Zakup mieszkania z przeznaczeniem na wynajem przynosi dziś mniejsze zyski niż jeszcze rok temu. Najnowsze dane z czerwca 2026 roku pokazują, że rentowność najmu spadła w większości największych polskich miast. Najsłabiej w zestawieniu wypadł Kraków, gdzie właściciele większych mieszkań mogą liczyć na zwrot wynoszący zaledwie 4,69 proc. rocznie.
Eksperci wskazują, że głównym powodem pogarszającej się opłacalności inwestycji jest szybszy wzrost cen mieszkań niż stawek czynszów. Oznacza to, że osoby kupujące lokale muszą wydać coraz więcej pieniędzy, a dochody z wynajmu nie rosną w takim samym tempie. W efekcie stopa zwrotu z inwestycji systematycznie maleje.
Pod granicą 5 proc. znalazł się także Gdańsk, gdzie rentowność mieszkań o powierzchni 40–59 mkw. wyniosła 4,8 proc. Nieco lepiej wypadła Łódź, która jako jedyna odnotowała wzrost względem ubiegłego roku. Tam właściciele takich lokali mogli liczyć na zwrot sięgający 5,94 proc.
Lepsze wyniki nadal osiągają kawalerki, choć również w tym segmencie widoczne jest osłabienie. Liderem ponownie została Łódź z rentownością na poziomie 6,41 proc., a wysokie wyniki zanotowała także Gdynia. Najgorzej ponownie wypadł Kraków, gdzie zwrot z najmniejszych mieszkań wyniósł jedynie 4,82 proc.
Zdaniem analityków niższa rentowność oznacza większe ryzyko dla osób planujących zakup mieszkania pod wynajem. Przy wysokich cenach nieruchomości oraz kosztach kredytów nawet niewielkie różnice między ceną zakupu a wysokością czynszu mogą znacząco wpłynąć na opłacalność całej inwestycji. Dlatego przed podjęciem decyzji warto bardzo dokładnie przeanalizować wszystkie koszty.


