W kopalni soli w Kłodawie może powstać pierwsze w Polsce podziemne składowisko odpadów niebezpiecznych. Wśród materiałów, które potencjalnie mogłyby tam trafić, wymieniane są m.in. popioły ze spalarni odpadów i materiały zawierające azbest. Pomysł wzbudza obawy części mieszkańców, którzy nie wiedzą dokładnie, jakie odpady miałyby być przechowywane pod ziemią.
Do Urzędu Miasta w Kłodawie wpłynął już formalny wniosek dotyczący planowanej inwestycji. Dokument obejmuje około 270 kodów różnych rodzajów odpadów, dlatego lista potencjalnie dopuszczonych materiałów jest znacznie szersza niż tylko popioły czy odpady azbestowe. Prezes kopalni przekonuje, że podziemne wyrobiska są jednym z najbezpieczniejszych miejsc do przechowywania tego rodzaju materiałów.
Zwolennicy pomysłu wskazują, że podziemne składowanie niebezpiecznych odpadów nie jest rozwiązaniem zupełnie nowym. Tego typu obiekty funkcjonują już w różnych państwach Europy, szczególnie w Niemczech i Austrii, a unijne przepisy przewidują możliwość wykorzystywania odpowiednio przygotowanych kopalń. W przypadku kopalń soli i potasu argumentem ma być ich specyfika geologiczna oraz możliwość izolowania składowanych materiałów od środowiska.
Władze Kłodawy podkreślają, że muszą przeprowadzić całą procedurę zgodnie z obowiązującymi przepisami i na obecnym etapie nie są stroną przesądzającą o powstaniu składowiska. Ostateczna decyzja będzie zależeć od spełnienia wymogów określonych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz przepisów unijnych. Dla kopalni przedsięwzięcie może mieć również znaczenie ekonomiczne, ponieważ ubiegły rok zakończyła stratą wynoszącą około 25 mln zł.
fot. Kopalnia soli Kłodawa


