Więcej wpisów

  • w

    Prokuratura otrzymała wyniki wstępnej sekcji zwłok Gabriela Seweryna (gazetawroclawska.pl)

    Do Prokuratury Rejonowej w Głogowie dotarły wyniki sekcji zwłok znanego celebryty, Gabriela Seweryna. Projektant odzieży znany jest m.in. z programu „Królowe Życia”. Przed śmiercią opublikował nagranie w sieci, na którym twierdził, że pogotowie ratunkowe odmówiło mu pomocy. Gabriel Seweryn zmarł 28 listopada w miejscowym szpitalu.

    Sekcja zwłok została przeprowadzona 30 listopada, ale prokuratura nie ujawnia wielu szczegółów, ponieważ potrzebne są kolejne badania. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy, Lidia Tkaczyszyn, stwierdziła, że aktualnie przyczyna zgonu pozostaje nieokreślona. Dostępne są już informacje ze wstępnej sekcji, ale konieczne są dodatkowe badania. Jak zaznacza prokurator, ekspertyza pisemna biegłego będzie możliwa dopiero po uzyskaniu tych wyników.

    Prokuratura podała, że nie zaobserwowano żadnych obrażeń zewnętrznych na ciele Gabriela Seweryna. Z tego względu najbliższe badania obejmą analizy toksykologiczne – mające wykluczyć zażycie narkotyków, innych substancji nielegalnych, a także alkoholu. Ostateczne wyniki będą dostępne za dwa-trzy tygodnie.

    Warto przypomnieć, że dzień po zgonie Seweryna policja przeszukała jego pracownię, w czym pomagał im pies tropiący.

  • w

    Kontrowersje wokół śmierci Gabriela Seweryna. Projektant wcześniej oskarżał karetkę pogotowia o bezczynność (gazetawroclawska.pl)

    Niedługo przed śmiercią Gabriela Seweryna, znanego mieszkańca Głogowa, pojawiło się poruszające nagranie. Mężczyzna desperacko wołał o pomoc, oskarżając karetkę pogotowia o bezczynność. Krzyczał, że czuje, że się dusi i jest przekonany o zbliżającym się końcu.

    Wieczorem, 28 listopada, Gabriel Seweryn zmarł na oddziale SOR. Natychmiast pojawiło się nagranie, na którym mężczyzna błagał o wsparcie medyków karetki pogotowia, która stała w pobliżu. Jego łzom towarzyszyły słowa rozpaczy, opisując sytuację, w której czuł się ignorowany i pozostawiony na pastwę losu przez służby ratunkowe.

    W tle nagrania słychać jeszcze drugą osobę. Najprawdopodobniej jest to partner projektanta, który próbuje uspokoić Seweryna i zakończyć filmowanie. Niestety, po trzech godzinach od nagrania filmu Gabriel Seweryn zmarł w szpitalu.

    Pogotowie Ratunkowe z Legnicy wyjaśnia, że medycy próbowali udzielić pomocy, lecz ze względu na agresywne zachowanie poszkodowanego i osób wokół, zrezygnowali z tych działań. Zdecydowali, że wycofają się z udzielenia pomocy medycznej, ponieważ obawiali się o swoje bezpieczeństwo.

  • w

    Kolizja dwóch osobówek stworzyła 10-kilometrowy korek na drodze do Wrocławia (gazetawroclawska.pl)

    Na autostradzie A4, pomiędzy węzłami Kąty Wrocławskie i Pietrzykowice, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Wypadek spowodował, że BMW wypadło z drogi i wjechało prosto do rowu, powodując olbrzymi korek w stronę Wrocławia.

    Sytuacja miała miejsce w środę (29 listopada) około godziny 12:00 na 143. kilometrze autostrady A4 w kierunku Wrocławia. W pewnej chwili nastąpiła kolizja samochodów osobowych marki Ford i BMW. Fordem podróżowały dwie osoby, a BMW, które wpadło do rowu, jechał tylko kierowca.

    Kobieta kierująca fordem powiedziała, że incydent zaczął się od agresywnego zachowania kierowcy BMW, który zablokował jej drogę i nagle zahamował. Była to jego reakcja na mruganie światłami przez kobietę. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, a ustalaniem szczegółów zdarzenia zajmują się mundurowi.

    Z informacji przekazanych przez Roberta Zielińskiego z GDDKiA wynika, że autostrada A4 między Kątami Wrocławskimi i Pietrzykowicami została czasowo zamknięta w celu wyciągnięcia pojazdu z rowu. Kierowcy musieli zmagać się z poważnymi utrudnieniami, ponieważ pasy w stronę Wrocławia zostały zablokowane. Ruch skierowano na jezdnię środkową.

    Z powodu kolizji na drodze do Wrocławia stworzył się korek o długości ok. 10 km.

  • w

    Skandaliczne ceny na wrocławskim jarmarku. 25 zł za pajdę chleba ze smalcem i 10 zł kaucji za kubek na grzaniec (wiadomosci.wp.pl)

    Na wrocławskim jarmarku świątecznym stragany uginają się pod ciężarem smacznych przysmaków i nietuzinkowych ozdób. Jednakże zasobność portfela jest tutaj kluczowa, ponieważ nawet prosta pajda chleba ze smalcem może kosztować fortunę.

    Coroczny Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu przyciąga tłumy turystów, a liczba odwiedzających sięga nawet miliona osób. Wydarzenie będzie trwać do 7 stycznia 2024 roku, oferując 220 stoisk i 150 sprzedawców z różnych krajów. Można nabyć fantastyczne prezenty i pamiątki, a do tego spróbować smakołyków regionalnych. Niestety trzeba mieć także pełny portfel, bo ceny potrafią wprawić w szok.

    Jedna z mieszkanek Wrocławia mówi, że chleb ze smalcem kosztuje na jarmarku aż 53 zł, a do tego dochodzą jeszcze płatne dodatki, takie jak ogórek (8 zł), piwo grzane (16 zł), czy 200 ml grzanego wina (20 zł). Mało tego, nawet za ceramiczny kubek trzeba dopłacić 10 zł kaucji. Z kolei szaszłyk wart jest 40 zł, ale jest to cena za 100 gramów.

    Cenom na jarmarku wrocławskim przyjrzały się również media. Tak więc, jeśli ktoś ma ochotę na pierogi – za te z mięsem zapłaci 35 zł, a z serem 32 zł. Ceny gofrów zaczynają się od 10 zł, a naleśników od 20 zł – oczywiście są to ceny podstawowe, bez dodatków. Warto jeszcze dodać, że mała porcja kasztanów to 15 zł, najtańszy hot-dog to wydatek rzędu 22 zł, a langosz – w zależności od nadzienia – od 25 do 35 zł.

  • w

    La Maddalena – najpiękniejsza restauracja na świecie mieści się we Wrocławiu (gazetawroclawska.pl)

    Restauracja La Maddalena to nietuzinkowe miejsce, które zdobyło prestiżowe wyróżnienie w konkursie Muse Design Award w Nowym Jorku. Lokal został doceniony za swój nienaganny styl i szykowną elegancję, jak również za wykorzystanie szlachetnych materiałów w swoich wnętrzach. Udekorowana statuetką Muse Design Award restauracja La Maddalena mieści się przy ul. Pomorskiej we Wrocławiu.

    Beata Ziajka, właścicielka restauracji, jest bardzo zadowolona z nagrody, jaką La Maddalena otrzymała w maju 2021 r. Restauracja konkurowała z lokalami z różnych zakątków świata, w rezultacie zdobywając złotą statuetkę za swoje stylowe wnętrza, emanujące harmonią i pięknem. Wystrojem restauracji zajęło się wrocławskie Studio Dobrych Projektów Julii Kuśmierz.

    Wnętrza lokalu zdobią reliefy w tonacjach platynowego srebra, drewno o różnych odcieniach ziemi, a także szklane, metaliczne mozaiki słupów. Meble – zaprojektowane i wykonane lokalnie – stanowią ważny element ogólnego wystroju.

    W trakcie oceniania szczególne wrażenie na jury wywarły elementy takie jak okrągłe stoły biesiadne z obrotowym kamiennym blatem, jak również piękna podłoga dębowa. Właścicielka podkreśla także zachwycający wystrój sali VIP, oddzielne wejście oraz taras z widokiem na Uniwersytet Wrocławski i Odrę. Można nawet zacumować łódź przy samej restauracji.

  • w

    Cudzoziemiec ze wschodnim akcentem celował z broni do przechodniów we Wrocławiu (i.pl)

    W sobotę (25 listopada) na ul. Strzegomskiej we Wrocławiu doszło do dramatycznych wydarzeń. Między dwiema grupami – Polaków i obcokrajowców – rozegrała się awantura, podczas której młody mężczyzna ze wschodnim akcentem zaczął mierzyć w kierunku przechodniów, trzymając w ręku przedmiot przypominający broń. Sprawę wyjaśniają wrocławscy funkcjonariusze.

    Według relacji świadków, na skrzyżowaniu ul. Strzegomskiej i Estońskiej we Wrocławiu wywiązała się bójka między dwoma grupami – Polakami i obcokrajowcami. Konflikt zaostrzył się w momencie, gdy po wcześniejszej wymianie ciosów jeden z cudzoziemców wyciągnął broń (lub jej imitację). Sprawę zgłoszono na policję, która otrzymała również nagranie z całego zajścia. Niestety, po przybyciu mundurowych sprawca zdążył się już oddalić z miejsca zdarzenia.

    Jak podaje st. asp. Aleksandra Freus, oficer prasowa z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, funkcjonariusze ustalili tożsamość osób z nagrania i wyjaśnili, że konflikt rozpoczął się od awantury przy sklepie. Grupa Polaków, która spożywała alkohol w pobliżu sklepu, zaczęła się kłócić z jego pracownikami. Sprzeczka szybko przerodziła się w bijatykę.

    W trakcie awantury użyto gazu pieprzowego i prawdopodobnie również noża. Ponadto, jeden z Polaków, broniąc się, uderzył cegłą w głowę obcokrajowca, który w odpowiedzi rozbił mu na głowie butelkę. Właściciel sklepu i jego pracownik sięgnęli po pistolet na kulki, żeby zakończyć bójkę.

    Policja zachęca do przekazywania materiałów dowodowych, takich jak zdjęcia czy nagrania, które mogą pomóc w dalszym śledztwie.

  • w

    30-latek brutalnie kopnął seniorkę na przejściu dla pieszych we Wrocławiu (wroclife.pl)

    Niedawno na jednej z ulic we Wrocławiu doszło do szokującego incydentu. Mężczyzna w wieku 30 lat brutalnie zaatakował starszą kobietę na przejściu dla pieszych. Policja szybko ustaliła tożsamość napastnika oraz jego miejsce zamieszkania.

    Cała sytuacja została uchwycona przez kamerę monitoringu zainstalowaną na pobliskim budynku. Nagranie pokazuje, jak mężczyzna nagle kopnął kobietę, po czym opuścił miejsce zdarzenia. Inna osoba przechodząca obok udzieliła pomocy napadniętej seniorce. Policja odpowiedzialnie zareagowała na zgłoszenie i podejmując działania, zatrzymała sprawcę. Aresztowanie napastnika potwierdziła wrocławska policja.

    Jak relacjonuje mł. asp. Rafał Jarząb, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, zatrzymanie sprawcy nastąpiło w jego mieszkaniu we Wrocławiu, lecz nie przebiegło bez problemów. W momencie, gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, mężczyzna próbował się ukryć.

    Zaskoczony widokiem policjantów, 30-latek schronił się w niewielkim pomieszczeniu, gdzie były przechowywane ozdoby choinkowe. Jednakże jego próba czmychnięcia przed prawem okazała się bezskuteczna. Policja szybko interweniowała i zatrzymała mężczyznę, który został obezwładniony i zakuty w kajdanki.

  • w

    Na Dolnym Śląsku odkryto szczątki niemieckiego żołnierza, którego stracono za dezercję (gazetawroclawska.pl)

    Pracownia Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST zakończyła ostatnio prace ekshumacyjne w Siekierczynie na Dolnym Śląsku. Jest to obszar, gdzie od lat krążą opowieści o szczątkach niemieckiego żołnierza, którego los nadal podtrzymuje zainteresowanie lokalnej społeczności.

    Badacze pracujący pod egidą POMOSTU potwierdzili, że natrafiono na mogiłę żołnierza niemieckiego, którego upamiętniono krzyżem drewnianym. Według relacji świadków żołnierz ten został rozstrzelany za dezercję, ponieważ chciał zbiec z armii niemieckiej, a jego towarzysze pochowali go w tajemnicy. Warto tutaj zaznaczyć, że po zakończeniu drugiej wojny światowej żołnierzem zaopiekowali się okoliczni mieszkańcy.

    Informacje od Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc sugerują, że żołnierz był ofiarą egzekucji za dezercję. W związku z tym jego zwłoki pozostawiono na bagnach. Jednakże jego koledzy, nie mogąc pogodzić się z tą decyzją, postanowili wieczorem wydobyć ciało i przenieść do pobliskiego lasu, gdzie dokonano pochówku.

    Archeolodzy odnaleźli ludzkie szczątki we wskazanym miejscu. A po bliższym przyjrzeniu potwierdzili tożsamość zmarłego, sprawdzając jego znak identyfikacyjny. Ekipa archeologów podziękowała mieszkańcom Siekierczyna za pomoc w odnalezieniu grobu, a także za wsparcie w przeprowadzeniu prac badawczych.

  • w

    Jajo – wynalazek naukowców z Wrocławia walczy o nagrodę NOT za wybitne osiągnięcia w technice (www.rmf24.pl)

    W finale konkursu „Za wybitne osiągnięcia w dziedzinie techniki w 2022 roku” Naczelna Organizacja Techniczna wyróżniła Jajo. Wynalazek został stworzony przez dr. Macieja Gruszczyńskiego i Jana Błotnickiego z Instytutu Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

    Jajo to innowacyjne urządzenie wyposażone w czujniki elektroniczne, dzięki którym utrzymuje się na ustalonej głębokości i dokonuje pomiarów różnych parametrów wody. Dotychczasowe metody obserwacji prędkości wody ograniczały się jedynie do powierzchni. Brakowało możliwości badania przestrzennego rozkładu prędkości w rzekach i konstrukcjach hydrotechnicznych. I właśnie to ograniczenie zainspirowało naukowców do stworzenia Jaja.

    Twórcy Jaja postanowili sami skonstruować urządzenie, korzystając z doświadczenia w kalibracji urządzeń hydrometrycznych i przeprowadzaniu badań związanych z przepływem wody. Ich wynalazek to inteligentna cząstka, umieszczona w formie jaja, zdolna do pomiaru trójwymiarowego rozkładu prędkości wody i innych parametrów.

    Jajo, opatentowane przez naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, reprezentuje też uczelnię w konkursie. Oprócz Jaja, w finale konkursu znalazły się także trzy inne wynalazki. Zwycięzca zostanie wyłoniony w połowie grudnia.

  • w

    Michał Jaros i PO opuszczają klub Jacka Sutryka. Prezydent Wrocławia traci znaczną część poparcia (www.salon24.pl)

    We Wrocławiu Platforma Obywatelska pod wodzą Michała Jarosa postanowiła opuścić klub prezydenta Jacka Sutryka. Zamiast tego, stworzyła własny, rezygnując z dalszego popierania jego działań w radzie miejskiej.

    Niezwykłość sytuacji polega na tym, że do piątku PO nie miała własnego klubu w radzie, mimo że miała największą reprezentację. Radni zrzeszeni byli w klubie Jacka Sutryka, obejmującym także członków innych ugrupowań, takich jak Prawo i Sprawiedliwość czy Lewica. A teraz PO ma już samodzielny klub, co oznacza, że Sutryk utracił większość poparcia.

    Decyzję podjęto ze względu na pogarszającą się popularność Sutryka. Duża część mieszkańców Wrocławia wyraźnie jest zmęczona jego prezydenturą, co widać po negatywnych komentarzach pod jego wpisami na X. Lider PO na Dolnym Śląsku, Michał Jaros, jest świadomy tej sytuacji i krytycznego nastawienia Sutryka do obecnej władzy. Co więcej, w ostatnim czasie PO zyskuje na sile w regionie, co przekłada się na około 40 procent poparcia wyborczego. Może to mieć znaczenie w przyszłych wyborach.

    Jacek Sutryk ma problemy nie tylko z poparciem PO, ale także z Lewicą, która jest znacznie słabszym koalicjantem, reprezentowanym zaledwie przez dwóch radnych. Dlatego nie byłoby w tym nic dziwnego, jakby ta grupa również zerwała współpracę z Sutrykiem.

    Podczas wyborów prezydenckich Sutryka wesprze tylko kilku radnych, którzy wcześniej byli związani z PiS. Każdy z nich poparł prezydenta Wrocławia. Warto dodać, że jeden z nich został przekonany do zmiany stron poprzez hojną zachętę finansową.

  • w

    Uciekł kontroli drogowej i potrącił policjanta w Kobierzycach pod Wrocławiem (gazetawroclawska.pl)

    Groźne zdarzenie miało miejsce 19 listopada w Kobierzycach pod Wrocławiem. Podróżujący samochodem osobowym kierowca zaczął uciekać przed kontrolą drogową i w rezultacie potrącił funkcjonariusza policji. Ranny policjant został przewieziony do szpitala. Z kolei kierowcy udało się zbiec, ale został ujęty dzień później.

    Do sytuacji doszło w niedzielę na drodze krajowej nr 8 w Kobierzycach niedaleko Wrocławia. Policjanci, którzy przeprowadzali rutynową kontrolę drogową, zatrzymali samochód osobowy marki Citroen, którym poruszał się obcokrajowiec. W pewnym momencie kierowca nagle ruszył i rzucił się do ucieczki, potrącając policjanta. Następnie wyskoczył z auta i zaczął uciekać pieszo w kierunku torowiska. Poszkodowany mundurowy trafił do szpitala.

    Policji udało się ustalić tożsamość kierowcy, którym okazał się 26-letni cudzoziemiec. Mężczyzna został zatrzymany 20 listopada około godziny 12:00 w Kobierzycach. Zatrzymany obcokrajowiec, wraz ze zgromadzonym materiałem dowodowym, został doprowadzony przed oblicze prokuratury.

    Podejrzany prowadził samochód bez uprawnień, ponieważ wcześniej stracił prawo jazdy za jazdę w stanie nietrzeźwości. Aktualnie prowadzone jest postępowanie procesowe w tej sprawie. Mężczyzna może usłyszeć zarzut dotyczący czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego, za co grozi do 15 lat więzienia.

    Zdaniem policji nie jest wykluczone, że podejrzany celowo potrącił policjanta.

  • w

    Zbliża się otwarcie świątecznego „Miasta z Piernika” we wrocławskim Kolejkowie (gazetawroclawska.pl)

    Kolejkowo we Wrocławiu zaprasza na przepyszne zwiedzanie Miasta z Piernika, które będzie dostępne dla mieszkańców od najbliższej środy. Ta unikalna atrakcja stworzona z tysięcy kilogramów ciasta będzie doskonałą okazją, żeby wprawić się w świąteczny nastrój, a do tego podziwiać jedną z największych makiet z piernika na świecie.

    Dnia 22 listopada we wrocławskim Kolejkowie będzie można podziwiać wystawę Miasto z Piernika, która została przyrządzona z 1600 kilogramów ciasta, 200 kilogramów miodu i 50 kilogramów przypraw korzennych.

    Makieta określana jest jako największa na świecie, obejmując zminiaturyzowany rynek, ogród zoologiczny i znane postaci z bajek w formie cukrowych figur. W tym słodkim miasteczku znajdują się także obiekty, takie jak ratusz, kościół, dworzec, młyn, piekarnia, a nawet dom Baby Jagi oraz setki piernikowych chatek. Zwiedzanie będą gościom umilać również cukrowe postaci takie jak Jaś i Małgosia, Baba Jaga, Baletnica i Dziadek do Orzechów.

    Wrocławska atrakcja będzie dostępna dla zwiedzających do końca lutego 2024 roku, również podczas Świąt Bożego Narodzenia.

    Za bilet normalny zapłacimy 39 zł, a za bilet ulgowy zapłacimy 32 zł (dzieci w wieku 3-18 lat, studenci, emeryci, renciści i osoby niepełnosprawne). Dzieci do 3 lat mogą zwiedzać słodką krainę bezpłatnie.

  • w

    „Bazarek” u Adriana w Trzebnicy słynie z unikalnych eksponatów. Trafiła się nawet trumna i oryginalny Picasso (gazetawroclawska.pl)

    „Bazarek” u Adriana w Trzebnicy to miejsce, gdzie można znaleźć wiele unikatowych przedmiotów. Właściciel sklepu, Adrian Opałka, ma bogate doświadczenie w nabywaniu nietuzinkowych eksponatów. Aktualnie oferuje aparat szpiegowski z lat 30., 7-strunową gitarę Ibanez, a nawet banknoty z Waldenburga (Wałbrzycha). Jednak to tylko wierzchołek góry lodowej.

    W tym nietypowym miejscu można znaleźć starocie, antyki, odzież, sprzęt RTV, książki, płyty winylowe, naczynia, sztućce itd. Towary nierzadko pochodzą też od zmarłych, których rodzinne skarby trafiają do sklepu pana Adriana. Właściciel wspomina, że miał nawet na sprzedaż trumnę, ale to była tylko jednorazowa sprawa.

    Co więcej, dodaje też, że w jego ręce wpadł również oryginalny Picasso. Pan Adrian opowiada, że Picasso często malował na chusteczkach, gdy przesiadywał w restauracjach. Szkic, który pojawił się na półce „Bazarku”, został przeanalizowany przez kolekcjonera, który potwierdził jego autentyczność, a następnie zakupił dzieło.

    „Bazarek” u Adriana mieści się przy ul. Bochenka w Trzebnicy. Można tam nie tylko coś nabyć, ale również sprzedać. A główną zasadą pana Adriana są niskie ceny. Można tu znaleźć typowy sprzęt do domu, ale także kolekcjonerskie perełki. Niejednokrotnie asortyment sklepu wspierany jest przez unikaty, takie jak zegarki z XIX wieku, banknoty, monety czy ozdobne gadżety.

    Pan Adrian dodaje, że przychodzą do niego także osoby, które kolekcjonują spinki do mankietów. Niektóre z nich mają już nawet tysiąc sztuk, ale w dalszym ciągu szukają nowych okazów.

  • w

    Cavatina Holding otrzymuje kolejny kredyt na dalszą budowę kompleksu Quorum nad Odrą (investmap.pl)

    Erste Group Bank AG udzielił kolejnego kredytu firmie Cavatina Holding S.A. Środki zostaną przeznaczone na realizację kluczowego projektu wrocławskiej Grupy. Finansowanie projektu, które rozpoczęło się jeszcze w październiku, ma dostarczyć środków na m.in. refinansowanie kosztów budynku biurowego Quorum D (do 25 mln euro) i kontynuację budowy Quorum A (do 20 mln euro), a do tego zapewnić 3 mln euro na pokrycie VAT.

    Kompleks Quorum nad Odrą, wielofunkcyjny i największy w mieście, oferuje doskonałą lokalizację i wysokie standardy. Daniel Draga, wiceprezes zarządu Cavatina Holding S.A., podkreśla, że Quorum to ich trzecia i największa inwestycja we Wrocławiu. Projekt doskonale wpisuje się w zmiany miejskie, udostępniając nowe przestrzenie rekreacyjne. Natomiast budynek D, który został oddany rok temu, jest wizytówką kompleksu.

    Umowa kredytowa między Erste Group Bank AG a Cavatina Holding S.A. na łączną kwotę do 48 mln euro została podpisana 19 października. Pierwsza transza środków już wpłynęła na konto spółki, służąc refinansowaniu oraz dalszej realizacji inwestycji.

    W maju 2022 r. Erste Group Bank AG i Raiffeisenlandesbank Niederösterreich-Wien AG sfinansowały projekt Ocean Office Park w Krakowie na łączną kwotę do 70 mln euro i 10 mln zł.

    Cavatina Holding często korzysta ze wsparcia zagranicznych banków. Za przykład mogą tu służyć środki pozyskane od BERLIN HYP AG i Banku Pekao S.A. na projekt Global Office Park w Katowicach, a także kredyt inwestycyjny od Norddeutsche Landesbank – Girozentrale na budynek Tischnera Office w Krakowie.

  • w

    Kłusownicy rozstawiają wnyki w lesie pod Wrocławiem. W jednej z pułapek znaleziono martwą sarnę (gazetawroclawska.pl)

    W sobotę jeden z okolicznych mieszkańców natrafił na martwą sarnę w okolicach Siechnic (pow. wrocławski). Truchło zwierzęcia było owinięte we wnyki, które zastawiono w kompleksie leśnym. Mężczyzna zgłosił znalezisko służbom.

    Dnia 11 listopada, podczas spaceru mężczyzny z psem w rejonie zbiornika Czarna Łacha, czworonóg wywąchał martwą sarnę, która była zakryta suchymi liśćmi. Jednak jak dodaje właściciel psa, dzień wcześniej przechodził tą drogą i nie zauważył zwierzęcia. Według niego ktoś zobaczył, że sarna wpadła w pułapkę, być może nocą lub nad ranem, z racji czego przykryto zwierzę liśćmi.

    Znalezisko zostało zgłoszone do Polskiego Związku Łowieckiego, który monitoruje stan zwierząt na danym terenie. Myśliwi działają na rzecz ochrony zwierząt poprzez regulację populacji i przeciwdziałanie kłusownictwu, jednocześnie dbając o hodowlę i pozyskiwanie zwierzyny.

    Najczęściej stosowaną przez kłusowników metodą jest zakładanie wnyków, które powodują, że zwierzęta bardzo cierpią przed śmiercią. Ponadto, takie sidła stanowią też zagrożenie dla ludzi i ich pupili domowych. Zgodnie z prawem łowieckim kłusownictwo jest surowo karane – nawet do 5 lat pobytu w zakładzie karnym oraz wysokie kary pieniężne.

  • w

    We Wrocławiu kręcą zdjęcia do filmu „Mamka”. Ulica Karola Szajnochy zamieniła się w Kopenhagę z lat 20. (gazetawroclawska.pl)

    Wrocław to kolejne miasto na Dolnym Śląsku, które ma możliwość zanurzenia się w realiach kopenhaskiej atmosfery z lat 20. ubiegłego stulecia. Wszystko za sprawą zdjęć do zbliżającej się premiery filmu „Mamka”, którą zaplanowano na wiosnę przyszłego roku. Film jest szwedzko-polsko-duńskiej produkcji.

    Do 14 listopada ulica Szajnochy we Wrocławiu była okupowana przez licznych filmowców, którzy kręcili zdjęcia do filmu „Mamka” w reżyserii Magnusa von Horna. Najnowsza produkcja Magnusa von Horna ma przedstawić baśniową estetykę i opowiadać dramatyczną historię po zakończeniu I wojny światowej w Kopenhadze.

    Jak opowiada producent filmu, Mariusz Włodarski, fabuła skupia się wokół losów młodej Caroline, która zaczyna romansować ze swoim przełożonym po tym, jak jej mąż ginie na wojnie. W efekcie romans prowadzi do niechcianej ciąży. Caroline decyduje się na aborcję, ale w tym momencie pojawia się Dagmara, która prowadzi agencję adopcyjną przy sklepie ze słodyczami.

    Film „Mamka” ma mieć swoją premierę wiosną 2024 r. W główne role w filmie wcieliły się dwie duńskie aktorki – Victoria Carmen Sonne i Trine Dyrholm. Montażem filmu zajmie się Agnieszka Glińska, a za produkcję odpowiadają Mariusz Włodarski z Lava Films oraz Malene Blenkov z Nordisk.

  • w

    Wrocławskie ulice będą patrolowane przez wojsko amerykańskie (wroclaw.se.pl)

    Na wrocławskich ulicach wkrótce pojawią się amerykańscy żołnierze, którzy są członkami Batalionu Żandarmerii Wojskowej Stanów Zjednoczonych. Warto zaznaczyć, że żołnierze z USA będą mieć wsparcie polskiej policji. Nasuwa się pytanie, jakie zadanie będzie wykonywać amerykańskie wojsko na polskiej ziemi?

    Należy zacząć od tego, że nadinsp. Dariusz Wesołowski, komendant dolnośląskiej policji, spotkał się niedawno z ppłk Doris Reedem, dowódcą 773. Batalionu Żandarmerii Wojskowej Stanów Zjednoczonych. Wszystko wskazuje na to, że spotkanie nie było zwykłą formalnością, tylko wrotami do bardziej zaawansowanej współpracy polsko-amerykańskiej, która będzie opierać się na czymś więcej niż tylko na tradycyjnej „wymianie doświadczeń”.

    Obie strony zdecydowały, że warto nawiązać współpracę między funkcjonariuszami z Polski i USA, zwłaszcza z uwagi na liczne odwiedziny turystów, biznesmenów i naukowców we wrocławskim regionie. Wspólna praca ma obejmować działania na rzecz bezpieczeństwa, co jest bardzo istotną kwestią, biorąc pod uwagę roczny napływ gości z zagranicy.

    Jak zaznacza asp. szt. Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy KWP we Wrocławiu, w związku z dużą liczbą zagranicznych gości odwiedzających Wrocław, podczas spotkania wyrażono chęć podjęcia wspólnych działań na rzecz ich bezpieczeństwa. I właśnie dlatego wrocławskie ulice będą patrolowane wspólnie przez funkcjonariuszy polskiej policji i amerykańskiej Military Police.

  • w

    Podrywał kobietę w pociągu, a potem zaatakował dwie osoby nożem na dworcu w Legnicy (gazetawroclawska.pl)

    W Legnicy funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę, który podejrzany jest o atak przy użyciu noża. Sprawca zaatakował dwie osoby na dworcu kolejowym. Incydent ten był wynikiem jego wcześniejszego zachowania w pociągu, gdzie próbował poderwać jedną z pasażerek.

    Zdarzenie miało miejsce w minionym tygodniu na dworcu w Legnicy, gdzie 48-letni mężczyzna zaatakował nożem dwie osoby. Wcześniej podejrzany próbował flirtować z kobietą podróżującą pociągiem z Chojnowa do Legnicy. Jednak jego natarczywość sprawiła, że kobieta zareagowała na podryw strachem, co skłoniło ją do skontaktowania się ze swoim partnerem. Miał czekać na dworcu, żeby ją odebrać.

    Po przyjeździe na dworzec w Legnicy kobieta spotkała się ze swoim partnerem i jego ojcem. Z kolei adorator nie rezygnował ze swoich prób i nadal ją śledził. W pewnym momencie doszło do sprzeczki między mężczyznami, w związku z czym podejrzany wyciągnął nóż, raniąc zarówno partnera kobiety, jak i jego ojca. Jeden z nich doznał obrażeń klatki piersiowej, a drugi został ranny w łokieć.

    Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia, a sprawą zajęła się policja, która dzięki sprawnym działaniom zatrzymała 48-letniego sprawcę. Przy mężczyźnie znaleziono nóż, którym dokonał ataku.

    Podejrzany usłyszał zarzuty i został osadzony w policyjnym areszcie. Za popełnione czyny grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.