Więcej wpisów

  • w

    Mieszkańcy mają dość – zabierzcie tiry z naszych dróg (gazetawroclawska.pl)

    Mieszkańcy podwrocławskich wsi pikietują na ulicach. Mają dość tirów, które w ogromnej liczbie przejeżdżają przez ich drogi stwarzając trudne warunki do mieszkania. Protestujący powiedzieli jasno, że dziś nie utrudniają jeszcze ruchu drogowego ale jeśli nie przyniesie to żadnego skutku, to kolejnym krokiem będzie protest pod siedzibą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad 12 kwietnia.

    Mieszkańcy podwrocławskich wsi jednoczą się w jednym apelu. Chodzi im o to, by inwestycje, które mają mieć miejsce na A4, nie tylko polepszyły jej drożność, ale przede wszystkim odciążyły drogę DW 347, która biegnie przez ich wsie. Obecnie w godzinach szczytu drogi są prawie całkowicie zajęte przez samochody ciężarowe, które w ten sposób objeżdżają zakorkowaną autostradę. W planach jest przebudowa A4 jednak przewiduje się jedynie rozbudowę jej o jeden pas, co zdaniem mieszkańców nie sprawi, że problem będzie rozwiązany. Dlatego zdesperowani wyszli na ulice.

    Czemu mieszkańcy protestują?

    Największym powodem, dla którego mieszkańcy podwrocławskich wsi, takich jak, Sadkowo, Jaszkotl, czy Gądowo chcą zwrócić na siebie uwagę władz, jest to, że obecna sytuacja w ich miejscowościach utrudnia normalne funkcjonowanie. Poza dużą ilością hałasu i spalin, wiejskie drogi stały się zwyczajnie niebezpieczne.  Ograniczenia prędkości do 40 kilometrów na godzinę, są zwyczajnie ignorowane, a przewidziane przejścia dla pieszych – niebezpieczne. Dlatego mieszkańcy są zmobilizowani do szukania rozwiązania aż do skutku, nawet jeśli miałoby to wiązać się z blokowaniem dróg.

  • w

    Co wykryją nowoczesne radary na Dolnym Śląsku? (gazetawroclawska.pl)

    Jedną z nowych inwestycji, jakie pojawią się wokół Wrocławia, są nowoczesne fotoradary. Ich innowacyjna budowa i funkcjonalność, ma być odpowiedzią na zapotrzebowanie większej kontroli pojazdów drogowych na Dolnym Śląsku. Różnić się będą od starszych modeli, nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim poziomem czułości i wykrywaniem większej ilości wykroczeń drogowych. 

    O najnowszych modelach fotoradarów, rozwodzi się zarówno drogówka, jak i władze miasta. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wymienia fotoradary w całej Polsce. Podkreślają, jakie znaczenie ma to pod kątem zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. W porównaniu do starych modeli najnowszy fotoradar to rozwiązanie kompleksowe i kompletne, które będzie wyłapywać znacznie więcej wykroczeń drogowych, oraz będzie wykonywało zdjęcia w dużo lepszej jakości.

    Co ma wykrywać najnowszy fotoradar?

    Przekroczenie prędkości, oraz szereg innych wykroczeń zostają niezmiennie wyłapywane zarówno przez stare, jak i nowe fotoradary. Duża zmiana dotyczy jednak chociażby tego, że obraz będzie rejestrowany na wielu pasach naraz i na kilku pojazdów jednocześnie. Dodatkowo auta przyspieszające zaraz za radarem, również mogą zostać ukarane mandatem. Radar ma jeszcze fotografować takie rzeczy jak jazda po chodniku, pod prąd, za blisko drugiego samochodu, wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu, czy wjeżdżających na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Poszerzony zakres działania ma służyć dobru wszystkim uczestnikom ruchu oraz pieszym.

  • w

    8 tysięcy Wrocławian na ulicach miasta (gazetawroclawska.pl)

    W rocznicę śmierci św. Jana Pawła II zorganizowano marsz, ku jego pamięci i w jego obronie. Tłumy mieszkańców szły ulicami miasta z modlitwą na ustach, przemowami w głośnikach oraz transparentami w rękach. Mówi się, że jest to jedna z większych inicjatyw katolickich we Wrocławiu. Z jakim przesłaniem szli wierni? Kto przewodniczył i rozpoczynał marsz?

    Marsz rozpoczął się mszą świętą w  bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu, która została poprowadzona przez arcybiskupa Józefa Kupnego. Gorliwie nawoływał on z ambony o wiarę, lojalność i większe zaangażowanie wiernych w inicjatywy katolickie, takie jak właśnie ów marsz. Marsz został zorganizowany również przez „Wrocław dla życia”, co dało się odczuć po wysłuchaniu niektórych haseł. W samym pochodzie uczestniczył cały przekrój wiekowy Wrocławia. Rodziny z dziećmi, jak i seniorzy wstawili się na zamanifestowanie, jaki stosunek mają do papieża Polaka.

    Do czego nawoływali wierni?  

     Głównym transparentem, który rozpoczynał pochód, był oczywiście ten, który głosił, że Wrocław stoi murem za papieżem Janem Pawłem II. Nie było to jednak jedyne przesłanie wiernych, jakie głosili w trakcie pochodu. Dużo haseł nawiązywało bowiem do rodziny, jako najważniejszej wartości oraz do filarowych przekonań katolików. Nie tylko hasła wykrzykiwane przez ludzi było słychać wraz z pochodem. Otóż na głośnikach puszczone były przemówienia Jana Pawła II, które kontekstowo pasowały do inicjatywy. Odmówiono również różaniec i litanię do Jana Pawła II.  Na koniec wszyscy uczestnicy dostali błogosławieństwo od arcybiskupa Kupnego.

  • w

    Wrocławianie to egoiści i brak im cierpliwości – grzmi Jacek Sutryk (gazetawroclawska.pl)

    Prezydent miast Wrocław Jacek Sutryk spotkał się z mieszkańcami w celu rozmowy, wysłuchania ich i przedyskutowania najważniejszych problemów. Tak przynajmniej miało być. W rzeczywistości Prezydent prowadził monolog, przez który mieszkańcy zebrani w lokalu czuli się mocno dotknięci i zniesmaczeni. Prezydent zarzucił mieszkańcom Wrocławia, że brak im cierpliwości, że są egoistami, oraz że obecna kadencja jest jedną z najtrudniejszych. 

    Gorzkie słowa prezydenta miasta odnosiły się do mieszkańców w kontekście kolejnych trudnych kwestii do omówienia. Między innymi poruszona została sprawa szczurów w mieście, których to duża ilość bardzo martwi mieszkańców. Prezydent zasugerował, że winni temu są sami mieszkańcy, którzy na przykład stawiają worki ze śmieciami koło przepełnionych koszy, czym prowokują szczury. Jego słowa skonfrontował z rzeczywistością opozycjonista, który podsumował, że występowanie przepełnionych koszy jest winą źle zaplanowanego systemu, oraz że prezydent nie może żądać od mieszkańców trzymania śmieci w domach.

    Na rower niecierpliwy narodzie!

    Kolejnym zarzutem Sutryka wobec obywateli jest niecierpliwość i egoizm. To pierwsze ma się objawiać w sytuacjach, gdy mieszkańcy nie dostają tego czego chcą od razu, a to drugie w niedbaniu o wspólne dobro, które mogłoby objawiać się w jeżdżeniu rowerem, zamiast samochodem. Zdaniem prezydenta miasta wybór roweru jako transportu do pracy to konieczne i potrzebne dla wszystkich rozwiązanie. Tym razem słowa Sutryka skomentował radny miasta, który powiedział, że trudno dziwić się niecierpliwości mieszkańców, którzy to walczą o swoje prawa, a rowerem nie każdy może dojechać do pracy.

  • w

    Młody kierowca pobił kobietę. Grozi mu 20 lat pozbawienia wolności (gazetawroclawska.pl)

    Kobieta, którą pobił mężczyzna okazała się być funkcjonariuszką policji. Kobieta nie była jednak w mundurze, ani nie poruszała się radiowozem. Podejrzane zachowanie młodego kierowcy wzbudziło w niej spore zastrzeżenia. Prowadził on bowiem samochód niezgodnie z przepisami prawa ruchu drogowego. Postanowiła zainterweniować i uniemożliwić agresorowi poruszanie się pojazdem w podejrzanym stanie. W tym celu zdecydowała się odebrać mu kluczyki. Chłopak uderzył ją i uciekł z miejsca wypadku. 

    Policjantka w cywilu niezwłocznie poinformowała właściwe służby. Jak sama twierdzi, próbowała dokonać interwencji, gdyż miała podejrzenia, że chłopak jest pod wpływem jakichś substancji.  Po kilku godzinach chłopaka udało się zatrzymać. Próbując ratować swoją sytuację, zdesperowany mężczyzna postanowił spróbować przekupić policjantów. Jak się okazało, chciał tego dokonać ze względu na posiadanie nielegalnych substancji przy sobie. 23-latek miał w samochodzie narkotyki, oraz sam był pod ich wpływem. Zatrzymano agresora i obecnie przebywa w areszcie.

    Co grozi młodemu kierowcy?

    Po zdarzeniu policjantka, która próbowała dokonać interwencji, została dokładnie przebadana. Jej obecny stan określono jako uszkodzony na okres powyżej 7 dni. 23-latkowi postawiono 4 zarzuty, w tym zaatakowanie funkcjonariuszki policji, próba wręczenia łapówki, posiadanie znacznej ilości substancji nielegalnej oraz stosowanie gróźb karalnych wobec świadka zdarzenia. Za wszystkie wspomniane zarzuty, młodemu chłopakowi grozi do 20. lat pozbawienia wolności.

  • w

    Parafianie z Wrocławia obronią papieża Polaka? (gazetawroclawska.pl)

    Cała sprawa dotyczy obrony pomnika Jana Pawła II, który znajduje się przy kościele parafii pw. św. Maksymiliana Kolbe we Wrocławiu. Proboszcz tej parafii ogłosił stan realnego zagrożenia dla pomnika. Powziął wszelkie środki ostrożności, w tym ogłosił nabór parafian na dyżur przy pomniku. Powiększył również monitoring znajdujący się przy rzeźbie papieża Polaka oraz powiadomił policję o możliwości dokonania przestępstwa. Skąd proboszcz ma informacje dotyczące możliwego wykroczenia? Jak mają wyglądać dyżury parafialne przy pomniku?

    Cała sprawa miała swój początek w kościelnej zakrystii, gdzie zaniepokojona parafianka podzieliła się zasłyszaną rozmową na temat planów zniszczenia wizerunku papieża. Miało to mieć miejsce popołudniem w słoneczny dzień, gdzie starsza kobieta chciała zażyć trochę promieni słonecznych, przez co wyszła na balkon. Niedaleko pod nim usłyszała głośną rozmowę kilku mężczyzn pod wpływem alkoholu. Do grupki miał dołączyć jeden nieznajomy, który chciał zapłacić reszcie za zniszczenie pomnika. Choć staruszka bała się podzielić informacją ze względu na swoje bezpieczeństwo, to zdecydowała się jednak donieść proboszczowi, który wziął całą sytuację na poważnie.

    Parafialne dyżury przy pomniku

    Jak zostało to już wspomniane, jednym ze środków bezpieczeństwa powziętych przez proboszcza, są parafialne dyżury nocne przy posągu. W trakcie ostatniej niedzielnej mszy ogłosił nabór chętnych do pełnienia takich dyżurów. Ze swojej strony kościół zapewnia węzeł sanitarny oraz kawę i herbatę. Proboszcz sam mówi, że chętnych na dyżur nie brakuje. Innymi krokami bezpieczeństwa było zwiększenie ilości kamer wokół pomnika do trzech sztuk, oraz zawiadomienie policji.

  • w

    Młoda Singapurka potrąciła 76-latkę we Wrocławiu (gazetawroclawska.pl)

    Do wypadku doszło 29 marca przed południem na ulicy Wyszyńskiego we Wrocławiu. Rozpędzona młoda dziewczyna potrąciła hulajnogą starszą kobietę. Dziewczyna pochodząca z Singapuru jechała hulajnogą po chodniku i nie ustąpiła pierwszeństwa 76-letniej kobiecie. Zdarzenie wyglądało dość niebezpiecznie, przez co wezwane zostało pogotowie oraz policja. Czy starsza kobieta doznała poważnych obrażeń? Czy jeżdżenie hulajnogą po chodnikach jest niebezpieczne?

    Na miejscu 76-latka została przebadana przez sanitariuszy, którzy stwierdzili po oględzinach stłuczenie i chcieli zabrać starszą kobietę do szpitala na obserwację. Ta jednak nie zgodziła się i po zbadaniu wróciła do domu. Wezwana policja po ustaleniu szczegółów zdarzenia postanowiła poprzestać na pouczeniu młodej dziewczyny, gdyż wina za całe zdarzenie, ich zdaniem leżała całkowicie po stronie dziewczyny.

    Cała sytuacja zbiera skrajne reakcje. Temat osób jeżdżących hulajnogami po chodnikach jest dość kontrowersyjny, gdyż niejednokrotnie dochodzi do zderzeń z pieszymi, jak pokazuje powyższy przypadek. Choć ta szybsza alternatywa chodzenia jest chętnie wybierana przez młode osoby i nie rozpędza się do większych prędkości, to jednak zderzenie się z pieszym w podeszłym wieku może mieć bardzo poważne skutki zdrowotne. Jak jednak rozwiązać odpowiednio ów problem? Wiele osób skłania się do zdania, że hulajnogami powinno poruszać się tylko po drogach rowerowych, jednak oczywista jest trudniejsza ich dostępność. Druga zaś strona sporu uważa, że winni są piesi, którym teoretycznie łatwiej jest się zatrzymać, jednak nie zwracają uwagę na nadjeżdżający pojazd.

  • w

    Kamerka w szkolnej łazience? Kontrowersyjny Tik-Tok urzędniczki w Szczecinie (gazetawroclawska.pl)

    Szerokim echem odbił się niedawno zamieszczony Tik-Tok działaczki Nowej Lewicy Dagmary Adamiak, który wskazywał, że w jednej ze szczecińskich szkół, w damskich łazienkach zamontowane są kamerki, które to rzekomo uwieczniały uczennice w intymnych sytuacjach. Czy władze szkoły i miasta zareagowały? Jakie konsekwencje wynikały z kontrowersyjnych treści zamieszczonych na mediach społecznościowych?

    Urzędniczka szczecińskiego Urzędu Marszałkowskiego Dagmara Adamiak zamieściła na Tik-Tok’u przestrogę, że w jednej ze szczecińskich szkół, ktoś z uczniów zamontował kamery w damskiej toalecie. Sprawą szybko zajęły się władze wspomnianej szkoły oraz władze miasta. Mimo charakteru filmiku, w którym to autorka przekonuje o sprawdzonych źródłach, dyrekcja zapewniła, że żadnych kamer nie znaleziono. Co więcej zostało wydane oświadczenie, o dokonanym samosądzie uczniów na domniemanych sprawcach całego zajścia. Mimo jednak zapewnień oraz przeprowadzonych ruchów zapobiegawczych takim czynnościom (seria rozmów z uczniami szkoły zlecona przez kuratorium), na kanale działaczki Nowej Lewicy pojawił się drugi filmik, w którym zapewnia, że kamera była, a jej gorące apele o zajęcie się sprawą, zostały zignorowane przez szkołę. 

    Na temat całego zdarzenia wypowiedział się również wiceminister edukacji Maciej Kopcia, który to wskazał, że Adamiak przekroczyła swoje kompetencje zawodowe, co wiązało się z konsekwencjami, jakimi był chociażby wspomniany samosąd uczniowski. Obecnie Radni Prawa i Sprawiedliwości chcą pociągnąć do odpowiedzialności prawnej Dagmarę Adamiak, za szerzenie nieprawdy i wywołanie poważnych konsekwencji. Sprawa wciąż jest w toku.

  • w

    "Mniej internetu, a więcej mycia". Kolejne kontrowersje wokół słów prezydenta Wrocławia do podopiecznego MOPS (polskatimes.pl)

    W ten ordynarny sposób prezydent odniósł się do mieszkańca, który czeka 22 dni na pomoc MOPS. Poszło także o oglądanie filmów podczas podróży służbowej i propozycję jazdy pociągiem zamiast atutem służbowym z kierowcą.

  • w

    Wrocław: Zatrzymali busa do kontroli. Gdy zajrzeli do środka, złapali się za głowy (www.auto-swiat.pl)

    Wrocławscy policjanci nie mogli uwierzyć, że stan dostawczego Renault zatrzymanego do kontroli drogowej był aż tak zły. Wśród licznych usterek najbardziej wyróżniał się “supełek”, który został zastosowany do połączenia rozerwanych pasów bezpieczeństwa kierowcy. Prowadzący pojazd 27-latek tłumaczył, że auto w takim stanie wydał mu szef.

  • w

    Prezydent Sutryk szuka oszczędności w budżecie miasta. Ale duże pieniądze na billboardy promocyjne znalazł (gazetawroclawska.pl)

    Ostatnio na każdym kroku prezydent Jacek Sutryk informuje o panującym kryzysie, który ma duży wpływ na budżet Wrocławia. W miejskiej kasie podobno jest coraz mniej pieniędzy. Zastanawiające, że znajdują się fundusze na takie pomysły jak 20 nowych bilbordów reklamowych. Jak twierdzą urzędnicy – są tworzone dla wrocławian i mają informować o sprawach wrocławskich.

  • w

    Zdjęcia satelitarne potwierdzają masowy zakwit złotych alg. Czy to jest przyczyna? (gazetawroclawska.pl)

    Od kilku tygodni specjaliści analizują stan Odry i szukają przyczyn trudnego położenia w jakim znalazł się ekosystem rzeki. Wykluczono obecność metali ciężkich i pestycydów. Krąg podejrzanych bardzo się zawęził. Ostatnio w gronie wytypowanych znalazły się złote algi. Cztery dni temu poinformowała o tym Minister Klimatu i Środowiska Anna Moskwa.

  • w

    Segregacja sanitarna w akademikach Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu (upwr.edu.pl)

    Najnowsze rozporządzenie rektora UPWr zobowiązuje studentów do przedstawienia w czasie kwaterowania do domu studenckiego świadectwa szczepienia, ozdrowienia bądź negatywnego testu. Segregacja sanitarna pełną gębą! Podstawa prawna, jak to zwykle bywa – BRAK. Przypomnę, że nadal żadna uczelnia nie ma prawa wglądu w dane dotyczące zachorowania na covid i szczepienia.

  • w

    Trzy zgony na przestrzeni tygodnia. Mają wspólny mianownik (www.fakt.pl)

    Spryskanie ogromną ilością gazu pieprzowego i brutalne pobicie – tak miało wyglądać „obezwładnienie” Łukasza Łągiewki (†29 l.) z Wrocławia, który zmarł w szpitalu 2 sierpnia, kilka godzin po interwencji policji. To trzecia przerażająca śmierć na Dolnym Śląsku.

  • w

    Nagranie z karetki. Bartek z Lubina już nie żył. (www.youtube.com)

    Czy Policja kłamie? I to w żywe oczy? Przy wszystkich, przy świadkach, przy dowodach… Trochę smutne, że z jednej strony mało ratowników, a z drugiej wożą się ze zwłokami po mieście i zachodzą w głowę co dalej i co by tu teraz począć. A podwyżki im dej. Bo ciężka robota. Jakby sobie tej roboty nie utrudniali, to może nie była by aż taka ciężka?

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.