W gminie Maszewo pojawiły się informacje o nielegalnym procederze związanym z drewnem, w który miał być zamieszany miejscowy leśniczy. Mieszkańcy przekazywali sobie różne wersje wydarzeń, w tym informacje o sprzedaży drewna „na lewo”, przyłapaniu na gorącym uczynku, a nawet nagraniu całego zdarzenia. Pojawiły się także pogłoski o areszcie i wysokiej kaucji.
Do sprawy odniosło się Nadleśnictwo Cybinka, potwierdzając jedynie, że doszło do zmiany na stanowisku leśniczego w Maszewie. Jak przekazał nadleśniczy Krzysztof Tomczak, szczegółowych informacji w tej sprawie należy szukać u policji lub prokuratury.
Z ustaleń śledczych wynika, że Prokuratura Rejonowa w Krośnie Odrzańskim nadzoruje postępowanie dotyczące zdarzenia z okresu od 21 do 23 lipca 2026 roku, kiedy na terenie Leśnictwa Maszewo miało dojść do zaboru drewna sosnowego przeznaczonego na opał.
Chodzi o 8,5 metra sześciennego drewna o wartości 1400 zł, należącego do Nadleśnictwa Cybinka. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Krośnie Odrzańskim, a śledczy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Za czyn polegający na zaborze drewna w celu przywłaszczenia może grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.



Chcesz być dobry dla ludzi 😄ale znajdzie się 🥺kto ciebie podper…🤪
Krzysztof Staszkowian inaczej by Pan mówił, gdyby próbował Pan kupić drewno na opał w tej gminie. Członek mojej rodziny kilkukrotnie był u tego leśniczego próbując kupić cokolwiek. Za każdym razem słyszał, że nie ma. A drzewo z lasu było regularnie wywożone. Po jakimś czasie okazało się, że kupowali je znajomi i członkowie rodziny tego pana, a wywozić pomagał pan z sąsiedniej miejscowości posiadający odpowiedni sprzęt. W ogóle mnie nie dziwi to, że ktoś na niego doniósł.
Kinga Zet Pani Kingo,drzewo rośnie, a drewno się wywozi/ uderzyć w stół a nożyczki się odezwą. 😁