Stołeczna policja prowadzi czynności w sprawie incydentu z udziałem obywatela Francji, którego zachowanie zostało nagrane przez przypadkowego świadka. Na filmie widać kłótnię czarnoskórego mężczyzny z kobietą, a także, jak później podchodzi do samochodu osoby nagrywającej zdarzenie. Francuz miał wykonywać w stronę kierowcy obraźliwe gesty, uderzać w drzwi auta i posługiwać się wobec niego wulgarnymi słowami.
Sytuacja miała się zaostrzyć, gdy mężczyzna podniósł metalowy słupek i zaczął nim wymachiwać w kierunku samochodu. Kobieta obecna na miejscu próbowała uspokoić sytuację i przekonywała kierowcę, żeby odjechał. Nagranie szybko trafiło do mediów społecznościowych, gdzie pojawiły się również informacje sugerujące, że policja nie podjęła odpowiednich działań.
Policja zaprzecza tym twierdzeniom i wyjaśnia, że funkcjonariusze pojawili się na miejscu i przeprowadzili rozmowy z uczestnikami zdarzenia i osobą zgłaszającą. Ustalono, że kobieta i obywatel Francji są parą, a sama kobieta dwukrotnie zaprzeczyła, aby mężczyzna stosował wobec niej przemoc. Funkcjonariusze przeprowadzili także ocenę ryzyka, która może być początkiem procedury Niebieskiej Karty.
Początkowo mężczyzna nagrywający zdarzenie nie chciał składać zawiadomienia, ale ostatecznie zgłosił się na policję. Złożył zawiadomienie i wniosek o ściganie, twierdząc, że obywatel Francji kierował wobec niego groźby, a policja wszczęła czynności procesowe. Po analizie materiału dowodowego funkcjonariusze uznali, że istnieją podstawy do przedstawienia Francuzowi zarzutów dotyczących czynu z art. 191 Kodeksu karnego.
W sprawę zaangażował się również poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa, który dotarł do autora nagrania i opublikował z nim materiał w mediach społecznościowych. Polityk oraz nagrywający wyrazili nadzieję, że wobec obywatela Francji zostaną wyciągnięte konsekwencje. Policja nadal prowadzi czynności zmierzające do wyjaśnienia całego zdarzenia i ustalenia odpowiedzialności mężczyzny.

