Od kilku dni prowadzone są poszukiwania 50-letniego Grzegorza, który zaginął w Tatrach Słowackich. Mężczyzna wyruszył samotnie w kierunku Lodowego Szczytu w Tatrach Wysokich, który znajduje się po stronie słowackiej. W trakcie ostatniego kontaktu z rodziną powiedział, że jest ranny, prawdopodobnie ma złamaną nogę i nie wie, gdzie się znajduje.
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz słowaccy ratownicy zostali szybko zaalarmowani o całym zdarzeniu. Dzięki temu w piątek rozpoczęły się poszukiwania, podczas których udało się nawiązać kontakt z zaginionym, ale nie był on w stanie określić swojej lokalizacji. Później telefon stał się niedostępny.
Akcję poszukiwawczą rozpoczęto nocą, wysyłając w teren 13 ratowników górskich z psem asystującym. Pomimo złych warunków pogodowych i silnego wiatru ratownicy kontynuowali poszukiwania do wczesnych godzin porannych. Następnego dnia rano pierwsza grupa została zastąpiona przez kolejnych ratowników oraz dron poszukiwawczy.
Słowacka policja próbowała zlokalizować telefon zaginionego, a ratownicy TOPR użyli dronów do przeszukania Czarnej Jaworowej Doliny. Niestety starania nie przyniosły rezultatów.
W poniedziałek kontynuowano poszukiwania, w które zaangażowano łącznie 10 ratowników Horskiej Zachrannej Służby, a do tego helikoptery i drony. Wieczorem przerwano akcję, a jej wznowienie planowane jest rano.
Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!