Więcej wpisów

  • w

    Strzelanina na ulicach Pszczyny. Otworzył ogień w kierunku policjantów i ranny trafił do szpitala (tvn24.pl)

    W Pszczynie na Śląsku doszło do niecodziennego zdarzenia, podczas którego uzbrojony mężczyzna najpierw rozbił szybę w samochodzie, a potem ostrzelał policjantów. W wyniku swojego postępowania 40-latek został ranny i trafił do szpitala. Warto dodać, że towarzyszył mu drugi mężczyzna, który również został zatrzymany.

    Sytuacja miała miejsce około godziny 16:00 na osiedlu Piastów w Pszczynie. Jak podaje asp. szt. Adam Jachimczak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, dyżurny przyjął zgłoszenie o szybie w samochodzie rozbitej pistoletem. Po przyjeździe policjanci zastali na miejscu dwóch mężczyzn, którzy na widok stróżów prawa rzucili się do ucieczki.

    W trakcie ucieczki mężczyzna zaczął strzelać w kierunku policjantów, co spowodowało wymianę ognia. Podejrzany uciekał przez kilka ulic, aż w końcu został zatrzymany, ponieważ wbiegł w uliczkę zablokowaną sprzętem budowlanym. Ranny 40-latek został przewieziony do szpitala, gdzie pozostaje pod nadzorem policji ze względu na agresywne zachowanie.

    Mundurowi schwytali też drugiego uciekiniera, który był pod wpływem alkoholu. Ponadto, 36-latek niedawno opuścił więzienie. Policja planuje przesłuchanie zatrzymanego, jednak najpierw musi wytrzeźwieć.

    Funkcjonariusze nadal analizują kartotekę napastnika oraz sprawdzają użytą przez niego broń, która wygląda na broń starszego typu. Istnieje też podejrzenie, że to broń czarnoprochowa, ale o tym zadecydują biegli.

  • w

    Autobus zawisł na poboczu z powodu intensywnych opadów śniegu w Zakopanem (www.rmf24.pl)

    Zima w Zakopanem działa już pełną parą, czego dowodem mogą być ostatnie śnieżyce w rejonie Podhala. Załamanie pogody doprowadziło do śliskiej nawierzchni na drogach i do sytuacji z autobusem, który zawisł na poboczu. W związku z tym policjanci apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności.

    Informacje przekazywane przez reportera RMF FM, Macieja Pałahickiego, ukazują, że w centrum Zakopanego i na zakopiance pojawiają się długie korki, które tworzą się w wyniku gęstych opadów śniegu. Nagrania opublikowane w mediach społecznościowych wyraźnie pokazują skutki ataku zimy w Zakopanem.

    Portale takie jak „Zakopane i piękno Tatr” oraz „Małopolska Alarmowo” udostępniły w internecie filmy o śnieżycach w Zakopanem i okolicy. Jedna z mieszkanek regionu ostrzega, żeby nie wychodzić z domu, ponieważ suchy śnieg prószy bardzo intensywnie. Z kolei inne nagranie zarejestrowało niebezpieczne zdarzenie z autobusem w rejonie ul. Ustup w Zakopanem. Unieruchomiony warunkami pogodowymi pojazd zawisł na poboczu.

    Wcześniejsze informacje od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wskazywały, że nastąpiło przekierowanie ruchu z drogi krajowej nr 47 na trasy lokalne. Natomiast „Tygodnik Podhalański” opublikował film, na którym widać, jak autobus wyciągany jest z pobocza. Utrudnienia na trasie z Zakopanego do Nowego Targu zakończyły się po godzinie 19:00.

  • w

    Matka Anny Przybylskiej oszukana na prawie 900 tys. zł. Magdalena R. pożyczyła pieniądze i nigdy ich nie zwróciła (tvn24.pl)

    W 2022 roku Krystyna Przybylska, matka zmarłej Anny Przybylskiej, została oszukana przez Magdalenę R. z Włocławka. Przybylska pożyczyła kobiecie 890 tysięcy złotych i do dziś nie odzyskała tych środków. Śledztwo nadal jest w toku – prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Gdyni.

    Krystyna Przybylska opisała sytuację w „Gazecie Wyborczej”, wspominając, że syn Magdaleny R. pomógł jej podczas pogrzebu jej męża. Wcześniej razem z jej mężem współpracował na rzecz Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych. Dodała, że zarówno Magdalena R., jak i jej syn, stopniowo zyskiwali jej zaufanie. W pewnym momencie Małgorzata R. poprosiła o pożyczkę, twierdząc, że potrzebuje pieniędzy na rzekomy podatek od spadku, który otrzymała od rodziny za granicą.

    W kwietniu 2022 roku 71-letnia kobieta przekazała 890 tysięcy złotych Magdalenie R. Spłata miała być podzielona na trzy raty miesięczne. Jednakże do spłaty nigdy nie doszło. W rezultacie sprawa trafiła na policję, a Magdalena R. utrzymywała, że już zwróciła niemal całą sumę. Ponadto zaznaczyła, że jeśli istnieje taka potrzeba, zwróci dług jeszcze raz.

    Od maja 2023 roku Prokuratura Rejonowa w Gdyni prowadzi postępowanie w sprawie oszustwa, którego ofiarą padła Krystyna Przybylska. Prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, wyjaśnia, że zarzuty obejmują doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości 890 tysięcy złotych.

    Magdalena R. jest już znana wymiarowi sprawiedliwości z kilku spraw karnych i posiada nieprawomocny wyrok skazujący na 2 lata więzienia za oszustwa.

  • w

    Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok ws. Ukraińca, który szpiegował w Polsce dla Rosji (wpolityce.pl)

    Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok skazujący 44-letniego obywatela Ukrainy na rok więzienia za działalność szpiegowską na rzecz obcego państwa. Oskarżony zbierał informacje dotyczące infrastruktury krytycznej w województwach pomorskim i kujawsko-pomorskim, przekazując je Rosjanom.

    Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Grażyna Wawryniuk, poinformowała o nieprawomocnym wyroku, w którym sąd uznał mężczyznę winnym przestępstwa szpiegostwa i wymierzył karę pozbawienia wolności na rok. Podkreśliła, że oskarżony przebywał w Polsce od stycznia do marca 2023 roku i był zaangażowany w działalność rosyjskiego wywiadu poprzez gromadzenie informacji.

    Śledczy stwierdzili, że obywatel Ukrainy pozyskiwał informacje na temat kluczowej infrastruktury województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego oraz działań organów zapewniających bezpieczeństwo. Następnie przekazywał te informacje rosyjskiemu wywiadowi, według informacji przekazanych przez prokurator Wawryniuk. Badania wykazały, że został on namówiony do podejmowania szpiegowskich działań w Polsce.

    Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany przez Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku pod koniec sierpnia. Wawryniuk zaznaczyła, że prokurator zarzucił mężczyźnie szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu.

    Wyrok sądu, który ogłoszono 23 listopada, jest nieprawomocny.

  • w

    Policjanci w Zamościu schwytali poszukiwanego 43-latka, który schował się w kanapie (kurierlubelski.pl)

    W trakcie poszukiwań 43-letniego mężczyzny, który unikał zatrzymania, mundurowi natknęli się na nietypowy schowek. Otóż podejrzany postanowił schronić się w kanapie. Na jego nieszczęście policjanci nie dali się nabrać i dokonali aresztowania, a następnie przewieźli go na komendę. Mężczyzna może teraz trafić za kratki na pół roku.

    Jak informuje asp. szt. Dorota Krukowska-Bubiło, w środę, 29 listopada, funkcjonariusze udali się do jednego z mieszkań w Zamościu, podejrzewając, że może w nim przebywać poszukiwany mężczyzna, który unikał policji, ponieważ nie chciał odbyć swojej kary.

    Rzecznik prasowa policji dodaje, że będąc w mieszkaniu, mundurowi rozmawiali z jego bratem, który zapewniał, że mężczyzny nie ma w lokalu. W rezultacie przeszukano dom, aż w końcu natrafiono na 43-latka, który wskoczył do wnętrza kanapy. Nie przechytrzył stróżów prawa i został zatrzymany.

    Decyzją sądu mężczyzna został skazany na półroczny pobyt w zakładzie karnym za wcześniejsze przestępstwa. Co więcej, ten sam patrol policji zatrzymał jeszcze innego poszukiwanego. Jest nim 23-letni mieszkaniec Zamościa, który również został doprowadzony do zakładu karnego, żeby zaliczyć dwa lata i dwa miesiące w więziennej celi za różne przestępstwa.

  • w

    19-latek wjechał BMW w 15-latkę idącą poboczem w Zielonej Górze. Wcześniej dostał mandat za drift na rondzie (poscigi.pl)

    Na ulicy Modrzewiowej w Zielonej Górze doszło do poważnego zdarzenia. W środę, 29 listopada, młody mężczyzna za kierownicą BMW stracił kontrolę nad pojazdem i potrącił 15-latkę, która poruszała się poboczem. Warto zaznaczyć, że kilka dni wcześniej to samo BMW zauważono na rondzie Huszczy, gdzie kierowca jechał driftem. W efekcie 19-latek stracił prawo jazdy i teraz stanie przed sądem.

    Niebezpieczne zdarzenie miało miejsce w środę na ulicy Modrzewiowej w Zielonej Górze. 19-letni kierowca, który prowadził samochód osobowy marki BMW, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze. Świadek poinformował, że auto zaczęło się odwracać na drodze, co w efekcie doprowadziło do potrącenia 15-letniej dziewczyny, która szła poboczem.

    Na miejsce przyjechała policja z Zielonej Góry oraz karetka pogotowia. Nastolatka została przetransportowana do szpitala. Na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń. Incydent został sklasyfikowany jako kolizja, ale sprawa nie została zakończona.

    Śledztwo wykazało, że ten sam 19-latek kilka dni wcześniej wykonywał manewry driftu swoim BMW na rondzie Huszczy. Policja zatrzymała go 20 listopada za to wykroczenie i nałożyła mandat w wysokości 3000 złotych. Niemniej jednak wysoka grzywna nie odstraszyła młodego kierowcy, ponieważ teraz stracił prawo jazdy, a sprawa trafi do sądu.

  • w

    Maleje frekwencja na lekcjach religii w szkołach. Szczecin dopłaci 5 mln zł do tych zajęć (www.tokfm.pl)

    Okazuje się, że w Szczecinie tylko 10 proc. uczniów szkoły ponadpodstawowej uczęszcza na lekcje religii, natomiast w podstawówkach jest to połowa uczniów. Jednak pomimo tego miasto postanowiło przeznaczyć około 5 mln złotych z własnego budżetu na te zajęcia w bieżącym roku szkolnym.

    Według danych Urzędu Miasta w Szczecinie, liczba uczniów uczęszczających na lekcje religii systematycznie maleje. Zastępczyni prezydenta Szczecina, Lidia Rogaś, zauważa spadek o 12 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, gdzie tylko co dziesiąty uczeń ponadpodstawowy i ponad 60 proc. uczniów szkół podstawowych uczestniczyło w tych zajęciach.

    Okazuje się, że w bieżącym roku szkolnym tylko 43 proc. wszystkich uczniów uczęszcza na lekcje religii. A im wyższe klasy, tym mniejsze zainteresowanie tym przedmiotem.

    Rogaś zauważa, że organizacja zajęć z religii staje się wyzwaniem dla dyrektorów, którzy starają się łączyć klasy i ustalać harmonogram zajęć. W niektórych przypadkach, gdy zgłasza się tylko kilku uczniów z różnych klas, odbywają się wspólne lekcje.

    Większość uczniów, która nie uczęszcza na lekcje religii, nie bierze też udziału w zajęciach z etyki. Popularność tego przedmiotu rośnie bardzo powoli, obejmując ponad 3 proc. uczniów w podstawówkach i ponad 1 proc. w szkołach ponadpodstawowych w Szczecinie.

    Koszty organizacji lekcji religii w publicznych placówkach edukacyjnych Szczecina w bieżącym roku szkolnym wyniosą prawie 14 mln złotych. W tej kwocie uwzględnione są także wynagrodzenia nauczycieli, z których większość powinna być pokryta przez rządową subwencję oświatową. Jednakże zgodnie z obliczeniami Lidii Rogaś, subwencja ta pokrywa jedynie 64 proc. kosztów lekcji religii, zmuszając miasto do dodatkowego wkładu w wysokości prawie 5 mln złotych.

  • w

    Poznań zapłaci 10 mln zł odszkodowania deweloperowi z powodu błędu urzędnika (gloswielkopolski.pl)

    Ostatnio pojawiły się informacje dotyczące błędu, jaki popełnili urzędnicy w Poznaniu. Ich pomyłka sprawiła, że miasto musi teraz wypłacić deweloperowi z Warszawy blisko 10 mln zł odszkodowania. Rzeczniczka prasowa prezydenta miasta, Joanna Żabierek, zaznaczyła, że dokonano już częściowej zapłaty w ramach tego zobowiązania.

    Rzeczniczka urzędu potwierdziła, że miasto musi wypłacić kwotę prawie 9,7 mln zł wraz z odsetkami i kosztami zastępstwa procesowego na mocy wyroku z 31 października. Sprawa dotyczy nieważnego pozwolenia na budowę Dworu Marcelin, a miasto musi teraz znaleźć fundusze w bieżącym budżecie.

    Konflikt ten trwa już od kilkunastu lat, a decyzja sądu nakazała miastu zapłacenie odszkodowania z powodu błędu urzędników, który uniemożliwił realizację inwestycji dewelopera. Dnia 5 grudnia rada miejska będzie decydować o przesunięciu środków na pokrycie tej sumy z innych pozycji budżetowych.

    Radny miejski z PiS, Michał Grześ, domaga się ukarania odpowiedzialnego urzędnika. Twierdzi, że sprawa powinna być skierowana do prokuratury, która obciąży winnego urzędnika. Grześ krytykuje zarówno założenie, że urzędnicy są nieomylni, jak i niskie płace w jednostkach miejskich. Jego zdaniem prowadzi to do braku możliwości zatrudnienia wybitnych fachowców. Na koniec wskazał też na wysiłek wielu urzędników, którzy pomimo niskich zarobków wykazują zaangażowanie w wykonywaną pracę.

    Radny obiecuje, że nie pozwoli, aby ta sprawa została „zamieciona pod dywan”.

  • w

    „Afera grzybowa” w łódzkiej komunikacji miejskiej. Na podłodze Solarisa rosną grzyby (i.pl)

    W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia grzybów rosnących w autobusie należącym do łódzkiego MPK. Fotografie trafiły na profil na Facebooku, który ujawnia nietypowe sytuacje związane z łódzkim transportem publicznym. Łódzkie MPK stanowczo zaprzecza tym doniesieniom.

    Znalezione zdjęcia szybko zostały ozdobione ironicznymi komentarzami, które sugerują, że autobus może wkrótce stać się polem uprawnym dla grzybów. Zabawny post wywołał falę żartów w internecie. Sprawa, którą ochrzczono „aferą grzybową”, stała się sławna nie tylko wśród mieszkańców Łodzi, ale też w skali całego kraju.

    Pracownik łódzkiego MPK, który doprowadził do całej tej sensacji, wskazał na autobus marki Solaris z 2011 r., kursujący na linii 60. Informacja ta została opublikowana wraz z numerem rejestracyjnym autobusu na profilu Zmotoryzowani Łodzianie.

    Pomimo doniesień pracownika MPK firma kategorycznie zaprzecza tym informacjom, twierdząc, że autobus, w którym miały rosnąć grzyby, nie należy do ich floty. Rzecznik MPK podkreślił, że na zdjęciach widoczne są elementy demontażu kabiny, co definitywnie wyklucza używanie tego autobusu na ulicach miasta. Jeden z internautów również zauważył, że autobus pewnie jest wycofany z ruchu.

    Znaleziony w Solarisie grzyb identyfikowany jest jako boczniak ostrygowaty, powszechnie uprawiany w Polsce. Według mykologa jest to wartościowy i smaczny grzyb, a do tego łatwy w uprawie – preferujący drewniane kołki jako podłoże wzrostu.

  • w

    Lech Wałęsa: Chcę być pochowany w koszulce z napisem „Konstytucja”… Ale są dwa warunki (i.pl)

    Lech Wałęsa ponownie zaskakuje swoimi słowami. Tym razem były prezydent podzielił się swoim życzeniem dotyczącym tego, w jaki sposób chce być pochowany.

    Wystąpienia publiczne Lecha Wałęsy od lat są ściśle związane z noszeniem charakterystycznej koszulki z napisem „Konstytucja”. Jest to symboliczne odniesienie do protestów przeciwko rządowi, podczas których uczestnicy z transparentami przedstawiali to samo hasło, zarzucając partii PiS łamanie konstytucji. Nic więc dziwnego, że podczas jednego z wywiadów w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, zapytano Wałęsę o tę koszulkę.

    Podczas rozmowy prowadzący zapytał Wałęsę o jego życzenie – że chce być pochowany w koszulce z napisem „Konstytucja”. Odpowiedź byłego prezydenta sugeruje, że może to dojść do skutku, jeżeli zostaną spełnione określone warunki. Wałęsa stwierdził, że chce być pochowany w tej koszulce, jeśli nie nastąpią zmiany w działaniach wobec łamania konstytucji i jeśli winowajcy nie zostaną ukarani. Jednocześnie zaznaczył też, że chciałby być skremowany, żeby po śmierci nie podgryzały go robaki.

    Lech Wałęsa nie unika tematu śmierci, co już zaznaczał wielokrotnie. W książce ”Wałęsa ’80. Lech Wałęsa w rozmowie z Kamilem Dziubką i Januszem Schwertnerem”, polityk przyznaje się do myśli o śmierci, mówiąc, że jest już spakowany i gotowy do drogi. Wcześniej wyrażał też swoje znużenie życiem doczesnym, twierdząc, że osiągnął już wszystko, oprócz jednego – pełnienia funkcji papieża.

    Natomiast w kwestii miejsca spoczęcia Wałęsa odrzekł, że nie interesuje go miejsce pochówku. Według niego to sprawa drugorzędna.

  • w

    Piotr Kaleta: Większość w Sejmie nie chce dalszego działania Państwowej Komisji ds. wpływów rosyjskich (i.pl)

    Poseł Piotr Kaleta z partii PiS stwierdził, że większość parlamentarna nie pragnie kontynuacji działalności komisji ds. wpływów rosyjskich. Jego zdaniem istnieją obawy, że informacje wykryte przez tę komisję mogą być niewygodne dla osób ubiegających się o kluczowe stanowiska w państwie.

    Obecne posiedzenie Sejmu obejmuje głosowanie w związku z odwołaniem członków Państwowej Komisji ds. wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022. Na mocy obowiązującej ustawy Sejm powołuje i odwołuje członków tej komisji. W poprzedniej kadencji Sejmu powołano dziewięciu członków komisji, zgłoszonych przez PiS. Opozycja nie przedstawiła swoich kandydatów ani nie wzięła udziału w głosowaniu.

    Członkowie komisji to m.in.: Sławomir Cenckiewicz (dyrektor Wojskowego Biura Historycznego), prof. Andrzej Zybertowicz (doradca prezydenta), prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski (przewodniczący Rady ds. Bezpieczeństwa i Obronności), oraz kilka innych osób, mianowanych przez PiS.

    Piotr Kaleta podkreślił, że większość parlamentarna nie wykazuje zainteresowania kontynuacją prac komisji. Zwrócił uwagę na to, że potencjalne odkrycia komisji mogą być niewygodne dla osób, które zamierzają walczyć o stanowiska do pełnienia ważnych funkcji.

    Kaleta wspomniał też o niedawnym serialu dokumentalnym „Reset”, sugerując, że materiał ten podkreśla wagę potrzeby prześledzenia zagadnień związanych z wpływami rosyjskimi. Według niego takie sprawy wymagają interwencji oraz skuteczności komisji śledczych. Co więcej, ważność tego tematu wzrasta w kontekście konfliktu na Ukrainie, jak i bezpieczeństwa energetycznego i militarnego.

  • w

    Smok Turysta zdewastowany przez wandali. Nowa figurka Krakowa straciła swój róg (gazetakrakowska.pl)

    Krótko po montażu nowego szlaku smoczego w Krakowie, jedna z tych unikalnych rzeźb, a dokładniej Smok Turysta, została już uszkodzona. Figurka z brązu, przedstawiająca smoka z aparatem fotograficznym, straciła swój róg na rzecz wandali. Smoczek stoi w miejscu wejścia do parku Bednarskiego w Podgórzu.

    Informacje o uszkodzeniu Smoka Turysty, wraz ze zdjęciem z widoczną dziurą w miejscu oderwanego rogu, zostały udostępnione przez magistrat w mediach społecznościowych. Urzędnicy miejscy skomentowali zaistniały incydent, zaznaczając, że róg zostanie odnaleziony i ponownie przytwierdzony do zdewastowanej figurki.

    Montaż smoczych rzeźb rozpoczął się 22 listopada w siedmiu lokalizacjach miasta. Pierwsze figurki, takie jak Smok Geodeta, Smok Malarz czy Smok Filmowiec, są częścią projektów zgłoszonych przez mieszkańców w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa. Różnorodność tych rzeźb ma podkreślić związek między smokiem a historią Krakowa.

    W przyszłym roku miasto planuje dodanie kolejnych dziesięciu smoczych figur. Koszt przygotowania oraz rozmieszczenia obecnych siedmiu figur wyniósł prawie 300 tys. zł. Natomiast przyszłą dziesiątkę oszacowano na 334 tys. zł. Ponadto, przygotowanie dokumentacji, postumentów z granitu oraz montaż siedmiu smoków to koszt około 155 tys. zł.

  • w

    Lotnisko w Katowicach z planem inwestycyjnym na ponad 1,5 mld zł (investmap.pl)

    Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice im. Wojciecha Korfantego ma zatwierdzony program inwestycyjny do 2030 r. Program o wartości ponad 1,5 mld zł obejmuje budowę nowego terminala i układu komunikacyjnego. Port Lotniczy Katowice jest jednym z największych lotnisk regionalnych w Polsce, ze szczególnym nastawieniem na przewozy czarterowe oraz regionalne przewozy cargo.

    Prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, Artur Tomasik, podkreślił istotne znaczenie inwestycji, jaką jest budowa nowego terminala pasażerskiego o powierzchni 50 tys. mkw. Nowy terminal zmieni układ komunikacyjny, wprowadzając strefę Kiss and Fly, a przy okazji otworzy perspektywy dla kolejnych elementów infrastruktury.

    Ponadto, będzie też powiązany z dużym przesiadkowym centrum autobusowym oraz przystankiem kolejowym. Obiekty ma łączyć podziemny tunel o długości 270 m. Przygotowania do inwestycji, która obejmie m.in. terminal cargo, hangar techniczny oraz zmiany w układzie komunikacyjnym, są już w toku. Istotnym projektem jest także budowa multimodalnego węzła do przeładunku towarów i paliw z wykorzystaniem bocznicy kolejowej.

    Obecny układ komunikacyjny między stacją Pyrzowice Lotnisko a terminalami pasażerskimi KTW nie jest ostateczny. Do 2028 roku planuje się budowę głównego terminala pasażerskiego naprzeciwko stacji kolejowej. A między stacją a nowym terminalem znajdzie się centrum przesiadkowe dla autobusów, autokarów i busów.

  • w

    Ratownicy wznowili poszukiwania 46-letniego Rafała. Turysta zaginął w górach 25 listopada (zakopane.naszemiasto.pl)

    Dnia 29 listopada ratownicy TOPR wznowili poszukiwania 46-letniego Rafała z woj. opolskiego. Do akcji oddelegowano także śmigłowiec, ponieważ turysta zniknął 25 listopada, po wyprawie w góry. Od tego czasu z nikim się nie kontaktował i nie ma o nim żadnych informacji.

    Rafał wyruszył w góry w sobotę, a poszukiwania rozpoczęły się w poniedziałek po tym, jak nie powrócił z wyprawy. Jego samochód znaleziono na parkingu w Kirach, a ostatni znany ślad to zdjęcie, jakie wysłał z Chudej Przełączki w sobotę rano. Od tamtej pory utracono kontakt z Rafałem, a próby zlokalizowania telefonu zakończyły się fiaskiem.

    W rezultacie TOPR wysłał nad obszar helikopter i drony, aby dokładnie przeszukać rejon, w którym widziano ostatnie ślady Rafała. Niestety, warunki pogodowe nie zezwoliły na pełne wykorzystanie śmigłowca, w związku z czym główną siłę poszukiwawczą stanowili ratownicy na ziemi i drony.

    TOPR przeszukał też obszar Doliny Tomanowej, gdzie zauważono świeżą lawinę. Do działań wysłano tutaj drony ze względu na niebezpieczeństwo lawinowe.

    We wtorek poszukiwania przerwano z powodu pogarszającej się pogody. Akcja nie przyniosła żadnych rezultatów – nie odnaleziono żadnych śladów zaginionego. Na drugi dzień działania poszukiwawcze zostały wznowione, wysyłając w teren śmigłowiec, drony i około 20 ratowników.

    Poszukiwania utrudnia też świeży śnieg, który spadł w nocy z wtorku na środę, ponieważ może zasłonić ewentualne ślady zaginionego.

  • w

    Pijani strażacy z Łęgu doprowadzili do kolizji, wracając z akcji ratunkowej (wiadomosci.onet.pl)

    Ochotnicza Straż Pożarna z Łęgu (woj. pomorskie) podjęła decyzję o wykluczeniu jednego ze strażaków z jednostki. Powodem jest fakt, że strażak uczestniczył w akcji w stanie nietrzeźwości. Z kolei innego mężczyznę zawieszono w związku z tą sprawą. Zachowanie strażaków wyszło na jaw, ponieważ w drodze powrotnej doprowadzili do kolizji.

    Podczas powrotu z akcji ratunkowej strażacy z Łęgu (gm. Czersk, woj. pomorskie) spowodowali kolizję drogową. Badanie alkomatem wykazało, że zarówno kierowca, jak i dowódca drużyny OSP byli pod wpływem alkoholu. Kierowca miał około promila, a dowódca akcji około 2 promili alkoholu.

    Policja zatrzymała prawo jazdy strażaka i obecnie prowadzi dochodzenie w sprawie tego zdarzenia. Za działanie w stanie nietrzeźwości może grozić areszt lub grzywna.

    Zarząd OSP Łęgu wykluczył jednego ze strażaków z członkostwa w jednostce, uzasadniając to „niegodnym zachowaniem”. Decyzję, która dotyczyła pierwszego strażaka zaangażowanego w kolizję, podjęto na nadzwyczajnym posiedzeniu, zgodnie ze statutem OSP.

    Z kolei decyzja dotycząca strażaka-kierowcy doprowadziła tylko do jego zawieszenia w jednostce OSP, ponieważ okazało się, że nie był pijany podczas akcji. Straż poinformowała, iż nie należy zapominać, że w działaniach brali też udział przeszkoleni i trzeźwi strażacy, dzięki którym akcja zakończyła się pomyślnie.

    OSP dodała, że choć negatywna postawa jednego strażaka może zaszkodzić reputacji pozostałych ochotników, strażacy apelują o zrozumienie i obiektywną ocenę sytuacji.

  • w

    Śmiertelna tragedia na torowisku w Gdańsku. Pociąg potrącił pieszego (wiadomosci.onet.pl)

    Do śmiertelnej tragedii doszło na torowisku w Gdańsku, gdzie rankiem 26 listopada pociąg potrącił osobę pieszą. Ruch kolejowy został wstrzymany, a sytuacją zajęli się funkcjonariusze policji, którzy ustalają dokładny przebieg tego nieszczęśliwego zdarzenia.

    Jak informuje rzecznik PKP PLK Karol Jakubowski, w niedzielę około godziny 7:00 na odcinku między Gdańskiem Głównym a Gdańskiem Południowym wydarzył się okropny wypadek, w wyniku którego pociąg śmiertelnie potrącił pieszego. Na miejsce oddelegowano funkcjonariuszy policji, straż pożarną i zespół ratownictwa medycznego.

    Zaraz po śmiertelnym wypadku ruch pociągów na tym odcinku został tymczasowo wstrzymany, a PKP powiadomiło wszystkich przewoźników o zmianach w połączeniach.

    Strona internetowa PKP PLK, gdzie można sprawdzić opóźnienia pociągów w kraju, podała, że zarówno pociągi regionalne, jak i Intercity, doświadczyły około dwugodzinnego opóźnienia.

  • w

    Lublin zaskoczony nagłym atakiem zimy. Intensywna doba odśnieżania kosztowała prawie 590 tys. zł (kurierlubelski.pl)

    Z powodu nagłego ataku zimy i braku przygotowania ze strony miasta, drogowcy z Lublina musieli zmagać się z problemami na drogach, które doprowadzały do długich korków w godzinach wieczornych. W rezultacie miasto ogłosiło, że podjęte działania pozwoliły na przywrócenie płynnego ruchu na głównych ulicach Lublina.

    Do akcji mającej na celu przygotowanie miasta do walki z atakiem zimy zaangażowano 46 specjalistycznych pojazdów, w tym pługi i solarki. W ramach działań wykorzystano duże ilości soli i piasku. Jednak pomimo tego liczni kierowcy i tak skarżyli się na brak przygotowania miasta do warunków zimowych, informując, że doświadczają znacznych utrudnień w podróżowaniu.

    Działania podejmowane przez drogowców umożliwiły przywrócenie normalnego ruchu na głównych ulicach, zamieniając na większości tras białą nawierzchnię z powrotem na czarną. Należy dodać, że prace nie ograniczały się jedynie do głównych ulic. Obejmowały też odśnieżanie chodników, schodów i innych ważnych punktów miasta. Koszty akcji wyniosły prawie 590 tys.

    Komunikacja miejska również ucierpiała w wyniku warunków pogodowych, a opóźnienia autobusów i trolejbusów dotknęły licznych pasażerów.

    Sytuacja ustabilizowała się wieczorem, a od następnego ranka komunikacja miejska kursowała już bez zakłóceń. W kwestii opóźnień ZTM zachęcał też pasażerów do korzystania z Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej.

  • w

    Zielona Góra podsumowała sezon rowerowy. Jednoślady wypożyczono ponad 90 tys. razy! (gazetalubuska.pl)

    Tegoroczny sezon rowerowy w Zielonej Górze, obejmujący miejskie jednoślady, okazał się sukcesem, ponieważ rowery były wypożyczane ponad 90 tysięcy razy! Jest to znaczny wzrost (o 8 tys.) w porównaniu z poprzednim rokiem. Warto zaznaczyć, że rekordzista skorzystał z roweru aż 550 razy. Jest to wyraźny znak, że popularność tego środka transportu nieustannie rośnie.

    Stacja Zielonogórskiego Roweru Miejskiego stała się dla wielu mieszkańców stałym punktem. Jak opowiada Marzena Wolińska, przyjemnie jest zdecydować się na rower, aby dojechać do pracy czy na spotkania towarzyskie, nie korzystając z kosztownego samochodu. Z tego względu rowery miejskie w Zielonej Górze cieszą się tak dużym zainteresowaniem.

    Sezon rowerowy w Zielonej Górze to nie tylko wypożyczenia, ale także różne atrakcje, takie jak wycieczki rowerowe.

    Jednak w związku z nadejściem zimy, od 1 grudnia stacje wypożyczalni zostaną czasowo zamknięte na konserwację i naprawy. Marcin Nowacki zauważa, że monitoring miejski zmniejszył liczbę przypadków niszczenia stacji i rowerów. Aczkolwiek nadal zdarzają się jeszcze sytuacje, że rowery pozostawiane są w nietypowych miejscach lub są celowo niszczone przez nieodpowiedzialnych użytkowników.

    Należy dodać, że podczas pierwszych 20 minut korzystania z roweru użytkownik nie ponosi żadnych opłat. W całym mieście funkcjonuje 40 stacji z 400 rowerami różnego rodzaju.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.