Więcej wpisów

  • w

    Wiosenna pogoda zamyka coraz więcej stacji narciarskich w Małopolsce (zakopane.naszemiasto.pl)

    W tym roku na Podhalu panuje ciepła zima, która w ostatnim czasie stwarza coraz większe trudności dla stacji narciarskich i pasjonatów sportów zimowych. Wiosenna aura sprawia, że utrzymanie stoków wymaga sporego wysiłku. Faktem jest, że niektóre stacje w Małopolsce musiały już zamknąć swoje podwoje, ale są też jeszcze miejsca, które próbują świadczyć swoje usługi przynajmniej do końca ferii.

    Pomimo tego, że ślady zimy są jeszcze widoczne w Małopolsce, właściciele stacji borykają się z coraz większymi problemami w utrzymaniu dobrze naśnieżonych stoków. Ciepła pogoda sprawiła, że niektóre stacje zdecydowały się już na zamknięcie swoich progów dla entuzjastów zimowych wrażeń, zwłaszcza te obiekty, które znajdują się w dalszej odległości od wyższych partii górskich.

    Warto zaznaczyć, że z powodu pogody nawet stacje z bogatym zapleczem technicznym, takie jak Kasina Ski, mają trudności z utrzymaniem warunków do jazdy. Z tego względu ograniczenia w godzinach otwarcia obiektu stają się coraz większą normą.

    Sytuacja nie jest też łatwa na znanych stacjach jak Jaworzyna Krynicka. Nawet regularna produkcja sztucznego śniegu nie jest na tyle skuteczna, aby zapewnić dobre warunki w dodatnich temperaturach.

    Prognozy pogody na następne dni również nie dają nadziei na nagłą zmianę sytuacji. Synoptycy zapowiadają deszcze i wysokie temperatury, które stanowią największe wyzwanie w funkcjonowaniu stacji narciarskich w Małopolsce.

  • w

    Uroczyste obchody z okazji 130. rocznicy urodzin gen. bryg. Mieczysława Boruty-Spiechowicza (zakopane.naszemiasto.pl)

    Zakopane przygotowało trzydniowe obchody z okazji 130. rocznicy urodzin gen. bryg. Mieczysława Boruty-Spiechowicza. W uroczystościach wezmą udział władze miasta i mieszkańcy, a także strzelcy podhalańscy, uczniowie lokalnych szkół i turyści.

    Gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz urodził się w Rzeszowie w 1894 roku i zmarł w Zakopanem w 1985 roku, gdzie również został pochowany. Jego patriotyczna postawa, w tym noszenie munduru wojskowego po wojnie, wyrażała opór wobec władz komunistycznych.

    Ponadto, podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” generał wypowiedział słowa, które na zawsze pozostaną w sercach polskich patriotów: „Uczcie się żyć pospołu z myślą o Polsce i tylko o Polsce”.

    Generał Boruta-Spiechowicz cieszy się wielkim szacunkiem na Podhalu, gdzie został nawet patronem jednego z mostów nad rzeką Biały Dunajec. Rada Gminy Biały Dunajec podjęła decyzję o zadedykowaniu mostu generałowi w 2020 roku.

    W tym roku Zakopane organizuje trzy uroczystości z okazji 130. rocznicy urodzin generała Boruty-Spiechowicza.

    27 lutego odbędą się spotkania Strzelców Podhalańskich z uczniami szkół podstawowych i ponadpodstawowych. 28 lutego nastąpi złożenie wieńców pod tablicą upamiętniającą Kompanię Wysokogórską. A 29 lutego odbędzie się apel pamięci przy grobie generała Boruty-Spiechowicza na Nowym Cmentarzu.

  • w

    24-letnia wnuczka przyznała się do zabójstwa swojej 94-letniej babci (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 17 lutego doszło do tragicznej sytuacji, podczas której zginęła 94-letnia mieszkanka Biecza. Seniorka prawdopodobnie została zabita przez swoją 24-letnią wnuczkę. Podejrzana została aresztowana i przesłuchana, a następnie usłyszała zarzuty w swojej sprawie. Grozi jej dożywocie.

    Na miejsce zdarzenia przybyli ratownicy medyczni i policjanci, którzy potwierdzili zabójstwo. Dookoła pokiereszowanego ciała ofiary widoczne były ślady krwi. Ponadto, 24-latka sama wezwała służby, przyznając się do tego, że zabiła swoją babcię. Prawdopodobnie prokuratura zabezpieczyła też narzędzie zbrodni.

    Schorowana 94-latka znajdowała się pod stałą opieką rodziny i opiekunek z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Jej stan był stale monitorowany przez specjalistyczny sprzęt. Warto dodać, że pomimo choroby, która nie pozwalała jej wyjść z łóżka, seniorka była w dobrym stanie. W dniu zbrodni opiekę nad nią miała sprawować jej 24-letnia wnuczka z powiatu jasielskiego.

    Pracujący na miejscu zbrodni policjanci zgromadzili materiał dowodowy, a prokuratura przesłuchała 24-latkę i członków rodziny. Jak poinformował prokurator, podejrzana przyznała się do zabójstwa, ale szczegóły jej zeznań nie zostaną ujawnione.

    24-latce grozi od 10 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

  • w

    TPN planuje objąć ochroną torfowiska przy Czarnym Dunajcu. Gmina i mieszkańcy mówią „nie” (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnim czasie Tatrzański Park Narodowy wyraził chęć przejęcia Torfowisk Orawsko-Nowotarskich, co szybko wzbudziło kontrowersje wśród lokalnych mieszkańców. Okazuje się, że zarówno mieszkańcy Czarnego Dunajca, jak i radni, nie zgadzają się na tę decyzję. W sprawie wypowiedział się Bartłomiej Bukowski, wiceprzewodniczący rady miasta i gminy Czarny Dunajec.

    Dyrektor TPN, Szymon Ziobrowski, argumentuje, że włączenie tych terenów do parku przyczyniłoby się do ich lepszej ochrony i przyciągnęłoby więcej turystów. Jego zdaniem mogłoby to wspomóc lokalną gospodarkę. Jednakże mieszkańcy Czarnego Dunajca obawiają się ograniczeń, jakie mogłyby wyniknąć z takiej decyzji, zwłaszcza w kontekście już istniejących restrykcji związanych z obszarem Natura 2000.

    Warto zaznaczyć, że część torfowisk należy do gminy Czarny Dunajec. Jednak istnieją również prywatni właściciele terenów, którzy obawiają się utraty praw do ich użytkowania w przypadku przejęcia przez park narodowy. Ponadto, radni podkreślają, że nie zostali poinformowani oficjalnie o planach TPN, z czego wcale nie są zadowoleni.

    Władze gminy nie widzą korzyści dla mieszkańców w przejęciu torfowisk przez TPN i zwracają uwagę na inne potrzeby społeczności, takie jak rozwój infrastruktury. Z tego względu władze zwracają się do TPN, że jeśli Park chce pomóc w ochronie środowiska, powinien zaangażować się w pomoc przy budowie kanalizacji, której wymaga gmina.

    Aktualnie rozmowy w sprawie poszerzenia TPN o torfowiska zostały wstrzymane, ponieważ gmina nie wyraża na to zgody. Stanowisko władz gminy potwierdził Michał Jarończyk, sekretarz gminy i miasta Czarny Dunajec.

  • w

    Intensywne łatanie dziur na ulicach Zakopanego. Kapryśna pogoda zniszczyła drogi w mieście (zakopane.naszemiasto.pl)

    Prawda jest taka, że zimowe warunki mocno nadwyrężają drogi w Zakopanem, w związku z czym tworzą się liczne dziury, które stanowią zagrożenie dla kierowców. Z racji tego urzędnicy apelują do mieszkańców, aby informowali ich o dziurach i zagłębieniach na ulicach miasta.

    Podczas tegorocznego sezonu zimowego w Zakopanem pojawiają się nagłe zmiany pogodowe. A to z kolei sprawia, że woda regularnie dostaje się do szczelin w asfalcie, gdzie później szybko zamarza, prowadząc do rozsadzania nawierzchni i tworzenia się coraz większych dziur.

    W ostatnim czasie zima nieco złagodniała, dzięki czemu temperatura podniosła się do 7-9 stopni Celsjusza. Dzięki temu drogowcy od razu mogli przystąpić do działań, aby załatać jak najwięcej dziur. Prace te prowadzone są w pierwszej kolejności na ulicach, które są najbardziej zagrożone, takie jak Nowotarska czy Kościeliska.

    Jak na tę chwilę warunki pogodowe sprzyjają robotom na drogach. Jednak nie wiadomo, kiedy może nastąpić kolejny atak zimy.

    W związku z dziurami w Zakopanem urzędnicy apelują także do kierowców o współpracę, prosząc, aby zgłaszali uszkodzenia na drogach w celu przyspieszenia napraw.

  • w

    13-latka uratowała tonącego mężczyznę na basenie w Nowym Targu. Spóźniona reakcja ratowników (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na basenie w Nowym Targu doszło do dramatycznej sytuacji z udziałem tonącego mężczyzny. 13-letnia dziewczynka, która akurat trenowała pod okiem swoich trenerów, dostrzegła, że mężczyzna nie wypływa na powierzchnię. W związku z tym zaalarmowała trenera, a następnie do akcji włączyli się ratownicy. Mężczyzna trafił do szpitala, jest w śpiączce. Sprawą zajmuje się policja.

    Incydent miał miejsce w połowie lutego, jednakże policja otrzymała informację o zdarzeniu znacznie później. Z racji tego, że personel basenu nie zgłosił wcześniej tej sytuacji, organy ścigania rozpoczęły śledztwo w tej sprawie. Aktualnie policjanci sprawdzają, czy doszło tutaj do zaniedbania obowiązku.

    Z nieoficjalnych źródeł wynika, że mężczyzna przebywał w wodzie przez ponad dwie minuty, zanim został zauważony przez nastolatkę. Dziewczynka zareagowała natychmiast, powiadamiając swojego trenera, dzięki czemu ratownicy podjęli interwencję.

    Dyrektor Miejskiego Centrum Sportu i Rekreacji potwierdził, że incydent miał miejsce w głębokiej części basenu sportowego, a ratownicy przystąpili do akcji zaraz po reakcji 13-latki.

    Na miejscu incydentu obecni byli również lekarze oraz strażak, którzy podjęli natychmiastową reanimację poszkodowanego, zanim przybyło pogotowie. Pomimo podejmowanych wysiłków stan mężczyzny pozostaje ciężki, a próby wybudzenia go ze śpiączki nie przynoszą oczekiwanych efektów.

  • w

    Tatrzańscy policjanci zatrzymali trzech podejrzanych. Dwóch z nich poszukiwano listem gończym (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnim czasie funkcjonariusze w Zakopanem zaliczyli kilka sukcesów w łapaniu przestępców, zatrzymując trzy podejrzane osoby, w tym dwie poszukiwane listem gończym. Jest to efekt żmudnej pracy tatrzańskich policjantów, którzy prowadzili w regionie intensywne działania poszukiwawcze.

    Informacje przekazane przez Komendę Powiatową Policji w Zakopanem wskazują, że kryminalni odnaleźli poszukiwanego 33-latka, który został zatrzymany w centrum miasta. Mężczyzna był poszukiwany na podstawie listu gończego wydanego przez Sąd Rejonowy w Zakopanem.

    Druga osoba – również poszukiwana listem gończym – została ujęta przez dzielnicowego na osiedlu Guty. 32-letni mężczyzna, czasowo przebywający w Zakopanem, został schwytany podczas policyjnych działań i skazany na 30 dni aresztu.

    Z kolei trzeci podejrzany wpadł w ręce prawa na ulicy Kościuszki, gdzie został aresztowany przez policjantów z Oddziału Prewencji Policji w Krakowie.

    Natomiast w niedzielę zakopiańscy mundurowi pomogli też odnaleźć opiekunów młodzieńca niezdolnego do samodzielnej egzystencji. Mężczyzna zagubił się na Krupówkach. W związku z incydentem policjanci apelują o zachowanie ostrożności w zatłoczonych miejscach, szczególnie podczas ferii, ponieważ dzieci i osoby wymagające stałej opieki bardzo szybko mogą zgubić się w tłumie.

  • w

    Brutalny rozbój w Jabłonce. Poszkodowany doznał licznych złamań czaszki (zakopane.naszemiasto.pl)

    W miejscowości Jabłonka (woj. małopolskie) doszło do rozboju, w wyniku którego mężczyzna doznał licznych złamań czaszki. Poszkodowanego znalazł jeden z mieszkańców, który natychmiast powiadomił funkcjonariuszy policji. Dzięki sprawnej akcji mundurowych napastnicy zostali aresztowani następnego dnia.

    Dramatyczny incydent miał miejsce wieczorem 7 lutego w Jabłonce (pow. nowotarski), która mieści się tuż przy granicy ze Słowacją. Jak podają policjanci, sprawcy najpierw brutalnie zaatakowali swoją ofiarę, a następnie ukradli jej telefon komórkowy.

    Poszkodowany mężczyzna, którego odnalazł jeden z mieszkańców Jabłonki, doznał licznych złamań czaszki i twarzoczaszki. Policja rozpoczęła intensywne działania, które doprowadziły do szybkiego zidentyfikowania napastników i ustalenia miejsca ich pobytu.

    W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy zostali aresztowani następnego dnia. Znaleziono przy nich skradziony telefon komórkowy.

    Napastnicy to dwaj mężczyźni w wieku 26 i 18 lat, z których jeden trafił do tymczasowego aresztu, a drugi został objęty środkami zapobiegawczymi, w tym dozorem policyjnym i zakazem kontaktu z pokrzywdzonym.

    Za popełnione przestępstwo grozi kara od 2 do 15 lat pobytu w zakładzie karnym.

  • w

    Potrącił ciężarówką trzy psy w Zakopanem. Dwa zginęły, a trzeciemu udało się uciec (zakopane.naszemiasto.pl)

    Wczoraj rano doszło do tragicznego zdarzenia na Oberconiówce w Zakopanem, gdzie kierowca ciężarówki przejechał trzy psy. Mężczyzna nawet nie wysiadł z pojazdu – po dokonaniu czynu po prostu pojechał sobie dalej. Dwa psy zginęły, a jednemu udało się uciec. Świadkowie zdarzenia poinformowali policję.

    Dramatyczna sytuacja miała miejsce 12 lutego około godziny 9:00 na Oberconiówce w Zakopanem, gdzie podróżował kierowca ciężarówki. W pewnym momencie na jezdnię weszły trzy psy. Mężczyzna potrącił zwierzęta, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia, nawet nie sprawdzając, w jakim są stanie.

    Na miejscu wypadku zatrzymał się inny kierowca, który od razu powiadomił o zdarzeniu służby. Do działań skierowano funkcjonariuszy straży miejskiej. Strażnicy sprawdzili nagrania z kamery monitoringu, którą zamontowano na pobliskim budynku i która zarejestrowała całe zdarzenie.

    Na skutek potrącenia zginęły dwa psy, a trzeci zdążył uciec. Straż miejska przekazała sprawę policji, która wszczęła już dochodzenie w tej sprawie.

  • w

    Koszmar właścicieli mieszkań w Zakopanem. Miały być zyski, a są wydatki (zakopane.naszemiasto.pl)

    Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że w przeciwieństwie do ich wcześniejszych założeń posiadanie apartamentu w Zakopanem to wcale nie jest łatwy sposób na zarobek. Faktem jest, że właściciele lokali, zamiast gromadzić swoje bogactwa, muszą zmagać się z licznymi problemami finansowymi. Wielu z nich nie ma nawet wystarczających środków na spłatę rat kredytowych. Sytuacja ta dotyka głównie osoby spoza regionu, które wierzą w mit łatwego biznesu turystycznego.

    W sieci nastąpił wysyp reklam, które obiecują wysokie zyski z wynajmu apartamentów w Zakopanem, w związku z czym wiele osób decyduje się na zakup nieruchomości, nawet na kredyt. Niestety, rzeczywistość okazuje się brutalna, ponieważ koszty utrzymania i zarządzania nieruchomością są znacznie wyższe, niż oczekiwano. W efekcie wielu właścicieli nie jest w stanie zarobić nawet na pokrycie rat kredytowych.

    Pojawiają się problemy zarówno z utrzymaniem nieruchomości, jak i z przyciągnięciem klientów. Na domiar tego wszystko jeszcze bardziej komplikuje sezonowa turystyka. Z kolei nieświadomi inwestorzy często nie biorą tego pod uwagę.

    Emilia Glista, ekspert w dziedzinie turystyki górskiej, podkreśla, że biznes hotelarski wymaga ciągłego zaangażowania i pracy. Wiele osób ignoruje koszty utrzymania nieruchomości oraz trudności z zarządzaniem obiektem na odległość. A sezonowa natura biznesu sprawia, że nawet najlepsze obiekty borykają się z brakiem klientów w niektórych miesiącach.

    Wielu inwestorów nie zdaje sobie sprawy z martwych okresów, gdy turystów brakuje, a koszty utrzymania obiektu pozostają bez zmian. Mimo to wiele osób nadal błędnie zakłada, że będą zarabiać przez cały rok.

  • w

    Rolnicy protestują na Podhalu przeciwko restrykcjom narzucanym przez UE (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na Podhalu odbył się protest rolników w ramach wspierania protestujących rolników w innych krajach Europy przeciwko restrykcjom narzucanym przez Unię Europejską. Jak informują sami rolnicy, protesty mają na celu wymuszenie zmian w przepisach budowlanych, nieposzerzanie obszarów Natury 2000 i redukcję biurokracji.

    Protest, który odbył się w Rogoźniku, zgromadził rolników z całego Podtatrza, głównie z powiatu nowotarskiego. Rolnicy przemierzali trasę przez Jabłonkę i Czarny Dunajec, jednocześnie kierując petycje do władz lokalnych. Następnie spotkali się w Rogoźniku, gdzie sznury ciągników były eskortowane przez policję.

    Paweł Dziubek, przewodniczący protestu, podkreśla solidarność z innymi rolnikami w Europie i wyraża niezadowolenie z restrykcji Unię Europejską. Rolnicy nie zgadzają się z utrudnieniami stawianymi przez UE, ponieważ obawiają się, że będą musieli opuścić ziemię, na której żyją i pracują.

    Rolnicy domagają się prawa do budowy na terenach rolnych oraz sprzeciwiają się poszerzaniu obszarów chronionych, argumentując, że ogranicza to możliwość produkcji rolnej. Zdaniem Dziubka ziemia służy do wyżywienia społeczeństwa, w związku z czym, nie należy ograniczać działalności rolniczej.

    Protestujący rolnicy sprzeciwiają się także narastającej biurokracji, żądając od UE pomocy zamiast ucisku. Jak sami twierdzą, są chętni do współpracy z Unią Europejską, ale tylko jeśli będzie ich wspierać, a nie ograniczać.

  • w

    Puchar Europy FIS powraca do Białki Tatrzańskiej! (zakopane.naszemiasto.pl)

    Puchar Europy FIS ponownie zawita w Białce Tatrzańskiej w ramach Garmin Winter Sports Festival 2024. W związku z tym w dniach 9-10 lutego odbędzie się widowiskowa rywalizacja mistrzów freestyle’u w konkurencji Big Air.

    Białka Tatrzańska przekształciła się w arenę jednej z trzech rund Pucharu Europy FIS, w którym pozostałymi dwiema są Davos i Corvatsch w Szwajcarii. Ze względu na zawody dostępna jest już specjalna skocznia na Jankulakowskim Wierchu, na której pojawią się najlepsi eksperci od freestyle’u z 14 krajów, w tym również z Polski.

    Jak informuje Andrzej Lesiewski, organizator zawodów, podczas 21. edycji Garmin Winter Sports Festival odbędą się Mistrzostwa Polski PZN (16-17 lutego) oraz Młodzieżowy Puchar Polski (18 lutego) w Big Air. Festiwal stanowi barometr rozwoju freestyle’u w Polsce, przyciągając licznych młodych sportowców.

    A dla osób, które nie mają możliwości pojawienia się na tej imprezie osobiście, dostępna będzie transmisja finałów online na kanale YouTube. Dzięki temu kibice będą mogli śledzić całą rywalizację, siedząc wygodnie w swoich domach.

  • w

    Gdzie jest dzwon z Kasprowego Wierchu? Społeczność górska domaga się jego powrotu na szczyt (zakopane.naszemiasto.pl)

    W ostatnim czasie serwis górski Tatromaniak wspomniał o Dzwonie z Kasprowego Wierchu, który w styczniu 2022 roku został ściągnięty ze szczytu z powodu uszkodzenia. Dzwon miał trafić do remontu, a następnie powrócić na swoje miejsce. Jednak minęły już dwa lata, a dzwon w dalszym ciągu nie pojawił się na Kasprowym. Sytuacja ta wywołuje coraz większą irytację w górskim środowisku.

    Dzwon na Kasprowym Wierchu był dawniej wykorzystywany do sygnalizowania zagrożeń pogodowych dla wędrowców. Obiekt został zamontowany na szczycie w latach 1936-1938. Jednakże w styczniu 2022 roku – z powodu uszkodzenia przez stalową linę ratraka – dzwon został usunięty. Władze zapowiedział, że powróci na swoje miejsce po zakończonej renowacji, od której minęły już dwa lata.

    Sprawą dzwonu zainteresował się serwis Tatromaniak, który stanowczo skrytykował brak oficjalnego stanowiska i działania instytucji publicznych w tej sprawie.

    Warto zaznaczyć, iż w czerwcu 2022 roku Tatrzański Park Narodowy wspomniał, że dzwon nie stanowi już wartości użytkowej. Ponadto dodał, że lepszą opcją jest unikanie takiej infrastruktury na terenie parku. Aczkolwiek podano też, że dzwon zostanie odrestaurowany i znajdzie się dla niego odpowiednie miejsce.

    Jednak w związku z tym, że dla wielu osób dzwon ten jest długoletnim symbolem Kasprowego, ostatnio TPN poinformował, że odbędą się konsultacje z radą naukową i ekspertami przed podjęciem ostatecznej decyzji.

    Jak na tę chwilę nie wiadomo, czy i kiedy dzwon ponownie udekoruje jeden z najwyższych szczytów w Tatrach.

  • w

    IX Bieg Walentynkowy Parami zmienia termin. Odwilż roztopiła śnieg na trasach biegowych w Kościelisku (zakopane.naszemiasto.pl)

    Nagła zmiana pogody na Podhalu mocno pokrzyżowała plany zakochanych, którzy przygotowują się do Biegu Walentynkowego Parami na Chotarzu w Kościelisku. Utrzymująca się odwilż całkowicie roztopiła trasy biegowe.

    Zima powoli ustępuje nadchodzącej wiośnie, a dodatnia temperatura, deszcz i wiatr sprawiają, że śnieg na Podhalu znika w zawrotnym tempie. Co prawda, na stokach narciarskich jest jeszcze szansa na aktywności zimowe, czego nie można niestety powiedzieć o trasach do narciarstwa biegowego na Chotarzu w Kościelisku.

    Faktem jest, że śnieg w Kościelisku już niemal całkowicie się roztopił, podobnie jak na trasach biathlonowych w Kirach. A to sprawia, że treningi stają się coraz trudniejsze.

    W rezultacie brak śniegu skłonił organizatorów IX Walentynkowego Biegu Narciarskiego Parami do zmiany daty. W związku z tym zawody przesunięto z 10 lutego na 18 lutego. Wcześniej zmieniono też miejsce ich przeprowadzenia. Pierwotnie miały odbyć się na stadionie biathlonowym w Kirach, ale przeniesiono je na trasy biegowe na Chotarzu.

  • w

    Ceny na Gubałówce zwalają z nóg. Kubek grzanego wina za 40 zł! (www.onet.pl)

    Ferie zimowe to znakomity czas na wypoczynek i korzystanie ze śniegowych atrakcji. Nic więc dziwnego, że w tym okresie wiele osób wybiera się do Zakopanego. Niestety, ostatnio frekwencja turystyczna w mieście pod Giewontem coraz bardziej kuleje. Powodem są absurdalnie wysokie ceny nie tylko noclegów, ale również napojów i posiłków.

    Pani Karina, jedna z turystek, która zdecydowała się spędzić ferie w Zakopanem, twierdzi, że ceny w tym mieście po prostu zwalają z nóg. Jednym z przykładów może być tutaj kubek gorącego wina, za który na Gubałówce trzeba zapłacić aż 40 zł! Jak dodaje pani Karina, to już nawet przestało być śmieszne.

    Informacje z „Gazety Wyborczej” wskazują, że w tym roku turyści ponownie zawitali do Zakopanego, ale frekwencja wcale nie jest aż tak zadowalająca. Faktem jest, że podczas warszawskich ferii zarezerwowano jedynie 50–60 proc. miejsc noclegowych, co jest jednym z najniższych wyników w ostatnich latach.

    Pani Karina, która przyjechała do Zakopanego z okolic Warszawy, wyraża swoje niezadowolenie w związku z cenami, jakie się tu utrzymują. Jak sama uważa, nie ma większego sensu, aby spędzać czas w tym miejscu, ponieważ ceny są bardzo wysokie. Jakby nie było, kubek grzańca za 40 zł to rozbój w biały dzień.

    W związku z sytuacją pani Karina zaznaczyła, że jest to jej ostatnia wycieczka do Zakopanego.

  • w

    Turyści znikają z Zakopanego. Powodem są bardzo wysokie ceny noclegów (www.bankier.pl)

    Wszyscy turyści, którzy planują podróż do Zakopanego, powinni wiedzieć, że będą musieli nastawić się na wysokie koszty noclegu. Faktem jest, że aktualnie średnia cena za dobę w dwuosobowym pokoju trzygwiazdkowego hotelu wynosi aż 700 zł! Tatrzańska Izba Gospodarcza donosi, że największa frekwencja podczas ferii zimowych obejmowała jedynie 70 proc. zajętych miejsc noclegowych.

    Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej zauważa znaczną zmienność we frekwencji turystycznej pod Tatrami. Faktem jest, że tradycyjne rezerwacje z dużym wyprzedzeniem stały się już rzadkością. Goście coraz częściej rezerwują krótkoterminowo, nawet na kilka dni przed planowanym pobytem. W związku z tym Wagner prognozuje, że sezon nie będzie zbyt obfity.

    Raporty hotelarzy z regionu Giewontu sugerują, że pierwszy tydzień ferii był średni pod względem frekwencji, ale nie można go uznać za kiepski.

    Najczęściej rezerwowane są pakiety obejmujące nie tylko noclegi z wyżywieniem, ale również dodatkowe atrakcje. Aczkolwiek należy zaznaczyć, że mediana cenowa za pokój dwuosobowy w trzygwiazdkowym hotelu w Zakopanem wynosi zawrotne 700 zł.

  • w

    Kilku mieszkańców Podhala padło ofiarą szantażu seksualnego w internecie (zakopane.naszemiasto.pl)

    Na terenie Podhala doszło do przypadków szantażu seksualnego. Okazało się, że osoby, które udostępniły swoje intymne materiały, stały się ofiarami szantażystów. Sprawcy domagali się okupu, grożąc publicznym ujawnieniem tych treści.

    Nowotarska policja podaje, że osoba podstawiona za kobietę uwiodła w internecie kilku mieszkańców Podhala, którzy zaczęli prowadzić z nią rozmowy o charakterze intymnym. Z czasem interakcja zamieniła się we wzajemne przesyłanie nagich zdjęć lub filmów, a także erotyczne aktywności przed kamerką.

    Policja zaznacza, że w takich przypadkach wszystko rozpoczyna się od niewinnej konwersacji, która później prowadzi do wymiany materiałów intymnych, a kończy się na szantażu.

    Po przesłaniu intymnych treści mieszkańcy otrzymali groźby dotyczące publikacji filmów, jeżeli nie zapłacą określonej sumy pieniędzy. Kilka osób odmówiło zapłaty, z racji czego szantażyści rozesłali kompromitujące materiały do ich znajomych. Nowotarska policja podkreśla skalę tego problemu i zaznacza, że należy zachować ostrożność w relacjach internetowych.

    Szantaż seksualny to praktyka polegająca na zdobyciu intymnych materiałów ofiary, a następnie wykorzystaniu ich do szantażu. Często celem przestępców jest uzyskanie korzyści materialnych. Policja apeluje o ostrożność i przypomina, że przesyłając intymne treści, nawet osobom pozornie godnym zaufania, ryzykujemy potencjalnym szantażem.

    Szantaż seksualny grozi karą 5 lat pozbawienia wolności.

  • w

    Automat z e-papierosami o smaku słodyczy przy strefie zabaw dla dzieci w Zakopanem (wiadomosci.wp.pl)

    Rodzina z Warszawy, która postanowiła spędzić czas w Zakopanem, doniosła o szokującym znalezisku. W miejscu przeznaczonym dla dzieci postawiono automat z kolorowymi e-papierosami o smaku słodyczy.

    W trakcie ferii zimowych pan Paweł z rodziną zdecydował się na wypoczynek w Zakopanem. Jednak, jak sam twierdzi, podczas wizyty w strefie rozrywki dla dzieci natrafił na automat z e-papierosami.

    Automat z papierosami elektronicznymi o smakach słodyczy mieścił się w strefie zabaw dla najmłodszych. Umieszczono go zaraz obok sklepu z prawdziwymi słodyczami. Z tego powodu liczne dzieci, zamiast się bawić, stały w kolejce przed maszyną, chętnie nabywając szkodliwe substancje.

    Pomimo że skutki palenia e-papierosów nie są w pełni znane, obserwacje wśród młodzieży i młodych dorosłych, którzy sięgają po te urządzenia, budzą niepokój. Wzrost uzależnienia od substancji psychoaktywnych wśród tej grupy społecznej jest wyraźnie zauważalny.

    Badania sugerują, że palenie e-papierosów może prowadzić do pogorszenia funkcji oddechowych, zwiększenia oporu w drogach oddechowych, a nawet zwiększenia ryzyka rozwoju nowotworów. Dodatkowo, metale ciężkie obecne w płynach do e-papierosów negatywnie wpływają na różne organy, w tym mózg, wątrobę, płuca, serce i nerki.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.