Więcej wpisów

  • w

    Metrobilety w Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej. Jakie korzyści czekają na pasażerów? (dziennikzachodni.pl)

    Z dniem 1 marca zostaną wdrożone zmiany w transporcie publicznym Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Od tego momentu za pomocą jednego biletu będzie można podróżować pociągami, autobusami, tramwajami itd. Nowe opcje obejmują bilety dobowe i 30-dniowe, dopasowane do potrzeb podróżujących.

    W grudniu zawarto porozumienie między województwem, Kolejami Śląskimi i POLREGIO, które jest wynikiem planowanych zmian. W związku z tym cena biletu 30-dniowego będzie teraz o 10 zł wyższa, ale za to pasażerowie będą mogli wykorzystać ten bilet również do podróży koleją. Jak zaznaczają władze miasta, jest to krok w kierunku pełnej integracji różnych środków transportu, który ma ułatwić podróżowanie po aglomeracji.

    Nowe warianty biletów miesięcznych pozwolą pasażerom na podróżowanie na terenie jednego miasta lub wielu miast, a także za pomocą różnych rodzajów transportu sieci komunikacyjnej. Ponadto, dostępny będzie także bilet dobowy, uprawniający do korzystania z komunikacji miejskiej i pociągów na terenie metropolii.

    Grudniowe porozumienie z POLREGIO rozszerza dostępność połączeń kolejowych w całym regionie. Metrobilety będą obowiązywać też na trasach dodatkowych, co jeszcze bardziej zwiększy zasięg i komfort samego podróżowania.

    Bilety będzie można zakupywać online lub w punktach sprzedaży.

  • w

    TOPR podsumowało okres ferii zimowych w Tatrach. Wzrosła liczba wypadków lawinowych (zakopane.naszemiasto.pl)

    Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podsumowało tegoroczne ferie zimowe, podczas których doszło do niejednej poważnej interwencji. Podczas ferii ratownicy zanotowali 56 wypadków, z czego jeden był śmiertelny. Do wielu z nich doszło z powodu zejścia lawiny.

    Okres ferii zimowych w Tatrach trwał w sumie sześć tygodni, kończąc się z dniem 25 lutego. W trakcie tego okresu odnotowano wzmożony ruch w górach, co doprowadziło też do 56 wypadków na obszarze tatrzańskim. Jako najczęstsze przyczyny wskazywano potknięcia i poślizgi, które nierzadko prowadziły do urazów kończyn dolnych.

    Podczas ferii zdarzył się również jeden wypadek śmiertelny, w wyniku którego 28-letni turysta zginął pod lawiną na Przełęczy Kondrackiej.

    Jak podają ratownicy, podczas ferii zanotowano też siedem wypadków lawinowych. Głównym powodem były zmienne warunki pogodowe, duże wahania temperatur i silny wiatr – każdy z tych czynników zwiększył ryzyko lawinowe w Tatrach.

    Ostatni weekend ferii był intensywny dla ratowników TOPR, którzy udzielili pomocy dziewięciu osobom, w tym narciarzowi porwanemu przez lawinę. Ponadto ratownicy donoszą, że musieli też sprowadzać z gór zgubionych taterników, a kilku turystów wymagało transportu do pobliskich szpitali.

  • w

    Gdyński Dialog apeluje do władz miasta o bezpieczeństwo mieszkańców ul. Rutowej (dziennikbaltycki.pl)

    W ostatnim czasie zwrócono uwagę samorządu na sytuację mieszkańców ulicy Rutowej na Dąbrowej. Jak twierdzą Działacze Gdyńskiego Dialogu, ulica ta stała się jedną z głównych arterii w tej części dzielnicy po zamknięciu ul. Lubczykowej.

    Społecznicy zauważyli, że budowa węzła Wielki Kack spowodowała zamknięcie ulicy Lubczykowej, co skierowało ruch samochodowy na wąską ulicę Rutową, gdzie znajdują się tylko 23 gospodarstwa domowe. Z tego względu mieszkańcy ul. Rutowej oraz kierowcy skarżą się teraz na brak przestrzegania przepisów drogowych. Ponadto, czują się ignorowani przez władze miasta, co sprawia, że kwestionują też swoje wpływy na podejmowane decyzje.

    Radny Ireneusz Trojanowicz zaapelował do gdyńskiego magistratu w imieniu mieszkańców ul. Rutowej, pytając, dlaczego nikt nie otworzył jeszcze ulicy Lubczykowej. Jego zdaniem obecne działania prowadzą do podziału społeczności, czego można uniknąć, otwierając ul. Lubczykową. W związku z tym radny liczy, że prezydent zaangażuje się w rozwiązanie tego problemu.

    Bartłomiej Austen wskazuje, że można było tego uniknąć, gdyby miasto poważniej traktowało opinie mieszkańców. Według niego brak udziału w konsultacjach społecznych sprawił, że dziś Dąbrowa boryka się z problemami komunikacyjnymi. Dlatego uważa, że jedynym wyjściem jest przywrócenie poprzedniego stanu i otwarcie ulicy Lubczykowej.

    Gdyński samorząd twierdzi, że zamknięcie ul. Lubczykowej dla lokalnego ruchu przyniosło korzystne efekty. Dodali, że dzięki temu zlikwidowano niepotrzebny ruch tranzytowy, który wcześniej był zmorą dla szkoły podstawowej nr 45.

  • w

    Skandaliczne wykształcenie wojewody pomorskiego – dyplom MBA Collegium Humanum (wbijamszpile.pl)

    Ostatnie doniesienia medialne ujawniły skandaliczne fakty w sprawie nowego wojewody. Okazuje się, że Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorski z ramienia Platformy Obywatelskiej, posługuje się dyplomem MBA. Zaskakuje tutaj fakt, że swój dyplom Rutkiewicz uzyskała w Collegium Humanum (uczelnia zmagająca się dzisiaj ze skandalem korupcyjnym).

    Media grzmią, że cała ta sytuacja jest oburzająca i absolutnie nie do przyjęcia. Jakby nie było, Beata Rutkiewicz obejmuje bardzo ważne stanowisko, jakim jest wojewoda pomorski. Niemniej jednak zdobyła swój stopień MBA na uczelni, której reputacja zmaga się teraz z gigantycznym skandalem korupcyjnym i oszustwami edukacyjnymi.

    Pojawia się pytanie, czy można wierzyć osobie, która uzyskała wykształcenie w placówce będącej celem dochodzenia w sprawie fałszowania dyplomów i działalności przestępczej? Prawda jest taka, że afera wokół Collegium Humanum podważa autentyczność wszystkich dyplomów wydanych przez tę instytucję. Cała ta sytuacja stawia pod znakiem zapytania kwalifikacje i moralność osób posiadających te dyplomy.

    W związku z powyższym należy zastanowić się nad systemem kontroli wykształcenia osób publicznych oraz wprowadzeniem środków zapobiegawczych, aby zapobiec podobnym nadużyciom w przyszłości. Sprawa Collegium Humanum to wyraźny sygnał, że potrzebne są poważne zmiany i konsekwentne dążenie do prawdy. W ten sposób można przywrócić zaufanie społeczne do instytucji publicznych i edukacyjnych.

  • w

    Tomasz Szabłowski objął stanowisko lubelskiego kuratora oświaty (www.rmf24.pl)

    Tomasz Szabłowski, który jeszcze niedawno pełnił funkcję dyrektora XXX LO w Lublinie, został wybrany na stanowisko lubelskiego kuratora oświaty. Szabłowski pokonał pozostałych kandydatów w konkursie ogłoszonym przez miasto. Informacje na temat wyników konkursu przekazali wiceminister edukacji Joanna Mucha oraz wojewoda lubelski Krzysztof Komorski.

    Joanna Mucha wyraziła swoje zaufanie wobec postawy Tomasza Szabłowskiego, który zdobył jednogłośne poparcie ośmioosobowej komisji konkursowej. Ponadto, wiceminister przypomniała, że rola kuratorium powinna polegać na wspieraniu nauczycieli i dyrekcji szkół, a nie na nadmiernych kontrolach i czasochłonnej biurokracji.

    Wojewoda lubelski zaznaczył, że do konkursu na kuratora oświaty w Lublinie zgłosiły się cztery osoby. Jednakże tylko trzem z nich udało się przejść do drugiego etapu oceny merytorycznej.

    Tomasz Szabłowski, wypowiadając się na temat swoich obowiązków i zmian w edukacji, zaznaczył, że dzisiaj konieczne jest dostosowanie nauczania do zmieniających się realiów. Dodał, że dzisiejsze pokolenia wejdą na rynek pracy za jakieś 20 lat. W związku z tym nie należy ich kształcić poprzez korzystanie ze średniowiecznych metod.

    Warto też zaznaczyć, że zdaniem Joanny Muchy pierwszym wyzwaniem dla nowego kuratora powinno być wyjaśnienie sprawy w jednej ze szkół w gm. Wojciechów. Sytuacja związana jest z doniesieniami o molestowaniu uczennic przez jednego z tamtejszych nauczycieli.

  • w

    Policjanci w Zielonej Górze zlikwidowali fabrykę narkotyków i tytoniu. Zabezpieczono tony towaru (gazetalubuska.pl)

    Policja w Zielonej Górze przeprowadziła działania w jednym z domów na terenie miasta, gdzie natrafiono na duże ilości nielegalnego tytoniu i narkotyki. W sprawie zatrzymano kobietę i mężczyznę, którzy zostali tymczasowo aresztowani na wniosek Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze.

    Działania Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową przyniosły nieoczekiwane rezultaty, gdy funkcjonariusze weszli do jednego z domów w Zielonej Górze. Podejrzewano, że mężczyzna handluje tylko narkotykami.

    Jednak w trakcie przeszukania policjanci znaleźli nie tylko pół kilograma amfetaminy i inne nielegalne substancje psychoaktywne, ale także ogromną ilość tytoniu. W sumie para przechowywała ponad 5 ton tytoniu. Ilość tego produktu zaskoczyła nawet samych policjantów.

    Mundurowi aresztowali 19-letnią kobietę oraz 38-letniego mężczyznę. Zabezpieczyli również tytoń i narkotyki. Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze przedstawiła im zarzuty dotyczące unikania płacenia podatków oraz posiadania znacznych ilości nielegalnych środków.

    Za posiadanie nielegalnego tytoniu grozi grzywna lub pozbawienie wolności, a za przestępstwa związane z narkotykami grozi kara do 10 lat więzienia. Sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych – kobietę zatrzymano na dwa miesiące, a mężczyznę na trzy miesiące.

  • w

    Niemiecka rafineria w Schwedt chce podwoić emisję dwutlenku siarki. Ministerstwo klimatu bada sprawę (gs24.pl)

    Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyjaśnia kontrowersje związane z rafinerią w Schwedt, która zamierza podwoić emisję silnie toksycznych związków dwutlenku siarki do atmosfery. Na niedawnym spotkaniu z przedstawicielami niemieckiego ministerstwa gospodarki i klimatu poproszono ich o wyjaśnienie sytuacji.

    Położona przy polskiej granicy rafineria PCK w Schwedt złożyła wnioski o zwiększenie emisji dwutlenku siarki, co budzi obawy wśród mieszkańców przygranicznych gmin, w tym Gryfina, Widuchowej, Chojny, Cedyni i Morynia. Okoliczna społeczność martwi się teraz swoim zdrowiem oraz wpływem tej decyzji na lokalną gospodarkę.

    Mieszkańcy oraz przedstawiciele inicjatywy „STOP wzrostowi emisji zanieczyszczeń w niemieckiej rafinerii PCK Schwedt!” wysłali petycję do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, wzywając do działań w obronie społeczności, przyrody nadodrzańskiej oraz planów utworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.

    Radni oraz politycy polscy interweniują w sprawie wniosku rafinerii, podejmując działania legislacyjne i interwencje parlamentarne. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że bada już tę sprawę, sprawdzając zgodność wniosku rafinerii z niemieckim prawem oraz możliwość przeprowadzenia transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko.

    Ministerstwo Klimatu i Środowiska podaje, że aktualnie nie odnotowano jeszcze przekroczeń dopuszczalnych poziomów emisji dwutlenku siarki w województwach przygranicznych.

  • w

    Mieszkaniec Poznania uratował bezdomnego mężczyznę na koczowisku (gloswielkopolski.pl)

    Jeden z mieszkańców os. Chartowo w Poznaniu uratował bezdomnego mężczyznę, który był w złym stanie fizycznym. W pewnym momencie usłyszał, jak bezdomny woła o pomoc, w związku z czym zawiadomił straż miejską i poczekał na jej przyjazd. Poszkodowany przebywał w pobliżu koczowiska, wymagając niezbędnej pomocy medycznej.

    Mieszkaniec Chartowa usłyszał wołanie o pomoc, gdy przechodził obok koczowiska. Okazało się, że w pobliżu przebywa bezdomny, który wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej. Widząc, że poszkodowany jest w kiepskim stanie, mieszkaniec Chartowa zawiadomił strażników miejskich.

    Na miejsce oddelegowano funkcjonariuszy straży miejskiej, a także zespół ratownictwa medycznego. Po przyjeździe strażników poznaniak wskazał im miejsce, gdzie przebywał bezdomny. Okazało się, że mężczyzna spędził na koczowisku kilka dni, z racji czego był osłabiony, głodny i wyziębiony.

    Pacjentem zajęli się medycy pogotowia ratunkowego, którzy stwierdzili, że jego stan jest poważny, a temperatura ciała spadła do 34°C. Kondycja mężczyzny wymagała natychmiastowej interwencji i hospitalizacji. Na szczęście, pacjent w porę uzyskał należytą pomoc, która była możliwa dzięki wzorowej postawie mieszkańca Poznania.

  • w

    Nowe ograniczenie prędkości na al. Jana III Sobieskiego. Nawet policja nie wiedziała o zmianie przepisu (wro.city)

    Wrocław zlikwidował ograniczenie prędkości do 70 km/h, które wcześniej obowiązywało na al. Jana III Sobieskiego. Z powodu tej zmiany kierowcy mogą poruszać się teraz z prędkością maksymalną 50 km/h w obu kierunkach. Decyzja ta została podjęta, aby zapewnić bezpieczeństwo pieszym.

    W ostatnich dniach do ratusza trafiło zawiadomienie, które złożyli policjanci. Mundurowi poinformowali, że zniknęły znaki drogowe z al. Jana III Sobieskiego, w związku z czym zwracają się do miasta, aby zamontowało je z powrotem. Z kolei ratusz oznajmił, że wcześniejsze znaki już nie wrócą na swoje miejsce. I dodał, że taka decyzja została podjęta przez urząd miejski, ze względu na dbałość o bezpieczeństwo pieszych.

    Warto zaznaczyć, że nowe ograniczenie na al. Jana III Sobieskiego pojawia się w momencie, gdy na tym samym fragmencie drogi instalowany jest również system odcinkowego pomiaru prędkości. Tym sposobem kierowcy otrzymają mandat automatycznie, jeśli przekroczą nowe ograniczenie do 50 km/h.

    Jeżeli kierowca zapomni o nowym ograniczeniu i przejedzie ulicą, mając na liczniku 70 km/h, wówczas otrzyma 200 zł mandatu i 3 punkty karne.

  • w

    Sikorski krytykuje wypowiedź rosyjskiego ambasadora o tym, że Polacy są „więźniami rusofobii” (www.rmf24.pl)

    Radosław Sikorski w obradach Rady Bezpieczeństwa ONZ ostro krytykował wypowiedź rosyjskiego ambasadora, który twierdzi, że Polacy to rusofoby. Zdaniem Sikorskiego obawa przed Rosją wcale nie jest irracjonalna, czego przykładem mogą być jej częste groźby pod kątem nuklearnym.

    Minister Sikorski bombardował tezy rosyjskiego ambasadora, broniąc Ukrainy przed zarzutami dotyczącymi jej rzekomego klientelizmu, nazizmu i korupcji. A do tego podkreślił, że Ukraina dąży do niepodległości.

    Sikorski przywołał różne fakty historyczne, wskazując na agresywne działania Rosji zarówno wobec Polski, jak i innych krajów regionu. Co więcej, zaznaczył, że Polska i Ukraina będą nieugięte wobec rosyjskich prób dominacji. Podkreślił też potrzebę dalszego zapewniania wsparcia dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji.

    Sikorski był jednym z wielu szefów dyplomacji, którzy potępili Rosję podczas debaty, zwracając uwagę na globalne konsekwencje, jakie niesie ze sobą nierozwiązany konflikt rosyjsko-ukraiński.

    Wystąpienia szefów dyplomacji z innych krajów, takich jak Wielka Brytania, Francja czy Ukraina, również krytykowały Rosję i ostrzegały przed jej agresją, nawołując do skutecznej obrony Ukrainy.

    Nieco inne zdanie miał ambasador Chin, który przedstawił bardziej przychylne stanowisko wobec Rosji. Ambasador oskarżył Zachód o eskalację konfliktu i zaapelował o szacunek dla interesów Rosji.

    Po debacie Sikorski uda się do Waszyngtonu, gdzie będzie kontynuował działania dyplomatyczne.

  • w

    Polska stworzy największą armię lądową NATO w Europie? Brakuje jeszcze 100 tys. żołnierzy (next.gazeta.pl)

    Polska dąży do utworzenia największej armii lądowej NATO w Europie, informując, że jak na tę chwilę brakuje jeszcze około 100 tys. żołnierzy. Obecnie rząd podejmuje działania w celu zwiększenia liczebności wojska, oferując podwyżki dla wojskowych.

    Aktualnie polska armia liczy 190 tysięcy żołnierzy, co stanowi niemal dwukrotny wzrost w ciągu ostatniej dekady. Natomiast głównym celem jest stworzenie 300-tysięcznej armii. Przy takich liczbach byłaby to największa armia lądowa NATO w Europie. Ażeby zrealizować ten plan, konieczne jest zachęcenie żołnierzy do służby, co rząd próbuje osiągnąć, proponując podwyżki.

    Podwyżki dla żołnierzy mają wynieść 15-25 proc., co oznacza znaczący wzrost uposażeń. W związku z tym szeregowy będzie zarabiał po podwyżce 6 tys. zł brutto. Ponadto, wzrosną też pensje dla innych stopni oficerskich. Wyższe uposażenia planowane są od 1 marca. Ma to być element motywacyjny dla żołnierzy.

    Mimo że stawki są już na stosunkowo wysokim poziomie, niektórzy żołnierze wciąż zgłaszają potrzebę większych uposażeń i dodatków. Istotną kwestią jest stabilizacja systemu wynagrodzeń oraz unikanie niepewności związanej z ciągłymi plotkami o zmianach.

    Jak twierdzi gen. Roman Polko, niejasne reguły dotyczące wynagrodzeń oraz ciągła destabilizacja systemu są głównymi przyczynami, że żołnierze odchodzą ze służby. Brak pewności co do przyszłości zawodowej i prywatnej sprawia, że wielu z nich woli zrezygnować. Dlatego istotne jest zapewnienie żołnierzom stabilności oraz odpowiednich warunków życia, aby zachęcić ich do pozostania w szeregach.

  • w

    Były policjant wjechał radiowozem w drzewo, wioząc dwie nastolatki. Sąd wyznaczył termin rozprawy (www.rmf24.pl)

    Były funkcjonariusz policji, który spowodował wypadek niedaleko Warszawy, stanie przed sądem w kwietniu. Taki termin rozprawy wyznaczył Sąd Rejonowy w Pruszkowie. Jak podaje prokuratura, były policjant spowodował wypadek w Dawidach Bankowych, gdzie wjechał w drzewo, wioząc w radiowozie dwie nastolatki.

    Sąd ustalił trzy terminy rozpraw, z pierwszym planowanym na 19 kwietnia. Akt oskarżenia został skierowany do sądu przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w lipcu 2023 r.

    Były mundurowy oskarżony jest o przekroczenie uprawnień służbowych. Po interwencji zabrał do radiowozu dwie nastolatki, a po drodze wjechał w drzewo. Przy pełnym wyroku może trafić za kratki na 3 lata. Ponadto, w wypadku wziął udział również drugi policjant, który też jechał w radiowozie.

    Drugi policjant usłyszał jedynie zarzut niedopełnienia obowiązków. Jednak ostatecznie postępowanie w jego sprawie zostało umorzone na wniosek prokuratury.

    Wypadek miał miejsce podczas wyjazdu z miejsca interwencji, gdzie policjanci zabrali do radiowozu dwie nastolatki, które wcześniej zgłosiły, że doszło do zaprószenia ogniem. W trakcie podróży policjant stracił kontrolę nad pojazdem i zjechał z drogi, uderzając w pobliskie drzewo. Do incydentu doszło w Dawidach Bankowych, około 11 km na południe od Warszawy.

  • w

    Protest aktywistów pod sklepem Max Mara w Krakowie. Sprzeciwiają się sprzedaży futer naturalnych (gazetakrakowska.pl)

    W sobotę pod sklepem Max Mara na ul. Grodzkiej w Krakowie odbył się protest zorganizowany przez aktywistów Stowarzyszenia Otwarte Klatki. Uczestnicy wyrazili swój sprzeciw wobec sprzedaży futer naturalnych, trzymając plansze ze zdjęciami zwierząt hodowanych na fermach futrzarskich. Protest jest częścią kampanii międzynarodowej, która działa też w innych miastach europejskich.

    Faktem jest, że ponad 1500 marek odzieżowych na całym świecie zdecydowało się zrezygnować z futer naturalnych w swoich kolekcjach. Jednakże Max Mara pozostaje jednym z nielicznych producentów międzynarodowych, który wciąż oferuje futra zwierzęce. Marka sprzedaje m.in. mankiety z futra lisiego.

    Organizacje prozwierzęce, działające w ramach koalicji Fur Free Alliance, podjęły działania mające na celu przekonanie Max Mary do zaniechania sprzedaży futer naturalnych. Warto dodać, że protesty odbywają się w czasie jednych z najważniejszych pokazów mody, aby zwrócić uwagę na problematyczne praktyki tej branży.

    Hodowla zwierząt na futro jest szczególnie istotnym problemem w Polsce, która jest drugim co do wielkości producentem futer na świecie. Rocznie hoduje się tutaj i zabija około 3,5 miliona zwierząt na futro. Są to głównie norki, lisy, jenoty i szynszyle.

    Społeczeństwo polskie wykazuje zdecydowaną niechęć do kupowania futer naturalnych, a około 70% jest przeciwnych hodowli zwierząt w tym celu. Aktualnie trwają też prace nad projektem ustawy zakazującej takiej działalności, co może skłonić Polskę do wycofania się z produkcji futer.

  • w

    Poszukiwany mężczyzna wpadł w ręce policji, bo nie potrafił zrezygnować z wizyt na siłowni (katowice.naszemiasto.pl)

    Grupa policjantów z oddziału prewencji w Katowicach aresztowała mężczyznę, który ukrywał się przed prawem. Podejrzany często zmieniał miejsce pobytu, w związku z czym był trudny do namierzenia. W rezultacie został schwytany, ponieważ nie mógł zrezygnować z regularnych wizyt na siłowni.

    Współpraca pomiędzy katowickimi policjantami a NGW OPP trwa od lat, skutecznie przyczyniając się do zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom. Natomiast ostatnie zatrzymanie mężczyzny w Katowicach wyraźnie potwierdza efektywność tego partnerstwa.

    Policjant z Komisariatu Policji VII w Katowicach, który po służbie przechadzał się po galerii w towarzystwie swoich dzieci, w pewnym momencie natknął się na mężczyznę, który wydał mu się podejrzany. Mundurowy rozpoznał, że jest to 27-latek poszukiwany przez prawo. Dojrzał go, gdy ten wchodził na siłownię.

    Policjant niezwłocznie powiadomił kolegów z NGW OPP, którzy natychmiast podjęli interwencję. Po zatrzymaniu okazało się, że mężczyzna kontynuował regularne treningi na siłowni, pomimo że był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności.

    Zaskoczony widokiem mundurowych podejrzany został aresztowany i skazany na cztery miesiące więzienia za przestępstwo związane z narkotykami.

  • w

    Andrzej Duda korzysta z uroków narciarstwa na Kasprowym Wierchu (zakopane.naszemiasto.pl)

    Prezydent Andrzej Duda spędził czas na nartach na Kasprowym Wierchu, gdzie wziął udział w Slalom Maratonie Narciarskim. Imprezę, na której pojawiło się około 60 zawodników, zorganizowała Fundacja Handicap Zakopane.

    Jest to już 10. edycja maratonu narciarskiego, którego celem jest zbieranie funduszy na zajęcia sportowe dla osób z niepełnosprawnościami. Tradycyjnie trwający 12 godzin maraton odbywał się na Polanie Szymoszkowej. Jednak w tym roku, z powodu ciepłej zimy, impreza została skrócona i przeniesiona na Kasprowy Wierch.

    Organizatorka maratonu, Małgorzata Tlałka-Długosz, wskazała na znaczenie integracji sportowców niepełnosprawnych z pozostałymi uczestnikami, twierdząc, że jest to główne założenie tegorocznego maratonu.

    Prezydent RP, Andrzej Duda, po raz kolejny wsparł to zimowe wydarzenie, biorąc udział w rywalizacji jako pierwszy zawodnik na trasie w Dolinie Gąsienicowej. W sumie do zawodów stanęło około 60 narciarzy.

  • w

    Marek Dudziński kandydatem na prezydenta Gdyni z ramienia PiS i Konfederacji (www.portalsamorzadowy.pl)

    Marek Dudziński, radny miejski z ramienia PiS, ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta Gdyni w nadchodzących wyborach samorządowych. Dudziński wspierany jest przez PiS i Konfederację, a jego hasłem przewodnim jest „Wspólnie naprawimy Gdynię”.

    Dudziński podkreślił, że decyzja o jego starcie została podjęta w szerokim porozumieniu między PiS, Konfederacją a społecznikami. Ponadto, motywowana jest jego doświadczeniem samorządowym i pracą w administracji rządowej, m.in. jako szefa gabinetu politycznego w Ministerstwie Zdrowia za kadencji Adama Niedzielskiego.

    Kandydat zapowiedział, że głównym celem jego ugrupowania jest naprawa miasta, a cały ten proces będzie realizowany pod hasłem „Wspólnie naprawimy Gdynię”. Dodał też, że kampania wyborcza rozpocznie się już wkrótce.

    W przypadku zwycięstwa Dudziński planuje przegląd umów najmu w magistracie, naprawę dróg, odzyskanie miejsc parkingowych i zaniechanie zmian w planie zagospodarowania przestrzennego dla Parku Rady Europy. Jak sam zaznacza, jego celem jest sprawna działalność miasta.

    Marek Dudziński (32 lata) ma wykształcenie politologiczno-ekonomiczne i od 2018 roku zasiada w Radzie Miasta. Oprócz niego w wyborach startują także obecny prezydent Wojciech Szczurek, Aleksandra Kosiorek z Federacji Gdyński Dialog oraz Tadeusz Szemiot z PO.

  • w

    Sześciu mężczyzn dźgniętych nożem przed klubem w Gdańsku (www.rmf24.pl)

    W sobotę w nocy doszło do niebezpiecznej sytuacji przed klubem przy ulicy Elektryków w Gdańsku. Jak informują policjanci, w wyniku ataku nożem obrażenia odniosło sześć osób. W sprawie zatrzymano dwóch podejrzanych. Policja bada okoliczności tego incydentu.

    Według informacji przekazanej przez oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, dyżurny przyjął zgłoszenie o ataku na sześć osób przed klubem przy ul. Elektryków w Gdańsku. Atak nastąpił 24 lutego około godziny 1:30.

    W wyniku napaści pięć osób trafiło do szpitala, a jedna wróciła do domu po udzieleniu pomocy medycznej.

    Sprawne działania policyjne pozwoliły zatrzymać dwóch podejrzanych, którymi są 24-letni Węgier i 30-latek z Elbląga. W trakcie zatrzymań u jednego z podejrzanych znaleziono nóż, którego prawdopodobnie użył podczas ataku na sześciu mężczyzn.

    Na miejsce przybył prokurator, a policja zabezpieczyła ślady, zgromadziła materiał dowodowy, przesłuchała świadków i przeprowadziła dokumentację fotograficzną. Dochodzenie w sprawie nadal trwa, a policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia okoliczności tego incydentu.

  • w

    Czarnek, Wąsik i Kamiński odwiedzili Lublin w ramach „Spotkań Wolnych Polaków” (kurierlubelski.pl)

    W sobotę wieczorem w Lublinie miało miejsce spotkanie z politykami PiS, na którym pojawili się m.in. Przemysław Czarnek, Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik oraz kandydat na prezydenta miasta Robert Derewenda. Zgromadzenie odbyło się w ramach programu „Spotkań Wolnych Polaków”.

    Była to kolejna wizyta przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie pod kątem „Spotkań Wolnych Polaków”. Spotkanie z politykami PiS odbyło się w Sali Kinowej CSK, przy Placu Teatralnym. Zwolennicy partii przybyli tak tłumnie, że nie wszyscy zmieścili się w sali.

    Wśród głównych gości wydarzenia znaleźli się Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik – byli szefowie MSWiA, którzy zostali skazani na dwa lata więzienia za przekroczenie uprawnień. Spotkanie zasiliło również lokalne środowisko prawicowe, m.in. Przemysław Czarnek, Jan Kanthak, a także Robert Derewenda – kandydat na prezydenta Lublina z ramienia PiS, który cieszył się głośnym poparciem ze strony uczestników.

    Wypowiedzi polityków nawiązywały do decyzji Donalda Tuska o wpisaniu przejść granicznych na listę infrastruktury krytycznej w związku z sytuacją na Ukrainie. Przemysław Czarnek ostro skrytykował tę decyzję, widząc w niej działanie przeciwko polskim rolnikom i społeczeństwu.

    W swojej wypowiedzi Czarnek odniósł się również do zagrożeń ze strony Ukrainy, w kontekście wypowiedzi szefa ukraińskiego rządu dotyczących możliwych środków odwetowych. Zaproponował nawet, że Ukraina mogłaby zrekompensować Polsce wydatki na utrzymanie szkół dla dzieci ukraińskich oraz pomoc militarną.

Załaduj więcej
Gratulacje. To już koniec internetu.