nową trasę tramwajową we Wrocławiu, prowadzącą przez ulicę Borowską. Trasa o długości ponad kilometra będzie rozpoczynać się od przystanku „Gaj” przy ul. Świeradowskiej, gdzie obecnie kończą się linie tramwajowe 18 i 21.

    Warto zaznaczyć, że linia tramwajowa 18 przebiega przez Tarczyński Arena, Popowice, Pomorską, Dworzec Główny, Bardzką i Gaj, podczas gdy linia tramwajowa 21 omija Popowice, docierając do Gaju przez ul. Legnicką.

    Miasto planuje przedłużyć trasę od Gaju, aby prowadziła ul. Działkową, a potem skręcała w ul. Borowską, mijając Uniwersytecki Szpital Kliniczny, aż do nowej pętli blisko torów kolejowych, przy wiadukcie. Na trasie tej powstaną trzy przystanki tramwajowe – Działkowa, Długopolska i Szpital Borowska – obsługujące około 4,5 tys. pasażerów.

    Co więcej, przy pętli powstanie parking park&ride, a także nowy przystanek kolejowy PKP. Natomiast rowerzyści zyskają ponad kilometr nowej ścieżki rowerowej na ul. Borowskiej – od al. Armii Krajowej do ul. Kukuczki.

    Przetarg na koncepcję tej trasy zostanie ogłoszony wkrótce, Wrocławskie Inwestycje nie podały jeszcze dokładnej daty. Pierwszy etap projektowy obejmuje koncepcję, dzięki której będzie można uzyskać decyzję środowiskową w sprawie wpływu inwestycji na środowisko. Dopiero po opracowaniu tej koncepcji będzie można przejść do kolejnego etapu, czyli projektu budowlanego.

    Prace budowlane nad trasą tramwajową do szpitala na Borowskiej rozpoczną się najszybciej za kilka lat.

  • w

    Pojawiły się wyniki sondażu wyborczego, gdyby głosowały tylko kobiety. Rezultaty są zaskakujące (i.pl)

    Opublikowano wyniku nowego sondażu wyborów parlamentarnych, które ukazują, jak wyglądałyby wybory, gdyby obejmowały tylko głosy oddane przez kobiecą część polskiego społeczeństwa. Warto zaznaczyć, że uzyskane wyniki są bardzo zaskakujące dla polityków opozycji, którzy oskarżają PiS za stworzenie „piekła” kobietom.

    Według sondażu Instytutu Badań Pollster, przeprowadzonego na zlecenie „Super Express”, gdyby jedynie kobiety decydowały o wynikach wyborów, Prawo i Sprawiedliwość zdobyłoby ponad 38 proc. poparcia, zajmując pierwsze miejsce. Koalicja Obywatelska zajęłaby drugie miejsce z wynikiem ponad 32 proc. Natomiast miejsce trzecie zajęłaby Lewica, z poparciem na poziomie ponad 11 proc.

    Wyniki pozostałych partii przedstawiają się następująco: Trzecia Droga (PSL, Polska 2050) uzyskałaby ponad 8 proc. głosów, Konfederacja ponad 4 proc., Polska Jest Jedna ponad 2 proc., a Bezpartyjni Samorządowcy tylko 0,79 proc. Sondaż wyborczy przeprowadzono na 1015 dorosłych Polakach, w dniach 21-22 września.

    Wybory do Sejmu i Senatu odbędą się 15 października, a więc tego samego dnia, kiedy odbędzie się referendum ogólnokrajowe. Obywatele będą mieli możliwość wyrażenia swojego zdania w kwestiach: wieku emerytalnego, przymusowej relokacji migrantów, likwidacji zapory na granicy z Białorusią oraz wyprzedaży majątku państwowego zagranicznym podmiotom.

    Lokale wyborcze będą otwarte w godzinach 7.00 – 21.00.

  • w

    Włoskie myśliwce F-35 namierzyły dwa obce samoloty nad Polską. Maszyny prawdopodobnie należą do Rosji (i.pl)

    Włoskie myśliwce F-35 namierzyły obce obiekty, które wleciały w przestrzeń powietrzną NATO w Polsce. Po dokonaniu identyfikacji nieznanych samolotów, która wskazuje na ich potencjalne pochodzenie z Rosji, maszyny eskortowano poza obszar powietrzny NATO.

    W dniu 21 września dwa włoskie myśliwce F-35, stacjonujące w Polsce w ramach operacji zabezpieczenia przestrzeni powietrznej NATO, zostały natychmiast wysłane do akcji, aby przechwycić samoloty o niezidentyfikowanym pochodzeniu.

    Jak poinformowała agencja Ansa, w trakcie operacji niezidentyfikowane samoloty zostały eskortowane poza obszar powietrzny NATO w towarzystwie włoskich myśliwców stacjonujących w bazie w Malborku. Najprawdopodobniej były to maszyny rosyjskie.

    Nie jest to pierwsza taka operacja z udziałem włoskich myśliwców od czasu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Podobna sytuacja miała miejsce niecały rok temu, 5 października, kiedy włoscy piloci stacjonujący w Malborku musieli podjąć działania w celu przechwycenia rosyjskich samolotów wojskowych. Informacje przekazane przez Aeronautica Militare wskazywały, że intruzi zostali zmuszeni do powrotu do przestrzeni powietrznej obwodu kaliningradzkiego.

  • w

    Funkcjonariuszka SG mówi o narastających falach hejtu wobec Straży Granicznej (i.pl)

    W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie zamieszczone przez Straż Graniczną, przedstawiające funkcjonariuszkę Straży Granicznej, która opowiada o początkach presji migracyjnej na polską granicę i pomocy udzielanej migrantom. Wspomina również o narastających falach hejtu, które dotknęły nie tylko funkcjonariuszy, ale też ich rodziny.

    Jak informuje funkcjonariuszka z placówki Straży Granicznej w Kuźnicy, w pierwszych dniach narastającego napływu migrantów nikt nie był pewien, z czym dokładnie mamy do czynienia. Straż Graniczna była pierwsza na miejscu, oferując pomoc imigrantom. I nikt nie pozostał bez wsparcia.

    Straż Graniczna reagowała jako pierwsza, dzwoniąc po pomoc medyczną i dostarczając jedzenie oraz suche ubrania, zwłaszcza jeśli osoby te były przemoczone – dodaje funkcjonariuszka SG w Kuźnicy.

    Ponadto, funkcjonariuszka podkreśliła także falę hejtu, jaka zalewa pograniczników. W internecie pojawiła się ogromna ilość negatywnych komentarzy, co jest wyjątkowo krzywdzące, szczególnie biorąc pod uwagę, że Straż Graniczna daje z siebie wszystko, aby pomóc ludziom w potrzebie.

    Co więcej, słowa nienawiści dotknęły także rodziny i znajomych strażników granicznych. Jest to bardzo niesprawiedliwe, gdy osoby, które nigdy nie były w takiej sytuacji, wyrażają negatywne opinie na temat działań Straży Granicznej. Nie jest to sprawiedliwe – zakończyła funkcjonariuszka.

  • w

    Wiceprezydent Krakowa podsumował pierwsze dwa miesiące nocnej prohibicji. Efekty są pozytywne (gazetakrakowska.pl)

    Wiceprezydent Krakowa Bogusław Kośmider pozytywnie ocenia efekty pierwszych dwóch miesięcy zakazu nocnej sprzedaży alkoholu na terenie miasta. Od lipca br. obowiązuje uchwała Rady Miasta, która ogranicza możliwość zakupu alkoholu w godzinach 0:00-05.30 w sklepach i na stacjach benzynowych.

    Według statystyk policyjnych dzięki tej uchwale interwencje wobec osób nietrzeźwych spadły o ponad 53% w okresie letnim w porównaniu do okresu letniego w 2022 roku. Nocna prohibicja zaczęła obowiązywać 1 lipca i ograniczyła nocną sprzedaż alkoholu między północą a godziną 5.30 na terenie całego miasta Krakowa.

    Urzędnicy miejscy twierdzą, że nowe prawo przyniosło pozytywne efekty, szczególnie w zakresie ograniczenia interwencji policyjnych wobec nietrzeźwych. Straż miejska również odnotowała spadek liczby zgłoszeń dotyczących spożywania alkoholu wbrew zakazom. Wykroczenia związane z piciem alkoholu zmniejszyły się o ponad 32% w trakcie wakacji.

    Tomasz Popiołek, dyrektor Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta, podkreśla, że nie wystąpiły żadne przypadki naruszenia nowych przepisów przez przedsiębiorców. Ponadto, nie powstały też żadne problematyczne miejsca do spożywania alkoholu, tak jak niektórzy obawiali się tego w związku z nowymi przepisami.

    Warto zaznaczyć, że Kraków jest pierwszym dużym miastem w Polsce, które wprowadziło tak szeroko zakrojone ograniczenia w nocnej sprzedaży alkoholu. W innych miastach, które również podjęły podobną decyzję, przepisy dotyczą jedynie poszczególnych dzielnic.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.