Pierwsza tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa nie przyniosła rozstrzygnięcia. Według oficjalnych wyników Łukasz Gibała otrzymał 36,38 proc. głosów, a Monika Piątkowska 29,91 proc. Para kandydatów zmierzy się teraz w drugiej turze zaplanowanej na 11 października. Frekwencja w pierwszym głosowaniu wyniosła 43,5 proc.
Po ogłoszeniu wyników Gibała podkreślał, że jego komitet startował bez partyjnego szyldu i przedstawiał swój rezultat jako sukces kampanii prowadzonej poza dużymi strukturami politycznymi. Mówił, że samorząd powinien być oddzielony od ogólnopolskiej polityki. Odnosił się również krytycznie do obecności polityków z Warszawy w Krakowie.
Kandydat zapowiedział, że już następnego dnia rano pojawi się na Rondzie Mogilskim. O godzinie 6:45 zamierzał rozdawać mieszkańcom Krakowa obwarzanki, dziękować za udział w wyborach i zachęcać do głosowania w drugiej turze. Kampanię przed ponownym głosowaniem określał jako dalszą walkę o „Kraków dla mieszkańców”.
W swoich wystąpieniach Gibała mówił również o potrzebie zmian w funkcjonowaniu krakowskiego samorządu. Wśród podnoszonych przez niego kwestii znalazły się zapowiedzi „przywrócenia normalności”, przeprowadzenia audytów i rozliczeń oraz ograniczenia wpływu partyjnej polityki na miasto.
fot. Łukasz Gibała / Kraków


