w

Coraz więcej Polaków decyduje się na broń, niekoniecznie w celach sportowych (www.portalsamorzadowy.pl)

Obszar województwa śląskiego obejmuje 45 strzeleckich klubów sportowych, ale tylko sześć z nich prowadzi działalność szkoleniową. Jest to niezwykła sytuacja, ponieważ żaden inny związek sportowy w Polsce nie może poszczycić się tak dużą liczbą członków. Jednakże pojawiają się też poważne wątpliwości, co tak naprawdę motywuje te osoby do takich decyzji.

W 2022 roku w Polsce liczba osób posiadających zezwolenie na broń dobiła do prawie 37,5 tys. A to oznacza wzrost o prawie 17,5 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim. Szczególny wzrost zanotowano w sektorze broni kolekcjonerskiej i sportowej, co doprowadziło do znacznie większej liczby wydawanych zezwoleń.

Prezes Śląskiego Związku Strzelectwa Sportowego zauważa znaczący wzrost liczby wydawanych licencji na broń sportową. Jednym z czynników są oczywiście wydarzenia na Ukrainie, które mają wpływ na motywację niejednej osoby ubiegającej się o pozwolenie na broń.

Zainteresowanie posiadaniem broni sportowej w Polsce rośnie, szczególnie wśród mężczyzn. Jednakże prezes zwraca też uwagę, że nie wszystkie osoby posiadające broń to aktywni sportowcy. Dodaje też, że dyskusja na temat legalizacji broni w Polsce toczy się już od długich lat. I pomimo że – jego zdaniem – nie ma tutaj dobrego rozwiązania, najwyższy czas, aby pomyśleć o zmianie przepisów.

Ten wpis został utworzony i przesłany przez jednego z użytkowników Spotted.pl, przy użyciu naszego prostego i szybkiego kreatora #spotów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś

Co o tym myślisz?

Legenda

Opublikowane przez Spotter

Lata członkostwaLubi oceniaćAutor wpisów

Dodaj komentarz

30 komentarzy

  1. Ajj… niedobrze.. Jeszcze obywatele będą się bronić przed przestępcami.. to jest bardzo niepożądana sytuacja. Bo w polsce za bronienie siebie lub swojego mienia idzie się do więzienia. Nie starczy miejsc, gdy wyślą do tego ludzi którzy nie stawią się do wojska.. CZY LUDZIE MOGLIBY PRZESTAĆ SPRAWIAĆ PAŃSTWU PROBLEMY I GRZECZNIE ODDAĆ WSZYSTKIE SWOJE OSZCZĘDNOŚC, A POTEM IŚC UMRZEĆ NA FRONT? Czy to takie trudne?

  2. To jeden z głupszych pomysłów z tymi klubami sportowymi czy też kołami łowieckimi jeśli chcemy posiadać broń. Czemu? No właśnie dlatego że ludzie z przymusu zapisują się do klubów sportowych wgl nie będąc zainteresowani zawodami. Dlaczego chcąc posiadać broń muszę udawać że jestem sportowcem albo myśliwym?… Zdając prawo jazdy nie muszę uczestniczyć w rajdach. Dlaczego więc polskie prawo tak utrudnia posiadanie broni. Załóżmy że usuwamy te durne zapisy o aktywnym uczestniczeniu w zawodach/kołach łowieckich, zamiast tego przechodzimy tak jak do tej pory szkolenie, kończące się egzaminem, oczywiście w między czasie wszystkie sprawy na Policji załatwiamy itp. I koniec. Mamy pozwolenie bo posiadamy takie zdolności. Bo Policja pozwoliła. Co daje społeczeństwu że będę chodził na jakieś zawody sportowe? To ma sprawić że mi nic głupiego do głowy nie wpadnie? Przecież jak ktoś będzie chciał użyć broni w celach kryminalnych to on na żadne kursy i egzaminy chodzić nie będzie tylko kupi na czarnym rynku. Zamiast tych zawodów, zrobić odnawialne pozwolenie/egzaminy co powiedzmy 3-5 lat i tyle plus wizyta na Policji w celu zweryfikowania czy w między czasie się czegoś niedjaniepawliło.

    • Przemek Parzynski super, tylko chyba trochę nielegalne. Natomiast łatwość uzyskania pozwolenia na broń do celów kolekcjonerskich czy sportowych wynika z ustawy podpisanej w 2012 roku przez Donalda Tuska wynikającej z dyrektywy unijnej, która mówiła że jeśli ktoś spełnia warunki to ma uprawnienia dostać bez uznaniowości. Najbardziej odbiło się to właśnie na pozwoleniach na broń gdzie komendant mógł odmówić wydania pozwolenia bo tak ale równie dobrze można by było odmówić wydania prawa jazdy.
      Tak też pozwolenie na broń jest wydawane po egzaminie i pozytywnej opinii miedzy innymi psychiatry oraz psychologa.
      Gorzej, że broń czarnoprochową mogą kupić psychole na allegro beż żadnej kontroli, którzy piszą że to na sąsiada. Posiadacze pozwolenia na broń natomiast są zwykle spokojniejsi żeby się nikomu nie narazić i tych uprawnień nie stracić.

      W sumie to ten twój komentarz powinienem zgłosić do odpowiednich służb i będziesz miał jutro wcześniejszą pobudkę.

    • Piotr Gęca u nas wychodzi się z założenia, że ten kto stara się o pozwolenie na broń – musi być Z ZAŁOŻENIA osobą co najmniej niezbyt normalną.
      Bo “po co ci broń, można zadzwonić na policję”….

      Paradoks polega na tym, że osoba która przejdzie już całe to “sito” badań, wykaże się niekaralnością, zdrowiem i cholera wie czym jeszcze – na 99% nie będzie z tym gnatem paradowała po mieście i strzelała do ludzi, nie dokona napadu na bank, nie weźmie zakładnika, nie zastrzeli sąsiada, który robi głośną imprezę itp. Tymczasem niestety wciąz podnoszą się głosy (coraz częściej) żeby jeszcze te i tak rygorystyczne przepisy zaostrzyć.
      Podnoszą się też głosy, żeby w ogóle zakazać prowadzenia strzelnic dla tych normalnych ludzi – bo “po co obywatel ma umieć obsługiwać broń, to mu niepotrzebne, od tego są służby”. Absurd.

      Broń (legalna) zresztą w naszym kraju tak naprawdę służy jedynie do POSIADANIA, ewentualnie postrzelania na sztrzelnicy – każdorazowe jej użycie w innym celu to kłopoty do kwadratu. A jeszcze jak nie daj panie Boże ktoś ucierpi – a użytkownik tej broni nie jest policjantem/prokuratorem/politykiem/innym “lepszym Polakiem” – to kłopoty jak stąd do wieczności.

      Co co czarnoprochowców – cóż, racja, że każdy może sobie taki sprzęt kupić i kogoś zastrzelić.
      Problem w tym, ze zabić człowieka można nawet gazetą, ba – gołymi rękami. Zakazać używania narzędzi, sprzętów, poucinać wszystkim ręce, żebyśmy się nie pozabijali?

      Nie dajmy się zwariować.

    • Przemek Parzynski o nie nie. Zabić gołymi dłońmi czy nożem a rewolwerem czarboprochowym to zupełnie inna sprawa. Takie strzelanie jest “czyste” i nie wymaga wysiłku ani kontaktu fizycznego.

      Do takiego bezpośredniego ataku trzeba już mieć mocno nierówno pod kopułą a żeby strzelic z pistoletu, tylko trochę nierówno.

      Co do obrony osobistej, oczywiście. W teorii możemy się bronić wszelkimi dostępnymi środkami ale jak co do czego to biegli przez kilka miesięcy będą się starali ustalić czy nasza decyzja o obrobię życia podjęta w kilka sekund miała podstawy.

      Posiadam 7 sztuk broni w domu. Strzelam sportowo bo to lubię a nie z przymusu.

    • Ja osobiście nie jestem zwolennikiem liberalnego posiadania broni – no niestety, w naszym polskim piekiełku to oznaczałoby prawdziwą “bonanzę” na ulicach – ale nie popieram też absurdów pokroju “totalnego rozbrojenia”. Niech będzie tak jak jest – z jedną różnicą – stanowcza liberalizacja przepisów o obronie koniecznej. Bo – mimo jakichś tam zmian – nadal jest to totalna i nie ulegająca dyskusji uznaniowość służb i sądownictwa – a nierzadko targifarsa z opłakanym skutkiem dla broniącego się.

      Pamiętam taką sprawę – pewien prokurator miał najście bandytów na swój dom. Użył broni, postrzelił jednego z nich.
      Media rozpływały się w pochwałach jak to bohaterski prokurator bronił swojej żony i małej córeczki a służby od razu zapowiadały, ze wszczęcie postępowania jest czystą formalnością, za chwilę zostanie umorzone bo przecież była tu czysta obrona domu i rodziny.
      Podejrzewam, ba, jestem pewien, że gdyby w miejsu pana prokuratora był zwykły “Janusz” to broń by mu zabrano ‘do ekspertyzy’, on miałby z miejsca postawione zarzuty, być moze znalazłby się w areszcie “celem zabezpieczenia prawidłowego przebiegu śledztwa” a jego żoną i małą córeczką pies z kulawą nogą by się nie przejął.

      Tak więc – zmiany są KONIECZNE, niestety jakoś nikt się nie chce na to porwać.

    • Przemek Parzynski również nie jestem zwolennikiem swobodnego dostępu do broni, niech zostanie tak jak jest teraz, tylko bez konieczności bycia członkiem stowarzyszenia (chociaż ja nie narzekam i daje to masę korzyści).
      A zamiast celów kolekcjonerskich, sportowych zrobić “pozwolenie na broń do celów cywilnych”

  3. Niemcy mają 10x więcej broni w rękach cywilów niż Polacy. Polacy to najbardziej rozbrojony naród w Europie i jeden z najbardziej na świecie! To jest chore jak tutaj jest trudno mieć dostęp do broni. Nigdzie ludzie do siebie nie strzelają w Europie – to nie dostęp do broni łatwy jest niebezpieczny, to brak broni jest niebezpiecznych gdy mają ją tyko napastnicy.

Minister Kotula złożyła życzenia z okazji dnia równości. Oburzeni internauci: A gdzie życzenia wielkanocne? (www.polsatnews.pl)

Sondaż IBRiS: Wzrasta liczba Polaków żywiących niechęć do Unii Europejskiej (businessinsider.com.pl)