w

Szokujące zdjęcia z toalet miejskich. Wandale dewastują szalety i zabrudzają fekaliami

Zakład Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze opublikował zdjęcia pokazujące skalę zniszczeń w miejskich toaletach. Materiały mają wyjaśnić mieszkańcom, dlaczego szalety tak często pozostają zamknięte. Pracownicy podkreślają, że usuwanie skutków wandalizmu pochłania ogromne pieniądze i wymaga wielu godzin pracy.

Na liście zniszczeń znajdują się m.in. potłuczone muszle klozetowe, oberwane krany, uszkodzone spłuczki oraz wyrwane drzwi. Największe oburzenie wywołują jednak przypadki celowego zabrudzenia ścian i wyposażenia fekaliami. Takie akty dewastacji sprawiają, że toalety muszą zostać wyłączone z użytku do czasu ich naprawy i dokładnego sprzątania.

Komunalna spółka przypomina, że koszty usuwania szkód ponoszą wszyscy mieszkańcy miasta. Pieniądze przeznaczane na remonty mogłyby zostać wykorzystane na inne inwestycje lub poprawę miejskiej infrastruktury. Dlatego ZGK apeluje, by reagować na przypadki niszczenia wspólnego mienia i zgłaszać je odpowiednim służbom.

Przedstawiciele zakładu liczą, że publikacja drastycznych zdjęć uświadomi mieszkańcom skalę problemu. Podkreślają, że w Polsce i tak brakuje ogólnodostępnych toalet, dlatego ich regularne dewastowanie uderza przede wszystkim w samych użytkowników. Władze mają nadzieję, że większa świadomość mieszkańców pomoże ograniczyć podobne incydenty w przyszłości.

fot. Zakład Gospodarki Komunalnej Zielona Góra

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Napisane przez Spotted.pl

Lata członkostwaAutor wpisówLubi oceniać

Dodaj komentarz

493 komentarze

  1. Jaki proces myślowy zachodzi w głowie, że przychodzi komuś pomysł “zesram się na przewijak”. I wykonujesz cały szereg czynności. Idziesz do toalety, otwierasz przewijak, wspinasz się na niego, ściągasz spodnie i w żadnym tym karkołomnym procesie nie przemyka Ci myśl “co ja właściwie odpierdalam” ?
    Czy w żadnym momencie nie pojawia się zażenowanie samym sobą?
    KTO WGL ROBI TAKIE RZECZY ?!

  2. Sprzątałam kiedyś domy w Szkocji. Dostałam zlecenie posprzątania mieszkania Polaka. Koleś miał problemy z poruszaniem, ale z wlewaniem do gardła nie miał. Plus fajka jedna za drugą. Szczał do butelek, a kafelki w łazience pokryte były gównem. Miał taką nakładkę na kibel, a spod tej nakładki wylewało się gówno. Jak to tylko zobaczyłam to spieprzyłam. Ktoś powie, że no koleś miał problemy zdrowotne – tak, ale mieszkał ze zdrowym koleżką, który powinien ogarnąć.

    • Natty Xsxas narodowość na pewno nie ma nic do rzeczy, wystarczy odwiedzić toalety za granica zarówno w miejscach publicznych jak np galerie, kina, puby etc (w których bywają ludzie z całego świata) jak i hotele/hostele oferujace osobne pokoje lecz wspólne łazienki. Tak samo z mieszkaniami/apartamentami na krótki wynajem dla turystów. To dowodzi, że niezależnie od szerokości geograficznej ludzie są brudasami (oczywiście nie wszyscy). Nie przywiązują uwagi do czystości, do tego, że ktoś po nich też będzie korzystał. Wychodzą z założenia, że posprząta za nich ktoś inny, a to dzieje się niestety c

  3. A najlepsze jest to, że zawsze jak wchodzę do toalety nawet w galerii (gdziekolwiek), to największy syf jest w damskiej. O co chodzi? Dlaczego ściany, płytki oraz cała toaleta jest w wiadomo czym? Laski, Wy pod sukienką macie jakiegoś gigantycznego siur@, że nie umiecie trafić i się bawicie w strażaka? xD (Oczywiście bez urazy dla panów, bo u nich widzę czystość). Opanujcie się i załatwiajcie się przez lejek, jak nie umiecie normalnie🫪🫪 Istnieje coś takiego jak papier toaletowy… Sprzątajcie po sobie. O krwi to już nawet nie wspominam…

  4. Kiedyś wynajmowaliśmy z mężem pokój w domu, w którym mieszkał starszy pan. Od czasu do czasu przychodziła do niego jakaś kobieta. Słuchali głośnej muzyki i raczyli się alkoholem i to jeszcze można było jakoś znieść.
    Pewnego ranka wstałam i poszłam do łazienki. To, co zobaczyłam, przeszło moje najśmielsze wyobrażenia… Fekalia były rozsmarowane na umywalce i po podłodze w całej łazience. 🤮
    Od razu zadzwoniłam do właścicielki mieszkania. Przyjechała na miejsce i sama sprzątała tę łazienkę. Następnego dnia spakowaliśmy się z mężem i wyprowadziliśmy się. Nigdy więcej nie chcieliśmy tam wrócić. Nie

  5. Jaki kraj taka kultura. Niestety, ale byłam na Węgrzech i tam nawet bezdomni zachowywali kulturę i nie zaczepiali ludzi, ani nie robili bałaganu. W Polsce ja się boję wejść do publicznej toalety, bo leży jakaś zużyta podpaska, czy komuś się spłukać nie chciało. Wtedy się zastanawiam, czy w domu zachowują się tak samo. I zdziwienie potem, że nie mamy wszędzie toalet, aby skorzystać w parku czy na placu zabaw. Właśnie przez takie sytuacje. Na własne życzenie.

  6. Toalety należy utrzymywać w czystości. Jeśli ktoś nie potrafi z nich normalnie korzystać i zostawić po sobie porządku, to może najwyższy czas postawić mu na zewnątrz plastikowe toi-toie. A jeśli nie ma takiej możliwości, to już ich problem. Może jak kilka razy narobią w gacie, to w końcu nauczą się szanować wspólne toalety i sprzątać po sobie. Podstawowa kultura i higiena nie powinny być dla nikogo czymś trudnym.🤷🏼‍♀️

  7. Nie zapomnę jak któregoś razu będąc na zmianie nocnej jeden facet wyczuł moment, że odwróciłam się na chwilę, a kolega był na zapleczu i cichaczem poleciał do toalety. Siedział tam dobre 15 minut i jak gdyby nigdy nic szedł w stronę wyjścia. Ściany, podłoga wszystko było obsrane. Na sklep wszedł kolega po 4-pak i poinformowaliśmy go jakiego obrzydliwego kolegę ma, dla świetego spokoju poprosił o rękawiczki i chemię i posprzątał po nim

  8. Po pierwsze do takich toalet najwięcej osób korzysta ludzie bezdomni alkoholicy i ludzie którzy wystają poza margines społeczny często w szaletach w Katowicach tacy ludzie potrafią tam się myć całe ciało spać itd osoby co pracują to szacunek do nich bo pracują tam przeważnie osoby niepełnosprawne i pracują poniżej najniższej krajowej….

  9. Kogoś intelektualnie przerósł przewijak i zaczął rozkminiać, że to pewnie ten słynny japoński klozet. Więc nie pojmując zastosowania urządzenia przeszedł do typowo zwierzęcego znakowania terenu.

    ps. od znajomej mającej pracę obsługującą sprzątania biur wiem, że nie raz w warszawskim Mordorze musiała zmywać rozmazane ręką w damskiej toalecie gówno. Także tego…

  10. Nosz jakim to trzeba być dzbankiem…żeby coś takiego robić? To nie jest przypadek…..typu nie donioslem. Ktoś celowo i z namysłem ( choć nie…bez namyslu)…otworzył przewijak i na niego zdefektował! Aż żałuję, że nie ma jak udowodnić komuś, ze to on. Powinien to SAM sprzątać……i jeszcze zapłacić za odpowiednie środki czystościowe…

  11. Ludzie w sklepie potrafią ściągnąć gacie i nasr.. czy nasikać .Pracowałam w spożywczym został złapany na gorącym uczynku przyjechała policja kazała sprzątnąć . W drugim przypadku budowlany ludzie potrafili wejść i osrać ściany . Dlatego pracownicy nie chcieli sprzątać tym bardziej jak nie jest się zatrudniony w tej roli tylko robią pięć rzeczy na raz. Nawet jak zostały zlikwidowane toalety dla klientów niektórzy potrafili zrobić swoje potrzeby do eksponatów na wystawie. Więc już nic mnie nie zdziwi .

  12. sa ludzie i parapety. Niestety parapety nie potrafią zrozumieć ze przez ich dzialania nie maja nowej lawki w parku bo koszta utrzymania obecnych przez sprayowanie czy rycie inicjalow nozem, mazanie scian czy przytoczone niszczenie toalet powoduja wlasnie utrate funduszy za ktore mozna by zrobic wiele innych fajnych rzeczy…a najlepsze ze to my za to placimy tych kropek parapety nigdy nie połączą…

Nie żyje pacjent ze szpitala psychiatrycznego. Spędził ponad 40 godzin w pasach podczas fali upałów

76-latek zaatakował Ukrainkę drewnianą laską. Policja zatrzymała seniora (wideo)