Przed warszawskim Torem Wyścigów Konnych Służewiec odbył się protest przeciwko stosowaniu tzw. tongue-tie, czyli wiązaniu końskich języków do żuchwy. Organizacje prozwierzęce i aktywiści domagali się całkowitego zaprzestania tej praktyki wobec koni startujących w gonitwach, niezależnie od rodzaju materiału czy sposobu mocowania. Protest zorganizowano w dniu Wielkiej Warszawskiej, a uczestnicy przynieśli ze sobą transparenty z hasłami sprzeciwiającymi się wiązaniu języków zwierząt.
Przedstawiciele organizacji twierdzą, że mimo obowiązującego zakazu praktyka nadal jest stosowana. Ewa Leszczyńska, prezeska fundacji Przyjaciel Zwierz, przekonywała, że jej organizacja posiada dokumentację przypadków koni startujących ze związanymi językami, a celem protestu jest definitywne zakończenie tej metody. Jak podkreślała, po zawiadomieniu złożonym przez organizacje dnia 1 września Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów wszczęła postępowanie dotyczące podejrzenia znęcania się nad końmi.
Sprawa obejmuje 14 czynów dotyczących 14 koni. Organizacje chcą, aby śledczy zbadali stosowanie tongue-tie i odpowiedzialność osób, które dopuszczają zwierzęta w takim stanie do gonitw. Maria Januszczyk ze stowarzyszenia Prawnicy na Rzecz Zwierząt twierdzi, że metoda ma na celu unieruchomić język konia. Organizacje oceniają, że taka praktyka może oznaczać znęcanie się nad zwierzętami.
Protestujący wskazują również na potencjalne konsekwencje zdrowotne stosowania tongue-tie. Według organizacji prozwierzęcych metoda może powodować u koni ból, stres, urazy języka, obrzęki, zaburzenia krążenia i uszkodzenia tkanek, a w najcięższych przypadkach także martwicę lub częściową utratę języka. Podkreślają przy tym, że katalog zachowań uznawanych za znęcanie się nad zwierzętami ma charakter otwarty, więc ocena konkretnego przypadku może zależeć od ustaleń śledztwa.
Postępowanie prokuratury jest na razie na etapie weryfikowania podejrzeń i odpowiedzialności poszczególnych osób. Organizacje prozwierzęce domagają się całkowitego odejścia od wykorzystywania tongue-tie podczas wyścigów na Służewcu, powołując się na obowiązujące przepisy oraz argumenty dotyczące dobrostanu koni.

