Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie uszkodzono grób ukraińskiego poety i profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego Bohdana Łepkiego. Z nagrobka zniknęła brązowa płaskorzeźba przedstawiająca pisarza, która została wyrwana z pomnika. Sprawa odbiła się szerokim echem również na Ukrainie.
Rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Heorhij Tychyj ocenił, że zdarzenie może być celową prowokacją mającą pogłębić napięcia między Polską a Ukrainą. Bohdan Łepki był poetą, prozaikiem i naukowcem związanym z Uniwersytetem Jagiellońskim, a jego grób znajduje się na jednej z najważniejszych nekropolii w Krakowie.
Policja prowadzi postępowanie, jednak na obecnym etapie nie wiąże zdarzenia z motywami narodowościowymi. Funkcjonariusze wskazują, że do uszkodzenia nagrobka mogło dojść w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Zwracają również uwagę, że na Cmentarzu Rakowickim regularnie dochodzi do kradzieży metalowych elementów zabytkowych pomników.
Do sprawy odniosły się także władze Krakowa. Pełnomocniczka prezydenta miasta ds. polityki równościowej przyznała, że zdarzenie wygląda na zwykłą kradzież, ale nie można całkowicie wykluczyć szerszego kontekstu i możliwych prowokacji wymierzonych w relacje polsko-ukraińskie. Ostateczne okoliczności zdarzenia mają wyjaśnić prowadzone czynności policji.



Ja sie nie dziwie bo juz nam sie przejadla ta Ukraina w krakowie
Może Ukraińcy sobie zabrali
Pijani Ukraińcy równie dobrze!