Więcej wpisów

  • w

    Długi Platformy Obywatelskiej rosną w zastraszającym tempie. Ostatnia umowa kredytowa opiewa na 25 mln zł (i.pl)

    Platforma Obywatelska pozyskuje znaczne środki finansowe od mBanku, którego głównym udziałowcem jest niemiecki Commerzbank. W ubiegłym roku prezes tego banku wyraził krytykę wobec polskiego systemu bankowego. Warto zaznaczyć, że trzy tygodnie temu PO podpisała ostatnią umowę kredytową o wartości 25 mln zł.

    Jeden z użytkowników platformy X zwrócił uwagę na umowy kredytowe zawarte pomiędzy Platformą Obywatelską a mBankiem. Dane dostępne na stronie Biura Informacji Publicznej PO ukazują, że w ciągu ostatniego roku formacja Donalda Tuska zawarła dwie umowy kredytowe i dokonała dwóch aneksów zmieniających kwotę kredytu.

    W grudniu 2022 r. Platforma Obywatelska zaciągnęła kredyt w wysokości 10 mln zł, a 5 lipca podpisano aneks, który zwiększył tę kwotę o 3 mln zł. Kolejny aneks, datowany na 29 sierpnia, zwiększył zadłużenie jeszcze bardziej – do 7 mln zł. Natomiast trzy tygodnie temu, 7 września, podpisano nową umowę kredytową na kwotę aż 25 mln zł.

    mBank, którego głównym udziałowcem jest niemiecki Commerzbank, jest powiązany z niemieckim rządem. Prezesem banku jest Manfred Knof, który niedawno skrytykował polski rząd za interwencje w sektorze bankowym. Knof wyraził obawy co do jednostronnych obciążeń banków przez polskie władze, szczególnie w kontekście wakacji kredytowych. Z tego względu Knof zwrócił się w tej sprawie do Komisji Europejskiej.

  • w

    Prezydent Andrzej Duda uczestniczył w otwarciu Muzeum i Centrum Ruchu Harcerskiego w „Łapiance” (gazetakrakowska.pl)

    Prezydent Andrzej Duda wyraził swoje zadowolenie z faktu, że Muzeum i Centrum Ruchu Harcerskiego znajduje się w jego rodzinnym mieście. Jak dodał, w przeszłości sam należał do harcerstwa w Krakowie, którego bogata historia przeplata się z historią dawnej stolicy Polski. Zdanie Andrzeja Dudy podzielił też prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski.

    Andrzej Duda zaznaczył, że Muzeum i Centrum Ruchu Harcerskiego to nie jest tylko zwykła placówka muzealna, ale również centrum harcerskiego życia. Na dowód swojego twierdzenia prezydent przypomniał postać Andrzeja Małkowskiego, twórcy polskiego skautingu.

    Jacek Majchrowski wspomniał, że Kraków był miejscem narodzenia pierwszych szczepów harcerskich, które powstały zarówno w Krakowie, jak i we Lwowie. Ruch harcerski w Polsce, zwłaszcza w Krakowie i okolicach, odznacza się długą i trudną historią, włączając w to walkę o niepodległość i udział w II wojnie światowej.

    Muzeum i Centrum Ruchu Harcerskiego znajduje się w Forcie 52a „Łapianka”. Projekt planowano już od 2008 roku, a jego koszty wyniosły ponad 30 milionów złotych. Prace objęły remont fortu oraz budowę nowych pomieszczeń na wystawy i konferencje. Nowy obiekt ma służyć zarówno harcerzom, jak i działalności naukowej i edukacyjnej. Będzie także miejscem prezentującym historię harcerstwa w Polsce.

  • w

    Zastępca komendanta KM PSP w Katowicach oficjalnie zakończył długoletnią służbę w straży pożarnej (katowice.naszemiasto.pl)

    W dniu 28 września brygadier Mariusz Haberko, Zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Katowicach, oficjalnie zakończył swoją długoletnią karierę strażaka. Uroczysta zbiórka na jego cześć odbyła się w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Katowicach oraz w Komendzie Miejskiej PSP w Katowicach.

    W trakcie zbiórki sławny śląski komendant wojewódzki, nadbrygadier Jacek Kleszczewski, oraz komendant miejski PSP w Katowicach, starszy brygadier Arkadiusz Korzeniewski, serdecznie podziękowali brygadierowi Mariuszowi Haberce za jego wieloletnią służbę oraz nieskazitelną postawę zawodową.

    Brygadier Mariusz Haberko urodził się 2 lipca 1971 roku w Miechowie. Rozpoczął swoją służbę dla ochrony przeciwpożarowej w 1994 roku jako kadet w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Po ukończeniu szkoły w 1996 r. rozpoczął pracę w Komendzie Miejskiej PSP w Katowicach na stanowisku specjalisty-ratownika. Przez lata awansował, pełniąc różne funkcje w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr I w Katowicach, w tym dowódcy zastępu, dowódcy sekcji i dowódcy zmiany.

    W 2018 roku został mianowany zastępcą dowódcy JRG nr I, a w 2022 roku objął stanowisko dowódcy JRG nr III w Katowicach. Z kolei od 1 czerwca 2022 roku zaczął pełnić funkcję zastępcy Komendanta Miejskiego PSP w Katowicach.

    Jego zaangażowanie podczas działań ratowniczych oraz zdobyta wiedza wielokrotnie miały kluczowe znaczenie dla ratowania życia i zdrowia innych ludzi. Brygadier Mariusz Haberko został uhonorowany Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę, Brązową Odznaką „Zasłużony dla Ochrony Przeciwpożarowej” oraz Srebrnym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa.

  • w

    Tatrzańscy turyści urządzili sobie kąpiel w Zielonym Stawie Gąsienicowym (podroze.radiozet.pl)

    Należy zaznaczyć, że turyści i przepisy Tatrzańskiego Parku Narodowego nie zawsze idą ze sobą w parze. Przykładem może być tutaj fakt, że ostrzeżenia tatrzańskiego parku, które dotyczą zakazu kąpieli w tatrzańskich stawach, co chwilę ignorowane są przez turystów. W tej sytuacji przyjezdni złamali przepisy nad Zielonym Stawem Gąsienicowym.

    Jeden z turystów uwiecznił na zdjęciach innych turystów, którzy przebywali nad Zielonym Stawem Gąsienicowym. Zdjęcia ukazują grupę osób na brzegu stawu, wśród których dwie zanurzone są w wodzie. Mężczyźni pływali w stawie, mając na sobie tylko kąpielówki. Co ciekawe, tego dnia panowała nieco kapryśna pogoda, a większość turystów ubrana była na chłodniejsze warunki.

    Podobne incydenty zazwyczaj zdarzają się latem, zwłaszcza nad Morskim Okiem, gdzie przybywa najwięcej turystów. Niemniej jednak takie zachowanie jest surowo zakazane zgodnie z przepisami o ochronie przyrody. Nie wolno się kąpać ani nawet moczyć nóg w górskich stawach ze względu na potencjalnie negatywny wpływ na faunę i florę.

    Przyrodnicy tłumaczą, że woda może być zanieczyszczona różnymi substancjami z ciała ludzkiego, włączając w to składniki z kosmetyków i kremów, które stosowane są na skórze. Substancje tego typu mogą być szkodliwe dla górskiego ekosystemu.

    Kąpiel w tatrzańskich stawach jest surowo karana, a osoby łamiące te przepisy mogą otrzymać mandaty do kilkuset złotych. W przypadku sytuacji nad Zielonym Stawem Gąsienicowym strażnicy parku nie podali, czy udało się zidentyfikować i ukarać osoby, które postanowiły zażyć górskiej kąpieli.

  • w

    Kiedy pojawi się pierwsza stacja wodorowa w Trójmieście? (biznes.trojmiasto.pl)

    W najbliższej przyszłości na stacjach paliw w Polsce pojawi się ekologiczne paliwo w postaci wodoru. Obecnie trwają testy pierwszej ogólnodostępnej stacji wodorowej w Poznaniu, która będzie obsługiwać różne rodzaje pojazdów, w tym samochody osobowe, ciężarowe i autobusy. Co więcej, planowane jest także uruchomienie podobnej stacji w Trójmieście.

    Wodór na polskich stacjach wodorowych będzie pochodzić z własnych źródeł Grupy Orlen. Paliwo będzie dostarczane za pomocą specjalnych bateriowozów, które pełnią również rolę magazynów. Każdy z tych pojazdów ma pojemność około 500 kg, co pozwoli zatankować ponad jedną tonę wodoru każdej doby. A to wystarczy, żeby napełnić aż 34 miejskie autobusy.

    Na początek na stacji udostępnione zostaną trzy dystrybutory. Dwa z nich, które pracują pod ciśnieniem 350 bar, będą przeznaczone dla autobusów i ciężarówek. Z kolei trzeci dystrybutor, o ciśnieniu 700 bar, będzie obsługiwać samochody osobowe.

    Tankowanie autobusu na stacji wodorowej zajmie około 15 minut, pozwalając na przejechanie dystansu 350 km. Natomiast tankowanie samochodu osobowego zajmie około 5 minut, pozwalając na przejechanie dystansu 600 km.

    Grupa Orlen planuje budowę kolejnych stacji wodorowych w różnych miastach Polski, m.in. w Gdyni, Warszawie, Bielsku-Białej, Gorzowie Wielkopolskim, Wałbrzychu, Krakowie, Pile i Włocławku. Do połowy 2025 roku ma być dostępnych ponad 100 stacji tankowania wodoru Grupy Orlen. W Polsce będzie ich około 60, na Słowacji około 25, a w Czechach około 30.

  • w

    Sąd w Gdańsku uniewinnił Annę K. oskarżoną o śmiertelne potrącenie 51-letniej Katarzyny B.-K. (dziennikbaltycki.pl)

    W czwartek Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał wyrok uniewinniający 44-letnią Annę K. Oskarżonej postawiono zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku, który miał miejsce w kwietniu br. Anna K. wjechała swoim samochodem w 51-letnią Katarzynę B.-K., która poruszała się na hulajnodze elektrycznej.

    Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulic Dolne Młyny z Potokową w Gdańsku, gdzie 51-letnia kobieta na hulajnodze elektrycznej została potrącona przez 44-letnią Annę K. Niestety, 51-letnia Katarzyna B.-K. zmarła na miejscu zdarzenia w wyniku poniesionych obrażeń.

    Sędzia Joanna Jurkiewicz, ogłaszając wyrok, uzasadniła, że zarówno ulica Potokowa, jak i Dolne Młyny, pozostają w granicach prędkości do 50 km/h dla samochodów. Natomiast hulajnogi mogą poruszać się z prędkością do 30 km/h.

    Sędzia podkreśliła, że – zgodnie z przepisami – osoba jadąca hulajnogą po ulicy, na której nie ma wydzielonej ścieżki dla rowerów czy hulajnóg, powinna korzystać z chodnika. Pokrzywdzona, Katarzyna B.-K., przestrzegała tych przepisów, ale tylko do pewnego momentu.

    Sędzia dodała, że w momencie, gdy Katarzyna B.-K. zamierzała przejść przez ulicę Dolne Młyny, powinna była zsiąść z hulajnogi i przeprowadzić ją przez jezdnię, ponieważ ta ulica pozwala na ruch samochodowy powyżej 30 km/h. A to z kolei oznacza, że nie wolno przejeżdżać tam hulajnogą.

  • w

    Wojciech G. odpowie za atak nożem na ratownika medycznego, który chciał mu udzielić pomocy (www.lublin112.pl)

    Wojciech G. odpowie przed Sądem Okręgowym w Lublinie za znieważenie oraz naruszenie nietykalności ratowników medycznych. Mężczyzna zareagował, gdy ratownicy chcieli udzielić mu pomocy, wyciągając nóż i grożąc medykom. Za popełnione czyny grozi mu kara do 3 lat więzienia.

    Do zdarzenia doszło, gdy ratownicy medyczni próbowali udzielić pomocy 42-latkowi, którego przechodnie znaleźli leżącego na chodniku. W obawie o zdrowie mężczyzny postanowili wezwać pogotowie ratunkowe, które wysłało na miejsce zespół ratownictwa medycznego.

    Po bliższym przyjrzeniu się mężczyźnie ratownicy zauważyli, że prawdopodobnie jest pod wpływem środków odurzających, w związku z czym zdecydowali się na hospitalizację pacjenta. 42-latek trafił do Szpitala Wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie, gdzie znajduje się oddział toksykologii.

    W momencie, gdy pacjent pojawił się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, zaczął przejawiać agresywne zachowanie wobec ratowników medycznych. Obrzucał personel medyczny wyzwiskami, opluwał, a nawet groził śmiercią. Mało tego, w pewnej chwili wyciągnął nóż i zaatakował jednego z ratowników.

    Dzięki specjalnej kamizelce atak nożem okazał się nieskuteczny i ratownik nie odniósł obrażeń. W sprawie Wojciecha G. szybko interweniowali mundurowi, którzy przewieźli go do policyjnej celi.

    Prokuratura postawiła 42-latkowi zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności ratowników, grożenia im śmiercią oraz usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jednego z ratowników. Wojciechowi G. grozi do 3 lat więzienia.

  • w

    Kontrola drogowa ciężarówek sprowadziła na kierowców lawinę mandatów w Lubuskiem (gazetalubuska.pl)

    Niedawno policjanciw Lubuskiem przeprowadzili kontrolę związaną z przestrzeganiem zakazu wyprzedzania dla ciężarówek. Zakaz ten obejmuje wyprzedzania ciężarówek przez inne pojazdy ciężarowe na drogach szybkiego ruchu. Wyniki tej akcji były bardzo istotne dla mundurowych, którzy skontrolowali ponad 70 kierowców. Wielu z nich otrzymało mandaty.

    Lubuska drogówka regularnie monitoruje przestrzeganie zakazu wyprzedzania się ciężarówek na autostradach i drogach ekspresowych w regionie. Do tego celu funkcjonariusze wykorzystują drony i nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami – informuje rzecznik lubuskiej policji, podinspektor Marcin Maludy.

    Kontrola drogowa w Lubuskiem miała miejsce 28 września na drodze ekspresowej S3 i autostradzie A2. W trakcie działań mundurowi skontrolowali 72 kierowców pojazdów ciężarowych. W rezultacie wypisano aż 45 mandatów, w tym także za przekroczenie prędkości.

    Nowe przepisy prawne w ruchu drogowym, obowiązujące od 1 lipca 2023 r., wprowadziły zakaz wyprzedzania się ciężarówek na autostradach i drogach ekspresowych z dwoma pasami ruchu w danym kierunku. Celem tych przepisów jest poprawa bezpieczeństwa na drogach oraz płynność ruchu, szczególnie w przypadku częstych utrudnień, jakie powodują wyprzedzające się ciężarówki.

    Kary za naruszenie tego zakazu są surowe – mandat wynosi 1000 złotych. A jeżeli kierowca popełni drugie takie wykroczenie w ciągu dwóch lat, kara wzrośnie do 2000 złotych i ośmiu punktów karnych.

  • w

    Nieznany sprawca ukradł policjantom radiowóz w centrum Szczecina (gs24.pl)

    Policjanci w Szczecinie, będąc w trakcie rutynowej kontroli drogowej, byli świadkami niecodziennej sytuacji na ulicach miasta. Podczas przeprowadzania kontroli jednego z pojazdów do radiowozu wszedł nieznany sprawca, a następnie odjechał. Funkcjonariusze natychmiast podjęli poszukiwania złodzieja.

    Do nietypowego zdarzenia doszło 29 września w godzinach porannych podczas kontroli drogowej w centrum Szczecina. Jak relacjonuje kom. Anna Gembala, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, podczas porannej kontroli pojazdu do policyjnego radiowozu włamał się nieznany osobnik, który postanowił na krótki czas „pożyczyć” sobie pojazd służbowy.

    Jak dodaje kom. Anna Gembala, funkcjonariusze błyskawicznie przystąpili do działań i po krótkich poszukiwaniach odnaleźli radiowóz, ale nikogo nie było w środku. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że sprawca porzucił pojazd i wsiadł do autobusu komunikacji miejskiej, ponownie odjeżdżając z miejsca zdarzenia.

    Ostatecznie, w wyniku sprawnych działań policyjnych złodziej radiowozu został zatrzymany. Okazał się nim 27-letni mężczyzna, który został już doprowadzony przed oblicze prokuratury. Obecnie policja pod nadzorem prokuratora prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

  • w

    „Afera toaletowa” w poznańskiej podstawówce. Rodzice uczniów są oburzeni decyzją dyrekcji szkoły (kobieta.wp.pl)

    W szkole podstawowej nr 79 w Poznaniu dzieci z wyższych klas zostały obciążone nietypowym obowiązkiem – muszą odbierać papier toaletowy z portierni lub klasy. Powodem tego kuriozalnego rozwiązania jest argument, że uczniowie zużywają zbyt dużo papieru. Decyzja ta doprowadziła do sytuacji, która wywołała aferę w mieście.

    Niektórzy zaniepokojeni rodzice wyrazili swoje niezadowolenie wobec takiego postanowienia. Jednak dyrektorka szkoły, Małgorzata Urbaniak, broni tej decyzji i wskazuje, że problem tkwi w zachowaniach uczniów.

    Jak tłumaczy dyrektorka, uczniowie zużywają kilometry papieru: wyciągają całe rolki, zapychają toalety i zalewają podłogi w łazienkach. Dodaje, że ostatni taki wybryk kosztował szkołę około 11 000 złotych.

    Jeden z rodziców, który skierował swoje uwagi do dyrekcji szkoły, zaznaczył też, że dzieci muszą nawet dostarczać własny papier ksero, pomimo że wszystko w tej kwestii zostało opłacone. W tym miejscu dyrektorka ponownie tłumaczy, że opłata za ksero jest dobrowolna. Ponadto, nauczyciele czasami muszą prosić uczniów o przyniesienie papieru, a także pokrywać koszty w przypadku jego braku.

    Jeśli chodzi o papier toaletowy, dyrektorka twierdzi, że wcześniej był on dostępny w łazienkach, co jednak prowadziło do poważnych problemów z instalacją sanitarną oraz zalaniem pomieszczeń. Z tego powodu uczniowie starszych klas muszą teraz samodzielnie pobierać papier toaletowy z portierni. Natomiast młodsze dzieci otrzymują go w swoich klasach.

  • w

    Premier Morawiecki w Strzegomiu: Program „Przyjazne Osiedle” wejdzie w życie, jeśli PiS wygra wybory (gazetawroclawska.pl)

    Podczas wizyty na Dolnym Śląsku premier Mateusz Morawiecki odwiedził Strzegom i ogłosił program Przyjazne Osiedle, który ma być wprowadzony przez PiS w przypadku zwycięstwa w wyborach. Morawiecki poinformował, że program Przyjazne Osiedle rozpocznie się od stycznia 2024 roku, jeśli PiS zdobędzie wystarczające poparcie wyborców.

    Program Przyjazne Osiedla składa się z kilku etapów, takich jak tworzenie nowych terenów zielonych, montaż wind w blokach, budowa nowych parkingów na osiedlach mieszkaniowych, a także instalowanie na dachach paneli fotowoltaicznych. Omawiając kwestię fotowoltaiki, Morawiecki podziękował również wiceministrowi klimatu i środowiska za promowanie tego rozwiązania.

    Ponadto, w trakcie wizyty Mateusz Morawiecki wyjaśniał istotne znaczenie termomodernizacji i zapowiedział budowę nowych parkingów oraz modernizację instalacji gazowych. Jak sam stwierdził, wszyscy mieszkańcy mają prawo do życia w dobrych warunkach, niezależnie od miejsca zamieszkania. Z tego też względu wspomniał o swoich doświadczeniach z przeszłości, kiedy on sam mieszkał na blokowisku.

    Poseł Ireneusz Zyska podziękował premierowi za wsparcie finansowe dla miejscowości na Dolnym Śląsku. Co więcej, obiecał też, że wszyscy mieszkańcy regionu będą mieć równe szanse na to, aby mogli żyć na równym poziomie.

  • w

    Kanclerz Scholz o zaostrzonej krytyce polskiego rządu wobec Niemiec: Czara goryczy się przelała (i.pl)

    Podczas ostatniego posiedzenia SPD kanclerz Niemiec, Olaf Scholz powiedział, że “jest to coś, czego nie można przemilczeć”. Niemieckie media zasugerowały, że oficjalnie reakcja kanclerza dotyczyła nieprawidłowości w wydawaniu polskich wiz. Jednak tak naprawdę reakcja Scholza jest wynikiem frustracji spowodowanej głębszym problemem.

    Kanclerz Niemiec wyraził zaniepokojenie nieprawidłowościami w wydawaniu wiz polskich, a także napływem z Polski nielegalnych migrantów. Minister Spraw Zagranicznych, Zbigniew Rau, oskarżył kanclerza o próbę ingerencji w kampanię wyborczą w Polsce.

    Autor artykułu, Daniel Broessler, zauważa, że krytyka Polski ze strony Scholza jest niezwykle wyraźna. Scholz skupia się na kwestii wiz pracowniczych i wzroście liczby migrantów przekraczających polską granicę, ale jego frustracja wydaje się sięgać głębiej. Polski rząd, zwłaszcza PiS, regularnie atakuje kanclerza. PiS zarzuca Scholzowi brak wsparcia dla Ukrainy w konflikcie z Rosją, pomimo że Niemcy przekazały Ukrainie różne typy broni, w tym systemy obrony powietrznej Patriot.

    Broessler podkreśla również istotny element w relacjach polsko-niemieckich: roszczenia o reparacje za szkody wyrządzone przez nazistowskie Niemcy podczas II wojny światowej. Polska oszacowała straty na 1,3 biliona euro.

    Według dziennikarza zmiana podejścia Scholza jest wynikiem zaostrzonej krytyki Prawa i Sprawiedliwości pod adresem Berlina w trakcie kampanii wyborczej. Kanclerz uważa, że „czara goryczy się przelała”.

  • w

    Poseł Lewicy przerwał rozmowę z kandydatką PiS po tym, jak użyła słowa „murzyn” (i.pl)

    W trakcie rozmowy w programie na żywo Przemysław Koperski, poseł Lewicy, rozmawiał z Agnieszką Wojciechowską van Heukelom, kandydatką PiS do Sejmu. W pewnym momencie doszło do kontrowersji związanych z użyciem przez kandydatkę PiS słowa „murzyn”, co w rezultacie skłoniło posła do odłożenia słuchawki.

    Agnieszka Wojciechowska van Heukelom skoncentrowała swoją wypowiedź na obwinianiu opozycji za różne kwestie, porównując jej działania do tego, że w Afryce biją murzynów. Po wypowiedzeniu tego słowa nie trzeba było długo czekać na reakcję Przemysława Koperskiego.

    Poseł Lewicy zareagował oburzeniem na słowo „murzyn” i zaapelował do kandydatki PiS, aby przestała używać takiego słownictwa. Wojciechowska van Heukelom nie dała jednak za wygraną i argumentowała, że słowo to ma bezpieczne znaczenie i jest używane do określenia osób o ciemnej skórze. Ponadto, znajduje się również w słowniku języka polskiego.

    Gorąca atmosfera utrzymywała się przez całą rozmowę, podczas której Koperski domagał się reakcji od osoby prowadzącej program. Jednakże gospodyni programu uznała, że nie może zabraniać gościom wypowiedzi. Ostatecznie Koperski zakończył swoje wystąpienie, rzucając słuchawkę.

  • w

    Dominik Tarczyński dla Fox News: Polska nie będzie tolerować nielegalnych migrantów (i.pl)

    Dominik Tarczyński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, wypowiedział się na antenie Fox News, gdzie omawiał politykę Polski. Europoseł odniósł się do problemu nielegalnej migracji, twierdząc, że Polska stosuje w tym przypadku zdecydowane „zero tolerancji”.

    Europoseł Prawa i Sprawiedliwości ostrzegł, że nikt nie będzie przekraczać granicy Polski nielegalnie. A na wszystkich, którzy dopuszczą się takiego czynu, czekają surowe kary i bezdyskusyjna deportacja do swojego kraju.

    Dominik Tarczyński gościł w amerykańskiej stacji telewizyjnej Fox News, gdzie analizował globalny problem nielegalnej migracji. Polityk PiS zwracał uwagę na istotne różnice między pojęciami „uchodźcy” a „nielegalni migranci”.

    Nielegalni migranci to przestępcy zasługujący na deportację

    Wyjaśnił również, że według jego stanowiska oraz rządu w Warszawie, osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granicę są przestępcami i powinny być deportowane. Żadna z nich nie uzyska wsparcia ani zakwaterowania na terenie Polski.

    Europoseł konsekwentnie podkreślał, że Polska nie będzie ponosić kosztów związanych z takimi przypadkami. Dodał, że w przeciwieństwie do polityki Stanów Zjednoczonych nielegalni migranci w Polsce nie zostaną zakwaterowani w luksusowych hotelach, ani nigdzie indziej.

  • w

    Tragedia przy ul. Leśnej w Zabierzowie. Czterolatek utonął w zbiorniku wodnym na terenie przedszkola (gazetakrakowska.pl)

    Wczoraj w Zabierzowie doszło do tragicznego zdarzenia, które miało miejsce w przedszkolu ze żłobkiem przy ul. Leśnej – w zbiorniku wody utonęło czteroletnie dziecko. Pomimo wysiłków strażaków i ratowników medycznych chłopca nie udało się uratować.

    Na początku zgłoszono zaginięcie czteroletniego chłopca na terenie przedszkola ze żłobkiem przy ul. Leśnej w Zabierzowie. Około godziny 15:00 personel przedszkola rozpoczął poszukiwania dziecka, które znaleziono w zbiorniku wodnym. Na początku poinformowano służby, że chłopczyk wpadł do studni, a potem, że do studzienki kanalizacyjnej.

    W rezultacie okazało się, że chłopiec wpadł do zbiornika, który przypominał zbiornik retencyjny. Ponadto, zbiornik znajdował się na terenie placu zabaw w przedszkolu, gdzie był wkopany w ziemię i przykryty deskami. Z tego względu na razie nie wiadomo, w jaki sposób chłopczyk wpadł do środka.

    Jak podaje mł. kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Krakowie, czterolatek mógł przebywać w zbiorniku nawet przez kilkadziesiąt minut, zanim zgłoszono zdarzenie o godzinie 15:00. Służby wydobyły chłopca ze zbiornika dopiero o godzinie 15:30, przystępując do natychmiastowej reanimacji, która trwała do godziny 16:20. Niestety podjęte próby nie przyniosły żadnych efektów.

    Obecnie prowadzone jest śledztwo, w ramach którego przesłuchiwane są liczne osoby. Ponadto, policja wyjaśnia również obecność tego dziwnego zbiornika na terenie przedszkola.

  • w

    Koronka do Bożego Miłosierdzia i tłumy wiernych pod krzyżem przy ul. Markiefki w Katowicach (dziennikzachodni.pl)

    W czwartek w wielu polskich miastach odbyła się wspólna modlitwa w formie odmawiania koronki do Bożego Miłosierdzia. Jedno z takich zgromadzeń odbyło się w Katowicach, gdzie przyciągnęło do siebie licznych wiernych. Wierni, którzy zgromadzili się na wspólną modlitwę, razem oddawali cześć i prosili o Miłosierdzie Boże.

    Koronkę do Bożego Miłosierdzia w Katowicach odmawiano 28 września o godzinie 15:00 pod krzyżem przy ulicy Markiefki. O tej porze na ulicach województwa śląskiego, podobnie jak i w innych regionach Polski, pojawiły się setki parafian Kościoła Katolickiego, aby wspólnie odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego. Nabożeństwo to odbywa się co roku. Jednak w dzisiejszych czasach nabiera ono szczególnego znaczenia, zwłaszcza w obliczu współczesnych wyzwań i trudności.

    W Katowicach zgromadziła się liczna grupa wiernych do wspólnej modlitwy. Dla wielu osób było to wyjątkowe spotkanie, dzięki któremu mogli dzielić się modlitwą z innymi wiernymi i uczestniczyć w duchowej jedności.

    Tegoroczne intencje modlitewne koncentrowały się na mieszkańcach i ich rodzinach, a także więźniach, politykach oraz wspólnocie Kościoła. Są to chwile refleksji i solidarności, które pozwalają wiernym wspólnie oddawać cześć Bogu i prosić o Jego Miłosierdzie dla osób potrzebujących wsparcia.

    Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego pokazuje, że nawet w obliczu trudności i wyzwań, jakim musi sprostać społeczeństwo, wierni w Polsce potrafią zjednoczyć się w modlitwie, poszukując wsparcia i duchowego pocieszenia.

  • w

    Ratownicy TOPR-u przeprowadzili ponad 30 interwencji w ciągu tygodnia (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zeszły tydzień nie był zbyt pobłażliwy dla tatrzańskich ratowników. W ciągu ostatnich siedmiu dni ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przeprowadzili aż 31 interwencji. Zgłoszenia dotyczyły głównie urazów spowodowanych potknięciami lub poślizgnięciami.

    Faktem jest, że sezon letni dobiegł już końca, jednak to wcale nie powstrzymało turystów przed kontynuowaniem wędrówek górskimi szlakami. Z tego względu między 19 a 26 września ratownicy udzielili pomocy 31 osobom. Jest to imponująca liczba interwencji w tak krótkim czasie, zwłaszcza że w niektóre dni panowała brzydka pogoda.

    Zmienna aura zmusiła też TOPR do organizowania większych akcji ratunkowych. Najczęściej turystom przydarzały się mniejsze urazy, które pojawiały się na skutek potknięć lub poślizgnięć. Jednak dwukrotnie trzeba było sprowadzać osoby z dalszych obszarów, ponieważ przeceniły swoje umiejętności na trudnych trasach.

    Warto pamiętać, że szlaki turystyczne mogą być śliskie, zwłaszcza rano lub w miejscach zacienionych. Może też występować błoto lub kałuże. Warto tutaj dodać, że na szlaku między Halą Ornak a Przełęczą Iwaniacką należy zachować ostrożność ze względu na uszkodzone poręcze mostków.

    Ponadto, niektóre odcinki szlaków wymagają renowacji. Dobrymi przykładami są tutaj Droga pod Reglami między Kirami a Małą Łąką, a także szlak żółty między Suchą Przełęczą a dolną stacją kolei krzesełkowej w Dolinie Gąsienicowej.

  • w

    Olbrzymie korki z powodu opóźnienia prac nad Węzłem Karwiny. Mieszkańcy Gdyni pokonują trasę na piechotę (dziennikbaltycki.pl)

    Mieszkańcy Gdyni są oburzeni skandalicznym opóźnieniem realizacji projektu Węzła Karwiny. Powodem jest fakt, że ten poślizg czasowy powoduje obecnie gigantyczne korki i utrudnienia w ruchu drogowym. Ludzie z Dąbrowy, Karwin i Wielkiego Kacka muszą przechodzić tę trasę pieszo, marnując trzy godziny na dystans, który wcześniej można było pokonać w 30 minut.

    Opinie negatywne pojawiają się nie tylko wśród mieszkańców, ale także wśród użytkowników w mediach społecznościowych. Mieszkańcy opisują sytuacje, w których dzieci spóźniają się do szkoły, a dorośli muszą korzystać z komunikacji miejskiej i pokonywać trasę pieszo z powodu ekstremalnie długich korków.

    Co więcej, kierowcy trolejbusów, widząc takie sytuacje, zatrzymują się między przystankami, pomimo że jest to niezgodne z przepisami.

    Lokalni mieszkańcy są zaniepokojeni tym, że tylko część nowych buspasów jest dostępna dla ruchu. Takie rozwiązanie tylko prowadzi do dodatkowych problemów. System informacji dla pasażerów komunikacji miejskiej informuje, że utrudnienia potrwają do 1 października, choć pierwotna data zakończenia robót zaplanowana jest na 28 września.

    Projekt, który początkowo miał trwać maksymalnie kilka lat, przeciągnął się do niemal dekady. Co więcej, pojawiły się też informacje, że prace mogą zakończyć się dopiero 3 listopada. Wiceprezydent Gdyni ds. rozwoju Marek Łucyk przeprosił mieszkańców za te niewygodne utrudnienia.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.