Warszawskie zoo ma powody do świętowania – 11 lipca przyszły tam na świat aż trzy irbisy śnieżne. Teraz ogród zoologiczny podzielił się tą wspaniałą informacją na Facebooku. Wśród maluchów są dwie samiczki i samczyk, a zarówno młode, jak i ich mama Suri mają się dobrze. Pracownicy ogrodu zoologicznego mogli już sprawdzić kondycję kociąt, zważyć je oraz potwierdzić ich płeć.
W tym roku wszystkie młode otrzymały imiona rozpoczynające się na literę S. Samiczki nazwano Saathi, co w języku hindi oznacza towarzysza, przyjaciela lub partnera, oraz Shishę – od nazwy himalajskiego ośmiotysięcznika Shisha Pangma. Samczyk otrzymał imię Shapura, wywodzące się z języka perskiego i oznaczające „syna królewskiego” lub „potomka króla”.
Kocięta bardzo szybko rosną i z ważących zaledwie kilkaset gramów maluchów stały się już rozrabiakami o wadze ponad czterech kilogramów. Coraz chętniej poznają otoczenie, bawią się ze sobą, wspinają na mamę i niszczą zabawki, a Suri cierpliwie znosi ich coraz bardziej energiczne harce. Małe irbisy nadal piją mleko, ale zaczynają również próbować mięsa.
Odwiedzający warszawskie zoo będą musieli poczekać na spotkanie z irbisami. Maluchy czeka jeszcze jedno szczepienie, dlatego pozostaną przez pewien czas w pomieszczeniach wewnętrznych.
Irbis śnieżny, nazywany również panterą śnieżną, to górski kot występujący w Azji Środkowej, doskonale przystosowany do życia w wysokich, skalistych terenach. Ze względu na fakt, że bardzo trudno spotkać go w naturalnym środowisku, bywa określany przez lokalne społeczności mianem „Ducha Gór”.
fot. Warszawskie ZOO / Facebook

